PDA

Zobacz pełną wersję : Zakup kradzionych aparatów Nikon od RossiElectro



Strony : [1] 2 3

mrsayaha
03-09-2011, 16:35
Witam!
Chciałabym zgromadzić tu ludzi którzy zostali oszukani na allegro przez firme RossiElectro.
31 lipca kupiłam Nikona D3100 + 18-105VR, aukcja wyglądała na porządną, przesyłka za pobraniem (pewnie dlatego mam ten aparat), wczoraj dostałam maila od allegro że aparat jest kradziony i niedługo zjawi się policja aby mi go zabrać. W tym mailu allegro zapewnia, że dostanę odszkodowanie ale jaką mam pewność? Czy jest tu ktoś jeszcze kto został oszukany przez tę "firmę" i jest w takiej beznadziejnej sytuacji jak ja?

mycza
03-09-2011, 16:44
Ja też należę do ludzi, którzy kupili u Rossi Electro. Z maila od Allegro wynika, że zwrócą Ci całą kwotę za sprzęt+przesyłka. Moim zdaniem, trzeba czekać spokojnie na rozwój wydarzeń.
Napisz też maila do serwisu na Postępu i podaj im numer seryjny puszki, bo może Twoja pochodzi z legalnego źródła...
Ja po poście kolegi Nowart, podałem numer seryjny mojego D7K i nie figurował on jako kradziony w systemie.
Pozdrawiam,
Andrzej

Erie
03-09-2011, 16:56
Ja też należę do ludzi, którzy kupili u Rossi Electro. Z maila od Allegro wynika, że zwrócą Ci całą kwotę za sprzęt+przesyłka. Moim zdaniem, trzeba czekać spokojnie na rozwój wydarzeń.
Napisz też maila do serwisu na Postępu i podaj im numer seryjny puszki, bo może Twoja pochodzi z legalnego źródła...
Ja po poście kolegi Nowart, podałem numer seryjny mojego D7K i nie figurował on jako kradziony w systemie.
Pozdrawiam,
Andrzej

Andrzeju, może się okazać i to, że niedługo i Ty dostaniesz takie samo pismo. Oby nie, ale niestety tego się obawiam. Co do zwrotu z Allegro... no cóż... trwa to trochę niestety, ale zwykle faktycznie jest realizowane.

mrsayaha
03-09-2011, 17:05
z tego co wiem to dużo osób zostało oszukanych, więc pewnie potrwa trochę zanim zabiorą mi aparat. a co do nr seryjnego puszki, nie wiem czy to ma sens. na razie łudzę się, że mój aparat nie jest z tej pechowej ciężarówki no ale wszystko na to wskazuje. jeżeli by tak było to na pewno prędzej czy później mnie znajdą.
a gdzie można sprawdzić ten nr seryjny? w salonie?

robin102
03-09-2011, 17:19
Może to dziwnie zabrzmi, ale jak bym kupił aparat za normalne pieniądze w dobrej wierze to za chiny ludowe nie oddał bym go jakiejś tam policji żeby nie wiem co obiecywali i jakie to święte protokoły spisywali. Zgubił bym go, ukradli by mi, koza by go zjadała na rybach. Wszyscy poszkodowani w tym przestępstwie będą mili swoje zadość uczynienie. Ciężarówka była, ubezpieczona, transport pewnie też. Nie ma co liczyć na jakieś widzimisie kogosia tam. Z całej te afery najbardziej ucierpi poszkodowany klient któremu oddadzą sprzęt, albo nie, zwrócą kasę albo nie zwrócą albo zwrócą za czort wie ile czasu. Zakopał bym w ogródku normalnie :)

joker333
03-09-2011, 17:23
pstrykajcie ile wlezie zdjęć i tak zabiorą kasę tam kiedys zwrócą kupicie nowy :)
Szkoda mi tych osób co kupiły mam n adzieję że Allegro potraktyuje tą sprawę priorytetowo i szybko zwróci poszkodowanym pieniądze

Erie
03-09-2011, 17:24
Może to dziwnie zabrzmi, ale jak bym kupił aparat za normalne pieniądze w dobrej wierze to za chiny ludowe nie oddał bym go jakiejś tam policji żeby nie wiem co obiecywali i jakie to święte protokoły spisywali. Zgubił bym go, ukradli by mi, koza by go zjadała na rybach. Wszyscy poszkodowani w tym przestępstwie będą mili swoje zadość uczynienie. Ciężarówka była, ubezpieczona, transport pewnie też. Nie ma co liczyć na jakieś widzimisie kogosia tam. Z całej te afery najbardziej ucierpi poszkodowany klient któremu oddadzą sprzęt, albo nie, zwrócą kasę albo nie zwrócą albo zwrócą za czort wie ile czasu. Zakopał bym w ogródku normalnie :)

Robin, ale takie jest prawo... a jesteśmy za malutcy, aby się sprzeciwiać. Za kradzież batonika idziesz do więzienia, za kradzież milionów nic się nie dzieje :(

robin102
03-09-2011, 17:31
Robin, ale takie jest prawo...:(
Cholera tylko, że te nasze prawo jest na małych i biednych, dużym i bogatym nic złego nie robi niestety ;)
Normalnie nie oddał bym, wiem nie zgodne to z prawem, ale nie oddał bym :)

joker333
03-09-2011, 17:54
i tak w tym konkretnym przypadku Ci co kupili są w dobrej sytuacji
Raz że zapewne dostaną pieniądze, może z opoźnieniem ale zawsze, co ani oczywiste ani częste nie jest, jak się kupiło kradziony towar. A dwa zapewne też nie będą mieli zarzutów z tytułu paserstwa i idących za tym nieprzyjemności

Greg77
03-09-2011, 17:55
A dwa zapewne też nie będą mieli zarzutów z tytułu paserstwa i idących za tym nieprzyjemności

Pod warunkiem, ze oddasz aparat policji:D

Erie
03-09-2011, 17:58
Pod warunkiem, ze oddasz aparat policji:D

a teraz wyobraźmy sobie, że to było kupione np. jako prezent, podarowane i...

Greg77
03-09-2011, 18:03
a teraz wyobraźmy sobie, że to było kupione np. jako prezent, podarowane i...

Strasznie zal mi osob ktore wydaly czesto duze dla nich pieniadze, ugryzl bym sie w wiadome miejsce gdyby mnie to spotkalo, a o osobach obdarowanych tym trefnym towarem wole nie myslec, jaki wstyd, dla obdarowujacego....dzisus!

joker333
03-09-2011, 18:12
Pod warunkiem, ze oddasz aparat policji:D

to mala cena za spokój Tak to najczęściej nie pytają przychodzą bez zapowiedzi, sami biorą i masz gratis zarzuty

Aras
03-09-2011, 18:46
niedługo zjawi się policja aby mi go zabrać.
A jeśli już go nie masz, bo nowo kupiony sprzęt nie spełnił Twoich oczekiwań i sprzedałeś go np. na giełdzie w Stodole, a namiarów na nowego właściciela nie masz? ;)

mrsayaha
03-09-2011, 19:29
A jeśli już go nie masz, bo nowo kupiony sprzęt nie spełnił Twoich oczekiwań i sprzedałeś go np. na giełdzie w Stodole, a namiarów na nowego właściciela nie masz? ;)
no wiesz, wole sobie życia nie komplikować ale wiele osób mi podsuwało taką myśl :)
nie martwiłabym się gdybym miała pewność że dostane odszkodowanie od allegro to bym się nie martwiła.
i jeszcze malutka nadzieja że może mój Nikon nie był jednym z tych pechowych. firma już rok prowadzi sprzedaż na allegro i na początku sprzedawała uczciwie. dlatego tak wiele ludzi im zaufało.

joker333
03-09-2011, 19:53
A jeśli już go nie masz, bo nowo kupiony sprzęt nie spełnił Twoich oczekiwań i sprzedałeś go np. na giełdzie w Stodole, a namiarów na nowego właściciela nie masz? ;)

taaa kupił tanio a sprzedał pewnie drogo na dodatek kradziony sprzęt = paserstwo

ku6i
04-09-2011, 01:42
Dodajmy, że jeszcze skarbówka się powinna mu dobrać się do tylko - brak umowy przy transakcji kupna/sprzedaży > 1000 zł (ergo brak odprowadzonego podatku).

thor88
04-09-2011, 10:16
moja mama kupiła telewizor u "nich". Niestety miała większego pecha bo jak wygrała aukcję i wpłaciła pieniądze to okazało się że akurat dzień wcześniej byli zatrzymani, zatem nie ma ani telewizora ani pieniędzy. Oczekuje właśnie na zwrot z allegro bo płaciła poprzez "płacę z allegro"

Przemek80
04-09-2011, 11:06
moja mama kupiła telewizor u "nich". Niestety miała większego pecha bo jak wygrała aukcję i wpłaciła pieniądze to okazało się że akurat dzień wcześniej byli zatrzymani, zatem nie ma ani telewizora ani pieniędzy. Oczekuje właśnie na zwrot z allegro bo płaciła poprzez "płacę z allegro"

O ile pieniądzę jeszcze nie poszły do nich,a pewnie nie poszły,to moim zdaniem Allegro cofnie pieniądze bez problemu.Miałem przypadek,że kupiłem telefon,zapłaciłem przez "Płacę z Allegro" a sprzedawca twierdzi,że nie dostał pieniędzy.Zgłosiłem do Allegro i bez problemu zwrócili pieniądze :)

thor88
04-09-2011, 12:16
no zobaczymy. Sprawę już skierowała na policję i allegro. A pieniądze już mogły pójść bo mama się zorientowała jakiś tydzień do zrobieniu "płacę z allegro", a to że wpłaciła w przeddzień zatrzymania to wyczytała w gazecie i obliczyła sobie:)

sheva
04-09-2011, 12:43
Ale przy płace z allegro kontrahent dostaje kasę chyba dopiero jak potwierdzisz, że wszystko ok? Przynajmniej kiedyś tak było, dawno nie kupowałem nic w tej opcji...

Jacol
04-09-2011, 12:55
Ale przy płace z allegro kontrahent dostaje kasę chyba dopiero jak potwierdzisz, że wszystko ok? Przynajmniej kiedyś tak było, dawno nie kupowałem nic w tej opcji...

