Zobacz pełną wersję : Capture One 7 i 8
siedemczwartych
24-04-2015, 13:34
Docenisz, jak będziesz za czas jakiś potrzebować archiwalnych zdjęć z taką obróbką, jaką wprowadziłeś, a w międzyczasie szlag trafi bazę LR (awaria dysku, systemu, lub którekolwiek z innych problemów, które wpłyną na integralność/czytelność bazy). Zapis informacji o obróbce obok RAWa (a jeszcze lepiej w środku), jest IMHO o wiele bardziej sensowny niż jakieś tam posrane bazy danych.
całkowicie sie zgadzam.... dlatego z ohydą patrze na LR... :)
Czytam, że C1Pro ma też Catalog (to rozumiem), ale można też pracować na pojedynczych zdjęciach - stąd było moje pytanie: gdzie program wtedy trzyma informacje o obróbce i tagach.Tworzy katalog „CaptureOne” w katalogu, w którym jest obrabiane zdjęcie, i w nim trzyma wszystkie informacje.
Czyli co, C1Pro jednak nadpisuje RAWy?Nie. Patrz wyżej.
A co w sytuacji, że z jednego RAWa chcę 3 bardzo rożne pliki:
1. kwadrat
2. sepię
3. słitaśne poziome?
Co wtedy? Będę miał trzy RAWy, trzy sidecary do jednego RAWa, czy trzy wpisy w Catalog (sprawę z Catalog rozumiem). Pytam poważnie.Tworzysz w programie odpowiednie warianty obróbki. Plik zostaje oczywiście jeden, ale na koniec możesz zdecydować, czy wygenerować plik końcowy z aktualnego wariantu, czy ze wszystkich.
całkowicie sie zgadzam.... dlatego z ohydą patrze na LR... :)Dla mnie te wszystkie wirtualne twory są nie do ogarnięcia. Od zawsze muszę mieć zdjęcia w postaci konkretnych plików, w fizycznych katalogach, które wiem gdzie leżą, i które zawsze bez problemu, zastanawiania się, poszukiwania, mogę zarchiwizować na nośnikach, z których później będę miał zawsze bezproblemowy dostęp. Ta cała baza LR byłaby ok, gdyby fotograf nigdy nie zmieniał komputera, systemu operacyjnego, gdyby dyski nie padały, nie trzeba było robić backupu na innych nośnikach, które nie są katalogowane w tej bazie, etc. W realnym świecie, to niestety nieprzemyślane rozwiązanie.
Docenisz, jak będziesz za czas jakiś potrzebować archiwalnych zdjęć z taką obróbką, jaką wprowadziłeś, a w międzyczasie szlag trafi bazę LR (awaria dysku, systemu, lub którekolwiek z innych problemów, które wpłyną na integralność/czytelność bazy). Zapis informacji o obróbce obok RAWa (a jeszcze lepiej w środku), jest IMHO o wiele bardziej sensowny niż jakieś tam posrane bazy danych.
Marcin, przeciez ja jestem amator i nie mialem jak dotychczas takiej sytuacji, abym musial odnalezc zdjecie z wykonana juz obrobka, bo innaczej moze mi sie "cos przytrafic" ;) Osobiscie najmilej wspominam prace na NEF-ach w CNX: wszystko w jednym pliku!
Dla porzadku dodam, ze wszystkie moje pliki sa katalogowane moimi zwinnymi lapkami (czyataj: manualnie) i w ten sam sposob archiwizowane. Struktura katalogowania i sposob archiwacji jest "Made in Pawel" :lol:
Pompon,
Dla mnie jako usera najważniejsza przewaga C1 nad LR to właśnie kolory.
Druga mniej ważna ale chyba pomijalna więc nie wiem czy warto o niej pisac , to łatwość pracy pędzlami.
A cała reszta w LR jest po prostu lepsza.
Uwagi Stiga są absolutnie słuszne , choć problemy przez niego sygnalizowane mogą być rozwiązywane poprzez staranność kopii bezpieczeństawa.
Ja jestem fanem kolorów C1. Choć jako user obydwu (C1 i LR) zauważyłem z czasem łatwość panowania nad kolorem w LR , ale to nie jest wciąż to samo.
Dla mnie ideałem bylby LR z efektami wywoływania C1.
Z tego co napisałeś i znając twoją ogromną wiedzę o LR nie wiem czy w C1 znajdziesz coś ciekawego dla siebie..
Mam też prywatę. Jako użytkownik w 90 procentach LR i wielki fan C1 za kolory będę śledził twoje komentarze na temat C1.
W LR szalenie mi pomogłeś wyjaśniając wiele moich dylemacików i problemików. Być może podobnie będzie z C1.
2pompony
24-04-2015, 14:28
Stig - piękne dzięki!!! W końcu jeden, który rozumie, o co się człowiek pyta, a nei odsyła do video, gdzie się tłumaczy jakieś bzdety.
Powiedz mi jeszcze - mam nadzieję, że jak stworzę te swoje trzy warianty (powiedzmy kwadrat, sepia i sweet, a może i więcej, co mi się czasem zdarza) - to program umożliwia mi pokazanie tego na pasku miniaturek? Coś jak virtualne kopie w LR, gdzie te warianty są oczyście pochodną jednego zdjęcia, ale program traktuje je jako osobne byty: mają swoją historię, mogę je pokazywać w różnych zbiorach (osobno sepie, osobno sweety, idąc za moim przykładem), pokazują się w filtrowaniu - jak chcę, zeby pokazać mi wszystkie kwadraty, to program taki warinat uwzględnia i go pokazuje, itd.
Byłoby miło, bo ja z takich virtualnych kopii/wariantów korzystam intensywnie...
Zoom - dzięki za ciepłe słowa; martwisz mnie jednak swoją wypowiedzią, już byłem zainteresowany C1 jako alternmatywą dla całego systemu Adobiego. Na razie szukam, bez pośpiechu, ale z większą uwaga niż jeszcze rok temu.
Ja z kolei jestem zwolennikiem kolorów z LRa, nei mam z tym cienia problemu i ja takie po prostu lubię (co wcale nie znaczy, że czasem się nad tym nie nasuwam). Niestety liczyłem na to, że C1 okaże się tak świetnie łatwym i prostym programem, a jednocześnie tak potężnym. No i taka uwaga na koniec - od wersji LR1 nie zaliczyłem ani jednej wpadki z Catalogiem nigdy nic się nie posypało nic nie zgubiło, i nic nie uciekło - choć oczywiście zawsze może się coś przydarzyć, i nie tylko z LRem, ale ze wszystkim innym - więć i tutaj ta przewaga C1 nad LRem wydaje mi się mało zauważalna.
PS
A propos prywaty Zooma: jak coś będę wiedział (co nie nastąpi szybko) - pewnie i wygłoszę jakiś komentarz. Spoko! :mrgreen:
siedemczwartych
24-04-2015, 14:38
Stig - piękne dzięki!!! W końcu jeden, który rozumie, o co się człowiek pyta, a nei odsyła do video, gdzie się tłumaczy jakieś bzdety.
... widzę, że nie możesz... że zawsze się trafi taki....
2pompony
24-04-2015, 14:40
Spoko, zawsze też trafi się taki, co nei zrozumie o co się pyta tylko bezmyślnie odeśle do YT.
Ale nie przejmuj się, sieć jest pełna takich.
Powiedz mi jeszcze - mam nadzieję, że jak stworzę te swoje trzy warianty (powiedzmy kwadrat, sepia i sweet, a może i więcej, co mi się czasem zdarza) - to program umożliwia mi pokazanie tego na pasku miniaturek?Oczywiście. Przykład:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/04/c1variants-1.jpg
źródło (http://www.saldat.pl/_forum/c1-variants.jpg)
Jak widać – jest widoczny obrobiony oryginał i dwa, dodatkowe warianty, w których zmieniłem balans. Pod nimi jest rameczka z nazwą pliku, a numerki dodatkowo, dobrze chyba uzmysławiają, o co kaman.
siedemczwartych
24-04-2015, 14:43
Spoko, zawsze też trafi się taki, co nei zrozumie o co się pyta tylko bezmyślnie odeśle do YT.
Ale nie przejmuj się, sieć jest pełna takich.
takich jak TY??? to prawda nie brakuje.
Grzecznie Ci podesłałem pomoc, na którą mogę czasowo sobie pozwolić, bo zwyczajnie jestem zajęty a TY masz żale, że Ci nie napisałem jak krowie na rowie co i gdzie kliknąć, bo najwyraźniej inaczej nie jesteś w stanie zrozumieć.
Przykro, że wywołujesz takie napięcia i potem sarkastycznie sobie ze mnie ironizujesz...
Dla mnie C1 to taki mały ratunek od Adobe. Z wielkim żalem zostawiłem Capture NX2 – niestety, ale jakość odszumiania oraz gaszenia świateł / wyciągania cieni, miał już niedzisiejsze. Do tego trzeba było po prostu zacząć rozglądać się za następcą, ze względu na koniec tego softu. Jakoś próbowałem radzić sobie z CameraRAW (wolę jego, niż tą kobyłę LR, która na dodatek na moim kompie dziwnie wolno działa – testowałem już kilka wersji). Poza tym nie potrzebowałem tego całego steku bzdur, którymi obudowany jest LR. Ciągle nie mogłem przeskoczyć kwestii koloru skóry w mechanizmach Adobe. Wszystkie pyski wyglądają w nim tak samo. Jakby założyć jednolitą barwnie maskę w odcieniach czerwieni. W C1 jest pod tym względem znacznie lepiej, chociaż i tak nie przebija on CNX.
Praktycznie już się z nim zaprzyjaźniłem. Zbudowałem sobie własny bar narzędziowy, skonfigurowałem jak trzeba. Osobiście nie narzekam, chociaż z rozrzewnieniem wspominam u-pointy. Żadne mechanizmy korekcji lokalnej w sofcie innych producentów, nie są w stanie nawet zbliżyć się do tego, co oferował CNX. W tej kwestii to najgorsza porażka w mojej zawodowej pracy. Nigdy bym nie pomyślał, że mogę stracić tak genialne mechanizmy. :(
siedemczwartych, ja akurat skorzystałem z twoich linków, także dzięki.
nic nowego mi nie pokazały, ale liczę na więcej.
imho ironie bombla faktycznie niepotrzebne były.
walczę z C1 od jakiegoś czasu, wciąż przegrywam jeszcze, ale jak mam wrócić do LR czy aparture to mam odruchy wymiotne.
walczę z C1 od jakiegoś czasu, wciąż przegrywam jeszcze, ale jak mam wrócić do LR czy aparture to mam odruchy wymiotne.Ja wczoraj jeszcze dla pewności sprawdziłem sobie LR 6. Znowu mulił jak głupi, i znowu pokazał mi czerwone twarze. Z zadowoleniem go odinstalowałem. ;)
Ja wczoraj jeszcze dla pewności sprawdziłem sobie LR 6. Znowu mulił jak głupi, i znowu pokazał mi czerwone twarze. Z zadowoleniem go odinstalowałem. ;)
amen.
:-)
@Stig,
tak z ciekawości a jaka masz konfigurację sprzetu (wnosze ze znacznie wydajniejsza o mojej)
u mnie: macbook pro i5, 8gb ram, 256ssd, katalog na SSD,
LR (szóstka też) chodzi wyraźnie szybciej niż C1 8.2.1
I jak sięgam pamięcią w każdej mojej wersji sprzętowej i softowej , w zawodach na szybkość LR wygrywał.
Nie twierdzę ,ze LR jest demonem szybkości szczególnie na moim sprzęcie, tylko u mnie zawsze C1 był wolniejszy od LR.
Jak pamiętam – od zawsze LR działał u mnie wolniej, im wydajniejszy miałem komputer. Aktualnie mam raczej coś budżetowego, ale nie jest to najgorsza maszyna biurowa. i5, 16 GB RAM, grafika z 2 GB VRAM, SSD + HDD, Win 8.1 x64. Wiem, że LR śmiga dość żwawo, a tym bardziej – podobno wersja 6 jeszcze bardziej przyspieszyła. Niestety u mnie, zawsze zamula. Żaden inny soft, tylko LR. Suwaki są strasznie âgumoweâ, długo się czeka na odświeżenie zmian… O dziwo w ACR wszystko zasuwa, C1 również rakieta. Pracuję w InDesignie, PhotoShopie, czasami Illustratorze, ale żaden z nich nie objawia się takim mułem jak LightRoom.
2pompony
24-04-2015, 23:13
Stig, jeszcze raz dzięki!
Powoli się przegryzam... Wygląda na to, że wbrew pozorom oba programy pod względem filozofii pracy są do siebie dość znacznei zbliżone. A mianowicie:
1. Oba do obróbki potrzebują stworzyć na dysku jakieś swoje bazy, przy czym LR robi jedną dużą bazę do której użytkownik musi podać ścieżkę (czyli wie, gdzie to wszystko siedzi), a C1 robi dwojako: albo identycznie, albo otwierając zdjęcia pojedynczo w każdym folderze ze zdjęciami program tworzy całą serię swoich małych katalożków. Czuję, że przy tym drugim sposobie program mi zaśmieci dyski tysiącem jakichś swoich pozostałości, dodatków i dodateczków... Wniosek (a przynajmniej ważny dla mnie): unikać otwierania zdjęć pojedynczo tylko pracować na jednym dużym Catalogu, bo to łatwiejsze do ogarnięcia umysłem i łatwiejsze w backupowaniu, niż setki małych katalożków rozsianych tu i tam.
2. Oba oferują obróbkę bezinwazyjną - to znaczy pliki RAW są neinaruszalne (nie jest to takie oczywiste, jak ktoś miał do czynienia z softem Nikona). Oba programy mają wynalazki typu wirtualne kopie (bardzo mi potrzebne), tylko w C1 nazywa się to wariant i mam nadzieję, działa podobnie gładko jak w LRze. Mam też nadzieję, że oba programy są podobne jeśli idzie o proste, ale często wykonywane czynności jak aplikowanie presetów, synchronizacja pomiędzy jednym a kilkoma innym i plikami, snapshoty czy podobne ułatwienia. Pod względem ergonomii bardzo mi się podoba system LRa, gdzie jedną literą włącza się różne opcje, w związku z tym praca idzie szybciej, niż klikając po całym ekranie - no ale wiem, że nie można mieć wszystkiego.
3. Zagadką na razie jest dla mnie moduł korekcji wad optycznych i prostowanie geometrii. O ile w LRze wady optyczne są korygowane na najwyższym poziomie, np. do niedawna był jedynym programem na rynku o korekcji podłużnej CA - być może C1 w wersji 8 już to też robi. Może to ktoś potwierdzić? Prostowanie zaś geometrii w LR nei jest akurat ani proste ani bajeranckie, choć jak się to opanuje, jest bardzo skuteczne. Mam nadzieję, że C1 nie będzie bardzo odbiegał w tym względzie.
4. Na razie wiem mało o możliwościach katalogowania zbioru przez C1. Ponieważ przy imporcie Catalogu LRa przechodzą do C1 keywordy, gwiazdki i chyba kolory - spodziewam się, że nie będzie znacząco gorzej, choć nei przechodzą np. inteligentne kolekcje, co a priori o naprawdę wiele zubaża możliwości, skoro nie można stosować dynamicznych reguł. No ale dorównać LRowi na tym polu będzie wyjątkowo niełatwo, więc tu cudów się nei spodziewam - choć mam nadzieję, że nie będzie tragedii. Może ktoś z Was ma doświadczenie w tej materii i powie parę słów na ten temat?
Jakby ktoś miał jakieś uwagi o różnicach pomiędzy tymo dwowma softami z poziomu zwykłego usera (takie jak miał Zoom), to proszę, śmiało - nie krępować się Koledzy!
Stig, jeszcze raz dzięki!
Pod względem ergonomii bardzo mi się podoba system LRa, gdzie jedną literą włącza się różne opcje, w związku z tym praca idzie szybciej, niż klikając po całym ekranie - no ale wiem, że nie można mieć wszystkiego.
no przecież od cholery jest skrótów jednoliterowych, no chyba, że chodzi Ci o jakieś bardziej zaawansowane funkcje.
3. Zagadką na razie jest dla mnie moduł korekcji wad optycznych?
C1 zdecydowanie dobrze to robi, np widać to wyraźnie na szkle P/L summilux 15 f1,7 który jest elegancko korygowany, mimo, że teoretycznie nie można go wybrać z listy.
zdjęcie poglądowe zrobione właśnie w celu sprawdzenie korekcji obiektywu.
przed:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/04/P1010094201_zpsfzpkmmfs-1.jpg
źródło (http://s1347.photobucket.com/user/cichy70/media/P1010094%201_zpsfzpkmmfs.jpg.html)
po:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/04/P1010094_zpsuknd1tvg-1.jpg
źródło (http://s1347.photobucket.com/user/cichy70/media/P1010094_zpsuknd1tvg.jpg.html)
tu ciekawie na ten temat:
http://help.phaseone.com/en/CO8/Editing-photos/Lens-Correction.aspx
1. Oba do obróbki potrzebują stworzyć na dysku jakieś swoje bazy, przy czym LR robi jedną dużą bazę do której użytkownik musi podać ścieżkę (czyli wie, gdzie to wszystko siedzi), a C1 robi dwojako: albo identycznie, albo otwierając zdjęcia pojedynczo w każdym folderze ze zdjęciami program tworzy całą serię swoich małych katalożków. Czuję, że przy tym drugim sposobie program mi zaśmieci dyski tysiącem jakichś swoich pozostałości, dodatków i dodateczków... Wniosek (a przynajmniej ważny dla mnie): unikać otwierania zdjęć pojedynczo tylko pracować na jednym dużym Catalogu, bo to łatwiejsze do ogarnięcia umysłem i łatwiejsze w backupowaniu, niż setki małych katalożków rozsianych tu i tam.Skończyłem sesję, zakładam katalog o nazwie sesji, wrzucam do niego zdjęcia z karty, przebieram, zmieniam nazwy na takie, żeby z grubsza identyfikowały sesję + nadaję numerację. Obrabiam, generuję końcowe pliki i finito. Archiwizuję, wrzucając na inny dysk/nośnik cały katalog, w którym siedzi podkatalog CaptureOne. Co w tym skomplikowanego, i gdzie tu widzisz bałagan z „pozostałości, dodatków i dodateczków”?
2. Oba oferują obróbkę bezinwazyjną - to znaczy pliki RAW są neinaruszalne (nie jest to takie oczywiste, jak ktoś miał do czynienia z softem Nikona).Taka filozofia w czymś konkretnym Ci przeszkadzała? Przecież ta „inwazyjność” nie wpływała na sam obraz zdjęcia zawarty w NEFie, a jedynie dopisywała informacje o obróbce w NC NX. Po otwarciu w każdym innym programie, nadal miałeś do dyspozycji nienaruszony w żaden sposób oryginał.
niemniej jednak, pozostawia trochę śmieci na dysku, tzn pustych katalogów, pozostałości po usuniętych zdjęciach.
miejsca to nie zajmuje ale jak chce się wynaleźć zdjęcie bezpośrednio z poziomu katalogu, to matko dołóż.
edyta pisze, że z drugiej strony, na cholerę tak szukać ?
Henio Jawa
25-04-2015, 09:25
Docenisz, jak będziesz za czas jakiś potrzebować archiwalnych zdjęć z taką obróbką, jaką wprowadziłeś, a w międzyczasie szlag trafi bazę LR (awaria dysku, systemu, lub którekolwiek z innych problemów, które wpłyną na integralność/czytelność bazy). Zapis informacji o obróbce obok RAWa (a jeszcze lepiej w środku), jest IMHO o wiele bardziej sensowny niż jakieś tam posrane bazy danych.
LR może zapisywać edycje w pliku xmp dla każdego rawa - a więc tak jak chcesz.
