Zobacz pełną wersję : Wybór systemu ? Canon, Nikon, Sony a może inny?
August68
20-05-2026, 18:49
Apage... apage ... SO(ny)tanas...
Masz dwa aparaty, a zostaniesz z jednym... no gdzie tu sens? ;-)
grissley
20-05-2026, 19:00
Szatan się odezwał. Kusi: weź sprzedaj A7III i A7RIII i bierz A7V.
Głupio gada.
Prawda?
Raz się żyje...
KadryZpodróży
20-05-2026, 19:16
Wchodzę na forum dość często ale takiego ruchu w jednym wątku to dawno nie było...tyle stron do przeczytania no szanuje, szanuje.
ToTom jeśli wykorzystasz zalety A7V to warto się pokusić o taką zmianę ale pamiętaj masz dwa dobre body a to często jest zwyczajnie wygodniejsze niż przepinanie obiektywów. Nie wiem czy fotografujesz ptaki czy sport wtedy taki upgrade miałby sens do krajobrazu czy portretu w życiu bym nie zmieniał.
No jakoś tak wyszło, że mam A7III i A7RIII, które to uważam za aparaty doskonałe. Poważnie. Pamiętam, jak po przejściu z EM1mk3 nie umiałem trzymać A7. Ale się przełamałem.
No i mam A7C2 - w sumie to nim się teraz najwięcej bawię. Wizjer z boku to doskonałe rozwiązanie. Cholera, w cenie A7V jest A7CR...
Szatan mówię Wam. Szatan...
A wszystko przez to, że kliknąłem na wycenę w cyfrowe i za moje fanty, co je planowałem puścić, miałbym mniej więcej A7V...
Zdziwili mnie pozytywnie kwotami.
KadryZpodróży
20-05-2026, 19:40
Nie wiem jak mam Ci przemówić do rozumu bo sam, w końcu, nie jestem dobrym przykładem na tym polu :mrgreen:
A7V i A7CR to zupełne inne puszki - tutaj wybór jest prosty R to rozdzielczość ale pamiętaj te 60 mpix pokazują wady większości szkieł...poza tym ta matryca nie jest mistrzem DR a tutaj spora część dyskusji dotyczyła jaki to wspaniały jest nowy sensor w modeli A7V.
Zastanów się na spokojnie co fotografujesz i czy potrzebne są dane zalety konkretnej puszki.
No jakoś tak wyszło, że mam A7III i A7RIII, które to uważam za aparaty doskonałe. Poważnie. Pamiętam, jak po przejściu z EM1mk3 nie umiałem trzymać A7. Ale się przełamałem.
No i mam A7C2 - w sumie to nim się teraz najwięcej bawię. Wizjer z boku to doskonałe rozwiązanie. Cholera, w cenie A7V jest A7CR...
Szatan mówię Wam. Szatan...
A wszystko przez to, że kliknąłem na wycenę w cyfrowe i za moje fanty, co je planowałem puścić, miałbym mniej więcej A7V...
Zdziwili mnie pozytywnie kwotami.
Biorąc pod uwagę, że masz jeszcze a7CII - ja bym poszedł w zamianę a7III+a7RIII na a7V.
Wymieniaj... wymieniaj... wymieniaj. :mrgreen:
cybulski
20-05-2026, 19:58
I wyjdzie, że niepotrzebnie wywołałem wilka z lasu tym DR a7v.
A zwracam uwagę na ten parametr, bo to nie jest tak jak tu piszą niektórzy użytkownicy, że obecnie to już ten parametr jest wysoko i wszystko lovely i bez znaczenia.
Otóż mam złą wiadomość - ten parametr ma znaczenie.
Mam starszego Canona R więc wiem na co go stać a to są porównywalne DRy jak Z6iii więc obecnie w 2026 bym nie kupił takich wartości DR bo widzę różnicę między R a tym jakie są elastyczne rawy R5 czy A7iii.
I ma znaczenie jeśli na tym wykresie (https://www.photonstophotos.net/Charts/PDR.htm#Canon%20EOS%20R,Canon%20EOS%20R5,FujiFilm% 20GFX%20100S%20II,Nikon%20Z%206III,Nikon%20Z%208,S ony%20ILCE-7M3,Sony%20ILCE-7M5)jest różnica nawet pół działki a działka to już różnica znacząca. Odnoszę się do okolic iso 100 bo tego najczęściej używam i tam różnica to działka, a to już różnica która ma znaczenie a między a7v będzie prawie dwie działki różnicy.
Będziecie się śmiać, ale uważam, że usunięcie dedykowanego pokrętła od korekty naświetlenia to głupota.
W tych nowych aparatach, zakładając, że mam obiektywy z pierścieniem przysłony, mam teraz 5 pokręteł.
Tylko że mam nawyk, że podnoszę aparat i patrzę na przysłonę (od razu sobie ustawiam jaką planuję) i właśnie na korektę (bo też mniej więcej wiem, co będę potrzebować).
Aparat idzie do oka, po drodze się uruchamia. I zostaje sama przyjemność, czyli kadrowanie.
W A7C2 muszę najpierw sprawdzić w wizjerze jaka korekta została po poprzednim zdjęciu.
A ponieważ fotografuję na A i z autoISO to nie używam 3 z tych 5 pokręteł w ogóle. Nawet jak robię na M to i tak potrzebuję 3 z 5.
Moim zdaniem głupia zmiana.
cybulski
20-05-2026, 20:17
To tak jak ja nie lubię jak nie ma dedykowanego przycisku do AEL :)
No przyzwyczajenie i wolę jak jest niż gdzieś tam programować.
Widzę na obrazku że a7v ma tam dwa tyle kółka, chodzi o to że działki nie ma na żadnym?
No niezdedy brak górnego ekranika to wada niewybaczalna Sony :D
A już lumix to w ogóle, brak ekranika i dedykowanego AEL. Skreślony.
I wyjdzie, że niepotrzebnie wywołałem wilka z lasu tym DR a7v.
A zwracam uwagę na ten parametr, bo to nie jest tak jak tu piszą niektórzy użytkownicy, że obecnie to już ten parametr jest wysoko i wszystko lovely i bez znaczenia.
Otóż mam złą wiadomość - ten parametr ma znaczenie.
Mam starszego Canona R więc wiem na co go stać a to są porównywalne DRy jak Z6iii więc obecnie w 2026 bym nie kupił takich wartości DR bo widzę różnicę między R a tym jakie są elastyczne rawy R5 czy A7iii.
I ma znaczenie jeśli na tym wykresie (https://www.photonstophotos.net/Charts/PDR.htm#Canon%20EOS%20R,Canon%20EOS%20R5,FujiFilm% 20GFX%20100S%20II,Nikon%20Z%206III,Nikon%20Z%208,S ony%20ILCE-7M3,Sony%20ILCE-7M5)jest różnica nawet pół działki a działka to już różnica znacząca. Odnoszę się do okolic iso 100 bo tego najczęściej używam i tam różnica to działka, a to już różnica która ma znaczenie a między a7v będzie prawie dwie działki różnicy.
To w końcu ten DR jest jednak taki ważny? Przecież podobno 6D i 5DIII były już wystarczające. Przypominają mi się heheszki, że nikoniarze nie potrafią poprawnie naświetlać, dlatego potrzebują matrycy z gumy. Ja akurat nigdy nie wchodziłem w te przepychanki, ale miałem D600/D800/D750 i wiem jak można było ciągnąć bezkarnie cienie. Tak to wtedy wyglądało:
https://www.photonstophotos.net/Charts/PDR.htm#Canon%20EOS%205D%20Mark%20III,Canon%20EOS% 206D,Canon%20EOS%206D%20Mark%20II,Nikon%20D600,Nik on%20D750,Nikon%20D810
96014
cybulski
20-05-2026, 20:47
Tak, wiem jak było, miałem kilka lat D610 oraz krótko ostatni rok d750.
To były bdb matryce. Powinni kontynuować Z7 z max DRem, nie odpuszczać tego parametru, poprawić af w tym body.
Nikon zawsze slynął z tego, że robił najlepsze aparaty. Dużo funkcji, max DR.
Nawet było powiedzenie że Nikon umie robić aparaty a Canon szkła :D
Jakieś wtopy były, ale kto ich nie miał.
Wiec nie rozumiem dlaczego w ML raptem z tym DR spadli poniżej Canona i Sony.
Moim zdaniem to błąd. A świadomi kupujący, niezapatrzeni w nazwę na aparacie, są bezlitośni.
KadryZpodróży
20-05-2026, 21:21
I wyjdzie, że niepotrzebnie wywołałem wilka z lasu tym DR a7v.
A zwracam uwagę na ten parametr, bo to nie jest tak jak tu piszą niektórzy użytkownicy, że obecnie to już ten parametr jest wysoko i wszystko lovely i bez znaczenia.
Otóż mam złą wiadomość - ten parametr ma znaczenie.
Mam starszego Canona R więc wiem na co go stać a to są porównywalne DRy jak Z6iii więc obecnie w 2026 bym nie kupił takich wartości DR bo widzę różnicę między R a tym jakie są elastyczne rawy R5 czy A7iii.
I ma znaczenie jeśli na tym wykresie (https://www.photonstophotos.net/Charts/PDR.htm#Canon%20EOS%20R,Canon%20EOS%20R5,FujiFilm% 20GFX%20100S%20II,Nikon%20Z%206III,Nikon%20Z%208,S ony%20ILCE-7M3,Sony%20ILCE-7M5)jest różnica nawet pół działki a działka to już różnica znacząca. Odnoszę się do okolic iso 100 bo tego najczęściej używam i tam różnica to działka, a to już różnica która ma znaczenie a między a7v będzie prawie dwie działki różnicy.
To ja się odniosę bo, że tak powiem mam bezpośrednie porównanie Z6III i Lumix S1II. Canon R też jest w mojej pamięci i pamiętam do dziś jak nie do końca byłem zadowolony z obróbki zdjęć z niego.
Matryce niby takie same jednak w Nikonie więcej było tych przepaleń, których nie dało się uratować. Panasonic zrobił to lepiej i to czuć, szczególnie przy obróbce. To nie są jakieś częste przypadki, a i nie ma to największego wpływu na sam odbiór zdjęcia ale mi osobiście daje większą frajdę przy wyciąganiu cieni czy świateł jak mam wszystko zachowane na jednym zdjęciu.
To tak jak ja nie lubię jak nie ma dedykowanego przycisku do AEL :)
No przyzwyczajenie i wolę jak jest niż gdzieś tam programować.
Mnie koledzy uczyli, że BBF = BFF, ja próbowałem, ale odpalanie AF za pomocą tylnego przycisku w Z5 jest bezużyteczne przez paskudnie niską responsywność aparatu. Często muszę korzystać z punktowego AF, przez co kciukowi jest bliżej do wybieraka niż do przycisku. Do tego, jak zwolnię spust wciśnięty do połowy, to zaczyna się pokaz zdjęć, które wykonałem, a przełączanie pomiędzy tymi widokami jest długie. Przywróciłem więc start AF pod spust migawki. Ty natomiast używasz poważnych aparatów. Co stoi na przeszkodzie, żeby odpalać AF kciukiem, a AE-L spustem migawki wciśniętym do połowy?
Będziecie się śmiać, ale uważam, że usunięcie dedykowanego pokrętła od korekty naświetlenia to głupota.
W tych nowych aparatach, zakładając, że mam obiektywy z pierścieniem przysłony, mam teraz 5 pokręteł.
Tylko że mam nawyk, że podnoszę aparat i patrzę na przysłonę (od razu sobie ustawiam jaką planuję) i właśnie na korektę (bo też mniej więcej wiem, co będę potrzebować).
Aparat idzie do oka, po drodze się uruchamia. I zostaje sama przyjemność, czyli kadrowanie.
W A7C2 muszę najpierw sprawdzić w wizjerze jaka korekta została po poprzednim zdjęciu.
A ponieważ fotografuję na A i z autoISO to nie używam 3 z tych 5 pokręteł w ogóle. Nawet jak robię na M to i tak potrzebuję 3 z 5.
Moim zdaniem głupia zmiana.
Kurde, jakby aparat miał taki ekranik LCD, który który praktycznie nie pobiera prądu na górze, a zerkasz i wiesz co masz nastawione, to by pewnie było super. Co prawda tylko zgaduję, bo też nie mam ;)
cybulski
20-05-2026, 21:34
Przyzwyczajeń się nie zmieni w moim wieku. Przy migawce mam blokadę obu af i AE ale korzystam często z blokady AE osobno, mam ustawione tak że wciskam i trzyma parametry expo bez konieczności trzymania przycisku. To u mnie taki tryb M na chwilę, na kilka kadrów i zwalniam AE, bo na stałe korzystam z preselekcji przysłony. Dzięki temu nie muszę zmieniać trybu A na M. Szybkość.
A pod AfL mam przełączanie AF na ciągły. Tzn ciągły mam nonstop więc czasem tylko przełączam na afs.
W C działa ten setup dla mnie idealnie. Nie korzystam z ustawienia BBF w ogóle.
To ja się odniosę bo, że tak powiem mam bezpośrednie porównanie Z6III i Lumix S1II. Canon R też jest w mojej pamięci i pamiętam do dziś jak nie do końca byłem zadowolony z obróbki zdjęć z niego.
Matryce niby takie same jednak w Nikonie więcej było tych przepaleń, których nie dało się uratować. Panasonic zrobił to lepiej i to czuć, szczególnie przy obróbce. To nie są jakieś częste przypadki, a i nie ma to największego wpływu na sam odbiór zdjęcia ale mi osobiście daje większą frajdę przy wyciąganiu cieni czy świateł jak mam wszystko zachowane na jednym zdjęciu.