Płacę z Allegro to zwyly przelew tylko na indywidualny rachunek Allegro podpięty pod konto sprzedającego. Przy PzA normalnie jest ściągana kasa z naszego własnego rachunku i wpłacona jest na konto Allegro, z którego Sprzedający może sobie te pieniądze wypłacić na prywatny/firmowy rachunek bankowy. System podobny do PayPala. Nie ma żadnego potwierdzania, że wszystko jest ok etc.

myk84
04-09-2011, 13:32
witam
kupiłem nikona d7000 od rossielectro. w piątek dostałem maila od allegro i czekam na wezwanie z policji, zamierzam też skorzystać z POK. myślę, że im więcej szumu zrobi się wokół tej sprawy tym większe jest prawdopodobieństwo, że allegro zechce obronić swe hasło - "allegro bezpieczne zakupy"- piszmy więc jak najwięcej tu i na innych forach, jeśli allegro zwróci/nie zwróci pieniądzy - pisać, pisac, pisać - niech ludzie wiedzą jak jest z tym bezpieczeństwem na allegro. zresztą za coś chyba biorą tą prowizję, a puki co nie odczułem żadnych działań z ich strony w celu zapewnienia oszukanym jakiegoś bezpieczeństwa

jacek.ok
04-09-2011, 14:24
Nie martwie sie....Wszyscy dostaniecie pieniadze z POK....To potrwa okolo 2-3 miesiace....Dwa razy bylem oszukany przez zlodzieii z allegro i za kazdym razem zwrocono mi pieniadze....Jestescie w tym lepszym (?) polozeniu, ze to nie wy musicie fatygowac sie na policje, czekac tam moze w kolejce a nastepnie tlumaczyc jakiemus oficerowi dwie godziny o co chodzi...Tu policja sama wezwie na sporzadzenie zeznania...Bedzie zrobione przez osobe przygotowana..I na tym konczy sie wasza rola...No jeszcze oddac sprzet za pokwitowaniem....Pozniej poczekac na list z policji o wszczeciu postepowania...Odeslac to do allegro i juz tylko czekac na zwrot pieniedzy....Najdluzej czekalem 3 miesiace..Najkrocej troche ponad dwa....Najwazniejsze, ze nikt tu nic nie stracil....Ot taka przygoda...-;)))

Erie
04-09-2011, 14:37
Najwazniejsze, ze nikt tu nic nie stracil....Ot taka przygoda...-;)))

no właśnie w tym rozumowaniu tkwi błąd - straciło na tym mnóstwo osób: kupujący nerwy, czas, zamrożone pieniądze i brak możliwości korzystania z zakupionego sprzętu, czasem niepowtarzalne kadry, choćby pierwszy krok dziecka przykładowo (bo nie mają już sprzętu, a przeciez nie kupią teraz nowego), stracą ewentualne firmy, które kupiły bo... POK obowiązuje tylko osoby prywatne (chyba, że się coś zmieniło), stracą wszyscy Ci co kupili za większą kwotę niż gwarantowana w POK (chyba 10000 zł), wreszcie straci rynek bo zaufanie klientów zmalało, co przełoży się na to, że ludzie mniej chętnie będą kupować przez net taki sprzęt - vide sytuacja z japanfoto - potem przez długi czas uczciwe sklepy miały problemy, a co za tym idzie również kupujący

sinbad76
04-09-2011, 15:21
Witam,
Ja też jestem chyba poszkodowany. Zakupiłem u nich Nikona D3100 + szkło 18-105 i dostałem maila od allegro. Teraz czekam na wezwanie na policję zapewne. Czekam też na odpowiedź serwisu nikona bo wysłałem im numery seryjne celem sprawdzenia czy są z kradzionego tira. Orientuje się ktoś na ile serwis nikona jest zorientowany w tym że sprzęt o zadanych numerach był kradziony?

Edit. Wg tych informacji: http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/625451.html tir był skradziony w lipcu. Ja kupiłem sprzęt dokładnie 14 lipca więc może mi się uda.

kaja45
04-09-2011, 18:16
Ja też należę do tych pechowców, zakupiłem D7000 z obiektywem 15 lipca od RossiElectro i w piątek otrzymałem e-mail od Allegro, o pieniądze się nie martwię, bo te odzyskamy z POK, kwestia tylko czasu, najgorsze, że obiektyw już sprzedałem, bo potrzebne było mi same body, no ale zobaczymy

mrsayaha
04-09-2011, 18:32
Macie fart, może się Wam uda. Ja kupiłam 31 lipca, akurat wtedy kiedy kradzione aparaty zalały allegro. Piszecie, że allegro nie robi dużych problemów z wypłacaniem odszkodowań, super! Ale ile czasu im zejdzie. Siostra w październiku rodzi a ja pewnie nawet nie będę mogła zrobić bobasowi zdjęć bo jakieś postępowanie jest w toku i jeszcze nie mam kasy na zakup nowego Nikosia. Mam nadzieje, że allegro się postara i szybko tę sprawę załatwi, bez zbytniego stresu i fatygi dla poszkodowanego.

a jak mogę sprawdzić nr seryjny, gdzie to wysłać?

kaja45
04-09-2011, 19:28
Co do sprawdzenia numeru to Ci nie powiem bo nie wiem, co wypłaty z POK Allegro 2-3 miesiące, choć tutaj sprawa jest prostsza, wystarczy mieć pokwitowanie z Policji na odebrany aparat, myślę, że w tej sprawie miesiąc to realny termin

myk84
04-09-2011, 19:53
mógłby mnie ktoś dokładnia poinstruować - gdzie zwrócić się w celu sprawdzenia numeru seryjnego puchy i szkła kupionego u rossielectro ?

sinbad76
04-09-2011, 20:42
Ja napisałem maila z prośbą na [email protected]
Numer seryjny korpusu w D3100 znajduje się na spodzie obok klapki baterii pod napisem "made in thailand" i jest siedmiocyfrowy. Numer obiektywu znajduje się również na spodzie obok napisu "made in thailand" i jest 8-mio cyfrowy.
Ale odpowiedzi jeszcze nie mam jakby co.

mrsayaha
04-09-2011, 22:34
Ale odpowiedzi jeszcze nie mam jakby co.
to daj znać jak już będzie coś wiadomo.
Jakby się okazało, że mam jeden z tych kradzionych to nikon naśle na mnie policje w trybie natychmiastowym -,-

majewskishow55
04-09-2011, 23:35
Witam. Pod koniec lipca zakupiłem nikona d7000 + 18-105mm od użytkownika Rossi Electro. Przedwczoraj otrzymałem e-maila od ALLEGRO z informacją o tej całej sytuacji (tak jak wszyscy którzy kupili sprzęt od Rossi Electro). Na tą chwilę pozostaje wierzyć w to, że allegro zwróci nam (poszkodowanym) pieniądze bezproblemowo...

Polikon
05-09-2011, 00:29
Może to dziwnie zabrzmi, ale jak bym kupił aparat za normalne pieniądze w dobrej wierze to za chiny ludowe nie oddał bym go jakiejś tam policji żeby nie wiem co obiecywali i jakie to święte protokoły spisywali. Zgubił bym go, ukradli by mi, koza by go zjadała na rybach. Wszyscy poszkodowani w tym przestępstwie będą mili swoje zadość uczynienie. Ciężarówka była, ubezpieczona, transport pewnie też. Nie ma co liczyć na jakieś widzimisie kogosia tam. Z całej te afery najbardziej ucierpi poszkodowany klient któremu oddadzą sprzęt, albo nie, zwrócą kasę albo nie zwrócą albo zwrócą za czort wie ile czasu. Zakopał bym w ogródku normalnie :)
Ja też bym nie oddał. Powiedziałbym, że puszka jest za granicą, wyjechała ze znajomym. I czekałby na rozwój wydarzeń. Czy faktycznie Allegro jest ubezpieczone na takie sytuacje i faktycznie zwracają kasiorkę? Człowiek musi sam dbać o swoje. Kiedyś kupiłem kartę graficzną w normalnym sklepie, w centrum Gdyni. I jak karta padła po jakiś sześciu miesiącach. Poszedłem oddać ją do sklepu celem naprawy gwarancyjnej, usłyszałem, że to już jest inny sklep i nie realizują tamtych gwarancji. Ale sklep wyglądał identycznie nawet załoga była ta sama, tylko w nazwie sklepu przybyła jedna literka. Więc zadzwoniłem do hurtowni, która rozprowadzała te karty. I pracownik tej hurtowni po sprawdzeniu daty naklejonej na karcie, stwierdził, że najpierw niech ten sklep zapłaci za tą kartę to oni zrealizują gwarancję. Czyli kara była ukradziona przez właściciela sklepu. Oczywiście chodziło o „poprzedniego” właściciela sklepu.
I co może miałem zanieść kartę na policję i ją oddać, bo okazało się, że jestem paserem.
Jestem ciekawy, co robili nabywcy laptopów z tego sklepu w razie uszkodzeń.
Pomógł mi znajomy, który miał identyczną kartę. Podmieniłem nalepki, i po tygodniu miałem nową kartę.
Z D7k byłoby trochę gorzej z podmianką numeru seryjnego, ale suszarka chyba dałaby radę, tylko trzeba mieć kogoś znajomego z D7k.:wink:

joker333
05-09-2011, 00:43
sytuacja z kartą nie jest porównywalna do tej z tematu i proszę nie polecaj ludziom aby zaczeli bawić się w paserów i upychali kradziony sprzęt, jeszcze ktoś posłucha i dopiero będzie miał kłopoty.
Przeklejenie numeru z body odbieram jako żart, a co do karty to gwarantem z tego co wiem to jest producent a nie sprzedawca z jakiej niby paki jakikolwiek sklep miałby "na swoj koszt" wymieniać towar który uległ awarii oni tego nie produkują. Dowód zakupu i odsyłasz do producenta/dystrybutora sklep może jedynie być pośrednikiem ale nie musi

Greg77
05-09-2011, 08:29
Przeklejenie numeru z body odbieram jako żart, a co do karty to gwarantem z tego co wiem to jest producent a nie sprzedawca z jakiej niby paki jakikolwiek sklep miałby "na swoj koszt" wymieniać towar który uległ awarii oni tego nie produkują. Dowód zakupu i odsyłasz do producenta/dystrybutora sklep może jedynie być pośrednikiem ale nie musi

Co do przeklejania numeru si ezgodze, ale co do gwarancji to juz nie, jestesmy nauczeniu dziczy sklepowej w Polsce i niektorym wydaje sie, ze tak powinno byc, prawo jest pisane pod sklepikarzy a nie pod klijentow, nauczylem sie jednak, ze klijent moze byc odbierany jako uczciwy i mozna byc dla takowego milym, nie ma tez problemu z wymiana sprzetu a dlaczego?? Dlatego, ze napewno wroci znowu do bezproblemowej firmy a sklep ktory stac na to i wtak wymieni sobei karte na nowa......

jacek.ok
05-09-2011, 11:18
Trzymanie trefnego sprzetu na sile ma sens tylko wtedy jezeli uzytkujemy go do pierwszej awarii i do....kosza....Kazdy serwis w EU przy przyjeciu trefnego towaru tenze zatrzyma i jeszcze powiadomi policje....Sprzedaz trefnego towaru rowniez jest obarczone tym, ze kupujacy odda kiedys sprzet do naprawy i bedzie mial problemy i naturalnie powie od kogo zakupil....
Jest wyjscie aby naprawiac u pana zlota raczka albo sprzedac na bazarku...:-D