Rawy z edycją możesz wtedy oglądać z poziomu Bridge czy PS.
LR nie musi absolutnie ingerować w lokalizacje pilików raw na dysku. Możesz mieć taką organizację jak chcesz - pliki w dowolnych miejscach.
Reasumując. Po padzie biblioteki LR prawie nic nie tracisz jeśli zapisujesz xmp - prawie, bo nie są zapisywane edycje w "virtual copy".
A propos tej promocji.. i przejścia na PRO za niecałe 70 euro. Jeśli ktoś z Was miał kiedyś numer seryjny do C1, który był dodawany do kart SanDiska to Wam także przysługuje upgrade do 8 pro za te niecałe 70 euro :) Ja zobaczyłem to przypadkiem gdy zalogowałem się na konto PhaseOne.
2pompony
25-04-2015, 12:11
W sprawie bezinwazyjności obróbki - oczywiście że nei przeszkadza, po prostu zauważam podobieństwa pomiędzy programami. Bezinwazyjna obróbka jest dla mnei błogosławieństwem dzięki któremu mogę teraz spokojnie zastanawiać się nad przesiadką na inny ekosystem - bo mam się w ogóle z czym przesiadać (tzn. z czystymi RAWami).
W bolesnej kwestii śmiecenia po dyskach - jeśli mam stworzoną przez siebie strukturę folderów ze zdjęciami, odpowiednio pozagnieżdżaną, i jeśli kiedyś otworzę sobie pojedynczo zdjęcie w C1, to program we wszystkich folderach w których siedzą te pojedynczo otwierane zdjęcia poutwarza mi całą masę swoich folderów - uznaję takie właśnie działanie za śmiecenie po dyskach. Jak na razie rozumiem, że da się tego uniknąć po prostu pracując na Catalogu i unikając otwierania zdjęć inaczej, niż z niego.
Co do mitycznej możliwości padów i odzyskiwania... Moim zdaniem wszystko może paść, więc mówienie, że po padzie LRa jest gorzej, niż po padzie C1 jest mocno mylące. Oczywiście można nei lubić jednego programu bardziej niż innego (ktoś tu nawet mówił, ze patrzy na LRa z odrazą), ale to nei jest powód, by szerzyć mity. LR ma również mechanizmy do częściowej archiwizacji na potrzeby pojedynczych klientów typu export Catalog czy sidecary xml, też wystarczy jak mowi Stig przerzucić to do osobnego backupu i 'się ma na lata'. Kwestią indywidualną jest co kto woli, ale nie mówmy, że po padzie LRa jest dramat, a po padzie C1 (który, przypomnę też ma swoją bazę danych w Catalog, identycznie jak LR) jest bajka i w ogóle różowo. Już abstrahując od tego, że nader intensywnie używając LRa od wersji 1 nie zaliczyłem do tej pory ani jednego padu Cataloga.
@Cichy70 - dzięki serdeczne za linka do tego artykułu o korekcji wad obiektywu. Jakoś nei mogłem odnaleźć tej ważnej dla mnie informacji na ich stronach, a tak się składa, że mam obiektyw, który poza wszystkimi swoimi zaletami ma pokaźną wadę w postaci właśnie podłużnej CA. Ważne dla mnie jest, czy C1-8 ją usuwa - piszą niestety, że nie.
A propos tej promocji.. i przejścia na PRO za niecałe 70 euro. Jeśli ktoś z Was miał kiedyś numer seryjny do C1, który był dodawany do kart SanDiska to
Wam także przysługuje upgrade do 8 pro za te niecałe 70 euro :) Ja zobaczyłem to przypadkiem gdy zalogowałem się na konto PhaseOne.
W ubiegłym roku przechodziłem na 7 właśnie z tej licencji dodawanej do kart CF, co kosztowało z podatkiem 125 E.Aktualizację do 8 miałem darmową bo zmieściłem się
w promocyjnym terminie zakupu poprzedniej wersji.
W sprawie bezinwazyjności obróbki - oczywiście że nei przeszkadza, po prostu zauważam podobieństwa pomiędzy programami. Bezinwazyjna obróbka jest dla mnei błogosławieństwem dzięki któremu mogę teraz spokojnie zastanawiać się nad przesiadką na inny ekosystem - bo mam się w ogóle z czym przesiadać (tzn. z czystymi RAWami).Ale tak jest w przypadku każdego programu – nie spotkałem jeszcze softu (ani nie słyszałem o takowym), który zapisywałby korektę RAWa tak, żeby później (otwarty w innym sofcie) był one zmieniony w sposób uniemożliwiający reset do ustawień z chwili wykonania zdjęcia. Każdy program ma własny system zapisu ustawień i zapisuje je w dowolny sposób – ale żaden nie jest „inwazyjny” dla samego RAWa.
A propos tej promocji.. i przejścia na PRO za niecałe 70 euro. Jeśli ktoś z Was miał kiedyś numer seryjny do C1, który był dodawany do kart SanDiska to Wam także przysługuje upgrade do 8 pro za te niecałe 70 euro :) Ja zobaczyłem to przypadkiem gdy zalogowałem się na konto PhaseOne.
Promocja jest szersza, wg wskazań mojego konta - darmowa wersja c1 ver 6, również otrzymałem update za 69 euro (z Vat 85 euro).
Miły zbieg okoliczności, bo po 3 tygodniach zabawy z trialem i tak miałem kupować pełną wersję:)
Pozdrawiam Mirek
Chłopaki wielkie dzięki za magicznego linka, miałem już kupować CP1 za 230 euro a tu prosze jaka niespodzianka, kluczyk dostałem , kupiłem upgrade do 8 i zapłaciłem 83 euro , wow !! właśnie już ściągam 8 . Czekałem na Lightrooma 6 ale po tym jak zobaczyłem co nowego czyli jak dla mnie niewiele, nie czekałem już dłużej. Próbowałem się jeszcze oszukiwać i walczyłem z kolorami w Lightroomie, tylko po co jak w CP1 mam je odrazu takie jak lubię. Jeszcze raz dziękuję pozdrawiam i dołączam do klubu szczęsliwych użytkowników CP1 ;) Może założymy osobny wątek gdzie będziemy zamieszczać różne porady , linki etc..
o C1 w sumie niewiele rzeczy w sieci, przynajmniej w porównaniu z LR i PS więc watek porad, presetów, itd wcale nie jest taki zły.
Właśnie za to uwielbiam captura że nie muszę stosować żadnych pseudoulepszaczy w postaci presetów.
o C1 w sumie niewiele rzeczy w sieci, przynajmniej w porównaniu z LR i PS więc watek porad, presetów, itd wcale nie jest taki zły.Tutki na stronie PhaseOne wystarczają – jeśli ktoś miałby problem z zastosowaniem narzędzi C1.
stig, Ty siedzisz zawodowo w tym, ja się bawię jakimkolwiek oprogramowaniem dopiero od jakiegoś czasu, a i to z miernymi efektami.
tutki oglądałem, ale tutki swoje a moje efekty swoje :-)
także mi jak krowie na rowie trzeba.
2pompony
25-04-2015, 23:54
Włąśnei do mnie dotarło, co Cichy napisał o skrótach:
no przecież od cholery jest skrótów jednoliterowych, no chyba, że chodzi Ci o jakieś bardziej zaawansowane funkcje.
SUPER! Znaczy, że jak kropując nacisnę (na przykład) A, to zablokuję/odblokuję propocje kadru, albo jak oglądając zdjęcie nacisnę V, to zrobi mi się czarnobiałe? To bardzo fajne, bo strasznie upraszcza i przyspiesza pracę.
Właśnie za to uwielbiam captura że nie muszę stosować żadnych pseudoulepszaczy w postaci presetów.
Obawiam się, że mylisz pojęcia. Presety nie są pseudoulepszaczami, tylko prawdziwymi ulepszaczami, przyspieszają bowiem obsługę programu. Jeśli na przykład lubisz jakiś efekt, lub opracowałeś sobie sam coś, co wymaga suwnięcia paroma suwakami - możesz sobie oszczędzić roboty i zapamiętać te suwnięcia jako preset. Wtedy zamiast suwać paroma suwakami klikasz raz.
Identycznie, jak ciągle eksportujesz wedługa jakiegoś wypracowanego przez siebie schematu (wielkości, kompresje, nazewnictwo plików, dołączane metadane, itd) - to albo będziesz za każdym eksportem w kółko to wypełniał, albo zrobisz sobie preseta, raz klikniesz i program sam to wypełni.
To są presety - ważne i istotne ułatwienie i ulepszenie obsługi.
A to, że jest cała masa dupowatych młodzieńców, którzy nei umiejąc obrobić samodzielnie swoich zdjęć ściągają milionami presety i bezmyślnie w nie potem klikają - to nie świadczy źle o presetach tylko o dupowatych młodzieńcach.
A to, że jest cała masa dupowatych młodzieńców, którzy nei umiejąc obrobić samodzielnie swoich zdjęć ściągają milionami presety i bezmyślnie w nie potem klikają - to nie świadczy źle o presetach tylko o dupowatych młodzieńcach.Amen
Obawiam się, że mylisz pojęcia
Obawiam się że masz rację bo jeśli ktoś woła o gotowe presety to raczej spapra zdjęcie i wytworzy gniota. Świadome stworzenie przez siebie presetu jest jak najbardziej wskazane. Sam przecież mam kilkadziesiąt akcji zrobionych przez siebie w PS z obniżeniem procentowym do którego sam doszedłem a nie ściągałem bezmyślnie z netu.
W C1 nie stosuję presetów bo pracuję na warstwach może dlatego mi ich nie trzeba. Natomiast nie wyobrażam sobie pracy w PS bez akcji co na jedno wychodzi.
W C1 nie stosuję presetów bo pracuję na warstwach może dlatego mi ich nie trzeba.A korygując zdjęcie na warstwach nie musisz przestawiać suwaczków? Nie doczytałeś chyba wypowiedzi 2pompony, o co chodzi z presetami.
A korygując zdjęcie na warstwach nie musisz przestawiać suwaczków? Nie doczytałeś chyba wypowiedzi 2pompony, o co chodzi z presetami.
To jakaś plaga tych czasów, że nawet zaawansowani fotoamatorzy sięgają coraz częściej po rozwiązania gotowe, a udostępnione w sieci.
Mówiąc między nami, to z mojego punktu widzenia, nawet tworzenie własnych presetów jest złą drogą, która wiedzie wprost do uśredniania i de indywidualizacji.
Mówiąc między nami, to z mojego punktu widzenia, nawet tworzenie własnych presetów jest złą drogą, która wiedzie wprost do uśredniania i de indywidualizacji.Ale nie można też generalizować. Obrabiając wczoraj zdjęcia z jakiegoś meczu, też zrobiłem sobie secik – odpowiednio zmodyfikowana krzywa, nieco zgaszone światła, delikatna korekcja balansu, skasowanie automatycznego odszumiania i wsio – zapisane jako „preset” (w C1 zwie się to „style”), dodane automatycznie do wszystkich zdjęć, a robota skończyła się na samym kadrowaniu. Zaoszczędziłem co najmniej 50% czasu na obróbce.
Przekonajcie niezdecydowanego. C1 kosztuje prawie 2 razy tyle co LR6. Co ma takiego (bo zakładam, że ma) czego nie ma LR6 i w czym jest on lepszy od LR6 (bo zakładam, że jest) ?
... Zaoszczędziłem co najmniej 50% czasu na obróbce.
Co do czasu pełna zgoda, tyle że o ile taki styl pracy może pasować do imprezy sportowej ostrzeliwanej z jednego punktu, to już nawet do imprezy imieninowej u cioci Kloci już niekoniecznie. :)
Co do czasu pełna zgoda, tyle że o ile taki styl pracy może pasować do imprezy sportowej ostrzeliwanej z jednego punktu, to już nawet do imprezy imieninowej u cioci Kloci już niekoniecznie. :)a czemu nie? jeśli masz takie same lub podobne warunki oświetleniowe i cała reszta "ustawień" też jest podobna to czemu nie uprościć sobie pracy? ustawiasz balans bieli światła cienie wyostrzenia czy co tam chcesz i gotowe jednym kliknięciem dla wielu zdjęć.
Niestety wiele osób zapomina o tym albo uważa że wie lepiej i nie stosuje presetów w odpowiedni sposób, tak jak wspomniał @2pompony, trzeba myśleć a nie klepać na ślepo,
...
Niestety wiele osób zapomina o tym albo uważa że wie lepiej i nie stosuje presetów w odpowiedni sposób, tak jak wspomniał @2pompony, trzeba myśleć a nie klepać na ślepo,
No wybacz ale chyba ja wiem lepiej, czy zastosować automatykę pewnych ustawień na otagowanej grupie fotek, czy nie. :)
W warunkach imprezy, gdzie fotograf jest mobilny, trudno o fotki z identycznym światłem.
Panowie,
możecie w tym wątku wypowiadać się merytorycznie o CaptureOne ?
Jak chcecie dyskutować o filozofi wywoływania RAW w kontekscie jestestwa fotograficznego, to załóżcie sobie oddzielny wątek.
No wybacz ale chyba ja wiem lepiej, czy zastosować automatykę pewnych ustawień na otagowanej grupie fotek, czy nie. :)no właśnie, skoro wiesz gdzie można zastosować podobne ustawienia to w czym problem? nie chodzi o to by wszystkie fotki obrabiać tak samo - co powtarzamy od jakiegoś czasu
Co do czasu pełna zgoda, tyle że o ile taki styl pracy może pasować do imprezy sportowej ostrzeliwanej z jednego punktu, to już nawet do imprezy imieninowej u cioci Kloci już niekoniecznie. :)Wszystko zależy od tego, jakie parametry korekty uznasz za wspólne. Oczywiście – im sesja bardziej „stabilna” tym oszczędności czasu są większe, jednak jeśli zdecydujesz się na jakiś określony styl obróbki, to jednak pewne elementy, które na nią wpływają, powtarzają się. Np. samo odszumianie… Nie ma sensu zawracać sobie tym głowy w trakcie pracy nad każdym zdjęciem. Można sobie zapisać kilka setów dla różnych wartości ISO, później wyświetlić foty w zależności od użytego ISO i odpowiednie dla nich presety zastosować w tri-miga.
Przekonajcie niezdecydowanego. C1 kosztuje prawie 2 razy tyle co LR6. Co ma takiego (bo zakładam, że ma) czego nie ma LR6 i w czym jest on lepszy od LR6 (bo zakładam, że jest) ?
85 euro to 2x tyle co LR6 ?
LR6 po 42,50 ?
a co lepsze musisz sobie dojść sam.
wystarczy triale poinstalować i się pobawić trochę.
Wszystko zależy od tego, jakie parametry korekty uznasz za wspólne. Oczywiście – im sesja bardziej „stabilna” tym oszczędności czasu są większe, jednak jeśli zdecydujesz się na jakiś określony styl obróbki, to jednak pewne elementy, które na nią wpływają, powtarzają się. Np. samo odszumianie… Nie ma sensu zawracać sobie tym głowy w trakcie pracy nad każdym zdjęciem. Można sobie zapisać kilka setów dla różnych wartości ISO, później wyświetlić foty w zależności od użytego ISO i odpowiednie dla nich presety zastosować z w tri-miga.
Masz rację, tyle że do charakteru mojej roboty nijak nie pasuje automatyka i weszło mi to już na tyle w krew, że dłubię indywidualnie nawet przy obrazkach z wakacji. :)
A dokąd niby mam się spieszyć? :D
85 euro to 2x tyle co LR6 ?
LR6 po 42,50 ?
a co lepsze musisz sobie dojść sam.
wystarczy triale poinstalować i się pobawić trochę.
Ja widzę na oficjalnej stronie C1 cenę 229 euro. Gdzie można kupić C1 po 85 euro ?
cofnij się parę stron wstecz, opisałem jak to zrobić legalnie.
Przekonajcie niezdecydowanego. C1 kosztuje prawie 2 razy tyle co LR6. Co ma takiego (bo zakładam, że ma) czego nie ma LR6 i w czym jest on lepszy od LR6 (bo zakładam, że jest) ?
C1 jeśli czytałeś wątek od początku można mieć za około 83 Euro czyli mniej niż Lightroom. Od siebie tylko dodam że CP1 lepiej wywołuje RAWy czyli zaoszczędzasz czas i jak dla mnie efekt końcowy jest milszy dla oka w CP1. Duża możliwość personalizacji co ma ci się*wyświetlać, jakie narzędzia etc.. oraz jeśli masz system ustawiony w języku polskim CP1 też będzie po polsku co dla wielu może być pomocne, zwłaszcza na początku. Fakt że wydaje się mniej intuicyjny, ja bym raczej powiedział że jest to inna szkoła, trzeba się troszkę nauczyć , zadać sobie trud i trochę poczytać tutaj łądnie po polsku http://help.phaseone.com/pl-PL/CO8/Introduction.aspx . Ja też się uczę tego programu ale od dawna się do niego przymierzałem i cieszę się że dzięki uprzejmości kolegi z forum który zamieścił linka, mogłem ten program kupić za 83 euro a nie 230 ;)
Pozdrawiam
2pompony
26-04-2015, 14:14
Utożsamianie presetów z automatyzmem jest kretyńskie, wybaczcie mi mocne określenie. Tak może twierdzić tylko ktoś, kto nie wie, o czym mówi.
Jeśli ktoś uważa, że preset, to zespół ustawień do wywołania zdjęcia od początku do końca, to niech lepiej nei stosuje presetów, bo sobie nimi tylko krzywdę zrobi, obojętne czy sam je sobie stworzy, czy naściąga od kolegów. Systemu presetów, jak każdego innego narzędzia trzeba się nauczyć stosować, a nie bezmyślnie klikać gdzie popadnie a potem mówić, że automatom czy uśredniaczom się nie ufa.
Preset, to po prostu każda zapisana rutynowa czynność, jakich w trakcie obróbki stosuje się setki: od odszumiania/wyostrzania, po manipulacje kolorami. Po prostu, zamiast każdorazowo przy ostrzeniu suwać trzema suwaczkami, zapisujemy sobie 5 stosowanych przez siebie kombinacji i przywołujemy je jednym klikiem. Podobnie przy odszumianiu - inne paramatry stosujemy do zdjęćia ISO200, inne do ISO 4500 - więc zamiast do każdego ISO suwać czterema suwakami z osobna, tworzymy sobie presety na wiele okoliczności, i tylko przywołujemy je: inny do ISO 100, inny do ISO4000.
Exportujemy też według jakiegoś schematu: inaczej na forum, inaczej do labu A, inaczej do labuB, a jeszcze inaczej na pokaz slajdów u cioci. Można za każdym razem ruszać setką suwaków przy eksporcie, ale można też zachować sobie kilka presetów i je wywoływać zależnie od okoliczności.
Oczywiście można się nie spieszyć i za każdym razem dłubać osobno - ale niech nikt nie opowiada pierdół, że stosowanie presetów prowadzi do uśredniania - bo to najczystsza głupota.
Słuchajcie zainstalowałem wczoraj CP1. I mam taką*zagwostkę. Używam macbooka pro system postawiony na SSD natomiast zdjęcia na drugim dysku ale nie zewnętrznym tylko zamiast napędu DVD w kieszeni siedzi 2TB dysk.