Masz możliwość wrzucenia zdjęcia, gdzie brakuje DR, żeby mocniej pociągnąć cienie? Nie jest to post w stylu "pics or didn't happen", a zwykłe zaspokojenie ciekawości. A ruszło mnie, bo ja w bieda-aparacie (przy wyborze korpusu nawet nie spojrzałem na DR, może trochę lamersko) cienie ciągnę do granic - moim zdaniem - absurdu. Często muszę odejść od kompa i wrócić za chwilę, żeby stwierdzić, że "kruca fux to wygląda jak HDR". Sytuacje, w których rzeczywiście pojawiała się czarno-granatowa papka, to tylko te, gdzie po prostu schrzaniłem zdjęcie. Ale do brzegu. W jakich ujęciach brakuje zakresu tonalnego do wyciągnięcia cieni? W sensie, ja też bym chciał nocne niebo cyknąć z gwiazdami na jednym kadrze, ale teog chyba nawet mk. V nie potrafi.
cz4rnuch
20-05-2026, 21:50
...A zwracam uwagę na ten parametr, bo to nie jest tak jak tu piszą niektórzy użytkownicy, że obecnie to już ten parametr jest wysoko i wszystko lovely i bez znaczenia...No skoro tak piszą to pewnie dla nich to już jest bez znaczenia. Wszystko na rynku jest wystarczająco dobre. Tak jak dla ciebie np. niepotrzebnie przyspiesza się fpsy, bo przecież 10 to już w zupełności każdemu wystarczy, a ktoś inny pisał, że niepotrzebne te super rozdzielcze szkła, bo przecież fotografia to coś mistycznego i nikomu do szczęścia nie potrzeba tego detalu. Najśmieszniejsze, że każdy z was ma rację. Ty potrzebujesz DR, bo w plenerze portrety cykasz, ale dla fotografa sportowego ma to mniejsze znaczenie, za to chętnie zamieni 10 na 30 fpsów. Koledzy ezoteryczni będą robić pleśniakami, bo kochają ten look i nutkę niepewności, ale są też np. fotografowie pierza, którzy potrzebują detalu by ich zdjęcia nabrały rozmachu. Itd. itp.
Tak, wiem jak było, miałem kilka lat D610 oraz krótko ostatni rok d750.
To były bdb matryce. Powinni kontynuować Z7 z max DRem, nie odpuszczać tego parametru, poprawić af w tym body.
Z9/Z8 jak na pierwszego stackeda w Nikonie też był sensownie oprogramowany. Zobacz jak w ES wypada Canon R5 i R5II. Przy mechanicznej (której Nikon nie ma) różnica mała jest, ale znowu Canon ma wbudowaną redukcję szumów w RAW. Aktualnie przy możliwościach AI taka różnica nie robi (przynajmniej na mnie) wrażenia. Za czasów DSLR dysproporcja była dużo większa - czyż nie?
Ja bym nie zamienił matrycy Z9 na taką z Z7. Ale to ja.
O tej przewadze Canona piszesz?
96016
//edit
zapomniałem o linku:
https://www.photonstophotos.net/Charts/PDR.htm#Canon%20EOS%20R5(ES),Canon%20EOS%20R5%20Ma rk%20II,Canon%20EOS%20R5%20Mark%20II(ES),Nikon%20Z %208
grissley
20-05-2026, 22:15
To ja jeszcze taki wykresik wrzucę:
96017
;)
cybulski
20-05-2026, 22:20
Canonem R5 nie zrobiłem żadnego zdjęcia na elektronicznej migawce i raczej nie planuję.
ES parametr jest dla mnie nieistotny, nie używam trybu cichego ani elektronicznej kurtyny czy jak to tam się nazywa, pełna mechaniczna only.
R5 mk2 ma niższy DR niż pierwszy, ja mam pierwszego, też tego nie rozumiem dlaczego wypuszczają matryce o niższym DR w drugiej wersji i nie jestem jedyny wśród Canonierow którzy tak myślą.
Tutaj napisałem co dla mnie ważne i tego się trzymam https://forum.nikoniarze.pl/threads/320485-Wyb%C3%B3r-systemu-Canon-Nikon-Sony-a-mo%C5%BCe-inny/page46#post4359176
Zresztą, jestem w jakimś systemie który uważam za jeden z lepszych :) ale to nie jest tak, że będę się upierał jeśli pojawi się cos lepszego, w moim budżecie. U mnie nie ma przywiązania do marki, są przyzwyczajenia jakieś ale brak sentymentów.
Zresztą Fuji wyprzedałem w całości a miałem tego dużo, kiedyś wyprzedałem Nikona bo mnie zdenerwował.
Canon na ten moment mi siedzi, Sony też. Ale jak cos chłopaki popsują albo okaże się że nie są już najlepsi, to nie będzie sentymentów :D
Bo to ja im placę...dopóki są najlepsi, a nie oni mi.
cz4rnuch
20-05-2026, 22:44
Abstrahując już od tego ile komu tego DR potrzebne i czy Z9 ma go wystarczająco dużo to może jednak z czysto marketingowego punktu widzenia błędem było wyrzucenie mechanicznej migawki? Bez niej jest taniej, ale też można się nad Nikonem pastwić, że to jakiś regres w DR. Niezależnie od tego czy to istotna różnica czy nie i czy to w ogóle ma większe znaczenie.
...R5 mk2 ma niższy DR niż pierwszy, ja mam pierwszego, też tego nie rozumiem dlaczego wypuszczają matryce o niższym DR w drugiej wersji i nie jestem jedyny wśród Canonierow którzy tak myślą...Wypuszczają taką, bo życie to sztuka kompromisu. Kara w kwestii DRu przy zastosowaniu matrycy typu stack wielka nie była, za to aparat jest dużo bardziej wszechstronny i przede wszystkim, o co także na Canona wylano wiadro pomyj, podgonił i to bardzo mocno w video. No i skoro przeniesiono nacisk na migawkę elektroniczną to ta już nie jest traktowana po macoszemu jak w pierwszym R5 i dostaje pełne 14 bitów w miejsce 12. Tutaj DR względem pierwszego R5 chyba nie spada a właśnie rośnie.
krzysztofz24
20-05-2026, 23:22
Co wy z tym DR w nowoczesnych aparatach.
To jest jaka masakra, jak komuś nawet i skromne 8EV rozpiętości tonalnej bedzie za mało :D
Co to za kompozycja lub oświetlenie że potrzeba więcej niż powiedzmy 10EV?
Juz Ci wyjasniam:-). Rozpietosc tonalna matrycy to bardzo ostotna czesc technicznych parametrow aparatu.
I dziwne troche jest jak producenci aparatow wypuszczaja nowsze body i ma gorsze osiagi pod tym aspektem.
Ofc wszystko jest kwestia indywidualnych preferencji, jakie foto sie robi.
Np foto produktowa (wiem bo robilem, ofc sa wyjatki ale zasadniczo foto produktowa to fotografia ze swiatlem jakei sobie stworzymy, a mozemy to zrobic dobrze;-)) tu nie trzeba duzej rozpietosci, tam ma sie wszystko pod kontrola, oswietlenie, kontre, tlo. Tak mozna ustawic ze kazdy aparat da rade.
A gdzei potrzeba jak najwiecej rozpietosci?
W krajobrazie, szczegolnie przy zdjeciach ze sloncem w kadrze lub pod slonce. I ofc nie chodzi mi o to zeby nie wypalic slonca bo to niemozliwe, ale jego okolice zeby mialy jak najwiecej informacji, zeby to nie byla rozlana przeplaona plama.
Jako ze najbardziej lubie fotografowac wlasnei taki krajobraz to moglbym ci podac dziesiatki przykladow kiedy 8EV nie starcza lub ledwo starcza.
Np pod slonce jak sie skrza promienei na tafli wody lub lodu, ostre slone zima w gorach i snieg, zeby tam byla informacja jakas na tym sniegu a nie tylko papka.
Wszelkie zachody, wschody, informacje na chmurach w okolicach slonca. Po deszczu np bardzo wiele powierzchni odbija swiatlo dodatkowo. To naprawde mozna by mnozyc;-)
Kazde dodatkowe 0,5EV rozpietosci oszczedza pozneij zmudnej obrobki, odzyskiwania z cienia, gaszenia swiatel czy kombinacji z duzym niedoswietleniem sceny a pozniej wyciaganiem.
Ja np organoleptycznei nienawidze suwaka "rozjasnij cienie", bo strasznei splaszcza scene. Wszystko zalatwiam lokalnymi korektami EV. 9Aha, tylko funkcji D-lightning bardziej nienawidze;-) )
I to ma znaczenei ile trzeba czasem dlubac. Fajnei jest meic lepszy materiakl wyjsciowy gdzie jest lepsza tonalnosc juz na wejsciu do obrobki.
Ja moglbym odpusci wiele rzeczy w aparacie, a niech sobie Af bedzie wolniejszy. Ale rozpietosc tonalna EV to moj numer 1.
Abstrahując już od tego ile komu tego DR potrzebne i czy Z9 ma go wystarczająco dużo to może jednak z czysto marketingowego punktu widzenia błędem było wyrzucenie mechanicznej migawki? Bez niej jest taniej, ale też można się nad Nikonem pastwić, że to jakiś regres w DR. Niezależnie od tego czy to istotna różnica czy nie i czy to w ogóle ma większe znaczenie.
Chyba nie. Dla mnie brak migawki mechanicznej to zaleta i preferuję takie aparaty. Dopłaciłbym za jej brak. Wkurzam się że w Sony A1 ciągle jest migawka mechaniczna, ani razu jej nie użyłem. Nie twierdzę że mam rację, chcę tylko pokazać że pewna część rynku może podzielać mój punkt widzenia i to niweluje tych dla których brak migawki mechanicznej w Z9 jest minusem.
Jak na moje odczucia to z marketingowego punktu widzenia taka nowinka jak brak migawki mechanicznej raczej jest plusem niż minusem a w najgorszym razie wychodzi na zero.
1. Nikon w ML zapomniał o DR??? Z7 (i Z7 II) ma praktycznie matrycę z D850 czyli przez lata nie do pobicia.
2. Jeżeli aparat ma mniej Mpx (A7 III) to nic dziwnego że ma lepsze DR od sprzętu mającego 45 Mpx i w dodatku z szybkim odczytem. To nie kwestia firm tylko określonych parametrów, które mają swoje konsekwencje. Także w DR.
3. Canon z legendarną optyką. Nikon też ma legendarną, Leica, Zeiss też i można tak dalej wymieniać.
A pod AfL mam przełączanie AF na ciągły. Tzn ciągły mam nonstop więc czasem tylko przełączam na afs.
Można w Nikonach przypisać przyciskowi funkcję, żeby "wymusić" w aparacie, aby przechodził od razu do trybu np. AF-S bez względu na to w jakim trybie autofocus aparat aktualnie pracuje?
- - - - kolejny post - - - - - -
Juz Ci wyjasniam:-). Rozpietosc tonalna matrycy to bardzo ostotna czesc technicznych parametrow aparatu.
I dziwne troche jest jak producenci aparatow wypuszczaja nowsze body i ma gorsze osiagi pod tym aspektem.
Ofc wszystko jest kwestia indywidualnych preferencji, jakie foto sie robi.
Np foto produktowa (wiem bo robilem, ofc sa wyjatki ale zasadniczo foto produktowa to fotografia ze swiatlem jakei sobie stworzymy, a mozemy to zrobic dobrze;-)) tu nie trzeba duzej rozpietosci, tam ma sie wszystko pod kontrola, oswietlenie, kontre, tlo. Tak mozna ustawic ze kazdy aparat da rade.
A gdzei potrzeba jak najwiecej rozpietosci?
W krajobrazie, szczegolnie przy zdjeciach ze sloncem w kadrze lub pod slonce. I ofc nie chodzi mi o to zeby nie wypalic slonca bo to niemozliwe, ale jego okolice zeby mialy jak najwiecej informacji, zeby to nie byla rozlana przeplaona plama.
Jako ze najbardziej lubie fotografowac wlasnei taki krajobraz to moglbym ci podac dziesiatki przykladow kiedy 8EV nie starcza lub ledwo starcza.
Np pod slonce jak sie skrza promienei na tafli wody lub lodu, ostre slone zima w gorach i snieg, zeby tam byla informacja jakas na tym sniegu a nie tylko papka.
Wszelkie zachody, wschody, informacje na chmurach w okolicach slonca. Po deszczu np bardzo wiele powierzchni odbija swiatlo dodatkowo. To naprawde mozna by mnozyc;-)
Kazde dodatkowe 0,5EV rozpietosci oszczedza pozneij zmudnej obrobki, odzyskiwania z cienia, gaszenia swiatel czy kombinacji z duzym niedoswietleniem sceny a pozniej wyciaganiem.
Ja np organoleptycznei nienawidze suwaka "rozjasnij cienie", bo strasznei splaszcza scene. Wszystko zalatwiam lokalnymi korektami EV. 9Aha, tylko funkcji D-lightning bardziej nienawidze;-) )
I to ma znaczenei ile trzeba czasem dlubac. Fajnei jest meic lepszy materiakl wyjsciowy gdzie jest lepsza tonalnosc juz na wejsciu do obrobki.
Ja moglbym odpusci wiele rzeczy w aparacie, a niech sobie Af bedzie wolniejszy. Ale rozpietosc tonalna EV to moj numer 1.
No dobrze, przekonałeś mnie tą argumentacją :)
Faktycznie w tego typu fotografii duża rozpiętość tonalna może być istotnym parametrem.
Ja po prostu w zasadzie nigdy nie zajmowałem się foto krajobrazowym na poważnie.
Mam dopiero zamiar zacząć uskuteczniać tego typu zdjęcia i oczywiście mam kilka pytań sprzętowych dotyczących tego zagadnienia 8) (ale to już założę za jakiś czas osobny wątek w tej sprawie i zapytam bardziej doświadczonych co i jak)
3/4 mojej fotografii to foto ludzi, gdzie przepalenia są albo nieistotne, albo wręcz dodają uroku (w mojej ocenie oczywiście)
https://www.flickr.com/photos/maciej_k/53552682182/in/dateposted-public/
https://www.flickr.com/photos/maciej_k/53553984845/in/dateposted-public/
https://www.flickr.com/photos/maciej_k/53098238324/in/dateposted-public/
Raczej inspirują mnie nazwijmy to "filmowe" kadry i sposoby oświetlania sceny, gdzie przepalenia i całkowite czernie są częścią zamysłu kompozycji.
Mój ulubiony styl filmowy to "noir"
Stąd moje rozumowanie jest (a w zasadzie to już było) takie, a nie inne :)
cybulski
21-05-2026, 07:33
Te dwa pierwsze zdjęcia to typowy przykład ze starych canonów gdzie brakowało DR aby poprawnie naswietlic całą scenę, przepaly nieba.