Polikon
05-09-2011, 14:46
sytuacja z kartą nie jest porównywalna do tej z tematu i proszę nie polecaj ludziom aby zaczeli bawić się w paserów i upychali kradziony sprzęt, jeszcze ktoś posłucha i dopiero będzie miał kłopoty.
Przeklejenie numeru z body odbieram jako żart, a co do karty to gwarantem z tego co wiem to jest producent a nie sprzedawca z jakiej niby paki jakikolwiek sklep miałby "na swoj koszt" wymieniać towar który uległ awarii oni tego nie produkują. Dowód zakupu i odsyłasz do producenta/dystrybutora sklep może jedynie być pośrednikiem ale nie musi
Zaraz zaraz, to nie kupujący upycha kradziony sprzęt, tylko ten, co go sprzedaje i to z pełną świadomością wstawiając go do sklepu.
A jeśli chodzi o gwaranta, to się bardzo, ale to bardzo mylisz. Ze świecą szukać towaru, który ma gwarancję producenta. Zdarzają się, ale bardzo rzadko. A już o gwarancji Chińskiego producenta można zapomnieć. W Chinach jest taki przepis, który zapobiega napływu z powrotem na teren Chin tych śmieci, co produkują. A chodzi o podatek wywozowy, którym są objęte wszystkie towary, na które Chiński producent daje gwarancję.
A jeśli chodzi o Nikona to przypuszczam, że sam Nikon, jako firma nie daje gwarancji, tylko firma, która jest dystrybutorem na dany kraj. Taki dystrybutor dostaje sprzęt po obniżonej cenie, ale za to przejmuje naprawy gwarancyjne. Na takich zasadach jest w Polsce sprzedawana zdecydowana większość sprzętu komputerowego i AGD.

joker333
05-09-2011, 16:51
Który to producent kart karze je w ramach gwarancji odsyłać do Chin ?? To że tam są zlokalizowane fabryki wielu producentów niczego nie oznacza. Aż sprawdziłem sobie warunki gwarancji kilku podstawowych graczy na rynku kart pamięci najczęściej jest to wysyłka do dystrybutora na terenie danego kraju ...
I wyraźnie napisałem producenta/dystrybutora (niewłaściwe skreślić) a nie sklepu. Gdyby to sklep na własny koszt miał serwisować gwarancyjnie sprzęt to nikt normalny by się tego nie podjął.
A co do tego kto upycha sprzet to Twoja wlasna interprretacja tylko czy ci sie to podoba czy nie to ten kto teraz zechce sprzedac ten kradziony sprzet żeby zdążyć przed policją zanim go mu odbierze będzie mogł byc oskarżony o paserstwo. I nie wiem po co ktokolwiek miałby ściemniać i na siłę chcieć zachować sobie ten cieply towar którego to ani nie będzie mógł serwisować ani sprzedać ...

mycza
05-09-2011, 16:59
Napisałem ponownie maila do serwisu na Podstępu o ponowne sprawdzenie nr seryjnego body, w odpowiedzi poproszono mnie nr kontaktowy.
Wnioskuję z tego, że moja puszka spadła z tira:-(

sinbad76
05-09-2011, 17:12
Moja puszka już napewno spadła z tira. Podałem im dane osobowe i czekam na ruch policji. :(

mycza
05-09-2011, 17:15
Moja puszka już napewno spadła z tira. Podałem im dane osobowe i czekam na ruch policji. :(

Nie denerwuj się, Allegro odda Ci pieniądze.

sinbad76
05-09-2011, 17:30
Nie denerwuj się, Allegro odda Ci pieniądze.

No i tak się denerwuję. Gdyby mi mieli nie oddać to bym był maksymalnie wściekły. :evil:
Będę tu informować co dalej się będzie dziać.

mycza
05-09-2011, 17:55
No i tak się denerwuję. Gdyby mi mieli nie oddać to bym był maksymalnie wściekły. :evil:
Będę tu informować co dalej się będzie dziać.

Dostałeś od nich maila, tam jest wszystko napisane?

sinbad76
05-09-2011, 18:59
Dostałeś od nich maila, tam jest wszystko napisane?

Dostałem maila z prośbą o podanie numeru telefonu. Zadzwonili do mnie i powiadomili o fakcie że przekazują tę sprawę policji, podałem im dane osobowe i tyle.

mycza
05-09-2011, 19:07
Dostałem maila z prośbą o podanie numeru telefonu. Zadzwonili do mnie i powiadomili o fakcie że przekazują tę sprawę policji, podałem im dane osobowe i tyle.

Padaj maila na PM, prześlę Ci co ja od nich dostałem.
Pozdrawiam

mrsayaha
05-09-2011, 19:41
ja wole na razie do nich nie pisać. jak będą chcieli to mnie sami znajdą. jeżeli jest taka możliwość czy mogłabym również zobaczyć co Ci dokładnie napisali?

mycza
05-09-2011, 21:07
ja wole na razie do nich nie pisać. jak będą chcieli to mnie sami znajdą. jeżeli jest taka możliwość czy mogłabym również zobaczyć co Ci dokładnie napisali?

Pytasz co do mnie napisało Allegro, czy Podstępu(serwis Nikon)?

mrsayaha
05-09-2011, 21:22
serwis Nikon.

mycza
05-09-2011, 22:10
W ostatnim mailu, po podaniu nr seryjnego dostałem odpowiedź z prośbą o nr telefonu.
Gdy go podałem, zadzwonili z prośbą o podanie adresu zamieszkania, a dalej te informacje przekazują Policji.

ebyn1
06-09-2011, 09:34
Witam

Nie udzielam się na forum wogóle do dziś. Otóż tak jak wielu tu w tym wątku naciąłem się na firmę RossiElectro i kupiłem od nich D7000 + szkło. Aparat kosmos, szkło gorzej, ale mniejsza z tym. Czy wy Państwo również dostaliście fakturę na aparat na firmę z Rzymu?
Aparat zarejestrowałem wraz ze szkłem na stronie Nikon i nie ma odzewu, że coś nie teges z numerami, tylko ta faktura mnie niepokoi. Firma taka faktycznie istnieje w Rzymie, nie pamiętam tylko czy ulica się zgadza. Wczoraj po przeglądnięciu netu natknąłem się na sprawę kradzieży i z allegro mi przyszedł mail, że może być kradziony. Więc napisałem do Nikona o sprawdzenie numerów. Póki co czekam na odpowiedź. Mam nadzieję, że jeżeli okaże się, że jest kradziony to po konfiskacie allegro faktycznie stanie na wysokości zadania i wypłaci rekompensaty, a w naszym imieniu kolesi dodatkowo udupi w postępowaniu cywilnym.

Pozdrawiam
ebyn1

Michaelius
06-09-2011, 18:55
Tak z ciekawosci - po ile byly te zestawy ?

mrsayaha
06-09-2011, 19:09
nikon d3100 + 18-105VR - 2199zł plus koszta przesyłki. wiele osób skusiło się właśnie ze względu na niską cenę.

majewskishow55
06-09-2011, 20:56
Natomiast Nikon d7000 + 18-105mm VR za 3700zł

Przemek80
06-09-2011, 21:01
nikon d3100 + 18-105VR - 2199zł plus koszta przesyłki. wiele osób skusiło się właśnie ze względu na niską cenę.
Cena jest normalna.Po tyle chodza.

Erie
06-09-2011, 22:51
Cena jest normalna.Po tyle chodza.

aktualnie normalna cena tego zestawu to jest ~100-150 zł więcej, ten miesiąc-półtorej temu była większa różnica i rossi miał ok. 300-400 zł mniej niż konkurencja co daje ok 12-16% czyli całkiem spora różnica i stąd się brało zainteresowanie ich ofertą

Greg77
07-09-2011, 08:13
aktualnie normalna cena tego zestawu to jest ~100-150 zł więcej, ten miesiąc-półtorej temu była większa różnica i rossi miał ok. 300-400 zł mniej niż konkurencja co daje ok 12-16% czyli całkiem spora różnica i stąd się brało zainteresowanie ich ofertą

Roznice przy calkowitej cenie sprzetu nie byly tak duze.....wystarczylo poszukac zagranica i kupic legalny sprzet, ale kto to wiedzial?!!
Mam nadzieje, ze Allegro zalatwi sprawe szybko, zalamal bym sie gdyby zdazylo mi sie takie cos....
Jedyna pozytywna rzecz to, allegro zwroci calosc ceny aparatu a po tych kilku miesiacach takie paparaty chodza niemal w tajkiej samej cenie, wiec gotowka w dlon i na zakupy do sklepu:)

mycza
07-09-2011, 09:14
Roznice przy calkowitej cenie sprzetu nie byly tak duze.....wystarczylo poszukac zagranica i kupic legalny sprzet, ale kto to wiedzial?!!
Mam nadzieje, ze Allegro zalatwi sprawe szybko, zalamal bym sie gdyby zdazylo mi sie takie cos....
Jedyna pozytywna rzecz to, allegro zwroci calosc ceny aparatu a po tych kilku miesiacach takie paparaty chodza niemal w tajkiej samej cenie, wiec gotowka w dlon i na zakupy do sklepu:)

A znasz jakieś zagraniczne sklepy, gdzie samo body można kupić~3000PLN, jeśli tak podeślij mi linka proszę na PM:)

ebyn1
07-09-2011, 09:35
Odnośnie konfiskaty sprzętu przez Policję. Nie wiem jak jest gdzieś indziej na świecie, ale w moim mniemaniu powinno być tak, że złodzieje/paszerzy za ryja do pierdla kasa za sprzedane kradzione rzeczy do producenta + % za szkody i koszty z kont złodziei/paserów a my mamy sprzęt, który już kupiliśmy tylko aby go zlegalizować napisać pisemko i odegrać swoją rolę w sądzie i tyle.
A teraz jest tak jak napisał ktoś wyżej. Ciężarówka zginęła odszkodowanie wypłacono, złodzieje zarobili, nam sprzęt zabiorą a allegro straci najwięcej na rekompensatach. Złodzieje odsiedzą swoje i jezeli są sprytni to wyjdą i dalej będą bogaci. Słowem 0 sprawiedliwości i sensu w tym wszystkim.

A mnie też można tego linka do zagranicznych skelpów, poproszę?

Greg77
07-09-2011, 10:51
Podalem linka do eferty amazon.co.uk, wysylaja zadarmo przy zakupie za powyzej 20 funtow, jednak przy obecnej cenie funta nie do konca jest to oplacalne, wychodzi jakies 3700zl za body, ale jak napisalem do kolegi mycza, maja czesto dobre promocje i na taka trzeba "czychac":D
Ja wyrwalem Sigme 10-20 (oplacony Vat kraju z ktorego sie kupuej i zadnych problemow z gwarancja w zwiazku z tym) za 300euro co dawalo 1200zl kiedy w Polsce one chodzily nowe po ok 2tys.

kondziu
07-09-2011, 15:23
Witam, miałem dwa razy problem z zakupami na Alledrogo i nic nie odzyskałem, z tego co pamiętam jest jakiś termin zgłoszenia na podstawie wszczęcia postępowania przez Policję, jednak oni mają to w D i jedno postępowanie miałem wszczęte po ponad roku od zakupu, wydaje mi się 120 dni daje Alledrogo.