Jest tam folder Pictures/ i tutaj foldery zdjęć np: 2013, wakacje, ludzie, krajobraz, etc.. W ligthroomie robiłem to tak że importowałem poszczególny folder i dzięki temu miałem zachowaną strukturę i hierarchię ponieważ wskazywałem mu ścieżkę dostępu gdzie są*te zdjęcia, natomiast główny folder Lightroom a ( z wszystkimi danymi, ustawieniami, IRDAta, IRCA, był tworzony na samym początku instalacji Lightrooma. Taki układ był dla mnie przejrzysty wiedziałem od początku gdzie co jest. W CP1 albo robie coś*źle albo jest inaczej, też chciałem tą samą metodą mieć główny folder dla CP1 na SSD z wszelkimi danymi zdjęć , miniaturkami etc.. ale zdjęcia mieć dalej zachowane na drugim dysku. Czy ktoś wie w jakiej kolejności powinienem to zrobić ? Jakaś*wskazówka ?
Do tych rozważań zakupowych dodam tylko, że także klucz do wersji 6 daje prawo do zniżki (69,25 EUR bez VATu). Klucze do wersji 6 były "rozdawane" jakiś czas temu wszystkim chętnym którzy skorzystali z promocji na SharewareOnSale. :)
jo44 już o tym wspominałem ;)
Dla chcącego oczywiście nic trudnego i bez większego wysiłku można dziś również uzyskać darmową wersję C1 7 i update w promocyjnej cenie, link już kolega Bielack podawał wcześniej :)
Próbuję, próbuję i nic. Nie dostaję emaila z numerem do 7. Czyżby promocja ze strony http://www.dphotographer.co.uk/captureone/ przestała działać?
Z PS'a co prawda zrezygnować się nie da, zbyt dobry jest. C1 jest miłą alternatywą dla ACR i LR, dając (przynajmniej w moim odczuciu) na starcie dużo lepszy obrazek niż konkurencja z Adobe.
Pozdrawiam
Marcin_gda
26-04-2015, 16:41
Słuchajcie zainstalowałem wczoraj CP1. I mam taką*zagwostkę. Używam macbooka pro system postawiony na SSD natomiast zdjęcia na drugim dysku ale nie zewnętrznym tylko zamiast napędu DVD w kieszeni siedzi 2TB dysk.
Jest tam folder Pictures/ i tutaj foldery zdjęć np: 2013, wakacje, ludzie, krajobraz, etc.. W ligthroomie robiłem to tak że importowałem poszczególny folder i dzięki temu miałem zachowaną strukturę i hierarchię ponieważ wskazywałem mu ścieżkę dostępu gdzie są*te zdjęcia, natomiast główny folder Lightroom a ( z wszystkimi danymi, ustawieniami, IRDAta, IRCA, był tworzony na samym początku instalacji Lightrooma. Taki układ był dla mnie przejrzysty wiedziałem od początku gdzie co jest. W CP1 albo robie coś*źle albo jest inaczej, też chciałem tą samą metodą mieć główny folder dla CP1 na SSD z wszelkimi danymi zdjęć , miniaturkami etc.. ale zdjęcia mieć dalej zachowane na drugim dysku. Czy ktoś wie w jakiej kolejności powinienem to zrobić ? Jakaś*wskazówka ?
Kolega pracuje z "sesjami" czy "katalogami"?
W sesji pracujesz jak w przeglądarce, a pliki z ustawieniami lądują w podkatalogu tworzonym przez c1p tam, gdzie są zdjęcia.
W trybie "katalogowym" można utworzyć plik z ustawieniami i podglądami, tak jak w LR, można też osadzić w nim oryginalne pliki. W tym trybie katalog tworzony jest we wskazanym przez użuszkodnika miejscu, a zdjęcia pozostają tam gdzie były (można ten proces scalić z pobieraniem zdjęć z karty, ale ja zgrywam fotki Nikon View).
Miłym dodatkiem jest sensowna praca z serwerem Nas.
Do tych rozważań zakupowych dodam tylko, że także klucz do wersji 6 daje prawo do zniżki (69,25 EUR bez VATu). Klucze do wersji 6 były "rozdawane" jakiś czas temu wszystkim chętnym którzy skorzystali z promocji na SharewareOnSale. :)
Znizke na CaptureOne 8 (69,25 EUR) masz tez jak posiadasz Sandisk Capture One LE 3.7.x, dawany kiedys do kart Sandiska.
Kolega pracuje z "sesjami" czy "katalogami"?
W sesji pracujesz jak w przeglądarce, a pliki z ustawieniami lądują w podkatalogu tworzonym przez c1p tam, gdzie są zdjęcia.
W trybie "katalogowym" można utworzyć plik z ustawieniami i podglądami, tak jak w LR, można też osadzić w nim oryginalne pliki. W tym trybie katalog tworzony jest we wskazanym przez użuszkodnika miejscu, a zdjęcia pozostają tam gdzie były (można ten proces scalić z pobieraniem zdjęć z karty, ale ja zgrywam fotki Nikon View).
Miłym dodatkiem jest sensowna praca z serwerem Nas.
Dzięki obejrzałem tutorial zrobiłem co trzeba i wydaje mi się że wiem o co już w tym chodzi.
Pracuję na katalogach, póki co w moim użyciu nie ma potrzeby robienia sesji.
Z tego co widzę coraz więcej użytkowników CP1 i pytań się pojawia, wydaje mi się warto by założyć osobny dział pod tytułem Capture One Pro 8 i w nim tematy jak ustawienia , presety, zarządzanie bibliotekami i sesjami, ustawienia kolorów i profili, pluginy etc.. zaraz nam się wątek rozjedzie i strach pomyślesz jak wszystko będzie wrzucone do jednego wora i rozrośnie się do 400 stron, szukajcie później czegoś w jednym wątku. Może admin założyłby nowy dział z kategoriami. Albo my sami zakładajmy sensowne wątki tematyczne i się ich trzymajmy, taki pomysł tylko rzucam do rozważenia. Pozdrawiam
Importuję teraz 5000 tys ( 76GB) do jednego katalogu z podfolderami , zastanawiam się czy nie lepiej podzielić zdjęcia na katalogi rocznikowo np : 2009-2012, 2013-2014 i podfoldery tematyczne typu ludzie, krajobraz, makrofotografia, różne, oczywiście tych kategorii może być więcej według uznania. W efekcie końcowym jeśli katalog rocznik 2014-15 będzie ważył 20GB a nie 76 GB, będzie na pewno to wszytko szybciej chodziło. Podzielcie waszym doświadczeniem jak wy zarządzacie bibliotekami jak dzielicie katalogi, podfoldery jak je tematycznie nazywacie, zwłaszcza ci co dużo fotografują i mają sporą ilość zdjęć.
Z chęcią dowiem się czegoś nowego i nauczę. Pozdrawiam
Numeruję katalogi o objętości ~4,7 GB, tak aby później można było z nich zrobić dodatkowe kopie na DVD. W środku każdego są podkatalogi o nazwach sesji, typu: ânazwa_firmy-#â, âKasia_Bartek-slub-weseleâ, âimie_nazwiskoâ, ânazwa_imprezyâ, etc. Katalog osiąga objętość bliską płyty â zamykam, przerzucam na dwa dyski pełniące rolę archiwum, kataloguję w WhereIsIt? i dodatkowo wypalam DVD, wynosząc płytę z domu (ot, taka fobia).
Numeruję katalogi o objętości ~4,7 GB, tak aby później można było z nich zrobić dodatkowe kopie na DVD. W środku każdego są podkatalogi o nazwach sesji, typu: ânazwa_firmy-#â, âKasia_Bartek-slub-weseleâ, âimie_nazwiskoâ, ânazwa_imprezyâ, etc. Katalog osiąga objętość bliską płyty â zamykam, przerzucam na dwa dyski pełniące rolę archiwum, kataloguję w WhereIsIt? i dodatkowo wypalam DVD, wynosząc płytę z domu (ot, taka fobia).
Dzięki Marcin za info jak ty to robisz. Uściślijmy tylko, pracujesz w Lightroomie czy CP1 ?
Pozwolę sobie zapytać po co używasz whereisit ? Skoro Lightroom jak i CP1 całkiem dobrze sobie radzą z zarządzaniem zdjęć, uważasz że tak jest sprawniej, szybciej ? Z ciekawości pytam.
Czy ty pracujesz na sesjach tam masz podfoldery i zgrywasz to na DVD i dysk zew. Zaletą sesji jest łatwość jej przeniesienia.
A czy ktoś używa Media Pro 1 albo podobnego programu, czy w przypadku CP1 gdzie jest sporo opcji katalogowania i zarządzania zdjęciami, jest sens interesować się takim programem ? Co myślicie ?
Zainstaluj triala (60 dni) i sam sobie odpowiedz na to pytanie.
Ja po swoich probach , uwazam ze w porownaniu z LR to nieporozumienie.
Jesli chcesz archiwizowac i zarzadzac zdjeciami w sofcie PhaseOne , to sensowniej jest opanowac te funkcje w C1.
Ta archiwizacyjna czesc C1 ogolnie ustepuje LR , ale jest tam sporo funkcji dzialajacych na podobnym poziomie, wiec moze ci wystarczy.
Zainstaluj triala (60 dni) i sam sobie odpowiedz na to pytanie.
Ja po swoich probach , uwazam ze w porownaniu z LR to nieporozumienie.
Jesli chcesz archiwizowac i zarzadzac zdjeciami w sofcie PhaseOne , to sensowniej jest opanowac te funkcje w C1.
Ta archiwizacyjna czesc C1 ogolnie ustepuje LR , ale jest tam sporo funkcji dzialajacych na podobnym poziomie, wiec moze ci wystarczy.
Dzięki za komentarz, też mi się wydaje że w przypadku posiadania CP1 pewnie mi to wystarczy, pozdrawiam.
Dzięki Marcin za info jak ty to robisz. Uściślijmy tylko, pracujesz w Lightroomie czy CP1 ?C1 (CaptureOne(1))
Pozwolę sobie zapytać po co używasz whereisit ? Skoro Lightroom jak i CP1 całkiem dobrze sobie radzą z zarządzaniem zdjęć, uważasz że tak jest sprawniej, szybciej ? Z ciekawości pytam.Raz, że nie używam baz, a dwa – w WhereIsIt? kataloguję nie tylko zdjęcia. Zawodowo zajmuję się również projektowaniem i DTP (trochę WWW, bywa że animacje, 3D, etc.), więc siłą rzeczy wolę soft, który nie ogranicza się tylko do zdjęć. Poza tym dla mnie bez sensu jest trzymanie bazy prawie 80 tysięcy zdjęć – ile to GB? Pewnie 100 albo i więcej. Tak, wiem – dyski tanie, ale zajmowanie takiej przestrzeni, która przydaje się średnio raz w miesiącu, to absurd… Nie mówię już o tym, ile czasu zajęłoby (w razie „W”) skopiowanie albo odzysk tegoż. W 95% sytuacji, kiedy muszę odszukać archiwalne zdjęcie, znam nazwę pliku (najczęściej po prostu szukam high-resowej wersji zdjęcia, które ktoś znalazł w galerii opublikowanej w sieci). Tak więc znalezienie zdjęcia to dla mnie też tylko kilka sekund. Kiedy mam plik bez oryginalnej nazwy to odnalezienie oryginału trwa maksymalnie minutę/dwie. Jako, że z takimi sytuacjami mam do czynienia 1-2× w roku, pieprzenie się z bazą – IMHO – nie jest tego warte.
Czy ty pracujesz na sesjach tam masz podfoldery i zgrywasz to na DVD i dysk zew. Zaletą sesji jest łatwość jej przeniesienia.Każda sesja jest dla mnie odrębnym elementem nad którym pracuję, a po skończeniu zamykam i archiwizuję. Tak jest IMHO wygodniej i jaśniej. Nie muszę się zastanawiać gdzie co leży, ani co zarchiwizować. Mam wszystko w jednym katalogu i to jest dla mnie najbardziej oczywiste i bezproblemowe.
C1 (CaptureOne(1))
Raz, że nie używam baz, a dwa – w WhereIsIt? kataloguję nie tylko zdjęcia. Zawodowo zajmuję się również projektowaniem i DTP (trochę WWW, bywa że animacje, 3D, etc.), więc siłą rzeczy wolę soft, który nie ogranicza się tylko do zdjęć. Poza tym dla mnie bez sensu jest trzymanie bazy prawie 80 tysięcy zdjęć – ile to GB? Pewnie 100 albo i więcej. Tak, wiem – dyski tanie, ale zajmowanie takiej przestrzeni, która przydaje się średnio raz w miesiącu, to absurd… Nie mówię już o tym, ile czasu zajęłoby (w razie „W”) skopiowanie albo odzysk tegoż. W 95% sytuacji, kiedy muszę odszukać archiwalne zdjęcie, znam nazwę pliku (najczęściej po prostu szukam high-resowej wersji zdjęcia, które ktoś znalazł w galerii opublikowanej w sieci). Tak więc znalezienie zdjęcia to dla mnie też tylko kilka sekund. Kiedy mam plik bez oryginalnej nazwy to odnalezienie oryginału trwa maksymalnie minutę/dwie. Jako, że z takimi sytuacjami mam do czynienia 1-2× w roku, pieprzenie się z bazą – IMHO – nie jest tego warte.
Każda sesja jest dla mnie odrębnym elementem nad którym pracuję, a po skończeniu zamykam i archiwizuję. Tak jest IMHO wygodniej i jaśniej. Nie muszę się zastanawiać gdzie co leży, ani co zarchiwizować. Mam wszystko w jednym katalogu i to jest dla mnie najbardziej oczywiste i bezproblemowe.
No tak jak widać z twojego opisu, masz trochę inne wymagania i inny styl pracy.
Co do trzymania na DVD to ja w drugą stronę raczej odchodzę od tego i wolę trzymać zdjęcia nawet na 2 dyskach 2.5 w kieszeniach po USB 3 , wtedy przegrywanie etc.. nie trwa długo, najzwyczajniej nie mam miejsca na trzymanie DVD, wystarczy mi że mam sporą kolekcję muzyczną na CD ;)
Pewnie metodą prób i błędów znajdę swój sposób. Na chwilę obecną pewnie stworzę katalogi do starej kolekcji zdjęć a być może popróbuję pracę na sesjach. Dzięki za podzielenie się cennymi informacjami dla mnie informacja jak ty na przykład pracujesz, dużo wnosi. Znalazłem też*kilka porad odnośnie katalogowania zdjęć , metod i jak się za to zabrać. http://www.fotografuj.pl/Article/Katalogowanie_i_archiwizacja_Cz_I_Porzadek_na_dysk u/id/54
Pozdrawiam
Co do trzymania na DVD to ja w drugą stronę raczej odchodzę od tego i wolę trzymać zdjęcia nawet na 2 dyskach 2.5 w kieszeniach po USB 3 , wtedy przegrywanie etc.. nie trwa długo, najzwyczajniej nie mam miejsca na trzymanie DVDJa niestety muszę brać pod uwagę wszystkie możliwe zagrożenia: pad dysku, przepięcia, kradzież komputera, pożar, etc. Dlatego DVD przechowuję poza swoim mieszkaniem.
Ja niestety muszę brać pod uwagę wszystkie możliwe zagrożenia: pad dysku, przepięcia, kradzież komputera, pożar, etc. Dlatego DVD przechowuję poza swoim mieszkaniem.
Widzę, że z dużą ufnością podchodzisz do nośników DVD, ale ich "odczytywalność" też jest ograniczona. A co jeśli po "x" latach z tej prozaicznej przyczyny nie odczytasz niektórych płytek? Będziesz zawczasu robił kopie z kopii starszych płytek DVD?
Widzę, że z dużą ufnością podchodzisz do nośników DVD, ale ich "odczytywalność" też jest ograniczona.Zdaję sobie z tego sprawę, ale jak wiesz – nie jest to jedyna kopia… To kopia awaryjna, drugiej kopii zapasowej. ;)
A co jeśli po "x" latach z tej prozaicznej przyczyny nie odczytasz niektórych płytek?
Co roku wyrywkowo zabieram kilka/naście płyt do sprawdzenia. Jak na razie wszystkie odczytują się bez problemu (najstarsze mają ~10 lat). Niemniej oczywiście cały czas myślę nad zmianą nośnika, aczkolwiek nie mam pomysłu na godnego następcę. Dyski też potrafi szlag trafić, a wtedy wszystko idzie się walić, a nie np. 1/250 archiwum. ;)
Swego czasu rozpatrywałem też pomysł streamera, ale analizując ceny urządzeń oraz nośników, tudzież ich pojemność – jakoś sobie odpuściłem ten temat. Chmura to też nie do końca dobry pomysł… Raz, że tych danych jest 2 TB (a co roku przybywa ~140-180 GB), to chmura (jak nie raz mieliśmy tego dowód) też nie jest bezpieczna.
Witam
Chciałbym zrobić sobie przy pomocy Color Checker Passport i Argyll'a profil aparatu.
Znalazłem wątek na mva Klik (http://www.mva.pl/viewtopic.php?f=7&t=1113), niestety nie wychodzi mi wcale :)
Może tutaj jakaś dobra dusza doradzi mi co i jak zrobić, żeby było dobrze.
Nie wiem czy robię błąd już przy tworzeniu tifa czy może gdzieś w późniejszych krokach.
Wdzięczy będę za pomoc i poradę.
Pozdrawiam Mirek
Rozwinę trochę temat.
Plik źródłowy wygląda tak:
TIFF (https://drive.google.com/file/d/0B7D13P_xKrRybTFoSlRadlc2TVE/view?usp=sharing)
Capture one - Profil ICC - Efekty/no color correction, krzywa - film standard
sRGB, 8 bit
Korzystam z komend
scanin -G 1.8 -v -p -dipn DSC_0345.tif C:\Argyll_V1.6.3\ref\ColorCheckerPassport.cht C:\Argyll_V1.6.3\ref\ColorCheckerPassport.cie
oraz
colprof.exe -v -D"Camera" -qm -as -u DSC_0345
Dopiero po zastosowaniu parametru G w różnych wartościach mam pozytywne efektu w postaci generowania pliku .ti3, no i profilu. Bez tego parametru przy zastosowaniu tego pliku komunikat:
scanin: Error - Scanin failed with code 0x3, Pattern match wasn't good enough
Profile wyglądają tak:
jeden (https://drive.google.com/open?id=0B7D13P_xKrRyYWI1cnp1TGRDbTg&authuser=0)
dwa (https://drive.google.com/open?id=0B7D13P_xKrRyUEI5VlA1REwwZGs&authuser=0)
Nie mam już pomysłu co zrobić.
Pozdrawiam Mirek
Hm a jak się tak zastanawiam:
1. C1 vs RawTherapee
2. C1 Express (for Sony) vs C1 Pro
3. Export metadanych z C1 do innego systemu - czy możliwe?
ShutterStill
28-04-2015, 23:29
Czy w C1 są szczotki (local adjustment brush) tak jak w lightroom?
Nie wiem czy tak jak w LR, ale widziałem local adjustments w pdf z różnicami między wersją darmową a pro
Czy w C1 są szczotki (local adjustment brush) tak jak w lightroom?„Szczotki”? Jeszcze się nie spotkałem z takim tłumaczeniem pojęcia „brush” w programie graficznym. :)
Tak – C1 ma narzędzia do korekcji lokalnej. Nawet jeśli nie chciało Ci się instalować triala, to wystarczyło zajrzeć na oficjalną stronę internetową programu.
ShutterStill
29-04-2015, 08:40
„Szczotki”? Jeszcze się nie spotkałem z takim tłumaczeniem pojęcia „brush” w programie graficznym. :)
Tak – C1 ma narzędzia do korekcji lokalnej. Nawet jeśli nie chciało Ci się instalować triala, to wystarczyło zajrzeć na oficjalną stronę internetową programu.
Dzięki za odpowiedź..
Trial zainstaluję jak wrócę z wakacji.
Na chwilę obecną nie mam na czym, a powalająca szybkość hotelowego internetu otwiera bardziej złożone strony w nieskończoność [emoji53]
Co do tłumaczenia to ja tak na to mówię i dlatego podałem nazwę angielską bo nie ma polskojęzycznego lightrooma.
michalnsm
29-04-2015, 13:56
Mam pytania do korzystających. Część zdjęć ląduje w photoshopie - obróbka typu winiety, tony, przebarwienia skóry, nik softy".