Tak, to prawda ale w tych dwóch pierwszych zdjęciach dodanie czegokolwiek w tle (chmury, niebo itp) jest w mojej ocenie zbędne. To by po prostu pozbawiło fotki tej "autentyczności", zrobiło z nich HDR, plastik aka filmy Marvela gdzie nie ma kompletnie żadnych przepaleń oraz niedoświetleń. Idealna sceneria, jak z gry komputerowej, pachnąca sztucznozą na kilometr :D
To jak z tym zaprogramowaniem przyciski w Nikonach?
cybulski
21-05-2026, 07:42
Tak, to prawda ale w tych dwóch pierwszych zdjęciach dodanie czegokolwiek w tle (chmury, niebo itp) jest w mojej ocenie zbędne. To by po prostu pozbawiło fotki tej "autentyczności", zrobiło z nich HDR, plastik aka filmy Marvela gdzie nie ma kompletnie żadnych przepaleń oraz niedoświetleń. Idealna sceneria, jak z gry komputerowej, pachnąca sztucznozą na kilometr :D
To jak z tym zaprogramowaniem przyciski w Nikonach?
Na Nikonie nie podpowiem.
Wiadomo że młodym parom trudniej byłoby sprzedać świetlaną przyszłość z mrocznym niebem :D
Pewnie nie zapobiegnę kolejnemu technicznemu tasiemcowi "DR w krajobrazie";) ale mimo wszystko spróbuję... liczy się scena i światło, obróbka ma uatrakcyjnić zdjęcie, wykresy zdjęcia nie zrobią. Lepiej o fotografii krajobrazowej rozmawiać na przykładzie zdjec niż wykresów.
cybulski
21-05-2026, 07:56
Pewnie nie zapobiegnę kolejnemu technicznemu tasiemcowi "DR w krajobrazie";) ale mimo wszystko spróbuję... liczy się scena i światło, obróbka ma uatrakcyjnić zdjęcie, wykresy zdjęcia nie zrobią. Lepiej o fotografii krajobrazowej rozmawiać na przykładzie zdjec niż wykresów.
To masz rację. Sprzęt to dopiero początek problemów.
Potem, niestety, wszystko zależy od nas :)
I to jest w tym nie w porządku, bo płacę wymagam, no i gdzie te wybitne foty, sprzęt sam nie robi? F*ck :D
O to to... najlepiej gdyby aparat robił na tym zielonym trybie auto, czemu to zlikwidowali?
cybulski
21-05-2026, 08:19
To ja się odniosę bo, że tak powiem mam bezpośrednie porównanie Z6III i Lumix S1II. Canon R też jest w mojej pamięci i pamiętam do dziś jak nie do końca byłem zadowolony z obróbki zdjęć z niego.
Matryce niby takie same jednak w Nikonie więcej było tych przepaleń, których nie dało się uratować. Panasonic zrobił to lepiej i to czuć, szczególnie przy obróbce. To nie są jakieś częste przypadki, a i nie ma to największego wpływu na sam odbiór zdjęcia ale mi osobiście daje większą frajdę przy wyciąganiu cieni czy świateł jak mam wszystko zachowane na jednym zdjęciu.
Z moich doświadczeń przez lata, wynikało, że
- Nikon lepiej gdy niedoświetlamy, aby nie zrobić przepału, cienie dobrze można wyciągnąć
- Canon odwrotnie, lekki przzepał jest do uratowania ale jak niedoświetlimy za bardzo to wyciąganie cieni jest gorsze niż w Nikonach
Chyba wynika to po prostu z innej filozofii obu firm. Jak jest obecnie w Nikonach tego nie wiem, ale z historycznego doświadczenia z Nikonami (lustra) odnośnie DR to mogę powiedzieć, że to zawsze były idealy.
Teraz przy ML Nikonów to już nie wiem jak to wygląda w praktyce ale skoro tak piszesz to pewnie tak jest. I potwierdzam, obróbka raw z R Canona to nie jest jeszcze to o co chodzi. Dopiero te nowsze konstrukcje są w porządku, mam tylko z nowych R5, mimo że już kilkuletni, to dopiero tutaj udało im się dobić do peletonu jesli chodzi o elastyczność raw tak rozumianą, moim zdaniem.
To jak z tym zaprogramowaniem przyciski w Nikonach?
Ta funkcja jest w duch krokach. Ja mam pod przednim Fn2 włączenie tej funkcji, ale trzeba wykonać dodatkowo obrót tylnego koła (S,C,M).
Przednie zmienia wielkość pola i tryby.
Jest jeszcze jeden myk z którego czasem korzystam, bo generalnie 99% to AFC, nie ma tego w instrukcji.
Jak włączysz powiększenie (ja mam ze względu na manuale na stałe pod Fn1 ) to to powiększenie zawsze jest w AFS
z polem PIN czyli mega precyzyjnie. Wygodnie jest ostrzyć przez AF-ON, wtedy masz zablokowaną ostrość do momentu zwolnienia.
Czasem na jasnych szkłach jak nie ma oka w kadrze to robię taką maniane, jest to szybsze niż kręcenie kółkami aby zminimalizować strefę AF.
cz4rnuch
21-05-2026, 08:36
Chyba nie. Dla mnie brak migawki mechanicznej to zaleta i preferuję takie aparaty...No to piszemy o dwóch różnych sprawach. Ty o zaletach, praktycznych aspektach a ja o marketingu, który także pomaga sprzedawać towary. Dobre się obroni, jak kiedyś mawiali, ale mawiają też że reklama dźwignią handlu. I mnie chodziło o to drugie czyli tak jak podkreśliłem w oderwaniu od aspektów użytkowych. Jestem niemal pewny, że ci którzy używają Z9 jakoś mocno nie cierpią z powodu braku mechanicznej, niektórzy jak ty nawet preferują takie rozwiązanie i skłonni byliby za to dopłacić (swoją drogą nie mogę się pozbyć porównania do jakiejś Leiki gdzie kupę kasy dopłacało się do funkcji w postaci usunięcia lcd z tylnej ścianki). Aspekty użytkowe odkładamy na bok. Z9 to aparat w oczach wielu wszystko mający. No, ale tak jak w tym temacie usunięcie mechanicznej migawki odbiło się (choć minimalnie) na DR. Przez co inni mogą się czepiać. O pracy z lampami nie napiszę, bo się na tym w ogóle nie znam. Już samo to, że coś usunęli marketingowo brzmi jak coś gorszego. Zapewne nie dla wszystkich. Po prostu się zastanawiam czy jednak lepszym rozwiązaniem nie byłoby zostawienie tej migawki, która przydaje się od czasu do czasu co jednocześnie powodowałoby, że ten aparat stałby się jeszcze bardziej uniwersalny, wszystko mający. Wiem oczywiście, że to by generowało dodatkowe koszty a niską cenę Z9, w porównaniu z konkurencją, także można sprzedać marketingowo.
cybulski
21-05-2026, 08:49
Mnie osobiście bardziej odpowiada podejście Sony niż Nikona.
Z jednej strony mają topowe wysokie modele do fotografii sportowej (A1, A9), gdzie faktycznie inaczej rokzładają sie priorytety w parametrach, ale też są modele wyważone, z wyśrubowanymi DRami, jak ten A7V czy modele z gęstą matrycą A7R.
Nie zapominam też o aparatach typowo pod filmowanie. Ktoś kto to kupuje konkretne modele, zakładam, jest świadomym użytkownikiem i wie czego potrzebuje konkretnie i gdzie może akceptować down'grejdy.
Nie podoba mi się po prostu filozofia "hybrydy" gdzie hybrydowość oznacza pójście w kierunku szybkości, czy też filmowania, kosztem maxmymalizacji parametrów pod zdjęcia.
Hybryda niech sobie będzie ale bez ucinania parametrów pod "stilsy", bo dla hybryd gdzie zrobiono coś kosztem DR mówię nie i nie położę tam pieniędzy.
Ta funkcja jest w duch krokach. Ja mam pod przednim Fn2 włączenie tej funkcji, ale trzeba wykonać dodatkowo obrót tylnego koła (S,C,M).
Przednie zmienia wielkość pola i tryby.
Jest jeszcze jeden myk z którego czasem korzystam, bo generalnie 99% to AFC, nie ma tego w instrukcji.
Jak włączysz powiększenie (ja mam ze względu na manuale na stałe pod Fn1 ) to to powiększenie zawsze jest w AFS
z polem PIN czyli mega precyzyjnie. Wygodnie jest ostrzyć przez AF-ON, wtedy masz zablokowaną ostrość do momentu zwolnienia.
Czasem na jasnych szkłach jak nie ma oka w kadrze to robię taką maniane, jest to szybsze niż kręcenie kółkami aby zminimalizować strefę AF.O! Cenne uwagi, nie widziałem o tym patencie z powiększeniem że wówczas aparat z automata przechodzi w tryb AF-S
Dzięki Mamrot! Leci piweczko :D
cybulski
21-05-2026, 09:51
Z moich doświadczeń przez lata, wynikało, że
- Nikon lepiej gdy niedoświetlamy, aby nie zrobić przepału, cienie dobrze można wyciągnąć
- Canon odwrotnie, lekki przzepał jest do uratowania ale jak niedoświetlimy za bardzo to wyciąganie cieni jest gorsze niż w Nikonach
Chyba wynika to po prostu z innej filozofii obu firm. Jak jest obecnie w Nikonach tego nie wiem, ale z historycznego doświadczenia z Nikonami (lustra) odnośnie DR to mogę powiedzieć, że to zawsze były idealy.
Teraz przy ML Nikonów to już nie wiem jak to wygląda w praktyce ale skoro tak piszesz to pewnie tak jest. I potwierdzam, obróbka raw z R Canona to nie jest jeszcze to o co chodzi. Dopiero te nowsze konstrukcje są w porządku, mam tylko z nowych R5, mimo że już kilkuletni, to dopiero tutaj udało im się dobić do peletonu jesli chodzi o elastyczność raw tak rozumianą, moim zdaniem.
Dodam jeszcze jedną rzecz.
Jak rozumiem te wykresy i tzw wyciąganie z cieni.
I toby się ogólnie zagadzało ze w Nikonach lepsze rezultaty można uzyskać lekko niedoświetlając ?
96021
Sumaryczny wynik "podbitki" i tak nie będzie lepszy niż prawidłowo naświetlony kadr np przy ISO 100.
Tak rozumiem zestawienie tych obu wykresów cuzamen do kupy.
Stąd moje rozumowanie jest takie, lepiej mieć zmaksymalizowany DR przy np ISO 100.
Przecież zawsze było wiadomo, że najlepiej mieć okolice iso 100, fotografować np na statywie, lub posiłkować się stabilizacją aby nie podbijać ISO bez potrzeby. No chyba że nie ma innego wyjścia.
Jeśli się mylę lub niepoprawnie interpretuje te wykresy to na pewno mnie naprowadzicie na właściwe rozumowanie :D
Recall shooting functions
Można zaprogramować przytrzymanie przycisku aby wywołać tą funkcję, którą wcześniej się konfiguruje aby było AF-S.
Może to Ci pomoże?
cybulski
21-05-2026, 10:52
Do swoich wcześniejszych rozważań, dodam, że podobnie mamy w szkłach jeśli chodzi o maksymalne wyniki ostrości.
Tak jak w aparatach okolice iso 100 to zazwyczaj max "dobroci", tak w szkłach mamy w okolicach f5.6, czasem f4 ale rzadziej.
Świadomy użytkownik (amator), dobrze jak zna mniej więcej charakterystyki swojej szklarni, jak też aparatu, aby móc maksymalnie wykorzystać to co posiada.
Z jednej strony da to na pewno więcej zadowolenia z kadrów a z drugiej, przy jasno określonych priorytetach, ograniczonym budżecie, można nie iść w najdroższe konstrukcje a wyciągać jednak bardzo dużo albo nawet więcej niż nieświadomie używając najprzedniejszych konstrukcji.
Wiem, to co napisałem to tak w tym stylu o niczym, powielanie oczywistości, niemal jak w tych artykułach interfoto :D
Trochę porozmawiałem z innymi fotografami w realu i w zasadzie utwierdziłem się w tym, że jeśli chodzi o IQ, to Nikon jest obecnie poza zasięgiem Canona. Oczywiście jest to tylko moje odczucie po obejrzeniu wielu plików i wydruków. Próbowałem kilka razy podejść do Canona, ale za każdym razem coś mi nie grało w plikach. Trudno mi to nawet jednoznacznie opisać, ale zdjęcia z Nikona wydają mi się bardziej naturalne i mają większą głębię. Wielu użytkowników Canona jest zadowolonych ze swoich aparatów i absolutnie to rozumiem. Ja jednak po latach fotografowania doszedłem do wniosku, że pliki z Nikona dają mi znacznie większy komfort obróbki. Ostatnio miałem okazję porównać zdjęcia z kilku korpusów różnych marek i po raz kolejny utwierdziłem się w przekonaniu, że Nikon oferuje najlepszą jakość obrazu. W Canonie przez filtr dolnoprzepustowy trzeba zawsze sztucznie podbijać ostrość.
cybulski
01-06-2026, 21:47
Do przyrody, krajobrazu to na pewno Nikon lepej niż Canon, łatwiej osiągnąć efekt mi się wydaje. Canon ma w krajobrazie te kolory jakby mniej nasycone, nie takie. Zresztą to pewnie musiałby ktoś się wypowiedzieć krajobrazowy czy od ptaków. Zresztą mi się zdjęcia krajobrazowe Kolegów od Nikona bardziej podobają niz z Canonow, mam wrażenie że to rozpoznaję :)
No np akustyk ale on pewnie Nikona nigdy nie miał, jego kolory są inne, niby kolorowo ale inaczej.., tak mi się zdaje, chociaż jego zdjęcia mi się też podobają.
Ale np mimo że te same matryce w 5dmk4 i R, to z R czasem kolory to jak gówno wychodzą, mówię jakie są moje wrażenia. Zresztą podobne zdanie ma chyba Kolega KartkizPodróży?
W Canonie przez filtr dolnoprzepustowy trzeba zawsze sztucznie podbijać ostrość.
W Nikonach też :)
Zanczy w tych z matrycą mniejszą niż 45Mpix.
cybulski
01-06-2026, 22:56
W Nikonach też :)
Zanczy w tych z matrycą mniejszą niż 45Mpix.
Już wyostrzyłeś wszystkie rogi :D ? ten luminar chyba z takim se nie da rady ... :)
https://live.staticflickr.com/65535/54182266751_209a5d11d5_h.jpg
krzysztofz24
01-06-2026, 23:40
Do przyrody, krajobrazu to na pewno Nikon lepej niż Canon, łatwiej osiągnąć efekt mi się wydaje. Canon ma w krajobrazie te kolory jakby mniej nasycone, nie takie. Zresztą to pewnie musiałby ktoś się wypowiedzieć krajobrazowy(....)