Jak wygląda sprawa odzyskania pieniędzy może ktoś coś już wie.

sinbad76
07-09-2011, 16:59
W tym wypadku samo allegro się do mnie zgłosiło. Różnica jest taka że nie wymagają w tym przypadku dokumentu o wszczęciu postępowanie a jedynie protokół zatrzymania towaru. Nie trzeba też czekać 30 dni jak to pisze w ich regulaminie POK.

mrsayaha
07-09-2011, 17:55
Witam, miałem dwa razy problem z zakupami na Alledrogo i nic nie odzyskałem.

no to teraz to się przestraszyłam! ktoś wie kiedy możemy się mniej więcej spodziewać jakiegoś wezwania na policję?

moneeta
07-09-2011, 19:16
Witam. Ja też niestety należę do grona oszukanych "szczęśliwców". Może ktoś się orientuje na jakiego maila można pisać te numery seryjne?

pawian64
07-09-2011, 20:19
Pozostałe warunki regulaminu allegro obowiązują, tzn trzeba zgłosić sprawę nie pózniej niż 120 dni po zakończeniu aukcji. Tylko jaką mamy pewność, że policja wyrobi sie w tym terminie? Bo jak zaczną rekwirowac sprzęt po pół roku to nici z rekompensaty. Także sprawa może być rozwojowa... a allegro powie, że ze swej strony byli w porządku

myk84
08-09-2011, 07:08
mnie jeszcze zastanawia to:
"3.1 Grupa Allegro w ramach Programu Ochrony Kupujących umożliwia Kupującemu ubieganie się o rekompensatę, w przypadku gdy:
a. zapłacił za Towar, ale go nie otrzymał;
b. otrzymał Towar niezgodny z zawartą umową, posiadający wartość istotnie niższą od Towaru opisanego w ofercie.
3.2
W przypadku określonym w ust. 1, lit. a rekompensata obejmuje wartość doznanej przez Kupującego szkody, nie wyższej jednak niż rzeczywista wartość zakupionego Towaru. W przypadku określonym w ust. 1, lit. b rekompensata obejmuje wartość doznanej przez Kupującego szkody, nie wyższej jednak niż 50% rzeczywistej wartości zakupionego Towaru" - wycinek z regulaminu POK Allegro
i czy "otrzymasz zwrot kosztów nabytego przedmiotu" napewno oznacza że otrzymamy 100% tych kosztów

poza tym sądze, że pretekstem do nie wypłacenia pieniędzy może być (w przypadku wysyłki za pobraniem) "niekompletne" potwierdzenie wpłaty za pobraniem - firma kurierska wystawi potwierdzenie zapłaty za jakąś przesyłkę - bez podawania nazwy nadawcy

ebyn1
08-09-2011, 11:07
Witam

Mam pytanie do Myczy. Ponoć już kontaktował się Pan z Nikonem i sprawdzili Panu nr, że trefne oraz że podał im Pan swoje dane kontaktowe w celu dalszego postępowania przez policję. Czy kontaktowali się już z Panem? W sensie policja czy podjęła już jakieś kroki. Odwiedzili Pana, zabrali sprzęt/ zaprosili do siebie na komendę? Czy dalej cisza i nic?

Interesuje się tym, gdyż nikon potwierdził mi, że mój egzemplarz też jest z tych co spadł z ciężarówki i teraz proszą o dane kontaktowe do mnie. Jeżeli to tak wygląda jak się obawiam, że podam im wszystkie dane a oni przekażą je policji i tyle, a policja wiadomo jaka jest- im sie nigdy nie spieszy w takich przypadkach, to minie termin ubiegania sie o rekompensaty z allegro. Ci przyjdą po pół albo dalej po roku i wtedy ani aparatu ani kasy. Dlatego zastanawiam się, czy się przyznawac do tego kim jestem? Czy nie lepiej przycisnąc ich i pójść do nich na Postępu w Warszawie i niech na miejscu w serwisie wraz z policją mi ten sprzęt zarekwirują. Wówczas dostanę kwitek że zarekwirowany i można ubiegać się o rekompensaty od allegro.

Jak się wam wydaje? Bo póki co stoimy na rozdrożu i tak naprawdę nikt nic nie wie. Policja (kurde musiałem to słowo napisać z dużej litery bo na początku zdania) sobie coś tam robi z nikim sie nie kontaktuje nic nie informuje nikon rece umyje bo zglosil na policje i to juz nie oni tym kieruja a allegro sie wypnie jak nie zostana zachowane terminy wyszczegolnione w regulaminie.

krzysztof jot
08-09-2011, 13:40
no to koniec - po kasie, zwinęli się wszyscy.
allegro.pl nie działa :)

żartuje :), ale faktycznie, nie mogę dostać sie na allegro...

mrsayaha
08-09-2011, 19:18
byłam dzisiaj w salonie Nikona i gość zapewniał mnie, że dostaniemy kasę z allegro, tylko że to wszystko może trochę potrwać:/

svampri
08-09-2011, 20:58
No to ja mam niemaly problem,mieszkam za granica aparat nikona od rossielektro kupilem bedac na dluzszych wakacjach .Porobilem fotki kasiorki braklo i sprzedalem aparat na gieldzie w sumie ze strata 100 zl.Numeru nie pamietam wszystkie papiery oddalem wraz z aparatem kupujacemu i teraz jak przyjdzie policja do mnie do mieszkania w Polsce to moja matka nic im nie bedzie mogla pomoc ,bo aparatu nie ma.I co teraz ?.Skad mam wiedziec czy ten aparat byl z tego tira .

Erie
08-09-2011, 21:36
No to ja mam niemaly problem,mieszkam za granica aparat nikona od rossielektro kupilem bedac na dluzszych wakacjach .Porobilem fotki kasiorki braklo i sprzedalem aparat na gieldzie w sumie ze strata 100 zl.Numeru nie pamietam wszystkie papiery oddalem wraz z aparatem kupujacemu i teraz jak przyjdzie policja do mnie do mieszkania w Polsce to moja matka nic im nie bedzie mogla pomoc ,bo aparatu nie ma.I co teraz ?.Skad mam wiedziec czy ten aparat byl z tego tira .

ano masz problem, bo może się okazać, że sprzedałeś przedmiot z wadą prawną (kradziony) i to że o tym nie wiedziałeś niestety nie zwalnia Cię z bycia nieświadomym paserem, dodatkowo powinno się mieć jakąs umowę kupna-sprzedaży (rzecz o pewnej wartości) i zapłacony podatek od czynności cywilno-prawnych - ech, prawo wymyślono po to, aby "ułatwiać" życie ;)

wer
08-09-2011, 21:54
Policja musi zabezpieczyć aparaty, będą dowodami w sprawie. Swoją drogą ktoś musiał nadać tę robotę i to związany z Nikonem lub firmą transportową.

svampri
09-09-2011, 11:55
ano masz problem, bo może się okazać, że sprzedałeś przedmiot z wadą prawną (kradziony) i to że o tym nie wiedziałeś niestety nie zwalnia Cię z bycia nieświadomym paserem, dodatkowo powinno się mieć jakąs umowę kupna-sprzedaży (rzecz o pewnej wartości) i zapłacony podatek od czynności cywilno-prawnych - ech, prawo wymyślono po to, aby "ułatwiać" życie ;)

Prawo jak zwykle karze ludzi uczciwie zarabiających pieniądze.Moim skromnym zdaniem wina całkowicie nie leży po stronie kupujacego .Pośrednikiem w sprzedaży jest allegro ,ten portal czerpie korzysc ze sprzedaży pobierając wysokie prowizje od sprzedających i to w jego gestii powinno byc sprawdzenie podejrzanych aukcji.Jeśli cena za aparaty u rossielektro była faktycznie zaniżona i zachodziło podejrzenie co do legalności sprzedawanego towaru to allegro w pierwszej kolejności powinno odpowiadać za paserstwo.Jesli portal nie dostrzegał niczego podejrzanego i bezproblemowo pobierał prowizje od sprzedazy to jak zwykły kupujacy miał podejrzewać że aparaty pochodza z kradzierzy.
Allegro jest w tej sytuacji dla mnie bezprzecznie paserem za ktorego posrednictwem zakupiłem aparat ,który mógł pochodzić z kradzieży bo w mojej sytuacji niestety narazie nie da sie tego sprawdzic.Jak znam życie policja bedzie ciagac uczciwych ludzi straszyc konsekwencjami a prawdziwi winowajcy dostana po pare latek wyjda po roku i beda sie cieszyc z zarobionych nieuczciwie pieniedzy.

Jacol
09-09-2011, 13:35
Prawo jak zwykle karze ludzi uczciwie zarabiających pieniądze.Moim skromnym zdaniem wina całkowicie nie leży po stronie kupujacego .Pośrednikiem w sprzedaży jest allegro ,ten portal czerpie korzysc ze sprzedaży pobierając wysokie prowizje od sprzedających i to w jego gestii powinno byc sprawdzenie podejrzanych aukcji.Jeśli cena za aparaty u rossielektro była faktycznie zaniżona i zachodziło podejrzenie co do legalności sprzedawanego towaru to allegro w pierwszej kolejności powinno odpowiadać za paserstwo.Jesli portal nie dostrzegał niczego podejrzanego i bezproblemowo pobierał prowizje od sprzedazy to jak zwykły kupujacy miał podejrzewać że aparaty pochodza z kradzierzy.
Allegro jest w tej sytuacji dla mnie bezprzecznie paserem za ktorego posrednictwem zakupiłem aparat ,który mógł pochodzić z kradzieży bo w mojej sytuacji niestety narazie nie da sie tego sprawdzic.Jak znam życie policja bedzie ciagac uczciwych ludzi straszyc konsekwencjami a prawdziwi winowajcy dostana po pare latek wyjda po roku i beda sie cieszyc z zarobionych nieuczciwie pieniedzy.

W jaki niby sposób mają sprawdzać "podejrzane" aukcje ? Na jakiej podstawie ? Oferty tańszych samochodów również bo ktoś sprzedaje Audi za 20tyś zamiast za 30tyś bo potrzebuje szybko gotówki ? A co z kategoriami gdzie są sprzedawane srebrne przedmioty za 5zł, które nigdy koło srebra nie leżały ? Takich aukcji są tysiące. Jak Ty to sobie wyobrażasz ? Zastanowiłeś się zanim napisałeś tego posta ?