1. Czy wyłączacie przed eksportem tej grupy ostrzenie w programie, zostawiacie standard czy wybieracie preset pre sharpening?
2. Czy i jak robicie batch grupy zdjęć (resize, ostrzenie) przed publikacją (full res i powiedzmy facebook)?
Mozesz przeciez w wersji 8 uruchomic PS jako zewnetrzny edytor
michalnsm
29-04-2015, 15:03
Tak, ale czy wtedy zostawić ostrzenie z Capture one? Co zaaplikować po całej edycji jako batch resize i ostrzenie? Chcę oddawać cały rozmiar i wielkość pod internety
Tak, ale czy wtedy zostawić ostrzenie z Capture one? Co zaaplikować po całej edycji jako batch resize i ostrzenie? Chcę oddawać cały rozmiar i wielkość pod internetyNo to chyba lepiej będzie jeśli ostrzenie zastosujesz po zmianie rozmiaru, prawda?
Osobiście nigdy nie stosuję wyostrzania w programie do edycji RAW, bo potem i tak najczęściej zmieniam rozmiar i dopiero wtedy ostrzę z parametrami odpowiednimi dla finalnego rozmiaru.
michalnsm
29-04-2015, 16:54
Prawda, jakie parametry i rozmiar stosujesz w przypadku swoich wesel/reportaży? Czy stosujesz lub mógłbyś polecić jakiś workflow krok po kroku godny naśladowania? Czytam od kilku dni różne opinie i mam mętlik w głowie :).
Nie sugeruj się opiniami innych. Rób tak, jak Tobie wydaje się właściwie. U mnie, dla rozmiaru <1000 px, jest najczęściej Amount: 60-80, Radius: 0,5, Treshold: 0.
siedemczwartych
29-04-2015, 17:57
Prawda, jakie parametry i rozmiar stosujesz w przypadku swoich wesel/reportaży? Czy stosujesz lub mógłbyś polecić jakiś workflow krok po kroku godny naśladowania? Czytam od kilku dni różne opinie i mam mętlik w głowie :).
chcesz prawdziwy, ślubny workflow? To niestety musisz się wybrać do Adama Trzcionki na warsztaty z warsztatu. Nigdzie nie znajdziesz tego co on pokazuje. Tego jak powinno się wykorzystywać C1.:)
michalnsm
29-04-2015, 18:08
Z przyjemnością, mam to w planach. Jednak do tego czasu samo się nie obrobi.
czy ja czegoś nie wiem, czy nie da się ?
chodzi mi jak zrobić w C1 czarno biały obrazek, ale z jednym elementem kolorowym.
np napisem na koszulce czy też oczami.
pomożecie ? :-)
michalnsm
29-04-2015, 20:01
najprościej będzie chyba kliknąć kolor w edytor koloru ->zaawansowanym, odwrócić zaznaczenie koloru i zmienić saturację na -, w miarę potrzeb pokręcić zakresem koloru. Możliwe, że w niektórych przypadkach będziesz to musiał zrobić na warstwie jak są kolorki w miarę w innych miejscach podobne które też chcesz usunąć.
no właśnie nie bardzo mi to wychodzi, ale cóż, widać słabo się znam.
walczę dalej.
czy ja czegoś nie wiem, czy nie da się ?
chodzi mi jak zrobić w C1 czarno biały obrazek, ale z jednym elementem kolorowym.
np napisem na koszulce czy też oczami.
pomożecie ? :-)Nie. I to nie przez złośliwość czy lenistwo. Po prostu ręce opadają, jak się coś takiego ogląda. Naprawdę – szczerze radzę – odpuść sobie taką wioskową tandetę.
Marcin, ja tylko z ciekawości pytam, a nie że chcę tak zdjęcia obrabiać.
raczej w kategorii zagadki do rozwiązania.
ale ok.
w sumie masz rację, wuj z tym skoro i tak nie będę takim zdjęciami się zajmował.
dzięki za szybkie naprostowanie.
Zrobić to można bez zbędnego kombinowania â wiadomo â w Shopie. Nie ma jednak sensu. Przyzwyczajajmy klientów do dobrej fotografii, a nie amatorskich efektów.
Przyzwyczajajmy klientów do dobrej fotografii, a nie amatorskich efektów.
fakt, mimo, że ja nie żyję z fotografii, raczej ona żyje ze mnie.
ale nie ma co robić wstydu przed panem heniem.
Uff dobrze, że ja jestem amatorem i jak będę chciał to będę mógł zrobić sobie taki amatorski efekt!
BTW, opłacało by się kupić C1 Pro for Sony? 30$.
Uff dobrze, że ja jestem amatorem i jak będę chciał to będę mógł zrobić sobie taki amatorski efekt!A pewnie. Jeśli nie masz ambicji być kimś więcej niż tylko odtwórcą dawno już zamierzchłej tandety, to jak najbardziej – możesz robić także rameczki wokół zdjęć, dokładać kwiatki w rogu i komiksowe dymki.
BTW, opłacało by się kupić C1 Pro for Sony? 30$.
Klik (https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&ved=0CC4QFjAC&url=http%3A%2F%2Fwww.phaseone.com%2Fen%2FImaging-Software%2FCapture-One-for-Sony%2F~%2Fmedia%2FBBE22D20A22C434F9D70D92C630812E B.ashx&ei=V8NBVbHHAcLlUpjygMgJ&usg=AFQjCNGsU_3HyWlS15D4ff25egav-JgNLw&sig2=2tn8sRr2AeEv4xhvhacF_w&bvm=bv.92189499,d.bGQ&cad=rja) do poczytania, i chyba sam odpowiesz sobie na pytanie :)
Tym bardziej, że pro można mieć za 83 euro.
Pozdrawiam
dawno już zamierzchłej tandety
Twoim zdaniem.
Klik (https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&ved=0CC4QFjAC&url=http%3A%2F%2Fwww.phaseone.com%2Fen%2FImaging-Software%2FCapture-One-for-Sony%2F~%2Fmedia%2FBBE22D20A22C434F9D70D92C630812E B.ashx&ei=V8NBVbHHAcLlUpjygMgJ&usg=AFQjCNGsU_3HyWlS15D4ff25egav-JgNLw&sig2=2tn8sRr2AeEv4xhvhacF_w&bvm=bv.92189499,d.bGQ&cad=rja) do poczytania, i chyba sam odpowiesz sobie na pytanie :)
Tym bardziej, że pro można mieć za 83 euro.
Chodziło mi o to, że istnieje też wersja "pełna" tylko dla wybranych aparatów Sony. Zastanawia mnie ile kosztowała by aktualizacja z takiej wersji do wersji dla wszystkich aparatów. I czy np. RawTherapee nie ma takich samych możliwości ?
A po co bawić się w półśrodki?
A zresztą, ze strony:
Capture One Pro 3-7 to Capture One Pro 8
Upgrade an existing single user license for Capture One Pro 3, 4, 5, 6 or 7 to Capture One Pro 8.
69 EUR
Capture One Pro (for Sony) to CO Pro 8
Upgrade from Capture One Pro (for Sony) to Capture One Pro 8 and get file support for more than 300 leading Medium Format and DSLR camera systems.
169 EUR
jakby nie liczył, nie opłaca się :)
Pozdrawiam
Twoim zdaniem. Jeśli Twoim nie, to „gratuluję” wyczucia smaku i estetyki.
jakby nie liczył, nie opłaca się :)
Trochę zależy od tego czy będę miał kiedyś inny aparat niż sony ;) 30$ to trochę mniej niż 69E. Bo inaczej to tylko do zabawy w rawki by się przydał ;)
No i ciągle mnie interesuje porównanie z RT...
Jeśli Twoim nie, to „gratuluję” wyczucia smaku i estetyki.
Gratuluję wielkości ego.
Gratuluję wielkości ego.No cóż… Lepiej je mieć i być świadomym, niż hołdować tandecie tylko dlatego, że była 10 lat temu popularna wśród amatorów bez talentu. :)
PiKa - trochę krótkowzroczne myślenie, ale każdy robi jak uważa.
Pozdrawiam
Dokladnie. PiKa - masz zamiar dalej sie bawic w fotografie: kup od razu pelna wersje. Technika "malych krokow" zawsze wychodzi drozej.
No i po ptokach - upgrade kosztuje 173 Euro+ VAT. :(
Myk nie polega na tym by kupić za 173 EUR w promocji czy za 229 EUR bez promocji (+ VAT oczywiscie).
Myk jest w tym by wykupić subskrypcje za 8 EUR/month (plus VAT of course).
Tak by lemingi były zachwycone jaki robią interes , oh sorry we are doing big deal.
w końcu 8 to mniej niż 229 . Nie?
A wahałem się między LR6 a C1. Jak widać Phase One postanowiło mi pomóc w dokonaniu wyboru. Wybieram LR niestety.
chcecie powiedzieć, że już nie ma opcji za 80eurasów ?
kto zdążył, ten zdążył.
a tak działa C1 w praktyce.
bardzo kontrastowe zdjęcie
kot na oknie słońce prosto w pysk ( południowe okno)
pomiar matrycowy Gx7 czyli micro 4/3
z większej matrycy pewnie lepiej by się dało wyciągnąc, niestety lajkę już sprzedałem.
oryginał:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/P1010610201_zpsodqoejiz-1.jpg
źródło (http://s1347.photobucket.com/user/cichy70/media/P1010610%201_zpsodqoejiz.jpg.html)
i 4 sekundy roboty, dwa suwaki "wysoki zakres dynamiczny" maksymalnie w prawo.
oczywiście pewnie można coś więcej z tego wyciągnąć, ale taki prosty przykład tylko podałem.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/P1010610_zpstkfjzj8f-1.jpg
źródło (http://s1347.photobucket.com/user/cichy70/media/P1010610_zpstkfjzj8f.jpg.html)
Henio Jawa
01-05-2015, 13:07
...
a tak działa C1 w praktyce...
Mógłbyś gdzieś wystawić rawa?
Chciałbym spróbować na LR.
Jasne ale jak wrócę z piwa :-)
Piwo do ogóra z parapetu? Blech...
Ciekaw, wyszło jak HDR. Jakim aparatem robiłeś, ze tak sie dało wyciągnąć?
@cichy70
Przyłączam się do prośby o udostępnienie NEF-a z "kiciułą". Też chciałbym spróbować to zrobić w LR6, bo jak widzę z tym 80-eurowym upgradem to już chyba pozamiatane :( Szkoda bo ten przykład łatwości "wyciągnięcia" fotki w C1 robi wrażenie.
To ja spróbuję z RT. Tylko się słabo na nim znam wiec jak ktoś jest dobry to może też mógłby spróbować ?
2pompony
01-05-2015, 14:29
Nie oceniam zdjęcia z kotkiem, ale jeśli to jest przykład wywoływania trudnych RAWów przez C1 to jest albo fatalnie dobranym przykładem, albo C1 jest fatalnie wywołującym programem. Sorry Zoom, ale to nie jest zachęta żeby w ogóle myśleć o C1 - mam nadzieję że po prostu coś źle poustawiałeś i stąd wynik.
Niemniej to porównanie natchnęło mnie do stworzenia wątku, który może byłby bardziej pouczający: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=261084
A możesz konkretnie napisać co jest nie tak z kotkiem?
2pompony
01-05-2015, 14:47
A możesz konkretnie napisać co jest nie tak z kotkiem?
:shock:
To tego nie widać od razu?
Kolega Cichy ma naprawdę różowy parapet? Chmury były różowe, bo na pierwszym zdjęciu (tym niby surowym) są białe... Jeśli C1 w miejsce przywróconych świateł daje różowości, to ja z takim softem nie chcę mieć nic wspólnego.
PS
Strasznie przepraszam, ale tragicznie pomyliłem nicki i w poprzednim wpisie a propos tego zdjęćia przypisałem je Zoomowi, a nie Cichemu. Jeszcze raz przepraszam obu PT Kolegów!
Z chmurami masz racje, lepiej wychodzi nawet w RT. Ale tak jak Cichy napisał, przesunął dwa suwaki zeby pokazać możliwości, nue bawiąc sie w odzyskiwanie przepalow. Według mnie w każdym innym programie tez sie wyciągnie, ale w C1 mozna założyć maskę na niebo, a na przykład w RT juz nie. Porównywanie LR i C1 bedzie chyba tylko polegało na oglądaniu pixeli i szybkości działania. Tak przypuszczam.
2pompony
01-05-2015, 15:54
Jeśli jakiś program w miejsce odzyskiwanych świateł daje mi kolor różowy - to jest to dla programu pełna dyskwalifikacja, obojętne, czy robi to dziesięcioma suwakami czy jednym. LR mi nigdy takich jaj nie zrobił, musiałbym się o to specjalnie postarać, czyli dać jakiś zafarb, czy coś...
Dlatego założylem nowy wątek (gdzie dawalibyśmy RAWy) (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=261084) i skąd każdy by sobie mógł pobrać surowego RAWa i samemu spróbować.
Prawdę mówiąc C1Pro nie może być tak zły, jak zaprezentował Cichy na zdjęciu z kotkiem. Myślę, że po prostu w gąszczu ustawień, profili, itd gdzieś czegoś nie zaznaczył albo zaznaczył za dużo, a może ma burdel w profilach - ludzie wierząc w ich magiczną moc naprawdę ich nadużywają, w dodatku mylą te do monitora z tymi do body, a na to wszystko zakładają jeszcze te z ColorCheckera, a na to wszystko te ściągnięte z sieci typu Nikon-D4-colors i mają wspaniały przykład pomieszania z poplątaniem, z którego nie wyjdą nigdy z żadnym zdjęciem na prostą.
Gdyby mieć surowego RAWa okazałoby się, który program sobie poradzi lepiej, łatwiej, a może przyjemniej - po to właśnie założyłem ten ww wątek... Każdy sobie ściąga do siebie i próbuje na swoich ustawieniach...
Ja wciąż na piwie, co sie sie czepiacie różowego ????? Homofoby Wy !!!!!!!
Sorry Zoom, ale to nie jest zachęta żeby w ogóle myśleć o C1 - mam nadzieję że po prostu coś źle poustawiałeś i stąd wynik.
Niemniej to porównanie natchnęło mnie do stworzenia wątku, który może byłby bardziej pouczający: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=261084
Nie musisz mnie przepraszać , bo to nie moje zdjęcie, nie mój kot i nie moje ustawienia suwaków.
Jeśli chodzi o twój komentarz to to jak zwykle ( w kwestiach wołania RAW) zgadzam się z tobą.
C1 można inaczej i trochę lepiej "promować"
Co do kolorów C1 vs. LR to dość długo zasatanawiałem się co powoduje , że jedni wolą ten a inni tamten.
Po Twojej i Stiga wymianie mysli o C1 zajarzyłem , że głównym powodem wyboru C1 jest oddanie koloru skóry.
W mojej fotografi i fotografi Stiga (wiem tylko z jego publikacji na stronie) przeważają ludzie stąd wskazanie na C1 , TY z tego co wiem głownie zajmujesz sie krajobrazami czy architektura. Tak czy siak , ludzi duzo nie fotografujesz.
W swoich doswiadczeniach tez zauważyłem , brak jakiegoś szczególnego zachwytu nad kolorami C1 w fotografiach innych niż 'ludzkie" . Reasumując: Ludzie robiący "człowieki" częściej bądą w grupie fanboyow C1. Ci u których głownymi motywami są krajobrazy, martwa natura, architektura itp. bedą znacznie spokojniej komentować różnice kolorystyczne obydwu programów. To oczywiscie moje osobiste dywagacje.
p.s
pisząc tego posta nie widzialem jeszcze twojego nowego watku ale pomysl mi sie bardzo podoba.
jak skoncze tu klikac to biegne go przeczytac.
poszedł link do RAW kota z ogórkami do nowego wątku.
aparat Gx7 szkło summilux 15mm f 1,7
reszta uwag jutro
Mam problem z dodaniem nowych zdjęć.
Zdjęcia mam np. w D:/zdjecia/2015/*, D:/zdjecia/2014/* itd. Zaimportowałem katalog 2015. Później dodałem 3 nowe foldery w środku. Jak sprawić, żeby były widoczne przez C1?
Mogę znowu zrobić import na 2015 - ale wtedy pokazuje dużo ostrzeżeń, że zdjęcia już istnieją, i trwa długo.
Mogę pewnie zaimportować ręcznie te konkretne 3 foldery, ale to wymaga ręcznego wybrania ich i nie jest wygodne.
Opcja "Synchronizacji Folderów" nic nie robi - chyba działa na istniejących zaimportowanych katalogach.
Da się jakoś?
Dodam, że np. w Picasa wybrałem sobie D:/zdjęcia/2015 jako katalog ze zdjęciami, i Picasa bardzo szybko przy starcie wykrywa, że pojawiły się nowe katalogi...
Drugie pytanie:
Zrobiłem 3 zdjęcia na hali, przy świetle dziennym (pod wieczór) + lampy. Robiłem w RAW+jpg.
JPG z aparatu, jak i domyślny kolor RAW w RT i C1 jest fioletowy. Pewnie ustawienia WB w aparacie tak sprawiły. Ale za to w Picasa kolor RAWa jest OK. Ciekawe czy Picasa nie używa ustawień aparatu, czy też jest taka mądra, że poprawia zdjęcie?
W RT jak się wybierze w balansie bieli Auto zamiast Camera kolor robi się OK.
Jak zrobić coś takiego w C1? Tam w balansie bieli nie ma auto WB :( Wybierałem wszystkie dostępne tryby (Shade, Cloudy itd) ale żaden nie dawał takich kolorów jak w Picasa czy RT/Auto.
Zdjęcia (RAW, JPG, JPG wyexportowany z Picasa i RT/Auto są tu: https://www.dropbox.com/sh/bboco6mpzcchpo9/AAA4KvygujeaKYliJPGXpZKma?dl=0)
To tego nie widać od razu?
Kolega Cichy ma naprawdę różowy parapet? Chmury były różowe, bo na pierwszym zdjęciu (tym niby surowym) są białe... Jeśli C1 w miejsce przywróconych świateł daje różowości, to ja z takim softem nie chcę mieć nic wspólnego.
Nie zwróciłem na to uwagi. Masz rację, są różowe. Pytanie, czy to przez przywracanie świateł? W RT różowe jest od początku. Napisałem zresztą w tym nowym wątku: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=3555466#post3555466
rawkik30
02-05-2015, 21:03
PiKa - czy tylko na tym jednym zdjęciu tak się dzieje? Podobne objawy miałem (ale z jeszcze większym przekłamaniem kolorów), gdy C1 nie obsługiwał profilu aparatu. I nic nie szło na to poradzić, oprócz aktualizacji softu do takiego, w którym dany model aparatu jest wpisany jako obsługiwany.
Rawkik30: to od odzyskiwania przepalen. Trzeba uwazac z suwakami i mozna sprobowac z inna metoda, sa chyba cztery. Zobacz w tym innym watki jak sobie cichy poradzil w RT.
PiKa - czy tylko na tym jednym zdjęciu tak się dzieje? Podobne objawy miałem (ale z jeszcze większym przekłamaniem kolorów), gdy C1 nie obsługiwał profilu aparatu. I nic nie szło na to poradzić, oprócz aktualizacji softu do takiego, w którym dany model aparatu jest wpisany jako obsługiwany.
teoretycznie obsługuje mojego Gx7
ma profil.
nie ma profilu obiektywu.
i tu może pies pogrzebany.