Kiedyś, dawno, mówię o czasach lustrzanek i jak jeszcze wstawiałem w miarę regularnie foty w dziale krajobraz.
To jedno zdjęcie górskie się spodobalo:-), parę osób pytało jak zrobiłem takie kolory, jak w Canonie:D
Odjalem żółtego.
W Canonie pewnie trzeba było czasem ocieplić, no ogólnie w drugą manke.
W koncu był żółty obóz i czerwony obóz.
Ani ta firma ani ta nie była super wierna w odwzorowaniu barw barw w krajobrazie, przynajmniej za czasów lustrzanek.
I tu i tu była interpretacja producenta...
Nikon pozwalał więcej odzyskać z cienia, a Canon jednak był trochę bliżej kolorów w punkt.
Takie jest moje zdanie.
P. S
A ogólnie to zmieniłem Nikona na Fuji dożywotnio i zdjęcia są na zasadzie "tak tam było dokładnie w punkt" a podkręcenie wizji autora jak mu się tam podoba, jest prostsze.
cybulski
02-06-2026, 06:47
Historycznie, miło wspominam program NX Capture, czy jakoś tak to się nazywało. Body Nikona plus ten program, to było to o co chodziło. Z rawów kolory wychodziły tak, że nie dało rady wtedy tego osiągnąć wyciągając do PS przez camera raw, przynajmniej mnie się wtedy nie udawało.
krzysztofz24
02-06-2026, 07:22
Historycznie, miło wspominam program NX Capture, czy jakoś tak to się nazywało. Body Nikona plus ten program, to było to o co chodziło. Z rawów kolory wychodziły tak, że nie dało rady wtedy tego osiągnąć wyciągając do PS przez camera raw, przynajmniej mnie się wtedy nie udawało.
Dokładnie, pełna zgoda.
NX miał bardzo wierne oddanie kolorów.
Porównanie przyrodnika.
Dużo dobrego o Z8 więc smacznego nikoniarze :D
https://youtu.be/MOpB_Q-qSjY?si=fAdrrpvn574CbLiJ
ale jednak AF Canona najlepszy.8-)
Każdy z nich ma swoje słabsze i lepsze strony ale najistotniejsze to nie są to duże różnice.
Gdyby tylko Z8 miał precapture w RAW to byłby kiler w tej cenie choć i tak już jest.
i koleje ciekawe porównanie
Nikon vs Sony (głównie A1 - pierwsza wersja do Z8 )
https://youtu.be/dCtCLnWwBbw?si=fpbozbVJJD79Z_vK
WOWo aparaty maja 10 ....11...wow...nawet ....12 EV w DR
a tymczasem podobno wystarcza od 6 do 8 ale "problem" jest bardziej złożony
bo jeszcze edycja oraz jest medium na którym oglądamy zdjęcia, papier, slajd, monitor/ekran, akomodacja ludzkiego oka.
dość dobrze wytłumaczone
https://youtu.be/uYOr6t8llgc?si=XDTm8XHHciccectW
Który aparat z wysokimi Mpix ?
https://youtu.be/WyhDZL0Sg1I?si=RqnFcYiDerSNYzCH
KadryZpodróży
12-07-2026, 21:09
Z tego grona wybór jest prosty i oczywisty. Nie patrząc na cenę Sony, dziękuję za uwagę.
cybulski
13-07-2026, 07:53
To dla odmiany porównanie maluszków R8, Z5ii, S9 24mpix.
https://youtu.be/HJtes7QLZtc?is=HpwNFYtIj-__-grK
KadryZpodróży
13-07-2026, 17:32
To też oglądałem. KOleś jest całkiem spoko, ja przynajmniej go lubię a to, że akurat materiał robił w Dolomitach no to moja morda się tylko cieszyła :)
Ten film świetnie pokazuje skrzywienie testerów w stronę systemu który zapewne używają.
Jak można mówić, że wyginanie palca w górę by sięgać kółko sterujące koło spustu jest wygodne i wygodniejsze niż w Nikonie gdzie prawie nie zmieniasz chwytu. No i ten plastik fantastik R8. W szkole mamy 5 szt. R8, by nie było że nie wiem o czym piszę.
- - - - kolejny post - - - - - -
WOWo aparaty maja 10 ....11...wow...nawet ....12 EV w DR
a tymczasem podobno wystarcza od 6 do 8 ale "problem" jest bardziej złożony
Wystarcza? Nawet 14 EV nie wystarczy by zarejestrować cos białego oświetlonego słońcem i w tym samym kadrze coś czarnego w cieniu.
Wyświetlanie to zupełnie inne zagadnienie niż rejestracja.
cybulski
15-07-2026, 07:27
Gdy kupowałem pierwszego Canona ML, wtedy R, też mi się zdawało że to kółko na górze będzie niewygodne.
Z czasem przywykłem. Ogólnie wygodniej jest jak to kółko z przodu. Z czasem przestałem na to zwracać uwagę i weszło.
Natomiast w Canonie, wygodniej ze spustem migawki jak mówi gość, ergonomiczne.
R8 miałem tylko raz w ręku więc o tym body za wiele nie wiem jak tam to wszystko na takim małym body jest z wygodą, pewnie dla wielu toto zbyt małe :D
Mnie to w ogóle nie podoba się design tych R6/R8/RP, wolę z ekranikiem na górze te puszki canona.
Jeśli chodzi o szczyt ergonomii przedniego kółka, to tutaj niepodzielnie rządzą Lumixy. W zasadzie palec jest na spuście i kółku jednocześnie :D
Ten film świetnie pokazuje skrzywienie testerów w stronę systemu który zapewne używają.
osobiscie jestem zdania, ze "obiektywne" opinie o ergonomii powinny byc zakazane pod grozba chlosty
z braku takiej realnej mozliwosci: dochodzac do punktu opinii czy porownania natychmiast przestaje czytac /ogladac, bo autorytet recenzenta spada do zera. a juz zwlaszcza jak to jest wypowiadanie autorytatywnych opinii o roznych systemach.
przy czym powiem z gory - czlowieka powyzej nie ogladalem, bo nie mam czasu ani sily sluchac o kompletnie mnie ziebiacych ficzerach wideo w aparatach, ktore ze wzgledu na swoja przymalosc (w relacji do pasujacych do nich uczciwych optycznie obiektywow), plastikowosc i mikroskopijne bateryjki mnie w ogole nie interesuja... tym bardziej, ze po 20 latach gmerania w korpusach Canona pomysl zmiany na Nikona (czy Sony czy Panasonic czy cokolwiek), nawet jesli bedzie umial szczekac i tanczyc... mnie kompletnie nie interesuje.
takie bunczucznie nazywane "porownania systemow" (jakich systemow? jesli mowa jest o jednym korpusie dostepnym dzisiaj, a system to sie buduje z roznych korpusow i obiektywow na lata i przez lata) czy nawet "aparatow podroznych" (jakich "aparatow"? podroznie samym korpusem bedziesz zdjecia robil?) to jeden wielki i nieskonczony bulszit.
jakies porownanie to mozna zrobic pomiedzy podstawowym kitem firm X/Y/Z w kontekscie konkretnych zastosowan. nie bojac sie rozrozniac miedzy prywatna opinia/odczuciem (wyraznie to zaznaczajac) a absolutnym pomiarem (jesli w ogole umie sie taki zrobic). i to jest jedyny chyba moment gdzie taka recenzja ma wartosc dodana - dla zupelnie zielonego uzytkownika, ktory nie ma przyzwyczajen i upodoban. a nie wiem czy dzisiaj sa w ogole tacy - bo kto z dzisiejszej mlodziezy zamieni ajfona na dedykowanego kloca??? gdzie Tokio zrobilo koncertowo g* robote w kwesti komunikacji ze swiatem zewnetrznym
Ten film świetnie pokazuje skrzywienie testerów w stronę systemu który zapewne używają.
Jak można mówić, że wyginanie palca w górę by sięgać kółko sterujące koło spustu jest wygodne i wygodniejsze niż w Nikonie gdzie prawie nie zmieniasz chwytu. No i ten plastik fantastik R8. W szkole mamy 5 szt. R8, by nie było że nie wiem o czym piszę.
Przyklasnę w pełnej zgodzie. To była moja pierwsza myśl po obejrzeniu tego filmu. Miło, że gość nie wychwala Canona i stara się znajdować plusy innych marek, ale od samego początku widać, kto zwycięży i dlaczego. Moją uwagę znowu przyciągnęło pianie zachwytu nad obrotowym wybierakiem na tylnej ściance aparatu. Miałem to rozwiązanie w jednej z pierwszych cyfrówek i mnie niemiłosiernie wkurzało. Do tego samego worka wrzucę "wady" w stylu "brak pokrętła od ISO", "brak dedykowanego pokrętła EV". Po co mieć pokrętło czy wybierak, do którego trzeba sięgać palcami (tym samym utrudniając sobie zrobienie zdjęcia), skoro można mieć guzik z przodu body, który jest zawsze pod palcem, a jego użycie zamienia dowolne pokrętło, które również jest już pod palcem, na to, jakiego akurat potrzebujemy. Prościej chyba się nie da. Choć trzeba się przyzwyczaić, oczywiście. I to jest chyba główny zarzut do filmów jak ten omawiany. Gość foci od lat Canonem, którego możliwości w stosunku do pozostałych korpusów różnią się tylko indywidualnymi preferencjami. Oczywiście w zakresie fotografii prezentowanej na filmie. Czy ten wpis ma być hołubieniem Nikona? Nie, rozumiem przyzwyczajenia. Po prostu, jeśli ktoś preferuje wyższość jednego rozwiązania nad drugim, niech poda rzeczowe argumenty. Bo to kółko w Canonie zupełnie do mnie nie trafiło. Na podsumowanie dodam tylko, że w swojej - prawie - nieskończonej tolerancji nie pogardzam nawet użytkownikami, którzy potrzebują pierścienia przysłony na obiektywie czy koła z nastawą czasu migawki. Masochizm jest ok, dopóki nie zamienia się w sadyzm ;)
Moją uwagę znowu przyciągnęło pianie zachwytu nad obrotowym wybierakiem na tylnej ściance aparatu.
chodzi o ten joystick a la Playstation dookola guzika Q?
bo w tej sytuacji to robisz troche swinke morska. ani to nie jest obrotowe (okragle w ksztalcie, owszem, ale nic sie bynajmniej nie kreci) ani specjalnie wybierania tym sie nie robi...
fakt, mozna tym obsluzyc menu, w niektorych korpusach Canona nawet wygodniej niz palcem, ale to raczej R8 nie dotyczy. poza tym w Rebelach (a R8, cokolwiek by jego oredownicy nie pieli, to jest ordynarnie drogi korpus "klasy" Rebel) to sa po prostu programowalne knefle skrotu do funkcji. do czego przyzwoicie skonfigurowane Q-menu nadaje sie zwyczajnie lepiej...
tego "obrotowego wybieraka" uzywalem w R10. wk* mnie. w R7 na szczescie nie musze, mam knefl pod palcem do ISO a cala reszte w Q-menu. w zimne dni dziala to jako wybierak do menu, mozna w rekawiczkach sobie jako tako dac rade (choc tez nie jestem zachwycony, brakuje temu responsywnosci/precyzji)
podsumowujac: musialbym byc mocno pijany, zeby to cos zachwalac :D
cybulski
15-07-2026, 10:01
Ten filmik specjalnie wrzuciłem, bo ostatnio jakiś zachwyt zapanował nad S9.
W tym filmie najważniejsza rzecz w takich aparatach travel to waga/rozmiar i fakt że S9 (486g) waży tyle samo co R8 (461g) a Z5ii (700g) więc 50% więcej.
I to jest chyba w tak małych aparatach najważniejsza różnica jako sprzęt travel.
I niepotrzebnie dorabaicie teorie do porównania małych aparatów travel ff :) jakby było i o czym wiecej pisać bowiem najmniej travel w tym zestawieniu to właśnie z5ii (700g), to już ciężkie body niemal jak mój R5 (738g) a R5 to travel nie jest.
Wiec z czym tego Nikona porównywać, przy takiej wadze :D, R6mk2/R6mk3 są nawet deko lżejsze czy porównywalne.
(...)
I to jest chyba w tak małych aparatach najważniejsza różnica jako sprzęt travel.
(...)
zaczynajac dyskusje od wagi, ale nie od d* strony tylko od poczatku: jakimi obiektywami sie bedzie ten travel ogarnialo...
po psi * do tej dzialki FF?
tak tylko pytam. nie bede sie znecal nad tymi korpusikami FF bez stabilizowanej matrycy uzywanymi w polaczeniu z kitami konczacymi sie swiatlem f/6,3 inszalla (ale najczesciej nie inszalla, bo przeciez kit podrozny nie moze sie konczyc na 50mm :D ) bo moj R7 z Sigma 18-50/2.8 robi im jesien z d* sredniowiecza :D, a to zanim wyciagnelismy zoom UWA...
cybulski
15-07-2026, 10:14
Ale R7 to nie ff.
chodzi o ten joystick a la Playstation dookola guzika Q?
bo w tej sytuacji to robisz troche swinke morska. ani to nie jest obrotowe (okragle w ksztalcie, owszem, ale nic sie bynajmniej nie kreci) ani specjalnie wybierania tym sie nie robi...
fakt, mozna tym obsluzyc menu, w niektorych korpusach Canona nawet wygodniej niz palcem, ale to raczej R8 nie dotyczy. poza tym w Rebelach (a R8, cokolwiek by jego oredownicy nie pieli, to jest ordynarnie drogi korpus "klasy" Rebel) to sa po prostu programowalne knefle skrotu do funkcji. do czego przyzwoicie skonfigurowane Q-menu nadaje sie zwyczajnie lepiej...
tego "obrotowego wybieraka" uzywalem w R10. wk* mnie. w R7 na szczescie nie musze, mam knefl pod palcem do ISO a cala reszte w Q-menu. w zimne dni dziala to jako wybierak do menu, mozna w rekawiczkach sobie jako tako dac rade (choc tez nie jestem zachwycony, brakuje temu responsywnosci/precyzji)
podsumowujac: musialbym byc mocno pijany, zeby to cos zachwalac :D
chodzi mi o kółko wokół guzików na tylnej ściance, nie wiem jak to się "poważnie" nazywa :)
Ten filmik specjalnie wrzuciłem, bo ostatnio jakiś zachwyt zapanował nad S9.