Jeszcze nikogo z poszkodowanych żadne prawo nie skazało więc daruj sobie takie osądy.

freefly
09-09-2011, 15:44
Prawo jak zwykle karze ludzi uczciwie zarabiających pieniądze.Moim skromnym zdaniem wina całkowicie nie leży po stronie kupujacego .Pośrednikiem w sprzedaży jest allegro ,ten portal czerpie korzysc ze sprzedaży pobierając wysokie prowizje od sprzedających i to w jego gestii powinno byc sprawdzenie podejrzanych aukcji.Jeśli cena za aparaty u rossielektro była faktycznie zaniżona i zachodziło podejrzenie co do legalności sprzedawanego towaru to allegro w pierwszej kolejności powinno odpowiadać za paserstwo.Jesli portal nie dostrzegał niczego podejrzanego i bezproblemowo pobierał prowizje od sprzedazy to jak zwykły kupujacy miał podejrzewać że aparaty pochodza z kradzierzy.
Allegro jest w tej sytuacji dla mnie bezprzecznie paserem za ktorego posrednictwem zakupiłem aparat ,który mógł pochodzić z kradzieży bo w mojej sytuacji niestety narazie nie da sie tego sprawdzic.Jak znam życie policja bedzie ciagac uczciwych ludzi straszyc konsekwencjami a prawdziwi winowajcy dostana po pare latek wyjda po roku i beda sie cieszyc z zarobionych nieuczciwie pieniedzy.


Jeśli złapiesz syfilis od panienki poznanej na płatnym portalu randkowym, to będziesz winił administratora lub właściciela strony, że osobiście nie testują ludzi, którzy anonse zamieszczają.;)

svampri
09-09-2011, 20:51
Jeśli złapiesz syfilis od panienki poznanej na płatnym portalu randkowym, to będziesz winił administratora lub właściciela strony, że osobiście nie testują ludzi, którzy anonse zamieszczają.;)

Twoje porównamie jest idiotyczne .Allegro pobiera niemałą prowizje od sprzedajacego i jesli kupujacy ma sie zastanawiac czy cokolwiek co jest troche taniej nie jest kradzione to i allegro powinno robic to samo bo posredniczy w tm czerpiac korzysci .Ale oczywiscie mozesz miec swoje zdanie na ten temat tak jak pozwol ze ja bede mial swoje .Jezeli ja moge byc posadzony o nieswiadome paserstwo to proponuje poczytac kodeks prawny w ktorym jest wyraznie napisane ze posrednik takze odpowiada za sprzedawany towar.Kiedys moze cos kupisz trefnego na allegro w dobrej wierze to pewnie zmienisz zdanie czego Ci jednak mimo wszystko nie zycze.

mrsayaha
09-09-2011, 21:04
to już się robi bez sensu. mamy się "łączyć w bólu" a nie kłócić więc zakończcie to.
u kogoś może sprawa się ruszyła?

Polikon
10-09-2011, 00:55
A co powiecie na to.

Facet kupił samochód z górnej pułki. Sprowadzone przez pośrednika (Polski komis) z Niemiec. Gościu zażądały od pośrednika zaświadczenia z policji Niemieckiej, że samochód nie jest kradziony. Dostał takie zaświadczenie, mało tego sam sprawdzał w Niemieckich rejestrach skradzionych samochodów. I autko nie widniało w rejestrach. Jakie było jego zdziwienie jak po pewnym czasie zjawiła się u niego policja i zabrała mu autko, bo okazało się, że jest skradzione. Okazało się, że jakaś firma w Niemczech miała autko w leasingu, ktoś sprzedał autko i dopiero po czasie firma zgłosiła kradzież. I ani autka, ani kasiorki. I żadnych nadziei na odzyskanie pieniędzy. Takie jest prawo.

mcl
10-09-2011, 10:41
A co powiecie na to.

Facet kupił samochód z górnej pułki. Sprowadzone przez pośrednika (Polski komis) z Niemiec. Gościu zażądały od pośrednika zaświadczenia z policji Niemieckiej, że samochód nie jest kradziony. Dostał takie zaświadczenie, mało tego sam sprawdzał w Niemieckich rejestrach skradzionych samochodów. I autko nie widniało w rejestrach. Jakie było jego zdziwienie jak po pewnym czasie zjawiła się u niego policja i zabrała mu autko, bo okazało się, że jest skradzione. Okazało się, że jakaś firma w Niemczech miała autko w leasingu, ktoś sprzedał autko i dopiero po czasie firma zgłosiła kradzież. I ani autka, ani kasiorki. I żadnych nadziei na odzyskanie pieniędzy. Takie jest prawo.
To znaczy co? Mieli nie oddać kradzionego samochodu prawowitemu właścicielowi?

Polikon
10-09-2011, 13:25
To znaczy co? Mieli nie oddać kradzionego samochodu prawowitemu właścicielowi?
Tu jest problem. Bo patrząc ze strony kupującego to on kupował nie kradziony pojazd. I dlaczego miałby go oddawać. Ma zaświadczenia z Niemieckiej policji, że samochodzik nie jest kradziony. A jak już mu zabrali pojazd to powinien niezwłocznie dostać zwrot zapłaconych podatków i marży pobranej przez komis, który sprzedał samochód. Bo samochód został legalnie zarejestrowany i podatki zostały zainkasowane. I tu wychodzi drugi aspekt sprawy, który był poruszony w reportażu TV. Ano pośrednik wykręcał się, że niby, dlaczego ma oddawać pieniądze skoro ma zaświadczenia, że pojazd nie był kradziony, a o skarbówce nawet nie wspomniano w reportażu. A zarówno, pośrednik jak i skarbówka też handlowali skradzionym towarem, bo wzbogacili się na tej transakcji. Jeśli kupującym była by jakaś firma to przypuszczam, że szybko odzyskałaby pieniądze, wliczając wszystko w koszty i zapłaciłaby mniejszy podatek. A jak końcowym odbiorcą jest osoba prywatna to najprościej zabrać pojazd bez zwrotu poniesionych kosztów. Bo co zabiorą pośrednikowi czy skarbówce?
I teraz można się zastanawiać, co zrobiłaby policja jak na przykład ktoś kupił tą kradzioną puszkę z Allegro ( oczywiście nie wie, że jest kradziona ) i sprzedał komuś z Rosji. To, co każą mu jeszcze raz zapłacić za nią. Moim zdaniem nie powinni zabierać sprzętu tym, co go kupili nie mając pojęcia, że są kradzione. Tylko żądać pieniędzy od tych, co ukradli sprzęt i od tych, co nim handlowali, wiedząc, że jest kradziony. A zalegalizować sprzęt tych, co do których nie ma wątpliwości, że kupowali sprzęt nie wiedząc, że jest kradziony.
Odpowiem ci pytaniem na twoje pytanie.
I teraz ja kupując coś w sklepie, dowiaduję się po pół roku, że za ten sprzęt sklep nie zapłacił hurtownikowi ( czyli go ukradł lub wyłudził ) i mam iść na policję i go oddać.

mcl
10-09-2011, 15:15
Jestem pewien, że kupujący nie dostał żadnego dokumentu stwierdzającego, że samochód nie jest kradziony. Mógł dostać, że na dzień ten i ten w bazie takiej i takiej auto nie figuruje jako kradzione. To jest bardzo duża różnica.
Jak Ty sobie wyobrażasz, że policja będzie sprawdzała kupujących, czy wiedzieli o pochodzeniu towaru czy nie? To, co proponujesz, to jest prosta, szybka i bezproblemowa droga do legalizacji kradzionych towarów!
Porównywanie niezapłaconej faktury do obrabowania tira niewłaściwe.

Polikon
10-09-2011, 17:40
A od czego są organy ścigania. To oni powinni ci udowodnić, że kupiłeś sprzęt wiedząc o jego pochodzeniu. A nie idąc na łatwiznę okradać ludzi w imieniu prawa. Dlaczego nie odkupują tego sprzętu za pieniądze tego, co to sprzedawał? Przecież ma konto w banku, jakieś mieszkanie, samochód. No tak, ale najpierw trzeba mu udowodnić winę i musi zapaść wyrok. Ale żeby zabrać sprzęt nie trzeba wyroku. Wyrok jest orzekany przez prawo automatycznie. Skoro zabierają ludziom sprzęt kupiony przez Allegro od danego sprzedawcy i jako podstawę konfiskaty podają kradzież. To automatycznie powinni zwracać koszty ze środków sprzedającego.
Jak ja bym kupił sprzęt z Allegro i wyszłaby taka sytuacja, to mogliby zapomnieć o odebraniu mi sprzętu bez zwrotu pieniędzy.

jacek.ok
10-09-2011, 18:16
Wiekszosc myli tutaj pojecia...Kupno przedmiotu kradzionego w dobrej wierze nie podlega karze....Tym samym macie przywilej, ze kupujac swiadomie legalny sprzet nie podlegacie odpowiedzialnosci karnej....Sprzet trzeba oddac bo jest to dowod przestepstwa...I to nie podlega dyskusji....Allego nie bylo paserem bo to nie jest serwis ktory zajmuje sie skupem i odsprzedaza a jest wylacznie posrednikim pomiedzy uczestnikami aukcji (sprzedajacy-kupujacy) i to rowniez w dobrej wierze....Allegro jak i zaden serwis na swiecie nie ma mozliwosci sprawdzania tego co sprzedaja uzytkownicy portalu....Oni tylko moga reagowac na zgloszenia lub po fakcie...Zrozumcie, ze gdyby ktos tam gdzies nie zaniosl nowego sprzetu do serwisu nadal moze nie bylibyscie w informacji, ze towar jest trefny...To by wyplynelo za jakis czas wczesniej czy pozniej....Allegro zachowalo sie ok bo traktuje to jako NIE OTRZYMANY przedmiot sprzedazy pomimo, ze wiele osob jest w jego posiadaniu....Oni dla dobrego imienia na to sie zgadzaja i oddaja kase..Dodam pelna kase...Warunek to zwrot sprzetu policji....Gdybys kupil tenze aparat od typa na bazarze i by go zlapali i podal, ze zna gdzie mieszkasz...Wpadlaby policja , zabrala sprzet a ty bys zadal kasy od wlasciciela bazarU ? Nie...sadzilbys sie w powodztwie cywilnym o zwrot kasy od sprzedajacego i dostalbys pewnie wielkie nic....