A możę ta odpowiedź rawkik30:
PiKa - czy tylko na tym jednym zdjęciu tak się dzieje? Podobne objawy miałem (ale z jeszcze większym przekłamaniem kolorów), gdy C1 nie obsługiwał profilu aparatu. I nic nie szło na to poradzić, oprócz aktualizacji softu do takiego, w którym dany model aparatu jest wpisany jako obsługiwany.
dotyczyła tego mojego postu - nie związanego z kotkiem i ogórkami:
Drugie pytanie
Jeśli tak, to C1 (for Sony) obsługuje mój aparat - Sony RX100M3.
wczoraj małe upgrade było do wersji 8.2.2.8 jakby co.
co zmienili, nie wiem.
Czy w Capture One Express można mieć kilka "Katalogów"?
I jeszcze jedno pytanie: czy da się zobaczyć wszystkie zdjęcia bez zmian (oryginały zamiast variantów)?
Najlepszy sposób jaki znalazłem, to zaznaczyć wszystkie zdjęcia, Ctrl-R (reset adjustments), a później Ctrl-Z (undo)
Dwa pytania.
LR ma suwaczki highlights, shadows, whites i blacks, co daje niezłą kontrolę. C1 ma dwa pierwsze tylko, dobrze widzę czy nie mogę zlokalizować analogicznych suwaczków to whites i blacks?
Co do wcześniejszego zdjęcia kotka i dyskusji z tym związanej. Też mi się wydaje że LR lepiej radził sobie z odzyskiwaniem detali w przepałach itp. Ale za mało bawię się C1 by być pewnym w 100%, no i nie mam już LR żeby to samemu porównać. Może kiedyś triala pociągnę.
Drugie.. Zarządzanie kolekcją zdjęć. Mam aktualnie zdjęcia rozsiane po różnych katalogach i dyskach. Chociaż duża część siedzi w jednym miejscu. Fotografuję różne tematy i nie mogę się zorganizować w C1, czy mogę zrobić coś takiego..
W C1 tworzę folder na którym pracuje i powiedzmy by była to taka moja kategoria "paintball" ale chce do niego importować różne katalogi z różnych imprez, czeli w c1 to będzie chyba odpowiednik kolekcji. Do pracy na katalogu muszę wskazać lokalizację gdzie będą zapisywane wszystkie wprowadzone ustawienia. Teraz mam ustawiony w tym celu oddzielny katalog, bo dla każdej zaimportowanej kolekcji (katalogu ze zdjęciami z jakiegoś eventu) ustawienia lądują w tym jednym wskazanym miejscu.
Czyli np mam
C/Zdjęcia/data_Impreza1,
C/Zdjęcia/data_Impreza2,
D/InneZdjecia/data_Impreza3.
Katalog w C1: paintball, zaimportowane foldery impreza1, impreza2, impreza3... I to posegregowane na kolekcje.
Ustawienia zmian wprowadzonych na zdjęciach mam zapisane powiedzmy w E/C1/paintball/
Jest możliwe bym te ustawienia zapisywał odpowiednio w Impreza1/c1, Impreza2/c1, Impreza3/c1 zamiast w jednym miejscu E/C1/paintball ? Jednocześnie zachowując możliwość dostępu do całej kolekcji w jednym czasie bez konieczności przełączania się pomiędzy katalogami w C1.
A może takie podejście jest błędne bo przy dużej kolekcji zamulę sobie kompa i powinienem pracować na katalogu per wydarzenie które fotografuję? Ze względu na wydajność programu. Wtedy oczywiście mogę zapisać ustawienia tak jak chcę (Impreza1/c1, Impreza2/c1, Impreza3/c1).
Chciałem mieć taki katalog tematyczny bo w przeciwnym wypadku tych katalogów w C1 mi się zrobi bardzo dużo, a nie widziałem by można było to jakoś zarządzać i wrzucać w kategorie. Bo tak to mi się zaraz zrobi strasznie długa lista z masą katalogów pomieszanych tematycznie: slub, slub2, paintball, wakacje, u cioci na imieninach, paintball2, u cioci na imieninach2 itd. A tak to bym miał kilka głównych kategorii i w nich kolekcje dopiero.
Mam ewentualnie opcję przetasować zawartość dysków i zrobić taki podział tematyczny i wtenczas będę mógł zrobić np katalog C/Zdjecia/Paintball - tu będę zapisywać ustawienia zmian wprowadzonych w C1. Wewnątrz tego katalogu zrobię podfoldery impreza1 itd. Tylko wtedy znów backup ustawień to będzie backup dla wszystkich kolekcji zamiast kopia katalogu z pojedynczej imprezy wraz z kompletną informacją o wprowadzonych zmianach w C1. Czyli to raczej też nie rozwiąże problemu.
Ktoś ma jakiś patent na taką segregację tematyczną?:)
PS: mam nadzieję że nie napisałem tego tak że tylko ja to zrozumiem:)
Niezły Sajgon. ;) Dlatego tak nie cierpię tych bibliotek, kolekcji i innych bzdur, oferowanych przez programy do obróbki zdjęć. Najprostsze rozwiązania są najlepsze. :)
2pompony
08-05-2015, 10:01
Bo Ty Stig żyjesz w czasach sprzed LR1. :) Też w takich żyłem i miałem identyczne podejście jak Ty powyżej wyłożyłeś. Uważałem, że ni etylko nie ma to zadnego celu, ale jeszcze w dodatku, że sakramencko utrudnia życie.
Myliłem się, bo wystarczyło spróbować - i nagle okazało się, że to nie tylko nie jest żadne utrudnienie. To jest sakramenckie ułatwienie, poważnie. Doszło do tego, że teraz już sobie bez tego nie wyobrażam życia hobbystycznego, tak bardzo jest to potrzebne. Więcej powiem - LR wprowadził to po raz pierwszy i jak widzisz cała konkurencja robi podobnie, bo bez tego program będzie wyglądał na jakiś wybrakowany.
Takie czasy...
Bo Ty Stig żyjesz w czasach sprzed LR1. Też w takich żyłem i miałem identyczne podejście jak Ty powyżej wyłożyłeś. Uważałem, że ni etylko nie ma to zadnego celu, ale jeszcze w dodatku, że sakramencko utrudnia życie.Bombelku, ja na swoje szczęście radzę sobie właśnie „po staremu”. ;) Dla mnie – po obróbce zdjęć, wysłaniu klientowi, temat praktycznie każdej sesji jest zamknięty. Wracam do tego kiedy np. za rok potrzeba przygotować materiały do promocji kolejnej edycji imprezy, czy za kilka lat, kiedy produkuję np. przewodnik po mieście i potrzebuję wcześniej zrobionych zdjęć. Znalezienie tych fotek trwa od kilku sekund do max. 2 minut i szukam ich 3-4-5 w roku. Czasami jedno zdjęcie, czasami 6. Niestety, niewiedza nt. tego, co właściwie program robi z moimi zdjęciami (nie mam tu oczywiście na myśli osławionego „wysyłania do producenta programu” czy NSA) lub danymi dotyczącymi ich obróbki, albo i konieczność zarządzania nimi tylko z poziomu programu (bo jak zrobię to np. Total Commanderem, to program nie będzie o tym wiedział i mu się wszystko popieprzy), oraz prawdopodobieństwo padu biblioteki, powoduje u mnie stres. A takie dodatkowe stresy w pracy (obojętnie jak niewielkie) są niewskazane.
Wszystko mam poukładane w katalogach o nazwie imprezy, opisane w IPTC, nazwy plików się nie powtarzają – nie ma najmniejszego problemu z odnalezieniem zdjęcia nr 79 z „Maratonu Piosenki Osobistej” z 2009 roku w zamku w Świeciu, portretu prezesa firmy XXX z Torunia sprzed 3. lat albo sesji hotelu w Rzeszowie ze stycznia. Biorąc jeszcze pod uwagę, że większość moich poszukiwań zdjęć kończy się i tak na podstawie prevki z oryginalną nazwą pliku, to tym bardziej można powiedzieć, że problem nie istnieje.
Tak, wiem. Znam tylko wady (lub to, co za wady uznałem), a żadnych pozytywów tego typu rozwiązań. No, ale to już nie moja wina, że coś co ktoś wyprodukował – nie jest mi do niczego potrzebne. Podobnie jak z produktami Apple. ;) Biblioteki/kolekcje, wg mnie to są rozwiązania dla ludzi, którzy kompletnie nie kumają struktury katalogowo/dyskowej (czyli najczęściej starych fotografów, którzy przeszli z analoga na cyfrę, nie mając wcześniej żadnej styczności z komputerami) albo dla osób, które muszą zarządzać dużą bazą wielu zdjęć od wielu autorów (redakcje gazet, agencji foto, banki zdjęć, etc.). Dla tych ostatnich co prawda istnieją dedykowane narzędzia tylko do katalogowania, ale właśnie to było powodem, że takie rozwiązania znalazły się w LR. Czy to było niezbędne dla typowego fotografa? Nie sądzę – bardziej chodziło o odróżnienie LR od CameraRAW, żeby po prostu na tym samym silniku obróbki RAW, sprzedać inny program ludziom, których nie stać (nie potrzebują) Photoshopa. Po dołożeniu generatora galerii web czy podobnych bzdur, mogli sobie to nazwać „kompleksowym rozwiązaniem” dla fotografów. A odpowiednio skonstruowana reklama, naprawdę sama potrafi sprzedać produkt w większości przypadków. To taka moja osobista teoria na ten temat. :)
2pompony
08-05-2015, 11:29
Tak, wiem że masz takie podejście.
W sumie główna i powiedziałbym zasadnicza różnica w Twoim i moim podejściu zasadza się na tym, że Ty: po obróbce zdjęć, wysłaniu klientowi, temat praktycznie każdej sesji jest zamknięty, ja zaś wręcz odwrotnie: wracam do byłych i archiwalnych zdjęć bardzo często (jak twierdzi żona nawet za często), bo to nie jest moja praca, tylko moje hobby. Ja przy tym odpoczywam i ja to lubię.
Dlatego - choć Twoje podejście rozumiem, bo stosuję identyczne w robocie DTP - w zdjęciach mam kompletnie inne, bo zdołałem poznać plusy nowej technologii. Dla mnie to jest neizastąpione. Ale bądź spokojny! Nie będę apostolsko nawracał Cię na jedyną religię katalogów! :) Każdemu według potrzeb.
Niezły Sajgon. ;)
Zgoda. Dlatego chce to okiełznać na początku przygody z C1 nim będzie za późno.
To co chciałbym osiągnąć to możliwość kopii folderu ze zdjęciami z kompletnymi ustawieniami programu, tu C1 w tym przypadku. Tak by nie kopiować osobno zdjęć i jakiegoś pliku z ustawieniami (o zgrozo z ustawieniami jeszcze do innych zdjęć bo jak to otworzę niekompletne z tym innym katalogiem to mi się posypie).
Jestem w stanie to zrobić jeśli obrabiam zdjęcia z jednego katalogu X i w tym samym katalogu X utworzę sobie folder generowany przez C1 z ustawieniami. Problem jest tylko taki że do każdej najmniejszej sesji muszę sobie robić nowy katalog w C1 (mówię tu o tym katalogu co się wybiera sposób pracy między sesjami, a katalogiem), co wydaje mi się nie wygodne. Dlatego pytam czy jest możliwość to ogarnąć jakoś bym mógł uzyskać oba cele - mieć szybko dostęp do całej kolekcji sesji per kategoria + mieć możliwość robienia backupu folderu per sesja wraz z ustawieniami C1.
PS: całkowicie pominięte zostało moje pytanie odnośnie ustawień highlights, shadows, whites i blacks a'la LR:) Są te dwa ostatnie w C1 gdzieś?
W LR wcześniej np jako że miałem szybki dostęp wszystkich katalogów to np mogłem sobie otagować zdjęcie np "portfolio" i jednym kliknięciem mogłem filtrować zdjęcia, które mam w portfolio. A tutaj jeśli ograniczę się do pracy na jednym katalogu to przeszukiwanie kolekcji moich zdjęć nie będzie łatwe. Musiałbym wtedy na dysku utworzyć sobie folder "portfolio" a w nim kopie NEFa z kopią ustawień, a co za tym idzie ustawienia ze zdjęcia z katalogu 'portfolio' nie będą zsynchronizowane z tym zdjęciem z katalogu gdzie bym pracował z całą sesją.
2pompony
08-05-2015, 11:50
Jeśli dobrze rozumiem, chcesz mieć identycznie jak w LRze: (A) mieć jedną bazę wszystkiego z dostępem do wszystkiego, plus (B) możliwość kompletnego backupu poszczególnych sesji (kompletnych, czyli zdjęcia + wszystkie potrzebne ustawienia programu).
Spytaj tak: czy w C1 jest możliwość pracowania na całej bazie wszystkich zdjęć (A) i pracując w ten sposób jakoś łatwo zrobić coś analogicznego jak w LR export fragmentu Catalogu wraz ze zdjęćiami (B) w celach backupu?
Panie(?), Panowie, czy ktoś rozgryzł może kwestię pracy w C1 na dwóch monitorach? Konkretnie chodzi mi o umieszczenie browsera zdjęć na lewej części pulpitu (po tej stronie mam ekran „paletkowy”). Niestety – jak prawie wszystkie okienka narzędziowa można „odpiąć” i zmienić ich rozmiar, tak to z przeglądarką zdjęć już niestety nie. Mało tego – może być tylko po prawej stronie okna C1 lub na jego dole. Gdyby chociaż udało się je przenieść na lewą, to bym tak porozciągał całe okno C1, żeby same miniaturki mieć na lewym monitorze a edycję i narzędzia na centralnym. Niestety, jakoś nie mogę znaleźć takich możliwości.
siedemczwartych
08-05-2015, 12:10
Panie(?), Panowie, czy ktoś rozgryzł może kwestię pracy w C1 na dwóch monitorach? Konkretnie chodzi mi o umieszczenie browsera zdjęć na lewej części pulpitu (po tej stronie mam ekran „paletkowy”). Niestety – jak prawie wszystkie okienka narzędziowa można „odpiąć” i zmienić ich rozmiar, tak to z przeglądarką zdjęć już niestety nie. Mało tego – może być tylko po prawej stronie okna C1 lub na jego dole. Gdyby chociaż udało się je przenieść na lewą, to bym tak porozciągał całe okno C1, żeby same miniaturki mieć na lewym monitorze a edycję i narzędzia na centralnym. Niestety, jakoś nie mogę znaleźć takich możliwości.
czy dobrze rozumiem, że chodzi Ci o taką sytuacje?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.stefanolszak.pl/ftp/forum/c1.jpg)
czy dobrze rozumiem, że chodzi Ci o taką sytuacje?:D Taaa… Już rozkminiłem. Uparłem się na szukanie przesunięcia browsera, i nie pomyślałem, że przesunięcie narzędzi – zamieni je miejscami. ;)
Jeśli dobrze rozumiem, chcesz mieć identycznie jak w LRze: (A) mieć jedną bazę wszystkiego z dostępem do wszystkiego, plus (B) możliwość kompletnego backupu poszczególnych sesji (kompletnych, czyli zdjęcia + wszystkie potrzebne ustawienia programu).
Spytaj tak: czy w C1 jest możliwość pracowania na całej bazie wszystkich zdjęć (A) i pracując w ten sposób jakoś łatwo zrobić coś analogicznego jak w LR export fragmentu Catalogu wraz ze zdjęćiami (B) w celach backupu?
Nie do końca w punkcie A - mogę pracować na części kolekcji, jakiejś jej kategorii (czyli mogę mieć kilka kolekcji, bo np sportu z imieninami u ciotki Klotki nie muszę mieszać). Ale w całości nawet i takie rozwiązanie z uwzględnieniem punktu B jest ok. Znasz rozwiązanie?:)
2pompony
08-05-2015, 13:08
W LRze znam, bo używam, C1 nei znam.
No to jeszcze jeden problemik. Spotkał się ktoś u siebie z niedziałającym Adjustment Clipboard (czyli szybkim kopiowaniu ustawień konkretnego narzędzia do innego zdjęcia)? Robię dokładnie tak, jak jest tutaj napisane (http://help.phaseone.com/en/CO7/Optimizing-Your-Workflow/Workflow-tips.aspx#item3), i nie działa. :( Widać, że nawet nie tyle wklejanie ustawień ile kopiowanie – nie dochodzi do skutku. Przy wklejaniu brakuje po prostu zaznaczonych wcześniej (teoretycznie) skopiowanych informacji. Czyli jeśli kopiuję ustawienia z Color Editora – konkretnie z zakładek Basic i Skintone, to podczas wklejania np. Skintone nie jest zaptaszkowane, po czym wnoszę, że w schowku nie ma informacji o danych z tej zakładki. To przydatna cecha (bo rzadko kiedy wskazane jest kopiowanie wszystkich danych obróbki) a jej strajk bardzo mnie męczy. Miałem to na 8.2, teraz zrobiłem aktualizację i na 8.2.2 jest tak samo. :(
a nie trzeba mieć przy tym ( przy wklejaniu na zaznaczone zdjęcie ) wciśniętego shifta przy wciskaniu strzałki w dół ( zastosuj dopasowania )?
a nie trzeba mieć przy tym ( przy wklejaniu na zaznaczone zdjęcie ) wciśniętego shifta przy wciskaniu strzałki w dół ( zastosuj dopasowania )?Próbowałem, ale nie wkleja nawet poprzez okienko, w którym można po prostu kliknąć „Apply”.
dziwna sprawa, u mnie działa z najbardziej nawet cudacznymu zastosowaniami, tylko przy wklejaniu do kolejnej foty czasem krzyczy, że nie można zastosować i wymienia listę, głównie o maski chodzi.
masz maca ? czy winzgrozę ?
ja mam mac z polską wersją C1 i działa.
No to jeszcze jeden problemik. Spotkał się ktoś u siebie z niedziałającym Adjustment Clipboard (czyli szybkim kopiowaniu ustawień konkretnego narzędzia do innego zdjęcia)? Robię dokładnie tak, jak jest tutaj napisane (http://help.phaseone.com/en/CO7/Optimizing-Your-Workflow/Workflow-tips.aspx#item3), i nie działa. :( :(
stig - nie znam tych komend z instrukcji ale z własnego doświadczenia zauważyłem, że
1. przy kopiowaniu ustawień konkretnego narzędzia (mała strzałka w górnym prawym rogu narzędzia) zaznaczone ptaszkami będą tylko te opcje/suwaczki, które były zmieniane. Pola przy tych niezmienianych pozostają puste.
2. przy wklejaniu używam małej strzałki - u góry na środku ekranu (pierwsza z prawej na środkowej krótkiej listwie, skierowana w lewy dół, z odpowiednim opisem "zastosuj dopasowania"). Po wybraniu owej strzałki muszę nią kliknąć w konkretne zdjęcie i wklejanie dopasowań działa tylko dla tego zdjęcia.
3. jeśli chcę wkleić dopasowania do kilku zdjęć to wtedy najpierw je zaznaczam a następnie wybieram "dużą" strzałkę z prawego górnego rogu, skierowaną grotem w lewo/dół - kliknięcie w nią przenosi kopiowane dopasowania na wszystkie wybrane zdjęcia/warianty
Czy te sposoby wklejania u Ciebie nie działają?
ale marcinowi chodzi o tą strzałkę, podwójną, góra/dół.prawy górny róg.
no chyba, że się mylę.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/Zrzut20ekranu202015050820o20173546_zpspl-1.jpg
źródło (http://s1347.photobucket.com/user/cichy70/media/Zrzut%20ekranu%202015-05-08%20o%2017.35.46_zpsplctduqz.jpg.html)
Chodziło mi konkretnie o tę podwójną strzałkę, bo zależy mi na kopiowaniu ustawień konkretnych narzędzi, a nie wszystkich.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/c1adjustclip-1.jpg
źródło (http://www.saldat.pl/_forum/c1-adjust-clip.jpg)
Np to o tym samym mówimy.