W tym filmie najważniejsza rzecz w takich aparatach travel to waga/rozmiar i fakt że S9 (486g) waży tyle samo co R8 (461g) a Z5ii (700g) więc 50% więcej.
I to jest chyba w tak małych aparatach najważniejsza różnica jako sprzęt travel.
I niepotrzebnie dorabaicie teorie do porównania małych aparatów travel ff :) jakby było i o czym wiecej pisać bowiem najmniej travel w tym zestawieniu to właśnie z5ii (700g), to już ciężkie body niemal jak mój R5 (738g) a R5 to travel nie jest.
Z nowych Canonów miałem w ręce tylko Rp, nie wiem jak jego chwyt ma się do R8. Gorzej (z prawdziwych aparatów ;) ) trzymało mi się tylko A7III. Nie rozumiem pogoni za wagogabarytem, który zabija wygodę korzystania z aparatu. Natomiast to 250g wagi i 50% różnicy i pewnie 5mm na gabarycie w jedną czy drugą stronę to - w moim przypadku - kwestia pomijalna. Zapnę obiektyw i z 50 zrobi się 20%. A może 70%, bo się znajdzie jakiś lekki obiektyw? Tylko co z tego, jak to dalej będzie 300g? Domyślam się, że robiąc street, nosisz aparat w dłoni cały dzień i te gramy mogą coś tam dokuczać. Może są też inne wąskie dziedziny, w których to ma większe znaczenie. W moich zastosowaniach to nieistotne. Zwykle nie mogę sobie pozwolić na zajątą rękę, a nawet jeśli, nie rozumiem po co robić sobie krzywdę, jak można aparat powiesić na biodrze i mieć pod ręką w sekundę. Brzmi to trochę jak księżniczkowanie z BeatXowym obiektywem :D
cybulski
15-07-2026, 10:33
No nie, 50% wagi nie jest pomijalne w tego typu aparatach, które mają być małe i lekkie.
Użytkownicy Nikonow, mają najcięższe body w lineupie i po prostu muszą robić dobrą minę do tej polityki, inni nie muszą :D
Ale R7 to nie ff.
to zdecyduj sie, czy ma byc o wadze czy o pelnej klatce :)
FF to nie jest Swiety Gral... z punktu widzenia uzytkownika to jest jeden z parametrow aparatu. zreszta stojacy w poprzek do zagadnienia gabarytu/wagi.
cybulski
15-07-2026, 10:44
to zdecyduj sie, czy ma byc o wadze czy o pelnej klatce :)
Filmik jest o trzech aparatach ff do travel, akurat takie wybrał, mógł więcej, np dodać Sony, nie dodał.
To Ty wyskakujesz z konopii z tym apsc ale to nie porównanie gruszek z jabłkami :D bo moze jeszcze wejdziemy w 4/3 i będziemy pisać swoje rozkminy ...
- - - - kolejny post - - - - - -
Tak się składa, że uzytkownicy Nikona, pewnie są jedną z grup uzytkowników, którzy najczęsciej szukają małego lekkiego body i to poza swoim systemem, bo w swoim nie znajdują niczego małego tudzież lekkiego, i żeby było jeszcze ff.
cybulski
15-07-2026, 10:48
FF to nie jest Swiety Gral... z punktu widzenia uzytkownika to jest jeden z parametrow aparatu. zreszta stojacy w poprzek do zagadnienia gabarytu/wagi.
Niekoniecznie w poprzek, okazuje się że można połączyć matryce ff z małą wagą i rozmiarem, tudzież zabierać to na wyjazdy bez narażania się na taszczenie, nawet szkła da się zrobić lekie i w miarę jasne.
Wystarczy rozejrzeć się szerzej po systemach.
Nikony nie sa najmniejsze,ale wrzucanie tu Canona R7 ponad 600g z baterią jako alternatywe...?? ;))
cybulski
15-07-2026, 10:53
Brzmi to trochę jak księżniczkowanie z BeatXowym obiektywem :D
No trochę ale zawsze lepiej marudzić przed zakupem niż po, zrobić research przed zakupem, co niewiele kosztuje a może zaoszczędzić frustracji, tudzież siegania po ciemne szkła z braku sensowego wyboru :D
Niekoniecznie w poprzek, okazuje się że można połączyć matryce ff z małą wagą i rozmiarem, tudzież zabierać to na wyjazdy bez narażania się na taszczenie, nawet szkła da się zrobić lekie i w miarę jasne.
Wystarczy rozejrzeć się szerzej po systemach.
dziwne,że nie było Sony a7c... waży 500g z bateria ,ma wizjer i stabilizacje....
cybulski
15-07-2026, 10:56
dziwne,że nie było Sony a7c... waży 500g z bateria ,ma wizjer i stabilizacje....
Wiesz ... to może i dobrze, bo znów by wyszło że "brzydkie" Sony kosi konkurencję również w tym obszarze :D
He ,he... fakt,az strach tu za coś ich polecić ;)
cybulski
15-07-2026, 11:02
He ,he... fakt,az strach tu za coś ich polecić ;)
W sumie nie trzeba polecać, są było nie było najlepsi, samo się sprzedaje :D
Ja spróbowałem S jakby na przekór własnie hejtowi jaki lał sie na forach na firme od telewizorów ;) i osobiście okazało sie,że nie jest tak zle jak,to czytałem... ;) choć Canon ma dla mnie chemie,to jednak szklarnia decyduje i tyle.
- - - - kolejny post - - - - - -
Ja spróbowałem S jakby na przekór własnie hejtowi jaki lał sie na forach na firme od telewizorów ;) i osobiście okazało sie,że nie jest tak zle jak,to czytałem... ;) choć Canon ma dla mnie chemie,to jednak szklarnia decyduje i tyle.
R8 miałem w reku i bardzo fajnie leży,jak każdy Canon, dla mnie najlepiej,ale ze szklarnia gorzej,a przejściówki nie poprawią kompaktowości. Dla mnie pokretło górne jest super..AF też chyba lepszy niż S...
Dodam, że RP to samo. Z tym minigripem najlepiej leżący w dłoni korpus jaki trzymałem. Później Lumixy. Sony i Nikon poza większymi flagowcami, dla masochistów, jak dla mnie.
cybulski
15-07-2026, 11:17
Ja spróbowałem S jakby na przekór własnie hejtowi jaki lał sie na forach na firme od telewizorów ;) i osobiście okazało sie,że nie jest tak zle jak,to czytałem... ;) choć Canon ma dla mnie chemie,to jednak szklarnia decyduje i tyle.
Mam podobnie, Canon to chemia, potem Sony, szklarnia robi robotę.
Najmniej z systemów podoba mi sie Nikon i chyba Lumix. Za duże to, za toporne, szkła które mnie interesują często są przewymiarowane w Nikonie, aby osiągnąć kilka procent lepiej niż konkurencja, co widać tylko przeważnie zapewne na tabelkach, wyjątkowo nie mój "mindset".
S9 mam i ergonomia jest słaba, przyciski za małe, body "ciosane" więc łatwo może się wyślizgnąć (no i te nieszczęsne geotagowanie apki Panasonica)
Miałem kiedyś R8 i tylko na zdjęciach wydaję się większy ale na "żywo" to jest maleństwo i zadziwiająco lekki (wiadomo brak IBIS) ale w plotach R8 II zapowiada się świetnie (taki mini R6 III z IBIS bez precapture )
Faktycznie pominięto A7C /II które są najmniejszymi (chyba) aparatami FF z EVF i IBIS
No nie, 50% wagi nie jest pomijalne w tego typu aparatach, które mają być małe i lekkie.
Użytkownicy Nikonow, mają najcięższe body w lineupie i po prostu muszą robić dobrą minę do tej polityki, inni nie muszą :D
jak widzę 50%, to skóra cierpnie, jak myślę 200g, to mam to w nosie :D Czym jest okupiona ta różnica w wadze, pozostawię w sferze swoich domysłów. Natomiast, jak widać, każdemu przyświecają inne priorytety i rzeczy oczywiste, przestają nimi być, jak się poczyta opinie użytkowników zadowolonych ze sprzętu, który krytykujemy :)
Tak się składa, że uzytkownicy Nikona, pewnie są jedną z grup uzytkowników, którzy najczęsciej szukają małego lekkiego body i to poza swoim systemem, bo w swoim nie znajdują niczego małego tudzież lekkiego, i żeby było jeszcze ff. To jest jakaś forma trollingu czy opinia badacza amatora? ;D wygląda na mieszankę obydwu.
cybulski
15-07-2026, 12:59
jak widzę 50%, to skóra cierpnie, jak myślę 200g, to mam to w nosie :D Czym jest okupiona ta różnica w wadze, pozostawię w sferze swoich domysłów. Natomiast, jak widać, każdemu przyświecają inne priorytety i rzeczy oczywiste, przestają nimi być, jak się poczyta opinie użytkowników zadowolonych ze sprzętu, który krytykujemy :)
To jest jakaś forma trollingu czy opinia badacza amatora? ;D wygląda na mieszankę obydwu.
Zacznijmy od tego że to wątek o wyborach między systemami, o różnicach, podobieństwach.
Skoro są jakieś znaczące różnice, to nie zamiatamy ich pod dywan.
Pierwszym który podniósł jakaś krytykę był admin Jacek i to w stosunku raczej do R8.
Film akurat o jakichś tam różnicach i podobieństwach mówi, niewiele uwagi poświęca na różnice w wadze wg mnie, a mogą być osoby co szukają akurat małej wagi w takim typie sprzętu ff i nie ze to bez znaczenia.
Bo idąc tym tropem, że to bez znaczenia, łapiemy się na tym, że plecaczek na wypad, ze sprzętem, który miał być lekki, raptem ciąży, bo to powerbank, butelka, telefon, obiektyw, dodatkowe oksy przeciwsłoneczne, itp. Więc to nie jest troling a fakt sprawdzony w praktyce :)
Po co szukać daleko, moja żona, nawet najmniejszy aparat jaki ma czyli leicaD, często w torebkę jej akurat już nie wchodzi, bo inne rzeczy ważniejsze i pozostaje dylemat aparat i iphone czy tylko iphone :D
No i ten aparat dokłada do mojego plecaka bo i tak mam już przecież ciężki więc to co za różnica te 400gram dodatkowo... no ma rację w tym wypadku, pomijalna różnica :D
Zacznijmy od tego że to wątek o wyborach między systemami, o różnicach, podobieństwach.
Skoro są jakieś znaczące różnice, to nie zamiatamy ich pod dywan.
Pierwszym który podniósł jakaś krytykę był admin Jacek i to w stosunku raczej do R8.
Film akurat o jakichś tam różnicach i podobieństwach mówi, niewiele uwagi poświęca na różnice w wadze wg mnie, a mogą być osoby co szukają akurat małej wagi w takim typie sprzętu ff i nie ze to bez znaczenia.
Bo idąc tym tropem, że to bez znaczenia, łapiemy się na tym, że plecaczek na wypad, ze sprzętem, który miał być lekki, raptem ciąży, bo to powerbank, butelka, telefon, obiektyw, dodatkowe oksy przeciwsłoneczne, itp. Więc to nie jest troling a fakt sprawdzony w praktyce :)
Po co szukać daleko, moja żona, nawet najmniejszy aparat jaki ma czyli leicaD, często w torebkę jej akurat już nie wchodzi, bo inne rzeczy ważniejsze i pozostaje dylemat aparat i iphone czy tylko iphone :D
No i ten aparat dokłada do mojego plecaka bo i tak mam już przecież ciężki więc to co za różnica te 400gram dodatkowo... no ma rację w tym wypadku, pomijalna różnica :D
Mam wrażenie, że ton rozmowy trochę się unosi, zupełnie niepotrzebnie. Ja nie mam żadnego problemu z tym, że dla Ciebie ta różnica w masie jest istotna, ani tym bardziej nie insynuuję, że nie powinna być istotna. Czytałem wielokrotnie, ile systemów przerobiłeś i wiem, że zdanie masz wyrobione. Bardziej chodziło mi o skonkludowanie, że każdy z nas przykłada inną miarę do danego parametru.
Chyba to kolega uzył tych słów o trollingu.... "To jest jakaś forma trollingu czy opinia badacza amatora? ;D wygląda na mieszankę obydwu." ....Cybulski miał Nikona,więc ma jakieś zdanie na jego temat i chyba zakazu jego wyrażania nie ma....ale ty wyjeżdzasz z "formą trollingu".... chyba niepotrzebnie..
Kolekcjoner
15-07-2026, 17:14
Skracając - chyba nie ma lepszego podsumowania rozkmin na temat tego jaka to ergonomia jest do d... albo wspaniała ;)
[...] to jeden wielki i nieskonczony bulszit.
Z nowych Canonów miałem w ręce tylko Rp, nie wiem jak jego chwyt ma się do R8. Gorzej (z prawdziwych aparatów ;) ) trzymało mi się tylko A7III. Nie rozumiem pogoni za wagogabarytem, który zabija wygodę korzystania z aparatu.
Ja dla odmiany coraz mniej rozumiem pogoń za tym jak się co trzyma w kontekście tego co z tego wynika, bo wątpię że jakieś wartościowe zdjęcia ;)....
KadryZpodróży
15-07-2026, 19:50
Skracając - chyba nie ma lepszego podsumowania rozkmin na temat tego jaka to ergonomia jest do d... albo wspaniała ;)
.
Wybacz ale się nie zgadzam. Co to za podsumowanie? nieskończony bulszit? To ma komuś pomóc w wyborze? Nawet subiektywna opinia jest lepsza bo można z niej wyciągnąć wnioski dla siebie.
cybulski
15-07-2026, 19:54
Chyba to kolega uzył tych słów o trollingu.... "To jest jakaś forma trollingu czy opinia badacza amatora? ;D wygląda na mieszankę obydwu." ....Cybulski miał Nikona,więc ma jakieś zdanie na jego temat i chyba zakazu jego wyrażania nie ma....ale ty wyjeżdzasz z "formą trollingu".... chyba niepotrzebnie..
Np wiele lat temu, byłem chyba jednym z pierwszych tutaj, który zaczął wyrażać niezadowolenie z faktu, że już model xt2 jest większy od xt1, a kolejne jeszcze rosły, co było powolnym żegnaniem się z pierwotną filozofią Fuji. Raczej więc nie jest zaskoczeniem, że zwracam uwagę na rozmiary i wagi.
A z drugiej strony, sprzęt np do plenerów, portretów, lubię mieć większy, jasne szkła ale też bez przesady. Bo aparat i szkła to tylko niewielki procent wagi często wśród innych sprzętów które taszczy się na takie plenery.