Erie
10-09-2011, 18:32
Wiekszosc myli tutaj pojecia...Kupno przedmiotu kradzionego w dobrej wierze nie podlega karze....Tym samym macie przywilej, ze kupujac swiadomie legalny sprzet nie podlegacie odpowiedzialnosci karnej....Sprzet trzeba oddac bo jest to dowod przestepstwa...I to nie podlega dyskusji....Allego nie bylo paserem bo to nie jest serwis ktory zajmuje sie skupem i odsprzedaza a jest wylacznie posrednikim pomiedzy uczestnikami aukcji (sprzedajacy-kupujacy) i to rowniez w dobrej wierze....Allegro jak i zaden serwis na swiecie nie ma mozliwosci sprawdzania tego co sprzedaja uzytkownicy portalu....Oni tylko moga reagowac na zgloszenia lub po fakcie...Zrozumcie, ze gdyby ktos tam gdzies nie zaniosl nowego sprzetu do serwisu nadal moze nie bylibyscie w informacji, ze towar jest trefny...To by wyplynelo za jakis czas wczesniej czy pozniej....Allegro zachowalo sie ok bo traktuje to jako NIE OTRZYMANY przedmiot sprzedazy pomimo, ze wiele osob jest w jego posiadaniu....Oni dla dobrego imienia na to sie zgadzaja i oddaja kase..Dodam pelna kase...Warunek to zwrot sprzetu policji....Gdybys kupil tenze aparat od typa na bazarze i by go zlapali i podal, ze zna gdzie mieszkasz...Wpadlaby policja , zabrala sprzet a ty bys zadal kasy od wlasciciela bazarU ? Nie...sadzilbys sie w powodztwie cywilnym o zwrot kasy od sprzedajacego i dostalbys pewnie wielkie nic....

sorry, ale a) zwrócili komuś tą kasę? czy tylko na razie jest teoretyczny mechanizm zwrotu? b) allegro jest w stanie reagować szybciej, ale mimo sygnałów tego nie zrobili/ nie robią w innych przypadkach świadomie zarabiając na prowizji, więc nie starajmy się tak cieszyć się tym, że allegro obiecało, że zwróci kasę - jak to mówią: pożyjemy zobaczymy

a na koniec... allegro gruppe i tak zapewne ze zgrają prawników odzyska tą kasę od rossiego, więc takie biedne to ono nie jest

mcl
10-09-2011, 19:01
sorry, ale a) zwrócili komuś tą kasę? czy tylko na razie jest teoretyczny mechanizm zwrotu? b) allegro jest w stanie reagować szybciej, ale mimo sygnałów tego nie zrobili/ nie robią w innych przypadkach świadomie zarabiając na prowizji, więc nie starajmy się tak cieszyć się tym, że allegro obiecało, że zwróci kasę - jak to mówią: pożyjemy zobaczymy

a na koniec... allegro gruppe i tak zapewne ze zgrają prawników odzyska tą kasę od rossiego, więc takie biedne to ono nie jest
Oczywiście, ale dla kupujących ta sytuacja jest bardzo wygodna i wbrew pozorom szczęśliwa (nie rozumiem tej postawy roszczeniowej). Jest to na tyle spora sprawa, że Allegro będzie musiało wyjść z tego z twarzą. Gdyby to chodziło o zakup na bazarze lub jakąś pojedynczą sztukę to kupujący sam by musiał walczyć o swoje, a to dopiero jest stracona kasa, czas, nerwy i efekt trudny do przewidzenia.

Polikon - Nikt, policja, państwo, pośrednik nie będzie odkupował od Ciebie kradzionego sprzętu. Jak chcesz być traktowany na specjalnych warunkach to sobie poszukaj odpowiedniego ubezpieczenia.

Ta sytuacja dla kupujących to po prostu pech i tyle.

samson09
10-09-2011, 19:15
Ja tam złego słowa na temat allegro powiedzieć nie mogę. Sam zostałem kiedyś oszukany przez użytkownika OTC_POZNAN - głośna sprawa nawet w tvn mówili o tym. Allegro oddało kasę z programu ochrony kupujących oczywiście bez kosztów przesyłki - nie wiem czemu - no i trochę to trwało, ale odzyskałem.

Boa
10-09-2011, 19:35
Jak ja bym kupił sprzęt z Allegro i wyszłaby taka sytuacja, to mogliby zapomnieć o odebraniu mi sprzętu bez zwrotu pieniędzy.
Ponad prawem :lol:

mcl
10-09-2011, 20:06
Ponad prawem :lol:
Takie mądrzenie się i prężenie muskułów w Internecie. Jak przyjdą panowie w mundurach po kradziony sprzęt to rozmowa będzie inna.

Boa
10-09-2011, 20:32
Dokładnie :cool:

ps. albo schowa aparat w pawlaczu i powie, że odsprzedał, bo miał FF/BF :lol:

Polikon
10-09-2011, 22:47
Takie mądrzenie się i prężenie muskułów w Internecie. Jak przyjdą panowie w mundurach po kradziony sprzęt to rozmowa będzie inna.
Tutaj grubo się mylisz, bynajmniej ja żadnego mundurka się nie boję.

Ale powiem ci, że spotkałem się, że mundur policyjny służył, jako straszak. Kiedyś pracując, jako konserwator TVC chodziłem sporo po mieszkaniach. I dwa razy widziałem jak samotne kobiety miały powieszony mundur policyjny (same marynarki) w przedpokojach, tak, aby były widoczne z korytarza po otwarciu drzwi.;-)
Ale wracając do tematu.

Powiedz, co mogą mi zrobić jak powiedziałbym, że sprzedałem puszkę. Kupiłem okazyjnie i odsprzedałem. Przecież dopiero od nich dowiedziałem się o kradzieży. Więc co prawnie mogą mi zrobić. Kazać jeszcze raz zapłacić. A jeśli chodzi o Allegro, to oni przypuszczalnie nawet prowizji nie zdążyli zainkasować od tych transakcji. Ale przypuszczam, a nawet jestem pewny, że tam pracują ludzie znający się na biznesie. I będą starali się załatwić tą sprawę po myśli pokrzywdzonych jak najszybciej. Bo jakbyśmy policzyli tych, co podli ofiarami tych aukcji, to przesadzę jak powiem, że Allegro wypłaci jakieś 150k zł poszkodowanym. A gdzie można zapewnić sobie taką pozytywną reklamę za te pieniądze. Dla nas to są duże pieniądze, ale dla Allegro to są groszowe sprawy.
Teraz trzeba trzymać kciuki za tych, co stracili puszki, żeby chociaż kasę odzyskali. Bo i tak są stratni, bo ani puszki a i kasa zamrożona.

Husky_
10-09-2011, 23:11
Allego ma w 4litery pozytywną reklamę.

Ultimaos
11-09-2011, 03:42
Wszystko pieknie ladnie ale czy ktos juz mial do czynienia z policja w sprawie Rossielectro. Bardziej przydatne bylyby jakies konkrety niz rozmowa o samochodach ;)

Druga sprawa ze faktycznie jest podane ze do allegro musi wplynac wniosek do 120 dni od zakupu. To jest mega absurd bo znajac niebieskich to zabiora sie za czynne dzialanie znacznie pozniej. Moze jest choc jedna osoba ktora zlozyla wniosek po uplywie tych 120 dni i odzyskala kase ?? Jezeli to 120 jest nieprzekraczalne to czuje ze nikt nic nie dostanie ...


Jakies konkrety bez odpowiedzi ze cos komus sie wydaje ??

Polikon
11-09-2011, 09:48
Mogę się mylić, ale jak policja zabiera ci sprzęt to musi zastawić jakieś papier potwierdzający konfiskatę. To jest dowód wszczęcia postępowania przez policję. I z tym dokumentem składasz wniosek do Allegro.

Jaki problem zapytać się u źródła, czyli Allegro czy takie potwierdzenie konfiskaty wystarczy?

mrsayaha
11-09-2011, 10:27
Jaki problem zapytać się u źródła, czyli Allegro czy takie potwierdzenie konfiskaty wystarczy?


właśnie, czy ktoś z Was już podjął konkretne kroki?
gadacie o głupotach a my marzymy o tym żeby nam kasę oddali. ktoś coś wie?

Polikon
11-09-2011, 11:37
właśnie, czy ktoś z Was już podjął konkretne kroki?
gadacie o głupotach a my marzymy o tym żeby nam kasę oddali. ktoś coś wie?
Czegoś tu nie rozumiem.
Przecież ( jak wnioskuję z twojej wypowiedzi ) ty jesteś poszkodowanym. To, na co czekasz, zabrali ci sprzęt? Złożyłeś wniosek o zwrot pieniędzy do Allegro?
Ja na twoim miejscu miałby gorącą linię z Allegro, i tam pilnował swojej sprawy a nie sugerował się tym, co tutaj napiszą. Na tym forum nikt za ciebie tego nie załatwi.

I tak na rozładowanie napiętej sytuacji cytat z wystawionego komentarza od kupującego dla RossiElectro. Coś w rodzaju czarnego żartu.

„Kiedyś, gdy będę już za stary by handlować na Allegro, zasiądę przy kominku, zapalę fajkę i opowiem wnukom o aukcji z Tym Człowiekiem! To Lśniący Diament wśród Allegrowiczów! Pzdr Kozak1706xD”

mcl
11-09-2011, 12:56
Tutaj grubo się mylisz, bynajmniej ja żadnego mundurka się nie boję. ... Powiedz, co mogą mi zrobić jak powiedziałbym, że sprzedałem puszkę. Kupiłem okazyjnie i odsprzedałem.
Myślisz, że policja nie pozna cwaniaczka, który coś kombinuje? Myślisz, że oni nie spotykają się na co dzień z takimi typami? Mogą zadać Ci mnóstwo różnych pytań i bardzo szybko zorientują się, że coś kręcisz i mieszasz, no chyba, że Ty zawodowym oszustem jesteś.

Polikon
11-09-2011, 16:52
Myślisz, że policja nie pozna cwaniaczka, który coś kombinuje? Myślisz, że oni nie spotykają się na co dzień z takimi typami? Mogą zadać Ci mnóstwo różnych pytań i bardzo szybko zorientują się, że coś kręcisz i mieszasz, no chyba, że Ty zawodowym oszustem jesteś.
No nie. Rozbawiłeś mnie i poprawiłeś mi dzisiejszy humor.
Zastanowiłeś się trochę pisząc to.
Naprawdę sądzisz, że policja nie ma innej roboty. Przecież ci ludzie nie ukradli tych puszek, tylko sami padli ofiarą złodziei. Co podsłuch im założą, postawią ludzi, aby obserwowali ich mieszkania, podłączą ich pod wariograf? Przypuszczam, że sama wizyta u tych, co kupili te puszki będzie dla nich problemem.
Przypuszczam, że najpierw napiszą lub zadzwonią, niż jeździć po próżnicy.
A może ktoś już zaznał tej nieprzyjemności i policja już była u niego po sprzęcik.
Skoro jesteś taki święty to powiedz, co powinienem zrobić w takiej sytuacji.

Przyjeżdża do mnie znajomy ze Smoleńska. Chce kupić dobry aparat, szukamy po necie i znajdujemy na Allegro aukcję RossiElectro kupuję, przyjeżdża kurier znajomy płaci i po kilku dniach wyjeżdża oczywiście z zakupioną puszką. I co w takiej sytuacji?

Pewnie posadzą mnie na jakieś dwa lata.:twisted:

mcl
11-09-2011, 17:19
Polikon - mnie się już nie chce pisać, bo albo nie rozumiesz, albo udajesz, że nie rozumiesz.

enthropia
11-09-2011, 17:49
Druga sprawa ze faktycznie jest podane ze do allegro musi wplynac wniosek do 120 dni od zakupu. To jest mega absurd bo znajac niebieskich to zabiora sie za czynne dzialanie znacznie pozniej. Moze jest choc jedna osoba ktora zlozyla wniosek po uplywie tych 120 dni i odzyskala kase ?? Jezeli to 120 jest nieprzekraczalne to czuje ze nikt nic nie dostanie ...