U mnie działa ale pomęczę jutro z rożnymi ustawieniami
stig - zerknąłeś do mojego wpisu #392 (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3558325&postcount=392)?
stig - zerknąłeś do mojego wpisu #392 (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3558325&postcount=392)?Tak, ale one nic nie wnoszą, bo albo nie o to chodzi, albo nie działa.
to nie wiem - u mnie działa (win 7prof x64) - wklejam wybrane ustawienia najczęściej za pomocą Apply Adjustments to all Selected Variants i przy wklejaniu nie widzę zaptaszkowanych pól (widzę je tylko przy kopiowaniu).
Sprzęt u Ciebie to pewnie nie problem skoro win 8.1 idzie ale któraś wcześniejszych wersji C1 wymagała wyłączenia (w ustawieniach) akceleracji sprzętowej (OpenCL) - to strzelanie na oślep bo problem został rozwiązany już dawno.
Widziałem, że sporo pisałeś o swoim warsztacie choć nie pamiętam, czy pracujesz na katalogach czy na sesjach - mi kiedyś pomogło rozpoczęcie pracy od nowego katalogu - ale to też strzelanie na oślep.
Nie podoba mi się, jak kasowane są zdjęcia jeśli używa się katalogu i trzyma zdjęcia poza nim. W połączeniu z tym, jak działa zaznaczanie kilku obrazów, łatwo przez przypadek usunąć wszystkie kopie danego zdjęcia.
1. zdjęcia nie są przenoszone do Windowsowego "kosza" tylko od razu całkowicie usuwane z dysku. Czy da się to zmienić?
2. jeśli zaznaczy się kilka zdjęć (miniatur) a później kliknie na jednym z nich, to pozostałe dalej są zaznaczone. Wybierając Delete kasujemy wszystkie, a nie tylko to kliknięte
Skasowałem sobie w ten sposób fajne zdjęcie. Zrobiłem 2 warianty, zaznaczyłem oba żeby porównać je w Multi View. Później kliknąłem na jednym z wariantów i skasowałem go. Tyko zapomniałem, że ten drugi wariant dalej był zaznaczony :(
Na szczęście miałem jeszcze jpg z puszki, więc pół biedy.
Jak to jest w LR rozwiązane?
Chyba aż napiszę do C1, bo przecież kasowane obrazki mogły by być przenoszone do kosza Windowsowego, i nie byłoby problemu...
I jeszcze jedno pytanie, czy da się zmienić na stałe, żeby rozmiar cropa był wyświetlany w pixelach a nie w calach?
2. jeśli zaznaczy się kilka zdjęć (miniatur) a później kliknie na jednym z nich, to pozostałe dalej są zaznaczone. Wybierając Delete kasujemy wszystkie, a nie tylko to kliknięteTeż mnie to irytuje. W praktycznie każdym systemie operacyjnym czy browserach, jest to zrobione „naturalnie”, a tu taki kiks.
I jeszcze jedno pytanie, czy da się zmienić na stałe, żeby rozmiar cropa był wyświetlany w pixelach a nie w calach?Aż sprawdziłem, bo osobiście zawsze kadruję do proporcji, a nie finalnego rozmiaru, i faktycznie – nigdzie nie widać możliwości zmiany. Nawet zmieniłem locale z angielskiego na polski, bo podejrzewałem, że może być to zależne od języka, ale jednak nie. W interfejsie polskim także są cale.
No to kolejne pytanie.
Na początku przeglądam zdjęcia, wybieram interesujące (taguję jakimś kolorem) i czasami od razu kadruję, ale nie ruszam suwaków.
Czy da się zobaczyć wszystkie wybrane zdjęcia z nałożonymi poprawkami (np. kadrowaniem)? W miniaturkach ("browser") pokazane są całe zdjęcia, tylko z zaznaczonym kadrowaniem. W głównym oknie (viewer), jak zaznaczę wszystkie i wybiorę Multi View, to pokazuje mi tylko część zdjęć (i informacje "and 41 more...").
Da się? Jak to jest w LR rozwiązane?
Wracając do twojego poprzedniego pytania dotyczącego wymiarów kadru, to można przecież w zakładce narzędzi wybrać sobie jedną z kilku wartości.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/c1a-1.jpg
źródło (http://www.foto-forum.modrzewie8.agro.pl/na%20forum%20nikon/c1a.jpg)
1. zdjęcia nie są przenoszone do Windowsowego "kosza" tylko od razu całkowicie usuwane z dysku. Czy da się to zmienić?
2. jeśli zaznaczy się kilka zdjęć (miniatur) a później kliknie na jednym z nich, to pozostałe dalej są zaznaczone. Wybierając Delete kasujemy wszystkie, a nie tylko to kliknięte
Jak to jest w LR rozwiązane?
Ad1. Zdjęcia przenoszone są do Kosza Windows
Ad2. Jest podobnie. Różnica jest taka, że w LR klikając nieco powyżej miniatury (jakby na jej ramce) powoduje zaznaczenie tylko tego konkretnego zdjęcia. Klikając na samym obrazku pozostałe dalej są zaznaczone. Teraz, (przy zaznaczonej większej ilości zdjęć) jeśli chcemy usunąć, Lightroom pyta czy chcemy usunąć i w pytaniu podaje liczbę zaznaczonych zdjęć do usunięcia. Więc dość trudno przypadkowo skasować sobie zdjęcia.
Ad1. Zdjęcia przenoszone są do Kosza Windows
U mnie niestety nie są :(
Jak kasuję pod Exploratorem Windows to są przenoszone, pod C1 nie są.
Jaką masz wersję C1? Czy pracujesz z katalogiem, czy z sesjami?
Ad2. Jest podobnie. Różnica jest taka, że w LR klikając nieco powyżej miniatury (jakby na jej ramce) powoduje zaznaczenie tylko tego konkretnego zdjęcia. Klikając na samym obrazku pozostałe dalej są zaznaczone. Teraz, (przy zaznaczonej większej ilości zdjęć) jeśli chcemy usunąć, Lightroom pyta czy chcemy usunąć i w pytaniu podaje liczbę zaznaczonych zdjęć do usunięcia. Więc dość trudno przypadkowo skasować sobie zdjęcia.
W C1 jest coś takiego jak "główne zaznaczenie" - można mieć wybranych kilka zdjęć (mają białą cienką obwódkę), a klikając na poszczególne zdjęcia z zaznaczenia wybiera się jedno z nich (dostaje grubą białą obwódkę).
Tu jest to opisane: http://help.phaseone.com/en/CO7/Optimizing-Your-Workflow/Workflow-tips.aspx#item8
Oficjalne nazwy to "Primary variant" i "Selected variants".
C1 nie podaje liczby usuwanych zdjęć.
Wracając do twojego poprzedniego pytania dotyczącego wymiarów kadru, to można przecież w zakładce narzędzi wybrać sobie jedną z kilku wartości.
Zmiana tego ustawienia nie przeżywa restartu programu.
Mam C1 8.2.0.124
Na początku przeglądam zdjęcia, wybieram interesujące (taguję jakimś kolorem) i czasami od razu kadruję, ale nie ruszam suwaków.
Czy da się zobaczyć wszystkie wybrane zdjęcia z nałożonymi poprawkami (np. kadrowaniem)? W miniaturkach ("browser") pokazane są całe zdjęcia, tylko z zaznaczonym kadrowaniem. W głównym oknie (viewer), jak zaznaczę wszystkie i wybiorę Multi View, to pokazuje mi tylko część zdjęć (i informacje "and 41 more...").
Da się? Jak to jest w LR rozwiązane?
W Lightroom będąc w module biblioteki (Library) na miniaturach są małe ikonki w prawym dolnym rogu informujące np. o tym, że była korygowana ekspozycja, że było kadrowanie bądź zdjęcie ma przypisane słowo kluczowe.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.occur.pl)
...Jaką masz wersję C1? Czy pracujesz z katalogiem, czy z sesjami?...
Mam wersję C1 Express 7. Pracuję to za duże słowo, używam powiedzmy okazjonalnie, pojedyncze RAW-y. Prawdę mówiąc nawet nie wiem czy jest tam katalog czy sesja, jakie są różnice...Głównie to używam LR.
Zmiana tego ustawienia nie przeżywa restartu programu.
Mam C1 8.2.0.124
To dziwne. Kilkakrotnie sprawdzałem i zawsze zachowuje ustawioną poprzednio wartość, mam tą samą wersję programu i W-8,1.
To dziwne. Kilkakrotnie sprawdzałem i zawsze zachowuje ustawioną poprzednio wartość, mam tą samą wersję programu i W-8,1.
No to rzeczywiście dziwne. Dodam, że mam C1 Express (for Sony).
W Lightroom będąc w module biblioteki (Library) na miniaturach są małe ikonki w prawym dolnym rogu informujące np. o tym, że była korygowana ekspozycja, że było kadrowanie bądź zdjęcie ma przypisane słowo kluczowe.
A czy jest możliwość zobaczenia dużych miniatur? Żeby było dość dobrze widać co jest na zdjęciu i żeby na ekranie zmieściło się np. 6-9 zdjęć? (akurat ta liczba zależy też od rozmiary monitora...).
Chodzi o to, żeby po wstępnej selekcji można było zobaczyć wybrane zdjęcia w kontekście, znaleźć podobne, powtarzające się motywy i być może coś zmienić w wyborze.
Mam wersję C1 Express 7. Pracuję to za duże słowo, używam powiedzmy okazjonalnie, pojedyncze RAW-y. Prawdę mówiąc nawet nie wiem czy jest tam katalog czy sesja, jakie są różnice...Głównie to używam LR.
Sesje są chyba w tylko w wersji Pro, nie Express (http://help.phaseone.com/en/CO7/Organizing-Photos/Working-in-Sessions.aspx).
...A czy jest możliwość zobaczenia dużych miniatur? Żeby było dość dobrze widać co jest na zdjęciu i żeby na ekranie zmieściło się np. 6-9 zdjęć? (akurat ta liczba zależy też od rozmiary monitora...)...
Tak, jest taka możliwość. Na dole jest suwak do powiększania. Przy max. wielkości na monitorze o rozdzielczosci FHD (1920x1080pix) przy schowaniu bocznych paneli mieszczą się właściwie 3 miniatury.
Zrzut ekranu z wielkości 1 miniatury:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.occur.pl)
Nie podoba mi się, jak kasowane są zdjęcia jeśli używa się katalogu i trzyma zdjęcia poza nim. W połączeniu z tym, jak działa zaznaczanie kilku obrazów, łatwo przez przypadek usunąć wszystkie kopie danego zdjęcia.
sprawdziłem u siebie.
w OSX trafia do kosza systemowego, ale przed skasowaniem wyskakuje taki komunikat:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/Zrzut20ekranu202015051020o20164323_zpsp1-1.jpg
źródło (http://s1347.photobucket.com/user/cichy70/media/Zrzut%20ekranu%202015-05-10%20o%2016.43.23_zpsp1nk60xj.jpg.html)
natomiast w przypadku osadzenia zdjęć w katalogu C1 lądują do kosza w C1 i tam są trzymane do momentu usunięcia, ale usunięcie kosza skutkuje utratą ostateczną fotografii.
no chyba, że korzytsya się z Time Machine, ja korzystam i wtedy w ogóle nie ma się takich problemów.
ale takie rzeczy tylko na OSX ;-)
Co do kasowania - u mnie zawsze (i w poprzednich wersjach) skasowane pliki lądują w koszu od C1: Biblioteki\Obrazy\Capture8.2\Trash
pracuję na katalogach.
co do ustawienia cropa.. Jeśli się nie mylę to można przecież ustawić różne jednostki miary jak i stosunki boków, a każde ustawienie można sobie zapisać jako własne. Ja tak sobie zrobiłem różne proporcje boków i szybko się mogę między nimi przełączać. A rozmiar w px i tak chyba nie ma sensu, chyba że traktować to jako proporcje) bo przecież przy eksporcie plików do docelowego formatu ustawia się rozdzielczość wyjściowego obrazu przecież.
Co do wyświetlania zdjęcia po przycięciu już. Jeśli mamy zaznaczony ten crop tool (czy jak się to nazywa) to program pokazuje zdjęcia z przyciemnioną ramką, a jeśli jesteśmy na innym narzędziu (lupa, strzałka itp) to program generuje miniaturki już przycięte, bez tej ramki.
Nie mam C1 pod ręką, ale wydaje mi się, że prawdę mówię:) Wersja 8.ileś tam.
michalnsm
12-05-2015, 20:03
Próbowałem, ale nie wkleja nawet poprzez okienko, w którym można po prostu kliknąć „Apply”.
Generalnie da się, wystarczy w output process ustawić cale i proporcje a następnie w opcjach cropa ustawić by przycinało do ostatecznych proporcji. Moim zdaniem wygodniej
Stig, odpowiem Ci przy okazji na sprawę kopiowania ustawień. Wydaje mi się, że chodzi Ci o takie coś, sprawdź: W panelu adjustment -> adjustments clipboard kliknij te trzy kropeczki, odznacz "autoselect adjusted" i zaznacz te funkcje co chcesz, żeby Ci zawsze kopiowało przy ctrl shift c. Resztę w potem lokalnie shift strzałeczki ale to już wiesz :) Mnie najbardziej wkurzało że ze zdjęcia na zdjęcie kopiuje mi wiecznie crop (krzywa ręka :))
Mi osobiście radość sprawiło jak odkrylem że viewer może być kompletnie oddzielnym oknem. Ustawiłem skrót na tworzenie nowej warstwy, panel z pływający z warstwami, balansem, obracaniem i ekspozycją więc bardziej przypomina to photoshopa. Lubię robić przy nietypowych winietach w trzy kliknięcia operację typu duży pędzel obiekt i invert mask. Osobiście 2-3 krotny eksport mi osobiście robi robotę. Jeden z nich często robię poprzez kliknięcie na skórę w advanced, invert i można wtedy wszystkie inne kolorki podbijać. Następnie maskowanie w photoshopie.
Wiecie, że teraz można z automatu korygować lvle w trybie rgb o pare procent?
Po miesiącu zabawy Capture One 8 Pro, zaczynam coraz rzadziej korzystać z ACR.
Jak dotąd widzę jedną poważną bolączkę, likwidacja aberracji chromatycznych - jest słabo, przynajmniej jeżeli chodzi o obiektywy bez profilu w programie - z Tokiną 100 2.8 nie działa to w ogóle, analiza niby się wykonuje - poprawy jednak nie widać.
Napisałem zlecenie to Phase One, chociaż nie spodziewam się oprofilowania obiektywu:)
Na razie obrabiam w Capture a przed przejściem do PS'a, otwieram Tiff w ACR i likwiduję aberracje, w tym temacie Adobe daje radę.
A może jest jeszcze jakiś sposób walki z tematem już na poziomie Capture One, bo ja poza automatem nic nie znalazłem?
Pozdrawiam Mirek
Jak dotąd widzę jedną poważną bolączkę, likwidacja aberracji chromatycznych - jest słabo, przynajmniej jeżeli chodzi o obiektywy bez profilu w programie -
mam to samo, jeżeli o obiektyw chodzi.
poza tą "drobną" niedogodnością zostałem fanbojem C1 :-)
Do fanboya jeszcze mi daleko. Natomiast w wielu rodzajach zdjęć efekt wejściowy jest już dla mnie ok, nic poza WB nie muszę zmieniać. Drobne niedogodności jakoś zniosę.
Ostatnio obrabiałem set z 85 1.4D, większość w okolicach @2.0-2.8 więc też trochę aberracje dały o sobie znać i praktycznie suwak w C1 nie zmieniał mi nic na zdjęciu, w pewnym momencie zgłupiałem czy mam kręcić w prawo czy w lewo bo żadnego efektu. Suma sumarum nie użyłem tego narzędzia w ogóle i zostawiłem jak było w oryginale, bo na szczęście mogłem sobie na to pozwolić w tym przypadku.
Z rzeczy takie, które jeszcze nie dały rady po mojej krótkiej przygodzie z C1:
- prostowanie beczki (robiłem to akurat z 50 1.8G), wg mnie skala jest za mała i nie byłem w stanie wyprostować zdjęcia do końca.
- pędzel a'la stempel/plaster jest beznadziejny, nie potrafię go skutecznie używać gdy chce zrobić coś bardziej ambitnego niż usunięcie pryszcza, a i tu zostawia często brzydkie plamy. LR zdecydowanie robi to lepiej - przede wszystkim ciężej wyłapać efekt tego narzędzia na zdjęciach, czasem wręcz jest to niemożliwe. W C1 wychodzą mi placki.
Do listy dołączy usuwanie aberracji jeśli przy jakiejś kolejnej sesji znowu będzie problem.
Przy okazji polecam lekturę helpa do programu - tego online, choć nie wiem czy jest jakiś offline. Znalazłem tam dużo fajnych i przydatnych rzeczy, o których wcześniej nie miałem pojęcia "przeklikując" samodzielnie program.
Offline KLIK (http://www.phaseone.com/en/Downloads/Materials/Select-Download-Server.aspx?Item=b7269ed4-c7bc-4e89-94cf-d938c80ac6c7&Language=c206f68e-4c97-4072-a72b-3fa0f0b69b49&RDR=0)
Capture One przy wywoływaniu plików do jpg w metadanych ustawia Description (albo coś podobnego) na puste spacje. Jak się później ogląda takiego jpg np. pod Picasa albo wyśle na Google Photo, to widać, że Description jest, ale ma same spacje. Oryginalny obrazek (czy to RAW, czy JPG) nie ma czegoś takiego.
Też to zauważyliście?
I jeszcze: nie działa mi kopiowanie metadanych.
Wpisałem do jednego zdjęcia w IPTC - Content/Description jakiś opis, później kliknąłem na podwójną strzałkę w zakładce metadata i wybrałem Copy, później zaznaczyłem inne zdjęcia i kliknąłem tą samą strzałkę i wybrałem Apply - Description się nie skopiował...
I znowu: zapisałem w metadanych różne rzeczy (GPS, komentarz itp) i teraz przy exporcie do JPG zawsze są one w nim umieszczane, nawet jak je odznaczę w zakładce metadane w okienku exportu.
Zaczynają mnie wkurzać te drobne błędy...
A teraz to w ogóle wywoływanie się popsuło... żeby nie duplikować wrzucę tylko linka do opisu problemu: http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3567478&postcount=1256
Jeśli ktoś używa C1 Express (for Sony) to prosiłbym przeczytać. Dzięki!
I na koniec: chciałem skontaktować się z supportem C1. Na stronach Phase One trzeba się zalogować, żeby to zrobić. Ale nigdzie nie ma możliwości założenia konta! A do tego jak się kliknie na "buy C1" to strona wywala się z null reference exception.
No po prostu ręce opadają :(
Pika - wrzuciłeś dwa identyczne pliki.
rawkik30
02-06-2015, 00:50
Na stronach Phase One trzeba się zalogować, żeby to zrobić. Ale nigdzie nie ma możliwości założenia konta!
Odpowiedź odnośnie różnic w zdjęciach w wątku o Sony... Może nie do końca wyczerpująca, ale być może wystarczająca...
Założenie konta na PhaseOne - wybierasz z Menu na stronie głównej Store lub My Pages, a następnie New Profile...
Pika - wrzuciłeś dwa identyczne pliki.
Różniły się trochę kolorami.
Odpowiedź odnośnie różnic w zdjęciach w wątku o Sony... Może nie do końca wyczerpująca, ale być może wystarczająca...
Założenie konta na PhaseOne - wybierasz z Menu na stronie głównej Store lub My Pages, a następnie New Profile...
Dzięki, obie podpowiedzi zadziałały!
aktualizacja 8.3 dostępna.