Chyba to kolega uzył tych słów o trollingu.... "To jest jakaś forma trollingu czy opinia badacza amatora? ;D wygląda na mieszankę obydwu." ....Cybulski miał Nikona,więc ma jakieś zdanie na jego temat i chyba zakazu jego wyrażania nie ma....ale ty wyjeżdzasz z "formą trollingu".... chyba niepotrzebnie..
A teraz jak to czytam, to faktycznie brzmi jak zarzut. Pisałem to w zupełnie pozytywnych emocjach, jak żartobliwa forma, bardziej spoufalanie się. Za słabo oddałem emocje przez tekst. Więc prostując: drobne złośliwostki, żadnych złych emocji z mojej strony :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Ja dla odmiany coraz mniej rozumiem pogoń za tym jak się co trzyma w kontekście tego co z tego wynika, bo wątpię że jakieś wartościowe zdjęcia ;)....
Wolę robić swoje bezwartościowe zdjęcia wygodnym aparatem, niż dokładać sobie cierpienia :D
cybulski
16-07-2026, 08:11
zbyk Ja to odczytałem jako żartobliwie przepychanki, więc luz :)
No to nowy film, który tylko przekikiwałem.
W tytule jest Nikon i Sony a filmie sporo o Canonach
https://www.youtube.com/watch?v=yQiunqddPpA
Skracając - chyba nie ma lepszego podsumowania rozkmin na temat tego jaka to ergonomia jest do d... albo wspaniała ;)
Ja dla odmiany coraz mniej rozumiem pogoń za tym jak się co trzyma w kontekście tego co z tego wynika, bo wątpię że jakieś wartościowe zdjęcia ;)....
Ale może zgodzisz sie z tym,że jak się coś używa z przyjemnością,to lepiej się tym pracuje i chetniej? ;) Za tym może przyjść bardziej otwarta głowa na lepsze zdjęcia ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
Wybacz ale się nie zgadzam. Co to za podsumowanie? nieskończony bulszit? To ma komuś pomóc w wyborze? Nawet subiektywna opinia jest lepsza bo można z niej wyciągnąć wnioski dla siebie.
Ty teraz w Panasonicu jak kojarze... przechodziłeś chyba przez wszystkie systemy..więc dlaczego Panasonic?? ;)
Porównanie A7 V z połowę tańszym Panasonikiem S5 II - czy to ma sens?
https://youtu.be/5IAdieYUf-g?is=PS3A9xhDzLh-ahez
Gdy jedni zachwalają stabilizację w A7 V to tutaj w starciu z S5 II wygląda jednak dość słabo.
Te podsumowania, porownania, przekomarzanki, dowodzace-wszystkiego-filmy-panow-youtuberow-ktorzy-rzecz-jasna-wszystko-dla-ogladajacych-i-nic-dla pieniedzy... tutaj moja opinia: jedynie sluszna i najmojsza: jesli masz mnostwo pieniedzy to Hasselblad + do sportu Canon lub Nikon- gdy bedziesz czescia tlumu robiacego zdjecia np. w czasie meczu Bundesligi, nie bedziesz sie wyroznial- swarm intelligence. Gdy nie masz mnostwa pieniedzy i nie masz ochoty nerki sprzedac- wszystko, co wykonuje RAW zdjecia poza Canon- wszystko drogie, brak 3rd party lenses. Gdy masz naprawde malo pieniedzy- mobile z mozliwoscia robienia RAW. Gdy nawet na to cie nie stac- buty do biegania (polecam Asics) lub shorty do plywania.
cz4rnuch
17-07-2026, 10:47
Obojętnie jakie Asics'y? Bo mają ze 300 modeli :)
cybulski
17-07-2026, 11:57
Te podsumowania, porownania, przekomarzanki, dowodzace-wszystkiego-filmy-panow-youtuberow-ktorzy-rzecz-jasna-wszystko-dla-ogladajacych-i-nic-dla pieniedzy... tutaj moja opinia: jedynie sluszna i najmojsza: jesli masz mnostwo pieniedzy to Hasselblad + do sportu Canon lub Nikon- gdy bedziesz czescia tlumu robiacego zdjecia np. w czasie meczu Bundesligi, nie bedziesz sie wyroznial- swarm intelligence. Gdy nie masz mnostwa pieniedzy i nie masz ochoty nerki sprzedac- wszystko, co wykonuje RAW zdjecia poza Canon- wszystko drogie, brak 3rd party lenses. Gdy masz naprawde malo pieniedzy- mobile z mozliwoscia robienia RAW. Gdy nawet na to cie nie stac- buty do biegania (polecam Asics) lub shorty do plywania.
Dodałbym - i nieważne co wybierzesz, nie będzie tego widać na kadrze, a odbiorca zdjęcia , zatrzyma się maksymalnie na nim może 3 sek...
KadryZpodróży
18-07-2026, 11:04
Ty teraz w Panasonicu jak kojarze... przechodziłeś chyba przez wszystkie systemy..więc dlaczego Panasonic?? ;)
Dobrze kojarzysz, dlaczego Panaś? Tak wyszło, że udało mi się kupić body w dobrej cenie i zostałem na dłużej. Na razie zmian nie planuje.
cybulski
18-07-2026, 12:23
Porównał 70-200/2.8
https://youtu.be/6GzX_qKkXnk?si=-tJbHu1e2zikfNNk
W Canonie mam RF 70-200/2.8 tą wersję z wysuwanym tubusem, której nie ma w teście, raz że była pierwsza a dwa, że jest mniejsza co odpowiada mi bardziej.
I jak dotąd tylko chyba Canon zdecydował się na takie dwie wersje, uważam że to strzał w dziesiątkę, bo część takich jak ja woli mniejsze szkło a część będzie za maksymalizacją optycznego performance przy większym rozmiarze, więc jest wybór.
Praktyczne porównanie
iPhone vs APS-C vs Full Frame vs Medium Format
i niedawno dyskutowane różnice w wydrukach ( tutaj od A3 do A1) z poszczególnych formatów matryc
spojler - praktycznie nie ma różnic pomiędzy APS-C ,Full Frame i Medium Format.
https://youtu.be/x7gaua-30ik?si=VWRF-iuZ6jqKp6xu
cybulski
18-07-2026, 22:00
Na yt na tych wydrukach to aż takich kolosalnych różnic nie widać, nawet między telefonem a resztą na A3 :D na pewno na żywo więcej.
Na mniejszym formacie to w ogóle można stwierdzić za iphone daje rade.
No i to niech będzie wskazówką dla tych co szukają lekkiego sprzętu do fotografii okazjonalnej :)
grissley
19-07-2026, 00:10
Ciekawe ile % fotografów niezarobkowych cokolwiek jeszcze kiedykolwiek drukuje. A jeśli już, to w formacie większym niż okazjonalna fotoksiążka...
August68
19-07-2026, 08:01
Ostatnie wydruki - 30x40cm - robiłem chyba z 15 lat temu, zdjęcia głownie z Nikona D300S...
Ale co roku robię co najmniej 2-3 fotoksiążki A4 panorama - czasem jedno zdjęcie rozciągnięte na dwie strony - wtedy fotki z telefonu nie dają rady.
Ale zazwyczaj zdjęcia w albumie mają dużo mniejsze wymiary i wtedy te z telefonu spokojnie wystarczą
Ostatnie wydruki - 30x40cm - robiłem chyba z 15 lat temu, zdjęcia głownie z Nikona D300S...
Ale co roku robię co najmniej 2-3 fotoksiążki A4 panorama - czasem jedno zdjęcie rozciągnięte na dwie strony - wtedy fotki z telefonu nie dają rady.
Ale zazwyczaj zdjęcia w albumie mają dużo mniejsze wymiary i wtedy te z telefonu spokojnie wystarczą
w A4 smartfon nie daje rady ??? Bez żartów, co to smartfon ? Nokia 3310 :grin:
Zdjęcie ala panorama wywołane na dwóch rozładówkach fotoalbumu w rozmiarze powiedzmy 30x30cm, oglądane z normalnej odległości (czyli np. fotoalbum leży na kolanach), to tak jakbyś oglądał zdjęcie z podobnej odległości powiększone w 100% na monitorze w rozmiarze nie wiem.. z 27 cali 4k. Widać wszystko, każdy defekt. I wówczas zdjęcia ze smartfona wyglądają po prostu jak kleks, kiedy je porównać do foty zrobionej jakimś aparatem - nawet apsc, ale z dobrym obiektywem.
cybulski
19-07-2026, 10:15
To zależy - iphone który mam, ma tryby 12/48mpix jpg albo raw.
W takich warunkach świecącego słońca to nie jest tak, że ta jakość będzie dramatycznie słaba, jakby się mogło wydawać, że nie nadaje się na mniejszy wydruk. Na pewno z aparatu i dobrego obiektywu będzie lepiej ale często mały wydruk niweluje te róznice.
cybulski
19-07-2026, 10:46
Portret z ajfona 14 pro, drukując taki kadr nikt nie wnika w jakieś tam szczegóły i nie porównuje jakby to wyglądało gdyby było np z EF 50/1.2L, po prostu jest kadr którego inaczej by pewnie nie było.
I to jest ważniejsze rozumowanie w takim wypadku, robimy aparatem, który akurat mamy pod ręką, zamiast szukać wymówek dlaczego nie można czegoś zrobić :)
https://live.staticflickr.com/65535/52932746476_6aa39ffbee_h.jpg (https://flic.kr/p/2oDuanW)IMG_3294_@zbigniewurban5150_2305-1 (https://flic.kr/p/2oDuanW)
August68
19-07-2026, 19:04
Zdjęcie ala panorama wywołane na dwóch rozładówkach fotoalbumu w rozmiarze powiedzmy 30x30cm, oglądane z normalnej odległości (czyli np. fotoalbum leży na kolanach), to tak jakbyś oglądał zdjęcie z podobnej odległości powiększone w 100% na monitorze w rozmiarze nie wiem.. z 27 cali 4k. Widać wszystko, każdy defekt. I wówczas zdjęcia ze smartfona wyglądają po prostu jak kleks, kiedy je porównać do foty zrobionej jakimś aparatem - nawet apsc, ale z dobrym obiektywem.
Mam dokładnie takie doświadczenia... Może nie z jakiś PRO telefonów - z Samsungów A52/54 i Motoroli Edge 60. Zdjęcie zrobione w dobrych warunkach spokojnie można umieścić w fotoksiążce na jednej stronie A4 - ale już widać niedoskonałości.
Pełna rozkładówka 2 x A4 w poziomie - niestety już wygląda słabo. Tyle, że dla mnie telefon to tylko sprzęt pomocniczy - fotoksiążki robię z wakacyjnych wyjazdów, a wtedy zawsze mam ze sobą aparat i tylko sporadycznie używam zdjęć z telefonów.
No i stąd się biorą nierozumienia, bo jakieś tam smartfonowe średniaki to nie flagowce (nawet te sprzed kilku lat ) to jak porównanie m4/3 do Full Frame 8-)
cybulski
19-07-2026, 21:56
Jak to teraz wygląda w nowych iphonach pro
97305
August68
19-07-2026, 22:10
Hmmm... Motorola 60 Edge Pro:
Aparat tylny (główny zestaw)
Główny obiektyw 50 Mpix: Wykorzystuje sensor Sony LYTIA 700C
(przysłona f/1.8) z optyczną stabilizacją obrazu (OIS) oraz technologią Quad Pixel.
Obiektyw ultraszerokokątny 50 Mpix:
Kąt widzenia 120° (przysłona f/2.0), który dzięki funkcji Macro Vision służy również do wykonywania szczegółowych zdjęć makro.
Teleobiektyw 10 Mpix:
Oferuje 3-krotny zoom optyczny oraz do 50-krotnego cyfrowego Super Zoomu (przysłona f/2.0) i posiada własną stabilizację OIS.
Czujnik wielospektralny: Dodatkowy sensor odpowiedzialny za prawidłowe ustawianie ekspozycji, balansu bieli i redukcję migotania światła.
Aparat przedni (selfie)
Aparat do selfie 50 Mpix: Posiada przysłonę f/2.0 i automatyczne ustawianie ostrości (Autofokus).
Nie zepsułem w życiu żadnego aparatu ani obiektywu. Telefony przynajmniej 2. W tym flagowego Samsunga sprzed kilku lat. Jako aparatu nie było mi go szkoda, bo nie podobały mi się z niego zdjęcia, ale po kieszeni mnie trzepnęło. A że zewsząd wokół słyszałem krakanie, że jak zdjęcia, to tylko iPhone, kupiłem 13 rok po premierze. Też nie byłem zadowolony ze zdjęć, a do tego wkurza mnie iOS, więc oddałem rodzinie. Kosztował mnie więcej niż obecne Z5 i połowa szkieł, które posiadam. Nie dam się znowu nabrać na ten scam :D
cybulski
19-07-2026, 22:29
Ze wszystkim zgoda, tylko Z5 nie schowasz do kieszeni a telefon ma się obecnie zawsze ze sobą.
Aktualny ranking dxo.pod foto
97306
https://www.dxomark.com/smartphones/
Hmmm... Motorola 60 Edge Pro:
potwierdzam nie zaprzeczam. mam ta komorke.
zdjecia nie lezaly kolo mojego APS-C. nawet przed automagicznamasakra zdjec pila AI. kolory i kontrasty szajs, na szczescie przynajmniej Motorola oszczedzila trybu fake-DOF (jak fapple) wiec przynajmniej tej grozy da sie nie uswiadczyc (jak na rozmydlonych zdjeciach z ajfonow). moja zona i corka maja jakies tam aj-cuda i to nawet w formacie znaczka pocztowego smarkfonu wyglada zle. znaczy, jak ktos lubi komiksy badz impresjonizm... no to tak, to sie moze podobac :D
jakiekolwiek porownania z FF... nie kopmy lezacego :smile:
cybulski
19-07-2026, 22:59
Zróbcie sobie test, raw z aparatu i komorki, obrobcie tak samo.
Przecież tych cud kolorów z rawu prawdziwego aparatu nie masz, je dopiero wyciągasz w LR :D
97306
https://www.dxomark.com/smartphones/
O gabaraytach i tak się nie dogadamy, to już ustatliliśmy ;D
Natomiast jeśli chodzi o ranking DxO, mam teorię popartą jednym zdjęciem. Teoria jest taka, że chińczyk rozgryzł algorytm testowania na tym portalu, tak jak WAG w dieslach pomiar spalania kilka lat temu. Historia zdjęcia jest trywialna: brat kierując się stosunkiem "foto do ceny" kupił jakiegoś chińczyka z top10 DxO. Zdjęcia na komunikatorze wyglądały nieźle, niektóre naprawdę fajnie, a jedno było tak dobre, że poprosiłem o oryginalny plik. Na monitorze komputera wyglądał fatalnie...