Myślę, że powinieneś dokładnie przeczytać tę informację:
http://allegro.pl/country_pages/1/0/education/pok/index.php?page=1

d80
11-09-2011, 18:20
Chciałabym zgromadzić tu ludzi którzy zostali oszukani na allegro przez firme RossiElectro.
...wczoraj dostałam maila od allegro że aparat jest kradziony i niedługo zjawi się policja aby mi go zabrać.
...allegro zapewnia, że dostanę odszkodowanie ale jaką mam pewność?


NIeco odbiegnę od tematu i pochwalę się,że nigdy nic nie kupiłem na allegro lub przez podobną stronę.Kupowałem i kupuję tylko w stacjonarnych sklepach lub od dystrybutorów poprzez ich strony internetowe i jestem szczęśliwym posiadaczem zakupionych towarów.Nieco więcej trzeba zapłacić ale i tak się opłaca.

Boryszuk
11-09-2011, 21:46
NIeco odbiegnę od tematu i pochwalę się,że nigdy nic nie kupiłem na allegro lub przez podobną stronę.Kupowałem i kupuję tylko w stacjonarnych sklepach lub od dystrybutorów poprzez ich strony internetowe i jestem szczęśliwym posiadaczem zakupionych towarów.Nieco więcej trzeba zapłacić ale i tak się opłaca.

Ja nigdy w zyciu nie uzywalem ognia. Jadlem i jem wszystko surowe lub w restauracjach i nigdy sie nie poparzylem. Nieco gorzej smakuje zimny schabowy, ale i tak czuje sie bezpieczniej.

Erie
11-09-2011, 23:30
Ja nigdy w zyciu nie uzywalem ognia. Jadlem i jem wszystko surowe lub w restauracjach i nigdy sie nie poparzylem. Nieco gorze smakuje zimny schabowy ale i tak czuje sie bezpieczniej.

brawo :), celna riposta, chociaż zimny schabowy najlepiej przekroić wzdłuż i położyć na kanapkę - pycha ;)

Ultimaos
12-09-2011, 01:48
Boryszuk - to bylo piekne ;)

d80 - jestem z Ciebie dumny chlopie. To co napisales sporo wnioslo do naszej dysputy ;) .... swoja droga w dzisiejszych czasach sprzedaz internetowa stanowi ogormny procent. Masz sie czym jak to mowisz "chwalic" ;)

Jedno pocieszenie - mieso na schabowy nadal bedziemy kupowac w murowanych stacjonarnych sklepach od pani z tasakiem. Tutaj straszny i chlodny internet nie podskoczy :)

Nie lubie offtopow ale czasami trudno sie powstrzymac :)

freefly
12-09-2011, 09:58
Ja nigdy w zyciu nie uzywalem ognia. Jadlem i jem wszystko surowe lub w restauracjach i nigdy sie nie poparzylem. Nieco gorze smakuje zimny schabowy ale i tak czuje sie bezpieczniej.

Gadasz jakbyś miał zatrucie pokarmowe od tej surowizny.

ku6i
12-09-2011, 10:58
Powiedz, co mogą mi zrobić jak powiedziałbym, że sprzedałem puszkę. Kupiłem okazyjnie i odsprzedałem.

Sprzedaż towaru o wartości > 1000 zł bez umowy i zapłaty należytego podatku. Jest na to paragraf. Jak Ci przywalą sprawę w sądzie, to Ci się odechce. A jeśli nie, to dostaniesz po tyłku za składanie fałszywych zeznań. Nadal jesteś taki pewny siebie? ;)

d80
12-09-2011, 12:56
brawo :), celna riposta...


Zgadza się.Riposta celna i nawet się podoba,żeby tak tylko jeszcze celne riposty zwracały utracone mienie. :)

Greg77
12-09-2011, 13:20
Zgadza się.Riposta celna i nawet się podoba,żeby tak tylko jeszcze celne riposty zwracały utracone mienie. :)

Ale czy ktos nie otrzymal pieniedzy?? Jak na razie czekaja;)
Kupuje w sklepach stacjonarnych jak i internetowych, nigdy nie mialem problemow, jeden sklep jest lepszy od drugiego, ale zawsze dostawalem towar jak trzeba, kupowalem z Allegro i ebaya....wszystko ok.
Poszkodowani z tego watku mieli pecha, zastanawia mnie tylko to, dlaczego tak dlugo pohandlowali, nikt nie zauwazyl zaginiecia TIRa pelnego sprzetu.......???!

Bori....majstersztyk:D:D:D:lol:

rg2000
12-09-2011, 14:03
A ja myślę, że wiedzieli wcześniej o tym tirze, tylko śledztwo trwało i nikt pary z ust nie puścił.

mrsayaha
12-09-2011, 17:24
jest nadzieja. postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i napisałam do allegro. oto co dzisiaj od nich otrzymałam:
"Ze względu na charakter i rozmiar problemu, Serwis zdecydował o
zniesienie ram czasowych na ubieganie się o rekompensatę w ramach
Programu Ochrony Kupujących."
wychodzi na to, że allegro chce nam zwrócić te pieniądze:)

pawian64
12-09-2011, 18:41
Powiało optymizmem...

Ultimaos
12-09-2011, 19:46
Mrsayaha - dzieki za konkretne informacje. To akurat jest rzeczywiscie krzepiace :)

myk84
16-09-2011, 14:46
temat padł. wszyscy wszystko wiedzą i żyli długo i szczęśliwie.

Mam już dość tej sprawy, rozważam zaniesienie sprzętu na policję zanim dostanę wezwanie. może ktoś już przerabiał taki temat i wie jakie są za i przeciw ?

pmpmwd
17-09-2011, 22:33
Przede wszystkim skandalem w tej całej sprawie jest to, że po zaginięciu TIRa właściciel sprzętu czyli chyba jeszcze Nikon czy jakaś hurtownia nigdzie nie opublikował pełnej listy skradzionego sprzętu z podaniem modeli i numerów seryjnych, zresztą z tego co mi wiadomo nie zostało to zrobione do tej pory co umożliwia wtórny obrót tym sprzętem, nie wnikam czy świadomy czy nie, ale to powinno być zrobione już dawno.

Greg77
17-09-2011, 22:43
chyba o tym juz wspomnialem;)

nowart
17-09-2011, 23:16
Przede wszystkim skandalem w tej całej sprawie jest to, że po zaginięciu TIRa właściciel sprzętu czyli chyba jeszcze Nikon czy jakaś hurtownia nigdzie nie opublikował pełnej listy skradzionego sprzętu z podaniem modeli i numerów seryjnych, zresztą z tego co mi wiadomo nie zostało to zrobione do tej pory co umożliwia wtórny obrót tym sprzętem, nie wnikam czy świadomy czy nie, ale to powinno być zrobione już dawno.

Oczywiście, że skandal i parszywa praktyka. Podobnie jak nie podawanie w korespondencji prawdziwych informacji od pytających, jakoby sprzęt o który pytają (pochodzący z kradzieży) nie widnieje w ich bazie danych (np mycza i jego zapytanie mailowe do NP o legalność sprzętu).
Zamiast podać pełen zakres numerów seryjnych zaginionego sprzętu i bardzo utrudnić ich dalszą dystrybucję przez paserów wolą walić głupa i liczyć, że sprzęt prędzej czy później trafi od nieświadomego klienta w ich łapska i wtedy na spokojnie go sobie zarekwirują. W sytuacji podania takich numerów posiadacze ów sprzętów mogliby unikać wizyt w oficjalnej sieci serwisowej Nikona.
Typowe dbanie o własną dupę a nie dobro i interes potencjalnych/obecnych klientów.

bogdi64
17-09-2011, 23:25
Przede wszystkim skandalem w tej całej sprawie jest to, że po zaginięciu TIRa właściciel sprzętu czyli chyba jeszcze Nikon czy jakaś hurtownia nigdzie nie opublikował pełnej listy skradzionego sprzętu z podaniem modeli i numerów seryjnych, zresztą z tego co mi wiadomo nie zostało to zrobione do tej pory co umożliwia wtórny obrót tym sprzętem, nie wnikam czy świadomy czy nie, ale to powinno być zrobione już dawno.

po co mają zgłaszać skoro transport jest ubezpieczony, więc dostali odszkodowanie, jedynie ubezpieczalnia może poszukiwać takiego transportu (aby właśnie zmniejszyć kwotę wypłaconego odszkodowania, lub wogóle go nie oddawać), więc w takiej sytuacji nikomu oprócz ubezpieczalni nie opłaca się tego szukać, zwłaszcza, że po odnalezieniu raczej on już nie powraca do handlu ze względu na użycie, więc dla dystrybutora lepiej aby się nie odnalazł, toka rozbieżność pomiędzy właścicielem a ubezpieczycielem

Jacol
18-09-2011, 14:31
Oczywiście, że skandal i parszywa praktyka. Podobnie jak nie podawanie w korespondencji prawdziwych informacji od pytających, jakoby sprzęt o który pytają (pochodzący z kradzieży) nie widnieje w ich bazie danych (np mycza i jego zapytanie mailowe do NP o legalność sprzętu).
Zamiast podać pełen zakres numerów seryjnych zaginionego sprzętu i bardzo utrudnić ich dalszą dystrybucję przez paserów wolą walić głupa i liczyć, że sprzęt prędzej czy później trafi od nieświadomego klienta w ich łapska i wtedy na spokojnie go sobie zarekwirują. W sytuacji podania takich numerów posiadacze ów sprzętów mogliby unikać wizyt w oficjalnej sieci serwisowej Nikona.
Typowe dbanie o własną dupę a nie dobro i interes potencjalnych/obecnych klientów.

Jeśli TIRa ukradli hurtowni, która tego faktu nie zgłosiła to skąd Nikon miał wiedzieć, że dany sprzęt jest kradziony ? Jeszcze do tego jest to gdzieś w Holandii gdzie pewnie nikt nie kwapi się robić szczegółową listę co na samochodzie było tylko starają się odzyskać swoje pieniądze a i wątpie aby specyfikacja ładunku miała spisane każde pudełko osobno z wyszczególnieniem numeru seryjnego. Już pomijam, że na tegorocznych targach w gdańsku zginęło przynajmniej 5 transportów z towarem moim znajomym i innym handlującym i żaden z nich nie myślał o jakichś numerach seryjnych tylko o tym, czy policjanci znajdą jego auto lub czy zadzwoni złodziej z propozycją wykupu.

Jeśli aparaty pochodzą z jakiejś hurtowni to na 99% baza Nikona jeśli chodzi o kradzione numery seryjne jest pusta a policja zgłasza się po adresie kupujących z Allegro i być może oni sami przesyłają te seriale już po fakcie do Nikona.

nowart
18-09-2011, 15:55
Jeśli aparaty pochodzą z jakiejś hurtowni to na 99% baza Nikona jeśli chodzi o kradzione numery seryjne jest pusta a policja zgłasza się po adresie kupujących z Allegro i być może oni sami przesyłają te seriale już po fakcie do Nikona.