Już myślałem, że nic ciekawego dla siebie nie znajdę w nowej wersji, a jednak… W końcu wspiera DNG w wersji 1.4, czyli jest możliwość konwertowania mniej istotnych NEFów do DNG z kompresją stratną. Spora oszczędność miejsca w archiwum, przy dużych setach.
EDIT: Chociaż… Po testach sobie jednak odpuszczę. :| Kompresja w DNG jest koszmarna. To jednak nie to samo, co kompresja NEFa z poziomu body. Aż na taką degradację się nie godzę. Szkoda – myślałem, że jednak będzie to mniej drastyczne.
EDIT2: Kurcze… To jednak nie kwestia kompresji stratnej, ile problemu między formatem pliku a zastosowanym ICC. Przeprowadziłem konwersję NEF>DNG (zarówno z kompresją jak i bez) i jest taki sam efekt. Po skopiowaniu wszystkich ustawień, porównałem obrazy wyświetlane przez C1. W przypadku DNG jest jakaś masakra. Dopiero po zmianie ICC z Nikon D3 generic (2) na DNG neutral (Adobe) zaczyna być znośnie. Tyle, że trzeba by było konwersję robić raczej przed obróbką, bo po niej to będzie cyrk. Sama zmiana odwołań plików konfiguracyjnych z NEF na DNG, przyniesie fatalne efekty, po otwarciu obrobionych wcześniej zdjęć. Trzeba by jeszcze pogrzebać we wnętrzu plików *.cos i zmienić NIKOND3-GENERIC V2.ICM na FILESYSTEMTIFF-NEUTRAL.ICM. Nie wiem, czy skórka warta wyprawki, bo to jednak nadal nie jest to samo, co po obróbce NEFa w profilu ICC Nikona.
dzięki Marcin za mały wykład.
przyda się.
piwko przy okazji :-)
Żaden to wykład. Ot – relacja z odkrywania problemów, w sobie tylko potrzebnych kombinacjach. ;) Raczej mało kto interesuje się redukcją rozmiaru archiwizowanego materiału.
Aaa… Gdyby jednak kogoś interesowało. Katalog „CaptureOne” w katalogu ze zdjęciami (mam na myśli sposób pracy oparty na katalogach, a nie ba bazie), można całkiem zdrowo zmniejszyć. W środku znajduje się podkatalog „Cache”, który raczej nie jest nam potrzebny w celach archiwizacyjnych – delete. Z katalogu settings, możemy wyciepać wszystkie standardowe *.icm. Na koniec, cały katalog „CaptureOne” (zostaną w nim ustawienia obróbki + zapis użytych obszarów w obróbce lokalnej (maski gradientów i malowanki brushem)), kompresujemy RARem. I takim oto sposobem, z typowego setu dla 300 zdjęć w sesji (prevki, standardowe ICeeMy niepotrzebnie tam zapisywane, oraz 100 masek) o rozmiarze 830 MB, robi się pliczek (RAR5) o objętości⌠7,1 MB. :) Wspomniane maski rewelacyjnie się kompresują, a pliki opisujące obróbkę, to normalne tekstówki (XML), więc także idealne do kompresji.
A nie lepiej zrobic backup katalogu i jego zarchiwizowac ?
A nie lepiej zrobic backup katalogu i jego zarchiwizowac ?Sorry, nie zrozumiałem pytania…
To co robiłeś (usuwanie zbędnych rzeczy) robione jest automatycznie jak robisz backup katalogu z poziomu C1. I przynajmniej masz pewność, że nie usuniesz przez pomyłkę czegoś niezbędnego, a z drugiej strony, jeśli coś zmieni się w przyszłości, nie zostawisz niepotrzebnych rzeczy.
Czyli zamiast ręcznie czyścić, zdać się na C1, który zrobi to sam przy tworzeniu backupu.
To co robiłeś (usuwanie zbędnych rzeczy) robione jest automatycznie jak robisz backup katalogu z poziomu C1.Ale ja nie pracuję na katalogu C1, tylko na katalogach fizycznych. Jedna sesja, to jeden katalog na dysku, a w nim: NEFy + katalog „CaptureOne”. Archiwizacja też jest wtedy, kiedy ja zdecyduję i tylko tych katalogów, których ja chcę. Oczywiście założyłem jakiś tam katalog C1 (nadrzędnie dla katalogów ze zdjęciami), ale w nim zbierają się jedynie usunięte pliki – nic poza tym.
I przynajmniej masz pewność, że nie usuniesz przez pomyłkę czegoś niezbędnegoW tej kwestii mam akurat nieco większe zaufanie do siebie niż do jakichkolwiek automatów, które robią wiele rzeczy nie zawsze dla mnie zrozumiałych i nie do końca kontrolowanych. Usunięcie katalogu o wszystko mówiącej nazwie „Cache” – nic nie zmienia. Tak samo w przypadku plików *.icm – w TC Alt+[+] i zaznacza tylko pliki o tym rozszerzeniu. Nie ma możliwości (zaznaczenia i) skasowania np. pliku z konfigiem obróbki, czy maski. Program do zarządzania plikami to u mnie podstawa – sam wolę kopiować/przenosić pliki/katalogi, niż zlecać to jakiejś opcji w programie służącym do czegoś innego. Przynajmniej mam pewność tego co robię, nie muszę później się upewniać, sprawdzać, weryfikować. Prawdę mówiąc – w żadnym miejscu w programie nie wpadła mi w oko opcja „backup”. Pewnie ze względu na wybrany przeze mnie sposób pracy z tym programem.
Jesli pracujesz na sesjach a nie na katalogach (w rozumieniu c1) to moze tam nie ma opcji backupu. U mnie jest w menu File. No i zrobienie backupu nie zwolni ci miejsca na dysku.
Ja ma jednak wieksze zaufanie do producenta programu, bo wie co do czego służy, ja moge sie tylko domyslac. No i ja mam jeden katalog c1, wiec prosciej mi kliknac "backup catalog" i juz mam cos co moge archiwizowac. A do tego mnie nie zalezy (na razie) na zwalnianiu miejsca na dysku. Ty masz byc moze inne potrzeby.
Jesli pracujesz na sesjach a nie na katalogach (w rozumieniu c1) to moze tam nie ma opcji backupu. U mnie jest w menu File. Też podejrzewam tę przyczynę, bo menu File to było pierwsze do którego zajrzałem. :)
Ja ma jednak wieksze zaufanie do producenta programu, bo wie co do czego służy, ja moge sie tylko domyslac.Otóż to… Ja nie lubię się niczego domyślać. Kiedy widzę gdzie i jakie pliki/katalogi kopiuję, to mam większą pewność, niż po pojawieniu się okienka „Done” w jakimś programie. :)
No i ja mam jeden katalog c1, wiec prosciej mi kliknac "backup catalog" i juz mam cos co moge archiwizowac. A do tego mnie nie zalezy (na razie) na zwalnianiu miejsca na dysku. Ty masz byc moze inne potrzeby.Ja po prostu lubię porządek. Archiwum mam zorganizowane chronologicznie, w numerowanych katalogach o objętości równej pojemności DVD. W każdym takim katalogu mam od jednej do kilku sesji z ostatnich dni/tygodni. W ten sposób mam jako taki porządek na dyskach z archiwum, ale jednocześnie – jakoby lustro: katalog o nazwie „216” zawiera dokładnie to, co płyta o numerze 216. W taki też sposób mam to skatalogowane. Jeśli więc szukam jakiejś konkretnej sesji lub zdjęcia, to WhereIsIt? podając mi np. nr 173, identyfikuje w ten sposób katalog na dysku i jednocześnie płytę (gdybym akurat chciał skorzystać z tego nośnika).
Wracając do istoty rzeczy – czyli oszczędności miejsca. Nie chodzi ogólnie o zajmowane miejsce, bo mam tego naprawdę dużo i nie jest dla mnie problemem kupno nowych, większych dysków. Chodzi o oszczędność na poziomie właśnie tego jednego katalogu z konkretną sesją. Nie cierpię po prostu sytuacji, gdy np. zdjęcia z jednego wydarzenia – muszę rozdzielać na 2 katalogi/płyty DVD, bo się nie zmieściły NEFy + finalne/oddane JPGi, tylko dlatego, że teoretycznie zbędne rzeczy, przeważyły szalę. Stąd też ten powód usuwania i kompresowanie pozostałości po C1. To także powód mojej niechęci do body reporterskich z matrycami większymi niż 12 MPx (i efekt mojej irytacji, kiedy w D4 dali 16 MPx). :) Większe matryce, to większe NEFy, i mniejsza ich ilość, które zmieszczą mi się w założonym rozmiarze katalogu. Tak, wiem – kiedyś z tym natręctwem będę musiał sobie poradzić, ale na razie zrobiłem remont D3jek, więc znowu mam spokój na kilka lat. ;)
Mam problem w c1 8.3... Oznaczam parę zdjęć np po 2-3 gwiazdki i po przejściu do kolejnego zdjęcia oznaczenie poprzednich zdjęć wspomnianymi gwiazdkami znika... Gdzie to naprawić/zmienić ? Tego problemu w wersji 7 nie miałem ;/
Ktoś zauważył problem w wersji 8.3 z przywracaniem okna z paska (Windows)? Wcześniejsze wersje działały ok. Teraz po kliknięciu nie chce wrócić na ekran. Działa tylko przez Alt-tab.
stig, u mnie działa, przy czym ja mam C1 Express (for Sony).
A co do pracy z sesjami czy wieloma katalogami - niestety wersja Express tego nie wspiera :(
siedemczwartych
08-06-2015, 21:55
Ktoś zauważył problem w wersji 8.3 z przywracaniem okna z paska (Windows)? Wcześniejsze wersje działały ok. Teraz po kliknięciu nie chce wrócić na ekran. Działa tylko przez Alt-tab.
u mnie problemu brak. :) Śmiga na dwóch kompach poprawnie - windows 7 home i professional
C1 coś nie potrafi zaimportować tiff'ów wygenerowanych przez gimpa. Np: http://speedy.sh/RNctH/Mogielica-GPS.tif
I was też tak jest?
Zauważył ktoś możliwość dodawania komentarzy do zdjęć w C1? Słowa kluczowe wiem, że są ale myślałem o takim roboczym komentarzu do zanotowania czegoś. Nie chce tego w pliku wyjściowym (choć w razie czego mogę przed wywołaniem sobie to usunąć). Jest gdzieś coś takiego? Nie mogę znaleźć.
Jest w exifie - description zdaje sie. Tylko mi przy wywołaniu usuwanie tego nie działa.
Miałem na myśli bardziej coś w stylu notatki TODO, która będzie zapisana po stronie programu, a nie zdjęcia. Ale od bidy trzeba sobie tak poradzić:)
Dzięki
Mam problem w c1 8.3... Oznaczam parę zdjęć np po 2-3 gwiazdki i po przejściu do kolejnego zdjęcia oznaczenie poprzednich zdjęć wspomnianymi gwiazdkami znika... Gdzie to naprawić/zmienić ? Tego problemu w wersji 7 nie miałem ;/
Nikt nie pomoże ;/ ?
Nikt nie pomoże ;/ ?
Mi działa. Edycja: wycofuję się. Też NIE działa. Przedtem sprawdzałem na kolorach.
Sprawdzałem na RAWach. Trzymam dane w osobnych plikach XMP.
Mi działa. Edycja: wycofuję się. Też NIE działa. Przedtem sprawdzałem na kolorach.
Sprawdzałem na RAWach. Trzymam dane w osobnych plikach XMP.
Właśnie kolory działają a gwiazdki znikają... ;/
U mnie gwiazdki ani kolory nie znikają.
Ale dla pocieszenia dodam, że mam masę innych bugów. Problem z odświeżeniem obrazu po jakiejś operacji, potrafi wystąpić ze 30× podczas obróbki np. 300 zdjęć. Nie pomaga przełączenie się na inne zdjęcie i powrót â wtedy już nie odświeża żadnego. Pozostaje reset. Dzieje się tak przy katalogach z większą ilością zdjęć.
Ciekawe czy lightroom też ma tyle błędów.
Ja wczoraj zorientowałem się, że w plikach xmp nie są przechowywane modyfikacje c1. Przeniosłem cześć zdjęć do nowego katalogu (w windowsie) i zaimportowałem go do c1 ale moich modyfikacji na zdjęciach nie było...
Ja wczoraj zorientowałem się, że w plikach xmp nie są przechowywane modyfikacje c1. Przeniosłem cześć zdjęć do nowego katalogu (w windowsie) i zaimportowałem go do c1 ale moich modyfikacji na zdjęciach nie było...Taki jest efekt pracy opartej na bazie danych programu. Wszelkie operacje na plikach zdjęć, trzeba przeprowadzać z poziomu tegoż programu, żeby zmiany mogły zostać naniesione do bazy. M.in. dlatego właśnie wolę robić to klasycznie, bo przynajmniej nic się nie skisi, podczas przenoszenia zdjęć w inne lokacje, kiedy akurat zapomnę i zrobię to po bożemu w TC czy eksploratorze. Wiem, że oprócz zdjęć z konkretnej sesji, wystarczy przenieść tylko katalog „CaptureOne” i żaden problem nie ma prawa się pojawić.
Ale ja mówię o podziale katalogu z obrobionymi zdjęciami na dwa katalogi. Jak praca z sesjami miała by mi pomóc?
Szukałem też w c1 opcji przenoszenia zdjęć - na szybko nie znalazłem
Co innego zmiana nazwy katalogu, przeniesienie go całego - można to zrobić pod windowsem, a gdy c1 pokazuje katalog jako niedostępny (offline) wystarczy wybrać opcję "locate"
Ale ja mówię o podziale katalogu z obrobionymi zdjęciami na dwa katalogi. Jak praca z sesjami miała by mi pomóc?Nie wiem, jak to wygląda u Ciebie, ale u mnie, kiedy skończę obróbkę – mam w katalogu („fizycznym”, na dysku, a nie jakimś wirtualnym tworze widzianym tylko przez program) nadal NEFy, oraz podkatalog „CaptureOne”, w którym mieszkają sobie pliki z rozszerzeniem *.cos, w których zapisane są parametry obróbki. Mogę sobie przenieść lub skopiować NEFy gdziekolwiek chcę i czymkolwiek chcę, dodając jedynie katalog „CaptureOne”, w nim „Settings82(83)” a do niego pliki *.cos z lokalizacji, z której NEFy przenoszę. Banał na kilka uderzeń w klawisze. I po otwarciu tych NEFów, C1 sam sobie pobierze parametry obróbki, i prawidłowo wyświetli wcześniej obrabiane zdjęcia.
Ja mam tylko 1 plik "Capture One.cocatalogdb".
Przenosić zdjęcia pewnie się da, tylko przypuszczam, że każde zdjęcia trzeba pojedynczo "lokalizować" w C1 :(
Ja mam tylko 1 plik "Capture One.cocatalogdb".
Przenosić zdjęcia pewnie się da, tylko przypuszczam, że każde zdjęcia trzeba pojedynczo "lokalizować" w C1 :(Przenosić się da – zapewne tylko przez C1, po to, żeby sobie uaktualniał na bieżąco zmiany w bazie.
Panowie, czy komuś z Was z powodzeniem udaje się stosować profile LCC w usuwaniu babochów z matrycy? Jestem załamany. Mam set z niedzieli, w którym jest sporo zdjęć na f/22 (bawiłem się w panoramowanie w słońcu) i dopiero kiedy do tego siadłem, zobaczyłem co mi leży na matrycy. No nic, pomyślałem właśnie o LCC, machnąłem szybko wzorcowe zdjęcie na białym tle i f/22, wygenerowałem z niego LCC (syfy pięknie zniknęły), ale nijak nie mogę go zastosować do zapaskudzonych zdjęć. Dostaję komunikat, który po rozwinięciu w logu, przedstawia się „Unable to apply the LCC lcc to #nazwa_nefa_do_którego_chcę_go_zastosować”. Objaśnienie tegoż, także niewiele daje: „Error: The selected LCC is not compatible with this image”. Kurna, może coś diametralnie źle robię? Obydwa (wzorzec z którego zrobiłem LCC i zdjęcia, które chcę oczyścić), są oczywiście z tej samej puszki i z tego samego szkła.
Dodam jeszcze, że nie przeskoczę tego stempelkiem. Chyba wewnętrzny bufor programu jest za mały na ilość syfów. Po kilkudziesięciu klikach, przestaje usuwać kolejne i stoję z na wpół oczyszczonym zdjęciem. Mało tego – nawet to, co już wystemplowałem, nie daje się przenieść na inne zdjęcia – po prostu nie kopiuje się. O dziwo – kadrowanie, korekta balansu, ekspozycji, krzywe, etc. – wszystko to idzie bezproblemowo, a naklikane stempelkiem punkty – nie dają się skopiować jako element obróbki. Szlag mnie zaraz… :[
Przenosić się da – zapewne tylko przez C1, po to, żeby sobie uaktualniał na bieżąco zmiany w bazie.
Rzeczywiście - szukałem przedtem jakiejś opcji "przenieś" w menu, ale nie ma. Można za to przenosić przeciągając miniaturkę do jakiegoś folderu.
Z LCC niestety nie pomogę, nie stosowałem.
Natomiast stempelek istotnie mocno zwalnia obróbkę - musiałem niedawno stemplować muchy w Beskidzie :)
I jeszcze: nie działa mi kopiowanie metadanych.
No to jeszcze jeden problemik. Spotkał się ktoś u siebie z niedziałającym Adjustment Clipboard (czyli szybkim kopiowaniu ustawień konkretnego narzędzia do innego zdjęcia)?
Chyba wykryłem, jak to trzeba robić! (dzięki temu filmowi: https://www.youtube.com/watch?v=6jF8LICSFH8 koło 9:50 widać jak kopiuje i wkleja).
Sposób 1:
- zaznaczyć zdjęcie z którego będziemy kopiować oraz zdjęcia do których będziemy kopiować
- wybrać zdjęcie źródłowe
- kliknąć strzałeczki do kopiowania ustawień toola, pojawi się okno:
- wybrać co chcemy kopiować i kliknąć Apply
Ustawienia zostaną skopiowane do wszystkich zaznaczonych zdjęć!
Sposób 2:
- zaznaczyć zdjęcie z którego będziemy kopiować
- kliknąć strzałeczki do kopiowania ustawień toola, pojawi się okno:
- wybrać co chcemy kopiować i kliknąć Copy
- z "Cursor Tools" wybrać "Apply Adjustments", kursor zmieni się na strzałkę w dół
- klikać na miniaturki do których ma być skopiowane ustawienie
@stig pisząc o stemplu masz na myśli warstwę stempla, którą się robi maską, czy to narzędzie do usuwania pryszczy (to co może mieć tylko kształt okrągły). To pierwsze kopiuje się na 100% jeśli sobie tego zażyczymy. Przy tym drugim nie mam pewności ale też chyba to kopiowałem. Sprawdzę gdy będę przy C1.
Chyba wykryłem, jak to trzeba robić! (dzięki temu filmowi: https://www.youtube.com/watch?v=6jF8LICSFH8 koło 9:50 widać jak kopiuje i wkleja).No właśnie u mnie nie działają te metody. Mogę kopiować i prawidłowo wklejać tylko i wyłącznie wszystkie ustawienia, przez proste Shift+Ctrl+V. Tyle, że nie zawsze jest to dobre rozwiązanie, bo nie potrzebuję niszczyć sobie wcześniejszej obróbki zdjęcia, do którego chcę wkleić np. tylko ustawienia korekty kolorów, zastępując np. kadr, ekspozycję, etc.