Co do zdjęć telefonem... Chciałem kiedyś wieczorem zrobić zdjęcie wozu strażackiego, jadącego na wezwanie, wiedziałem, że będzie przelatywał koło mnie.
Soft w telefonie dał radę... dał radę tak poskładać mozaikę zdjęć, że z wielkiego, czerwonego, lecącego na bombach wozu strażackiego nie zostało nic...
:lol:
cybulski
19-07-2026, 23:31
Bo trzeba się poduczyć jak robić fonem a nie automat :D na aparacie też lecisz automatem ? :D
Zresztą, kilka razy zajrzałem na zabawę rawki, no nie powiem ze tam te gołe rawy to cud techniki a potem przerobione jednak czasem coś dają radę... Więc... te argumenty to sami sobie chyba piszecie aby samemu się przekonać jakie to te duże kloce świetne ? :D
Ok są lepsze ale niestety często ma się ze sobą tylko telefon, więc dobrze wybrać taki który robi dobre foty.
Nikt tu nie mówi o zastępowaniu, świat nie jest zero jedynkowy.
- - - - kolejny post - - - - - -
A propo tego wozu strażackiego, w ajfonie jest myk jak żywe zdjęcia z ruchem, moze inne androidy też to mają, które potem jednym klikiem zamienia się w zdjęcie z rozmyciem. Czasem wychodzą, gdzie z aparatem normalnym trzeba zakombinować rozmycie plus błysk na drugą kurtynę.
cybulski
Z tymi peanami na temat świetnego obrazowania komóry brzmisz jakbyś miał jakiś sen i przelał go na ekran. Cykanie modelki czymś takim?
Akurat po Tobie nie spodziewałbym się tego, hehe.
Co do systemów, brutalna prawda jest taka, że większości z nas wystarczyłoby coś pokroju A6xxx + 10-18 F4.0 + 50 F1.8 + tele typu 70-350.
Małe to, niedrogie i lekkie. Obraz nie zachwyca (gęsta matryca), AF nie zawsze rozpieszcza ale większość osób nigdy nie przekroczy ograniczeń takiego sprzętu.
cybulski
20-07-2026, 07:09
cybulski
Z tymi peanami na temat świetnego obrazowania komóry brzmisz jakbyś miał jakiś sen i przelał go na ekran. Cykanie modelki czymś takim?
Akurat po Tobie nie spodziewałbym się tego, hehe.
Co do systemów, brutalna prawda jest taka, że większości z nas wystarczyłoby coś pokroju A6xxx + 10-18 F4.0 + 50 F1.8 + tele typu 70-350.
Małe to, niedrogie i lekkie. Obraz nie zachwyca (gęsta matryca), AF nie zawsze rozpieszcza ale większość osób nigdy nie przekroczy ograniczeń takiego sprzętu.
Komórką akurat zdarza mi się kręcić bakstejdze czy filmiki, to i fotka czasem wpadnie komórką :)
Akurat te filmiki, czasem chce modelka od razu po air dropie, bo większosc dziewczyn ma iphony i wrzucają po sesji na ig. Takie czasy, nie ma co więc walczyć z koniem :) zdarza się że dają swój phone i proszą o krótki filmik.
cybulski
20-07-2026, 08:01
To co piszę, jak to jest z tymi komórkami, piszę na bazie własnych doświadczeń, a że akurat maxwawa wrzucił taki film, to była okazja.
Bo trzeba się poduczyć jak robić fonem a nie automat :D na aparacie też lecisz automatem ? :D
Zresztą, kilka razy zajrzałem na zabawę rawki, no nie powiem ze tam te gołe rawy to cud techniki a potem przerobione jednak czasem coś dają radę...
Nie, ale nastawianie parametrów ekspozycji jest mordęgą. Co gorsza, czaem trudno mi było zauważyć ich wpływ na samo zdjęcie.
Więc... te argumenty to sami sobie chyba piszecie aby samemu się przekonać jakie to te duże kloce świetne ? :D
Tak! :D
Nikt tu nie mówi o zastępowaniu, świat nie jest zero jedynkowy.
Ja się w sumie trochę zapędziłem w kierunku zastępowania, bo sam podjąłem się tej próby :) Patrząc z perspektywy o której piszsz, trudno się nie zgodzić
cybulski
20-07-2026, 08:23
Zastępowanie to nie jest dobry pomysł ale jako narzędzie pomocnicze tylko.
Ale kilka razy byłem na takich wyjazdach mobile trip photo, jest grupa na ig, gdzie chodzi się po mieście i tylko komórkami zdjęcia.
Spróbowałem, da się ale nie porwało mnie to jakoś, są natomiast tacy co tam cuda w edycji w komórce potem robią, że niejednemu tutaj opadłaby szczeka jak daleko można pójść z edycją i co można wyczarować w street foto po prostu z komórki.
https://www.instagram.com/mobilephototrip?igsh=dmtjNWxjY3VlM3Z1
cybulski
Backstage czy pamiątka... takie zastosowanie jest do przełknięcia i zdarza się często.
Dorabianie ideologii do leniwego cykania komórą z pseudo optyką, pseudo matrycą... Tutaj podziękuję, niezależnie od ideologii którą ktoś do tego dorobi czy od jakości tzw. fotografii obliczeniowej... Niby wiadomo że liczy się pomysł, ale np. w sztafecie biegacze nie śmigają w gumowcach, w regatach startują żaglówki a nie łodzie wiosłowe.
Kiedy sporadycznie najdzie mnie na street, biorę teleobiektyw.
cybulski
20-07-2026, 19:06
Spotykam się też z innym "dorabianiem ideologii", po przeciwnej stronie barykady że tak powiem.
Mam większą alergię np na "robiących wyłącznie analogiem" niż komórkowców.
Analogowcy to dopiero umieją dorabiać ideologię .... proces, slow foto, koncept, obcowanie z prawdziwą fotografią, robię tylko średnim formatem w analogu, bo "plastyka obrazu jest zupełnie inna", pracuję ze światłomierzem .... :D
Duża część z nich to niedouczeni amatorzy, którzy zgrabnie ukrywają brak wiedzy sloganem "robię analogiem", lub robiących słabe foty z definicji i ukrywają to pod hasłem analog.
I oczywiście taki gość będzie miał brodę, tudzież nosił jakiś kaszkiet, albo to i to.
Większość to hipsterka. W ciemno można też założyć że taki osobnik słucha wyłącznie winyli, na jakiejś lampie. To ten typ.
Są oczywiście wyjątki od tego archetypu ale takich od analoga z sensem i robiących dobre foto, niewielu spotkałem.
grissley
20-07-2026, 19:37
A taki D70 też rozjeżdża fotosmartfony, czy już niekoniecznie? Bo w jego czasach nikt nie mówił, że to syf i malaria, a to całkiem niedawno jeszcze było...
Moim zdaniem o ile ktoś nie potrzebuje dużych wydruków to w niewymagających sytuacjach dobry smartfon styka. A prawie nikt nie potrzebuje dzisiaj wydruków, a już zwłaszcza dużych.
PS No dobra, z tym "nikt nie mówił" to trochę przesadziłem ;)
cybulski
Coś w tym jest. Ze dwa lata temu kupowałem słoik od typa zakochanego w sprzęcie Leica. Rozprawiał o stałkach, o ostatniej wycieczce do Azji itp.
Zajawiłem klasycznie: pokaż zdjęcia. Okazało się że gośc łaził i cykał kolorowe drzwi wejściowe z kawałkami elewacji dookoła. Zwykłe, prostokątne, niezbyt zabytkowe.
Moim zdaniem... w momencie wyjścia sprzętów typu D700 czy 5D analog stracił rację bytu, może poza wielkim formatem i gęstymi skanami robionymi z tego...
Czasem przewinie mi się jakaś tam radosna twórczość analogowych hipsterów i niezbyt często jest na co popatrzeć. Wszechobecny blur i centralne kadrowanie.
grissley
Jakby nie patrzeć, D70 był mydelniczką ze słabą matrycą, ale na tamte czasy był to hit w relacji jakość/cena. Ludzie focili tym, czym mogli. Wtedy miałem coś jeszcze gorszego jeśli chodzi o obraz, bo wdepnąłem w 4/3... Szum i przepały, ot co.
cybulski
21-07-2026, 07:10
Przychodzi do mnie magazyn Analog, aby zagłębić się trochę w inną estetykę, no i tam często, przy zdjęciach, jakie byśmy zapewne uznali za technicznie słabe, są artykuły z wywodami, jak to bywa najczęściej przy analogowej fotografii.
Dorabianie teorii level max powiedziałbym i czasem człowiek się zastanawia czy te wywody to o tych fotografiach ? :)
Jednak czasem próbuje zrobić coś z cyfry na tzw analog, z różnym skutkiem, traktuję to jako eksperymenty, czasem udane a często nie.
Ten kolega dorobił się pewnej sławy i artykułu na CNN, choć jego zdjęcia technicznie są... sami popatrzcie.
A może te zdjęcia są tak dobre, że technika nie ma znaczenia? ;)
https://edition.cnn.com/2025/09/09/style/nyfw-celebrity-photography-dan-bassini
Aha, robi zdjęcia anaologową małpką i wali lampą po oczach :)
Aha, robi zdjęcia anaologową małpką i wali lampą po oczach :)
przeciez kwintesencja blichtru jest przekonanie odpowiedniej ilosci ludzi, ze to "tak ma byc" (albo jak sie mowi w mojej branzy: "to nie jest bug tylko ficzer")...
a ze ktos wymyslil jak zarobic na takim blichtrze robiac zdjecia... nie on pierwszy i nie on ostatni...
cybulski
21-07-2026, 10:25
Ten kolega dorobił się pewnej sławy i artykułu na CNN, choć jego zdjęcia technicznie są... sami popatrzcie.
A może te zdjęcia są tak dobre, że technika nie ma znaczenia? ;)
https://edition.cnn.com/2025/09/09/style/nyfw-celebrity-photography-dan-bassini
Aha, robi zdjęcia anaologową małpką i wali lampą po oczach :)
Zapewne gdyby takie same kadry były dobrą cyfrą, lepsze technicznie, to nikt nie zwróciłby uwagi, w dobie idealnych zdjęć wyróżniają się z tłumu przez swą niedoskonałość. Tak sądzę że o to w tym chodzi?
Aha, robi zdjęcia anaologową małpką i wali lampą po oczach :)
Wydaje mi się, że tu chodzi o coś innego.
Wystarczy, że robisz zdjęcia w podobnej stylistyce, że są ona inne, jakieś. I to już można nazwać własnym stylem (patrz Woland kilka lat temu na forum).
Jeżeli do tego uda się chwycić jakieś znane postaci, to można już pisać o autorze artykuły.
Czy ktoś jeszcze pamięta tego nieudacznika (moim zdaniem) i zboka Terrego Richardsona kreowanego na nowe objawienie fotografii?
Czy ktoś jeszcze pamięta tego nieudacznika (moim zdaniem) i zboka Terrego Richardsona kreowanego na nowe objawienie fotografii?
W pierwszym momence pomyslałem, ze to jego zdjęcia. Tak więc, z tym własnym stylem to niełatwo.
Wydaje mi się, że tu chodzi o coś innego.
Wystarczy, że robisz zdjęcia w podobnej stylistyce, że są ona inne, jakieś. I to już można nazwać własnym stylem (patrz Woland kilka lat temu na forum).
Jeżeli do tego uda się chwycić jakieś znane postaci, to można już pisać o autorze artykuły.
Czy ktoś jeszcze pamięta tego nieudacznika (moim zdaniem) i zboka Terrego Richardsona kreowanego na nowe objawienie fotografii?
Widzę, że nie muszę bronić tego fotografa:wink:. Pierwszy raz, jak zobaczyłem jego fotki to miałem właśnie takie wrażenie (robi zdjęcia anaologową małpką i wali lampą po oczach), pal diabli małpkę, ale ta kukułka prosto po oczach... ale jak się zastanowiłem, to zobaczyłem właśnie pewien styl i konsekwencję. Styl może nie w sensie odkrycia nowego kierunku w sztukach wizualnych, ale konsekwencję. Gościa wyrzucą drzwiami to wchodzi oknem, byle zbliżyć się do gwiazd i zrobić foto sytuacyjne, co koniec końców nie wychodzi czasem aż tak źle. Dla mnie wniosek jest jeszcze taki, że jak zwykle liczy się to co w obiektywie, mniej jaki to jest obiektyw. Choć w jego przypadku ten niedoskonały sprzęt jest przy okazji sposobem dotarcia do gwiazd. W efekcie jest spontaniczne zdjęcie jakiegoś idola i zainteresowanie publiczności, na technikalia uwagę zwracają nieliczni.
Czyli dla każdego jest nadzieja na zostanie mistrzem fotografii. I to lepsza bo ani się dużo uczyć nie trzeba ani nie taka kosztowna (sprzętowo) :)
Zapewne gdyby takie same kadry były dobrą cyfrą, lepsze technicznie, to nikt nie zwróciłby uwagi, w dobie idealnych zdjęć wyróżniają się z tłumu przez swą niedoskonałość. Tak sądzę że o to w tym chodzi?
jest coś w tym
ludzie często szukają nowych kierunków w sztuce (ciężko nawet to zdefiniować ). Fotografia to nie matematyka gdzie 2+2 daje wiadomy wyniki i koniec dyskusji.
Fotografie to nieskończone rozmowy i różne podejścia. Widziałem rewelacyjne zdjęcia zrobione ze smartfonów nie były one najwyższych lotów od strony technicznej ale to przecież nie jest istotne,
czy ziarno w analogu przeszkadza? dla purystów to jest esencja fotografii, dla konesera winyli charakterystyczne niedoskonałości samego nośnika itd.
Na wycieczce czy nawet pamiątkach rodzinnych dzisiaj robię głównie (jakieś 99%) ... smartfonem i to cześciej filmy, i nigdy nikt z rodziny czy znajomych oglądając nawet wydruki ze smartfona nie zarzucił im złej jakości technicznej. Odpowiedni kadr, ekspozycja zawsze wygra z chirurgicznymi pikselami. DR i TR przeważnie zawsze mi się bardziej podoba prosto ze smartona niż kabaret czynności męczących tj. grzebanych RAW z których zawsze bym jeszcze coś pozmieniał.