@stig pisząc o stemplu masz na myśli warstwę stempla, którą się robi maską, czy to narzędzie do usuwania pryszczy (to co może mieć tylko kształt okrągły). To pierwsze kopiuje się na 100% jeśli sobie tego zażyczymy. Przy tym drugim nie mam pewności ale też chyba to kopiowałem.Próbowałem jednego i drugiego. Pierwsza metoda działa, ale sprawdza się na pewno gorzej, niż to, co mogłoby wyjść z drugiej. Pierwsza to jak stempel z Shopa, głównie kopiuje ze wskazanych obszarów, co po przeniesieniu na inne zdjęcie daje absurdalne efekty, gdy obszary z których usuwane są paprochy, różnią się kolorami, kontrastem, etc. Druga nie działa zapewne z tego samego (nieznanego mi powodu), przez którego nie chce działać nic, co próbuję kopiować poprzez palety… Chociaż – co dziwne – krzywe, ekspozycja, etc. też są w paletach. :| Nie wiem. Dziwnie działa ten C1.
Prawdę mówiąc najlepsze rozwiązanie byłoby przez LCC. Pięknie wykrywa syfy i je usuwa. Jestem wręcz przekonany, że gdyby działało u mnie kopiowanie innych ustawień, to i to by ruszyło, a wtedy 99% w tej kwestii, byłoby zautomatyzowane.
No właśnie u mnie nie działają te metody.
Rozumiem, że robiłeś dokładnie według mojej instrukcji (bo na filmie kopiuje trochę inaczej i stamtąd wziąłem tylko pomysł, że musisz mieć zaznaczone wszystkie zdjęcia od razu, i przez cały czas).
Rozumiem, że robiłeś dokładnie według mojej instrukcji (bo na filmie kopiuje trochę inaczej i stamtąd wziąłem tylko pomysł, że musisz mieć zaznaczone wszystkie zdjęcia od razu, i przez cały czas).Tak, tak… Przerabiałem to na wiele sposobów.
Czy te ceny na stronie c1 (50e za c1 pro for sony i 206e za pełną) to już z vat?
Sprawdziłem - bez vat. Pełne ceny to 60.5e i 253.38e
Czy ktoś poruszał już kwestię czerni w C1 Pro 8 w stosunku do C1 Pro 7?
Rozważam przejście na 8, testuję i nie mogę uzyskać odpowiednich czerni - brak czerni widoczny jest również na histogramie.
To samo zdjęcie z tymi samymi parametrami ma zdecydowanie lepsze czernie w Pro 7 - tutaj histogram pokazuje, że czernie są.
Czy wiecie co może być winowajcą?
Czy ktoś poruszał już kwestię czerni w C1 Pro 8 w stosunku do C1 Pro 7?
Rozważam przejście na 8, testuję i nie mogę uzyskać odpowiednich czerni - brak czerni widoczny jest również na histogramie.
To samo zdjęcie z tymi samymi parametrami ma zdecydowanie lepsze czernie w Pro 7 - tutaj histogram pokazuje, że czernie są.
Czy wiecie co może być winowajcą?
A jak przesuniesz sobie w poziomach początek zakresu trochę w prawo to masz to co chcesz czy nie?
Lewy patyczek, dolny koniec w prawo. Histogram powinien się rozciągnąć odpowiednio do zastosowanych zmian.
Najlepiej jakbyś wstawił zdjęcia
Tak, tak… Przerabiałem to na wiele sposobów.
Dla pewności zrobiłem film :)
https://goo.gl/photos/nbHGNZzZv3RfH28N7
Po filmie raczej trudno ocenić czerń â kompresja video robi z obrazem cuda. Wrzuć po prostu dwa zdjęcia z 7 i 8, wraz z podglądem histogramu. Może po prostu 8mka źle wyświetla?
Po filmie raczej trudno ocenić czerń
To ja! Nie on ;)
Film był do twoich problemów z kopiowaniem zmian między zdjęciami, nie do problemu z czernią
Kryste! Sorry⌠Leciałem na fali ostatnich wpisów. ;)
A jak przesuniesz sobie w poziomach początek zakresu trochę w prawo to masz to co chcesz czy nie?
Lewy patyczek, dolny koniec w prawo. Histogram powinien się rozciągnąć odpowiednio do zastosowanych zmian.
Sonicq, jasne, ale moją intencją jest optymalizacja pracy, a nie jej wydłużenie. W Capture One Pro 7 mogłam lepsze efekty osiągnąć krótszą drogą. Zastanawia mnie, czy w Capture One Pro 8 możliwe jest łatwe rozwiązanie problemu braku czerni raz, a nie za każdym razem wprowadzając korektę.
Najlepiej jakbyś wstawił zdjęcia
Fragment tego samego zdjęcia, te same parametry wprowadzone w Capture One Pro 7 (wyżej) i Capture One Pro 8 (niżej):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://photos-6.dropbox.com/t/2/AAC56hQ1GbU0sDTKJKFLBqcs6AUcWCD0OuT0JzQ21P78sg/12/119582218/jpeg/32x32/1/1435194000/0/2/Porownanie.jpg/CIrcgjkgASACIAMgBCAFIAYgBygBKAI/HENRapiMEPuDt75ixpELa5pBXnMOzaYlw3BD1nN6B_8?size=1 024x768&size_mode=2)
Nadal się nie wyświetlają.
Ja to zdjęcie widzę, ale jeśli jest problem z wyświetleniem, to wstawiam link:
https://www.dropbox.com/s/c6kirawf7a1iqzo/Porownanie.jpg?dl=0
Ja to zdjęcie widzęPewnie dlatego, że jest na Twoim dropboxie, do którego jesteś zalogowany. ;)
, ale jeśli jest problem z wyświetleniem, to wstawiam link:
https://www.dropbox.com/s/c6kirawf7a1iqzo/Porownanie.jpg?dl=0Faktycznie, jest tego mniej. A sprawdź, czy zarówno w 7 jak i 8, masz to zdjęcie z taką samą krzywą w „Base Characteristics”. To drugie trochę wygląda jak z „Film Extra Shadow”.
Faktycznie, jest tego mniej. A sprawdź, czy zarówno w 7 jak i 8, masz to zdjęcie z taką samą krzywą w „Base Characteristics”. To drugie trochę wygląda jak z „Film Extra Shadow”.
Link: https://www.dropbox.com/s/lvfnxcsl0m4blwc/Zrzut%20ekranu%202015-06-25%2016.19.35.jpg?dl=0
Od góry:
C1 Pro 7
C1 Pro 8 engine Pro 7
C1 Pro 8 engine Pro 8
(zdjęcie wyświetlone bez wprowadzonej korekty)
Te same ustawienia w "Base Characteristics" w przypadku zdjęcia z korektą w poście wyżej.
Noo… Bez korekty różnic w zasadzie nie widać. Trzeba po aptekarsku analizować histogram, żeby tę różnicę zobaczyć. Pierwsze co by się nasuwało, to zmiana w silniku, ale mimo ustawienia w 8mce od 7mki – nic się nie zmieniło. Próbowałem u siebie – także zero różnic. Tyle, że nie mam 7mki, więc nie mogę sprawdzić, jakby w tej wersji się zdekodowało.
C1 ma zdaje się specjalną konfigurację dla każdego aparatu (profile kolorów). Może ona się zmieniła? Jest to zdaje się w zakładce "curve"
Noo… Bez korekty różnic w zasadzie nie widać. Trzeba po aptekarsku analizować histogram, żeby tę różnicę zobaczyć. Pierwsze co by się nasuwało, to zmiana w silniku, ale mimo ustawienia w 8mce od 7mki – nic się nie zmieniło. Próbowałem u siebie – także zero różnic. Tyle, że nie mam 7mki, więc nie mogę sprawdzić, jakby w tej wersji się zdekodowało.
No tak, to wszystko wiem.
7mkę możesz ściągnąć z archiwalnych produktów na stronie Phase One: https://www.phaseone.com/en/Downloads/Materials/Software-Archive/CaptureOneArchiveWin.aspx
C1 ma zdaje się specjalną konfigurację dla każdego aparatu (profile kolorów). Może ona się zmieniła? Jest to zdaje się w zakładce "curve"
Dzięki za podpowiedź. Zastanawiam się właśnie, czy rozwiązaniem byłoby zrobienie preseta do wszystkich zdjęć z moich aparatów. Czy to będzie miarodajne dla każdego zdjęcia?
A pytałaś bezpośrednio u Phase One co oni na to, albo na ichnim forum? Zakładająć, że używasz Windows:
http://forum.phaseone.com/En/viewforum.php?f=57&sid=0c8bf16be877825adcd7c4c79f102d2e
A pytałaś bezpośrednio u Phase One co oni na to, albo na ichnim forum? Zakładająć, że używasz Windows:
http://forum.phaseone.com/En/viewforum.php?f=57&sid=0c8bf16be877825adcd7c4c79f102d2e
Napisałam do ich supportu, choć w nieco innej sprawie - mianowicie czy Nvidia Quadro K4000 będzie pracować na openCLu w Pro 7 (wg listy kart, które współpracują jest "Quadro 4000 series" - czy ktoś wie jak jest z K4000?). Jak mi odpowiedzą, to zapytam też o tę kwestię. Trochę trudno ująć mi ten problem po angielsku. :)
Czy wiecie czy można podzielić katalog C1 na kilka katalogów? Bo teraz na dysku mam zdjęcia podzielone na lata:
2015/katalog1
2015/katalog2
...
2014/katalog1
itd.
Ale w C1 mam to wszystko w 1 katalogu, a chciałbym mieć osobne katalog na każdy rok. Da się?
Czy wiecie czy można podzielić katalog C1 na kilka katalogów?
[...]
Ale w C1 mam to wszystko w 1 katalogu, a chciałbym mieć osobne katalog na każdy rok. Da się?
Poradziłem sobie (Export as Catalog). Ale teraz nie jestem przekonany, czy chcę tak mieć ;)
siedemczwartych
26-06-2015, 08:23
A może ktoś wie czy i jak można zapamietać ustawienia pędzla?
Chodzi o taką sytuację:
mam powiedzmy 10 zdjęć widoków i na każdych te same chmury które chcę przyciemnić i podnieść kontrast.
Na pierwszym zdjęciu ustawie sobie odpowiednio pędzel i zrobię na nowej warstwie korekte. Przechodzę na drugie zdjęcie dodaje nową warstwę (lub zaczynam malowac pędzlem i nowa warstwa tworzy się automatycznie) i jak teraz wprowadzić te same ustawienia pedzla co były na poprzednim zdjeciu wykorzystane?
Można kopiować z warstwy na warstwę maskę (obszar korygowany) ale to też w ramach jednego zdjęcia.
Do czego słuzy i jak używać SCHOWEK DOPASOWAŃ?
Może jest jakiś sposób?
Będę wdzięczny za pomoc.
Dla pewności zrobiłem film :)
https://goo.gl/photos/nbHGNZzZv3RfH28N7
A może ktoś wie czy i jak można zapamietać ustawienia pędzla?
A spróbuj jak na filmie powyżej?
siedemczwartych
26-06-2015, 08:33
dziwacznie to działa. Kopiuje ustawienia razem z warstwą ale wstawia w różne miejsca na zdjęciu. Tak jakby szukał podobnego miejsca ze zdjecia wzorca.
nie o to mi chodzi.
Chciałbym jedynie kopiować ustawienia a nie maskę.
Albo np zapisać ustawienia pędzla i szybko sobie je wczytywać tak jak można zapisać własne style.
Z moich testów wynika:
1. kopiowanie maski i ustawień przy pomocy strzałki z dwoma końcami kopiuje maskę i ustawienia do zdjęć o takim samym rozmiarze. Nie wiem czy rozmiar musi być podobny, czy identyczny. Przy identycznym rozmiarze wstawiało maskę w tym samym miejscu
2. kopiowanie poszczególnych ustawień (np. exposure) jest aktywne tylko na domyślnej warstwie "background" i tam działa (kopiuje do innych obrazów)
Nie wiem jak skopiować ustawienia z danej warstwy. Może się nie da?
Da się tak zrobić, żeby było widać gdzieś rozdzielczość zdjęcia?
Optymalizacja rozmiaru generowanego/cachowanego obrazka podglądu: https://captureintegration.com/quick-tips-speed-up-capture-one-pro/
Mam takie pytanie do pracujących z katalogami: w menu File jest "Delete" i "Delete Permanently". Jak najedziecie myszą na Delete powinna pojawić się podpowiedź - co tam pisze?
Pasek miniatur po prawej stronie sprawia, że obrazek podglądu jest większy, ale wtedy reakcja programu na zmiany ustawień jest znacznie dłuższa niż w przypadku gdy wspomniany pasek jest na dole. Zdaję sobie sprawę, że to pewnie wiek i możliwości mojego komputera dają znać o sobie. Czy można coś z tym zrobić, poza zmiana sprzętu?
Może zmiana Edit->Preferences->Image->Preview Image Size coś da?
A ja kupiłem monitor do laptopa. I teraz w C1 w narzędziu "Crop" wyświetla mi maksymalnie 1280px (i nie da się zmienić jednostki np. na cale). Zaznaczać mogę więcej niż 1280px, ale pokazuje że niby jest 1280px...
siedemczwartych
06-07-2015, 11:56
Czy u Was jest tak samo?
Jak dodam warstwę na której np zmienie WB, to potem operuję WB na tle to zmienia mi sie tylko część, która jest poza obszarem dodanej warstwy. Zmiana WB na tle nie działa wcale na dodaną warstwę.
W ACR operacje na tle czyli na całosci zdjęcia również wpływają na "wypędzlowane" fragmenty.
Sprawdżcie prosze jak u Was, bo nie wiem czy coś mi sie sypnęło w C1.
Dzięki
Ten problem dotyczy tylko WB, bo ekspozycja działa tak jak w ACR... hmmm dziwne.
vivvaldi
08-07-2015, 22:39
Jak chcesz ustawienia pędzla skopiować to najpierw ustaw sobie wartości i zanim nim pomalujesz po focie to skopiuj preferencje ctrl shift c wtedy jak wkleisz na kolejną fotę to automatycznie pędzel będziesz miał z takimi ustawieniami :)
CO do WB nie wiem jak w C1 v8, ale w v7 zmienia na całym zdjęciu pomimo pędzlowania
Szybkie pytanie: mam rawy zmodyfikowane, da się wygenerować JPG bez modyfikacji?
Czyli chciałbym wywołać JPGi z wielu RAWów w takim stanie, jakby były z aparatu (bez moich modyfikacji w C1).
Da się prosto? Mogę zdaje się wyeksportować oryginały (rawy) bez modyfikacji, zaimportować je ponownie i z nich wygenerować JPG - ale czy da się inaczej?
Jeżeli pracujesz z użyciem sesji nie wystarczy usunąć na chwilę katalogu z plikami modyfikacji, tak żeby C1 go "zgubił"?
Stworzenie nowej sesji i ponowne zaimportowanie rawów?
Pracuję z katalogami.
Poradziłem sobie jak pisałem - skopiowałem rawy do nowego katalog, zrobiłem nową sesję i wyeksportowałem jpgi z tego katalogu.
W LR miałem jedną opcję którą bardzo lubiłem - historia pliku. Dzięki temu możliwe było przywrócenie lub obejrzenie stanu/wersji niezależnie od tego czy plik modyfikowałem godzinę temu, wczoraj czy jeszcze z 15 razy w inne dni, historia była kompletna. Czy w C1 ktoś widzi taką historię? Przez omyłkę zsynchronizowałem sobie coś na wielu zdjęciach i później pracowałem z dwa dni na tych innych jeszcze nie obrobionych plikach. CTRL Z działa tylko kolejno z każdą zmianą a ja nie chce przywracać wszystkiego a tylko iść do konkretnego pliku i wrócić zmiany które sobie w synchronizacji wprowadziłem na niektórych plikach bo już były obrobione. W LR też były fajne snapshoty, tutaj też nie widzę.
Nie widzialem nigdy historii.
hostman22
13-07-2015, 00:23
W LR miałem jedną opcję którą bardzo lubiłem - historia pliku. Dzięki temu możliwe było przywrócenie lub obejrzenie stanu/wersji niezależnie od tego czy plik modyfikowałem godzinę temu, wczoraj czy jeszcze z 15 razy w inne dni, historia była kompletna. Czy w C1 ktoś widzi taką historię? Przez omyłkę zsynchronizowałem sobie coś na wielu zdjęciach i później pracowałem z dwa dni na tych innych jeszcze nie obrobionych plikach. CTRL Z działa tylko kolejno z każdą zmianą a ja nie chce przywracać wszystkiego a tylko iść do konkretnego pliku i wrócić zmiany które sobie w synchronizacji wprowadziłem na niektórych plikach bo już były obrobione. W LR też były fajne snapshoty, tutaj też nie widzę.
w C1 masz, ale przez "warianty", jeżeli cały czas działasz na jednym pliku po zamknięciu programy, nie na opcji wstecz. Przynajmniej ja po tylu miesiacach z programem jej nie znalazłem. Zmieniłem workflow ;)
Tak, tylko taki wariant musiałbym sobie stworzyć jak na to złotą myślą wpadnę, jak nie pomyślę o tym to było minęło:) W LR jest i historia i "warianty" i snapszoty. Spisuję sobie co mi brakuje po przesiadce na C1 i jak uzbieram wszystkie żale to zapytam ich czy i kiedy zamierzają takie rzeczy wprowadzić:)
Ogólnie od dwóch tygodni siedzę mega intensywnie przy C1 i wiele rzeczy mi zaczyna brakować. A i stabilność C1 jest słaba. Często mam jakieś zwiechy programu i muszę go ubijać. Nic nie robi, nic się nie da klinkać, a w RAMie jeszcze miejsce jest i procek bezczynny (chyba że innym programem zajęty). Teraz np. przestał mi skrót ctrlZ działać, chwilę popracowałem i przy synchronizacji warstw na inne zdjęcie proces trwa bez końca i muszę to przerywać ubijaniem programu.
16GB RAMu, i5 3570k 3.4 GHz i jak mu brakuje to się przestawia na 3.8 GHz. ~2000 zdjęć w albumie.
Mnie się nigdy nic nie przywiesiło. Najwięcej zdjęć w jednym folderze miałem ~1200. Stary laptop z i3 i 4 GB RAM, SSD.
Może komuś się przyda:
Hugin (kanał alfa) vs C1
Popularnym programem do tworzenia panoram jest darmowy Hugin. TIFFy tworzone przez Hugina zawierają kanał alfa, przez co nie mogą być zaimportowane do C1. Niestety nie wiem jeszcze czy da się to wyłączyć. Kanał alfa można sobie usunąć później np. w Gimpie (http://docs.gimp.org/en/gimp-layer-alpha-remove.html). To chyba nie powoduje straty jakości.
Pytałem supportu C1 o to i powiedzieli tak:
- max image size (64bit) is 40000 px x 20000 px. In total size (width x height) the image has to be equal to or less than.
- the image can have layers but not Alpha layers.
- it must be a RGB image.
Przy okazji, macie jakąś ustaloną procedurę tworzenia panoram? Ja robię tak jak poniżej, zastanawiam się, czy jest lepsza metoda:
- obróbka RAW w C1 (nie wiem, czy coś muszę zrobić - np. balans bieli ustawić taki sam we wszystkich zdjęciach?)
- export do TIFF'a 16 bit
- zrobienie panoramy w Hugin, zapis do TIFFa
- wczytanie w GIMPie, usunięcie kanału alfa
- wczytanie w C1, kadrowanie, export do JPG w odpowiednich rozmiarach
Gimp nie wspiera 16 bitów, nie wiem czy coś przez to tracę...
Raczej 16 bpc jest zbędne do tworzenia panoramy, więc możesz to chyba nieco uprościć. Po korekcjach i ujednoliceniu balansu w C1, eksport do TIFFa 8 bpc, zmontowanie panoramy w Huginie, a potem już reszta tylko w GIMPie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.