Na zwykłych aparatach to u znajomych widziałem ostatnio zdjęcie na którym na pierwszy rzut oka widać było w 60% kadru duży kamień, zapytałem się po co Wam zdjęcie takiego kamienia? ale znajomy powiedział że to ich zdjęcie czyli on z żoną i faktycznie po dokładnym przyjrzeniu widać było parę :) no cóż piękno jest w oku patrzącego.
Ludzie dzielą się na tych co fotografię traktują jako dokumentację i na tych co traktują fotografię jako sposób pokazania jak się ten świat odbiera.
Medium to samo a podejście diametralnie różne, często jedni nie zrozumieją drugich, czasem te postrzeganie się przenikają.
Problem polega też na tym, że większość odbiorców jest nieobyta, ma prostolinijne postrzeganie rzeczywistości.
Zdjęcie kotka czy kwiatka zawsze zdobędzie więcej poklasku, niż odmienny sposób prezentacji rzeczywistości.
Ja cenię sobie u innych subiektywność widzenia, niezależnie czy jest to skrajny estetyzm, perfekcja czy techniczna nonszalancja.
Ważne aby to co widzę budowało jakąś relację z moim widzeniem, wywołało jakąś nawet krótkotrwałą refleksję.
Jest jeszcze inne zagadnienie dotyczące kwestii analogowej fotografii czy muzyki.
Chodzi o sposób doświadczania, czy też zaangażowania emocjonalnego.
Mam trochę winyli, czasem wyciągam tą samą płytę którą mam na obu nośnikach mimo, że słucham z nośnika cyfrowego to lubię poprzeglądać okładkę, wyjąć płytę, dotknąć, popatrzeć.
Plik FLAC czy ALAC ni cholery nie da tej satysfakcji organoleptycznej, zero wartości sentymentalnej.
To samo jest z fotografią analogową, nie chodzi o to, że na cyfrze się nie da, chodzi o to, że cyfra nie da mi tej satysfakcji z procesu co analog.
Dla niektórych ten proces sam w sobie jest równie ważny co efekt, dla pozostałych jest to mentalnie nie do ogarnięcia.
Sentyment, otoczka, nawiązanie do "lepszych czasów" również mają swoją wagę. Dla niektórych nawet większą, niż ewentualny efekt końcowy.
Dzięki temu np. FUJI czerpie garściami z rynku Instax a porządny gramofon czy wzmaczniacz lampowy kosztują krocie.
Dla mnie (w aspekcie foto) taką nutkę retro wnosi używanie aparatów DSLR z linii jednocyfrowej, z ubiegłej dekady. Są duże i ważą swoje, ale jakość działania oraz jakość generowanego pliku są z innej ligi w stosunku do tzw. mydelniczek z matrycą w środku (z analogicznych lat produkcji).
grissley
22-07-2026, 23:28
Sentyment, otoczka, nawiązanie do "lepszych czasów" również mają swoją wagę.
Sentyment albo po prostu dobra znajomość (albo perfekcja) jednego procesu, a nieznajomość i niechęć do nauki nowego. Albo i jedno i drugie.
Mnie np ilość ustawień w najnowszych ML przerasta, a niby w wieku starczym jeszcze nie jestem...
Tu raczej nie chodzi o znajomość czy nieznajomość i niechęć do nauki.
Analog pozornie wydaje się być prostszy ale tak naprawdę jest trudniejszy od cyfry.
Automatyka szczególnie w bezlustrach większość rzeczy robi za nas, często perfekcyjnie, dużo wybacza.
To trochę jak jazda ostrym kołem, nie chodzi o to by wkładając minimum energii gdzieś dojechać ale o to aby jechać.
Jest bardziej angażujące, bardziej wymagające, przez to może sprawić więcej frajdy.
Idzie się po to żeby iść.
Płynie się po to żeby płynąć.
Jak mówił Romek Polański.
jest coś w tym
ludzie często szukają nowych kierunków w sztuce (ciężko nawet to zdefiniować ). Fotografia to nie matematyka gdzie 2+2 daje wiadomy wyniki i koniec dyskusji.
Fotografie to nieskończone rozmowy i różne podejścia. Widziałem rewelacyjne zdjęcia zrobione ze smartfonów nie były one najwyższych lotów od strony technicznej ale to przecież nie jest istotne,
czy ziarno w analogu przeszkadza? dla purystów to jest esencja fotografii, dla konesera winyli charakterystyczne niedoskonałości samego nośnika itd.
Moja narzeczona ostatnio organizowała sobie takie większe przyjęcie urodzinowe, w knajpie, z DJ, zaprosiła dużo znajomych. Większość osób to roczniki z lat 80-90. Wpadł nam pomysł żeby nie brać sprzętu "normalnego" (i tak nie chciałem), tylko coś bardziej oddającego klimat naszego dzieciństwa/nastoletnich lat - wygrzebaliśmy w domu rodziców małpke olympusa sprzed 20 lat, takie prosty mały aparacik, węższy niż smartfon, nieco grubszy, nawet manuala nie miał, same automaty typu P i pochodne. Wszystkie foty błyskane wbudowaną lampą, na obecne standardy jakościowo padaczka - zaszumione, trochę nieostre, trochę poruszone. No i co? I super. Wszyscy mega zajawieni tymi zdjęciami, miały vibe jak właśnie takich początków lat 2000, kto chciał to brał aparacik i cykał co mu się trafiło. Wycelować i nacisnąć spust. Dla nas pamiątka zdecydowanie fajniejsza niż jakbym jakiegoś soniacza z 35 1.4 przytargał, a do tego super odmóżdżająca zabawa w takie klikanie sobie niezobowiązujących fot.
Niektórzy lubią do takich zabaw polaroidy. Fajna zabawa.
Ludzie dzielą się na tych co fotografię traktują jako dokumentację i na tych co traktują fotografię jako sposób pokazania jak się ten świat odbiera.
Medium to samo a podejście diametralnie różne, często jedni nie zrozumieją drugich, czasem te postrzeganie się przenikają.
Problem polega też na tym, że większość odbiorców jest nieobyta, ma prostolinijne postrzeganie rzeczywistości.
Zdjęcie kotka czy kwiatka zawsze zdobędzie więcej poklasku, niż odmienny sposób prezentacji rzeczywistości.
Ja cenię sobie u innych subiektywność widzenia, niezależnie czy jest to skrajny estetyzm, perfekcja czy techniczna nonszalancja.
Ważne aby to co widzę budowało jakąś relację z moim widzeniem, wywołało jakąś nawet krótkotrwałą refleksję.
Jest jeszcze inne zagadnienie dotyczące kwestii analogowej fotografii czy muzyki.
Chodzi o sposób doświadczania, czy też zaangażowania emocjonalnego.
Mam trochę winyli, czasem wyciągam tą samą płytę którą mam na obu nośnikach mimo, że słucham z nośnika cyfrowego to lubię poprzeglądać okładkę, wyjąć płytę, dotknąć, popatrzeć.
Plik FLAC czy ALAC ni cholery nie da tej satysfakcji organoleptycznej, zero wartości sentymentalnej.
To samo jest z fotografią analogową, nie chodzi o to, że na cyfrze się nie da, chodzi o to, że cyfra nie da mi tej satysfakcji z procesu co analog.
Dla niektórych ten proces sam w sobie jest równie ważny co efekt, dla pozostałych jest to mentalnie nie do ogarnięcia.
Podpisuję się pod tym, 100% racji.
Mi się podobają różne rzeczy związane z fotografią. Na szczęście w wielu z nich AI nie ma nic do powiedzenia. Bo nie chodził o doskonałość techniczną zdjęcia.
Lubię sam proces tworzenia. Sesje. Czasami efekt końcowy nie jest super. Ale jakoś się spełniałem. Lubię współpracę z ludźmi. Plenery jakie robię. Lubię wziąć do ręki analogowe aparaty podziwiając ich mechanikę czy pionierskie rozwiązania.
W kwestii smartfonów i jakości jaką dają to do myślenia może coś dać moja historia. Od polowy lat 90-tych pracowałem na Mamiyi RZ PRO II. Z diapozytywów 6x7 robiono skany na bębnie 11.000 ppi. Pamiętam że za 1MB pliku tiff cena to 1 zł. Duże formaty miały po 300 MB czyli sam skan kosztował 300 zł. Po roku 2000 weszła cyfra i wyparła analogi. Wiecie co zastąpiło Mamiyę RZ? Coolpix 5000 (rok 2002) - malutki kompakt z zoomem, matryca 5 Mpx. Dzisiaj się dziwię jak to możliwe, że wydruk rozkładówki folderu A4 czyli zdjęcie w formacie A3 wyglądało fantastycznie! Przecież powinien to być plik z 17,5 Mpx.
Ten kolega dorobił się pewnej sławy i artykułu na CNN, choć jego zdjęcia technicznie są... sami popatrzcie.
A może te zdjęcia są tak dobre, że technika nie ma znaczenia? ;)
https://edition.cnn.com/2025/09/09/style/nyfw-celebrity-photography-dan-bassini
Aha, robi zdjęcia anaologową małpką i wali lampą po oczach :)Boże co za gnioty :D
Boże co za gnioty :D
I komu tu wierzyć?
:-)
Dan Bassini to niezwykle ciekawy, współczesny fotograf z Nowego Jorku (wywodzący się z New Jersey), którego twórczość jest genialnym przykładem nowoczesnej fotografii ulicznej, portretowej i dokumentalnej.
Bassini jest znany ze swojego przywiązania do tradycyjnej fotografii analogowej (35 mm oraz średni format). Jego zdjęcia mają bardzo charakterystyczny, "surowy", a jednocześnie organiczny klimat. Nie szuka sterylanej, idealnej cyfrowej perfekcji – zamiast tego stawia na ziarno, głęboki kontrast, cienie i autentyczność, co idealnie pasuje do klimatu miejskiego życia.
To, co wyróżnia go na tle wielu fotografów ulicznych, to bliskość z ludźmi. Jego portrety nie są przypadkowymi "złapanymi z ukrycia" kadrami. Dan często wchodzi w bezpośrednią interakcję ze swoimi bohaterami. Na jego zdjęciach widać:
Prawdziwe emocje: Przechodnie, artyści, lokalne postacie – wszyscy wyglądają na jego zdjęciach naturalnie i zwięźle.
Szacunek do bohatera: Jego kadry nie są podglądackie; czuć w nich dialog i krótką więź zbudowaną między fotografem a osobą po drugiej stronie obiektywu.
Jego twórczość jest mocno osadzona w klimacie Wschodniego Wybrzeża USA, miejskiej kultury, świata skateboardingu, muzyki i codziennego życia kawiarniano-ulicznego. Dokumentuje otaczającą go społeczność, tworząc wizualny pamiętnik swoich czasów.
Dan Bassini świetnie rozumie, że fotografia analogowa żyje w druku. Często publikuje swoje prace w formie zine'ów (autorskich mini-albumów) czy limitowanych wydawnictw (jak np. publikacje I'm Just Bad At Replying czy Dumb Luck). To podejście sprawia, że jego twórczość ma wymiar kolekcjonerski i fizyczny, co w dobie cyfrowego szumu na Instagramie jest niezwykle wartościowe.Twórczość Dana Bacciniego to świetna inspiracja dla każdego, kto ceni bezpretensjonalną, autentyczną fotografię uliczną z charakterem. Pokazuje, że najlepsze zdjęcia powstają wtedy, gdy wyjdzie się do ludzi i po prostu zacznie z nimi rozmawiać.
Taaa, pewnie i o bananie przyklejonym do ściany można takie peany przeczytać :)
Może to taki prymitywizm w fotografii? :mrgreen:
Myślenie zero-jedynkowe (dychotomiczne) to skrajne upraszczanie rzeczywistości, w którym sytuacje, emocje czy ludzie są postrzegani wyłącznie w kategoriach "czarne albo białe", "sukces albo porażka". Często nie dostrzega się odcieni szarości i wyklucza kompromisy. :-D
Jurek Ż dlaczego wrzucasz wypracowania napisane przez Ai?
Może masz jakieś własne przemyślenia?
Sądzę szanowny @maxwawa (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=60191) , że lepiej się tego nie da podsumować. Czy to Ci w jakiś sposób przeszkadza?
Sztucznie generowane filmy, zdjęcia itp w sieci i jeszcze wypowiedzi ? I to jeszcze na forum nikoniarzy ? :wink:
Nie masz dość ?
Tak na serio to zaczyna mnie coraz bardziej irytować te Ai szczególnie do generowania przeróbek orginałów , udawania niby prawdziwych filmów, zdjęć, podrabiania głosów itd.
Proponuję żeby oznaczać które wypowiedzi są wygenerowane przez Ai 🤖
Korzystanie z Google’owego AI pozwoliło na szersze poznanie materiałów, a tym samym właściwe odniesienie się do prowadzonej dyskusji.
Mnie np ilość ustawień w najnowszych ML przerasta, a niby w wieku starczym jeszcze nie jestem...
grissley
Czasem wystarczy zassać intstrukcję w PDF i poczytać o tym, co wydaje się być zawiłym.
Ludzie wielce straszyli kiedyś menu w A6000, które było przełomem po tamagotchi menu z Nex 5N.
Kupiłem, ustawiłem raz co trzeba i po problemie. Wszystko było logiczne tyle że porozrzucane w różnych miejscach.
Menu jak menu, ale najnowsze aparaty sprawiają jednak że tzw. fotograf często zostaje zredukowany do roli statywu, bo reszta dzieje się automatycznie.
maxwawa
Wychodzi na to, iż zostałeś skutecznie strollowany...
97329
Taaa, pewnie i o bananie przyklejonym do ściany można takie peany przeczytać :)
Tego banana będę bronił. Moim zdaniem to dzieło genialne. Nie chodzi o przedmiot, chodzi o kontekst, ideę.
Sztuka to nie tylko forma materialna, to czasem zjawisko kulturowe.
To prowokacja mająca na celu wywołać dyskusję na temat współczesnej definicji sztuki i jej wartości.
Sam tytuł "Komediant" nie pozostawia wątpliwości co do intencji autora.
Już samo to, że przywołałeś tą pracę świadczy o tym, że praca krąży w świadomości społecznej.
Autor w 100% osiągnął zamierzony efekt.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.