Oczywiście, jest też taka opcja. Nie sądzę jednak, żeby tak wielki transport szedł z hurtowni, raczej prosto od dystrybutora, który to na pewno nr seryjnymi dysponuje. Jednak jest też opcja, że serwisowi podpadły po prostu lewe włoskie faktury i tak doszli po nitce do kłębka. Mimo, iż nie chce mi się wierzyć to prawdopodobne jest, że nie mają nr seryjnych skradzionych sprzętów.

Prawdę mówiąc też ogromnie dziwi mnie, że allegro podjęło się zwrotów pieniędzy z własnych kieszeni tylko przez to, że sprzęt okazał się trefny... przecież w końcu jak sami twierdzą , nie odpowiadają za to kto i czym handluje na ich portalu, oni udostępniają jedynie platformę. Chciałbym wierzyć, że wszyscy dostaną zwrot pełnych kwot...

mycza
19-09-2011, 12:56
Oczywiście, jest też taka opcja. Nie sądzę jednak, żeby tak wielki transport szedł z hurtowni, raczej prosto od dystrybutora, który to na pewno nr seryjnymi dysponuje. Jednak jest też opcja, że serwisowi podpadły po prostu lewe włoskie faktury i tak doszli po nitce do kłębka. Mimo, iż nie chce mi się wierzyć to prawdopodobne jest, że nie mają nr seryjnych skradzionych sprzętów.

Prawdę mówiąc też ogromnie dziwi mnie, że allegro podjęło się zwrotów pieniędzy z własnych kieszeni tylko przez to, że sprzęt okazał się trefny... przecież w końcu jak sami twierdzą , nie odpowiadają za to kto i czym handluje na ich portalu, oni udostępniają jedynie platformę. Chciałbym wierzyć, że wszyscy dostaną zwrot pełnych kwot...

Nie ukrywam, że liczę na pełny zwrot zapłaconej kwoty...

myk84
19-09-2011, 14:51
Prawdę mówiąc też ogromnie dziwi mnie, że allegro podjęło się zwrotów pieniędzy z własnych kieszeni tylko przez to, że sprzęt okazał się trefny... przecież w końcu jak sami twierdzą , nie odpowiadają za to kto i czym handluje na ich portalu, oni udostępniają jedynie platformę. Chciałbym wierzyć, że wszyscy dostaną zwrot pełnych kwot...

Jeśli nie oddaliby w tym przypadku pieniędzy to na czym miałyby polegać te ich "bezpieczne zakupy"?
Poza tym osoba korzystająca z POK przenosi na rzecz allegro wszelkie roszczenia wobec nieuczciwego kontrahenta i jeśli allegro w ramach rekompensaty oddawałoby tylko część należności za towar to teoretycznie mogliby jeszcze na sprawie sporo zarobić .. gdyby oszust był na tyle majętny by móc te roszczenia zaspokoić ..

mam pytanie bo chciałbym skontaktować się z allegro w tej sprawie. chciałbym wysłać do nich wiadomość z załącznikami a w formularzu nie ma takiej opcji. czy jeśli wyśle na [email protected] to odpowiedzą ? :)

Boa
19-09-2011, 16:27
mam pytanie bo chciałbym skontaktować się z allegro w tej sprawie. chciałbym wysłać do nich wiadomość z załącznikami a w formularzu nie ma takiej opcji. czy jeśli wyśle na [email protected] to odpowiedzą ? :)

Jeszcze nie sprawdziłeś :?: Czego się obawiasz :?:

SzymonPOZNAN
19-09-2011, 20:08
Witam, czy orientuje się ktoś jaka jest szansa odzyskania pieniędzy jeśli ktoś kupił taki aparat poza allegro i nie ma możliwości skorzystać z POK?

Boa
19-09-2011, 20:42
Masz dowód zakupu :?:

Husky_
19-09-2011, 20:42
Ogromna.

myk84
19-09-2011, 22:02
Jeszcze nie sprawdziłeś :?: Czego się obawiasz :?:

nieczego. zależy mi na czasie - chce wreszcie usłyszeć jakieś konkrety bo ta sprawa wyprowadza mnie z równowagi

myk84
19-09-2011, 22:15
Witam, czy orientuje się ktoś jaka jest szansa odzyskania pieniędzy jeśli ktoś kupił taki aparat poza allegro i nie ma możliwości skorzystać z POK?

Jeśli policja zarekwiruje ci sprzęt, stajesz się stroną w sprawie - pokrzywdzonym i masz wgląd do danych. w trakcie sprawy karnej wnosisz swoje roszczenia wobec sprawcy. w ramach aktualnie toczonej sprawy karnej otrzymasz tytuł wykonawczy. z tym że najprawdopodobniej nikt kasy nie odda. pójdziesz do komornika - zapłacisz od 100 do 200 zł - on zajmie się sprawą ale najprowdopodobniej nie będzie miał z czego ściągnąć kasy i dupa

SzymonPOZNAN
19-09-2011, 22:49
Masz dowód zakupu :?:

Tak dowód zakupu jest, po prostu po aukcji odezwałem się do niego i mi wysłał za pobraniem. Ale dowód jak każdy tutaj jest lewy... .

SzymonPOZNAN
19-09-2011, 22:50
Jeśli policja zarekwiruje ci sprzęt, stajesz się stroną w sprawie - pokrzywdzonym i masz wgląd do danych. w trakcie sprawy karnej wnosisz swoje roszczenia wobec sprawcy. w ramach aktualnie toczonej sprawy karnej otrzymasz tytuł wykonawczy. z tym że najprawdopodobniej nikt kasy nie odda. pójdziesz do komornika - zapłacisz od 100 do 200 zł - on zajmie się sprawą ale najprowdopodobniej nie będzie miał z czego ściągnąć kasy i dupa

Tak myślałem, że tak będzie... . Jak zwykle mój pech, wszyscy otrzymają a ja nie. A może ktoś kto już był na policji i ma podgląd na sprawę orientuje się czy może policja zabezpieczyła jakieś środki pieniężne, bądź konto bankowe... . Może z tego będzie można odzyskać? ;/

wer
19-09-2011, 23:02
Oczywiście, jest też taka opcja. Nie sądzę jednak, żeby tak wielki transport szedł z hurtowni, raczej prosto od dystrybutora, który to na pewno nr seryjnymi dysponuje. Jednak jest też opcja, że serwisowi podpadły po prostu lewe włoskie faktury i tak doszli po nitce do kłębka. Mimo, iż nie chce mi się wierzyć to prawdopodobne jest, że nie mają nr seryjnych skradzionych sprzętów.


Holandia to największe magazyny portowe. Tu przypływa większość sprzętu. I siedziba Nikona na Europę tu też jest. Więc to był transport od Nikon b.v. do polskiego dystrybutora.

ngr
21-09-2011, 14:20
Niestety mój d7000 okazał się kradziony, towar muszę oddać na Policję. Wszyscy, którzy zakupili aparaty w Rossi najlepiej jak sobie sprawdzą numer seryjny w nikonie. Jeśli się okaże, że jest kradziony należy się kontaktować z Policją. Mam numer telefonu od Pani policjant, która prowadzi sprawę jak coś to PW.

SzymonPOZNAN
21-09-2011, 15:10
a czy jest ktoś w ogóle, komu aparat od RossiElectro okazał się nie kradziony?

Erie
21-09-2011, 15:37
a czy jest ktoś w ogóle, komu aparat od RossiElectro okazał się nie kradziony?

sądzę, że jest taka szansa - przecież rossi handlował jeszcze "przed tirem" (teraz to już wątpię, aby dalej sprzedawał cokolwiek)

myk84
21-09-2011, 15:48
Mój D7000 + 18-105 niestety również pochodzi z kradzieży. Dostałem w odpowiedzi od serwisu nikona adres mailowy do kontaktu z policją

ngr
21-09-2011, 16:24
konto na allegro zawieszone.

Boa
21-09-2011, 16:56
konto na allegro zawieszone.

Bystrzacha :cool:

mycza
21-09-2011, 17:15
Mój D7000 + 18-105 niestety również pochodzi z kradzieży. Dostałem w odpowiedzi od serwisu nikona adres mailowy do kontaktu z policją

Ja od nich czegoś takiego nie dostałem. Pewnie dlatego że mają mój mail, nr telefonu i adres domowy, bo o to mnie poproszono, w celu przekazania Policji.

ngr
21-09-2011, 17:19
Boa nie bądź taki mądry i śledź dyskusję odpowiedziałem na pytanie, które jest parę postów wyżej.

Lepiej się samemu zgłosić wtedy niby szybko się to załatwi. Tylko szkoda, że teraz za tą kasę nie dostane takiego zestawu.

Boa
21-09-2011, 17:27
Boa nie bądź taki mądry i śledź dyskusję odpowiedziałem na pytanie, które jest parę postów wyżej.

Na pytanie Szymona :?: To tak troszkę nie wypiął ni przypiął ;)

ngr
21-09-2011, 18:47
nie wiem po co ta zbędna dyskusja? jeśli Cię sprawa nie dotyczy po co zabierać głos?

mycza
21-09-2011, 18:53
Z tego co pamiętam Allegro pisało, że można samemu zanieść na Policję sprzęt, a im dostarczyć pokwitowanie. Znajomy który pracuje w Policji, twierdzi że mogą nas odesłać, bo trzeba znać nr sprawy. Wynika z tego, że lepiej poczekać aż Policja sama się z nami skontaktuje...

ASAHI
21-09-2011, 21:08
Niestety mój d7000 okazał się kradziony, towar muszę oddać na Policję. Wszyscy, którzy zakupili aparaty w Rossi najlepiej jak sobie sprawdzą numer seryjny w nikonie. Jeśli się okaże, że jest kradziony należy się kontaktować z Policją. Mam numer telefonu od Pani policjant, która prowadzi sprawę jak coś to PW.


Z tego co pamiętam Allegro pisało, że można samemu zanieść na Policję sprzęt, a im dostarczyć pokwitowanie. Znajomy który pracuje w Policji, twierdzi że mogą nas odesłać, bo trzeba znać nr sprawy. Wynika z tego, że lepiej poczekać aż Policja sama się z nami skontaktuje...

Najlepiej z tego co widzę poprosić kolegę o numer telefonu do tej pani, porozmawiać i wtedy będzie jasność. Numery tez mogą sprawdzić.

chriso
21-09-2011, 21:27
Pewnie wsadzę tym postem kij w mrowisko, ale trudno...
Wygląda na to, że problem trefnego sprzętu Nikona na allegro dotyczy nie tylko sprzedawcy "RossiElectro". Być może inni sprzedawcy mogli się zaopatrywać u niego hurtowo. W sierpniu kupiłem obiektyw, miał lekkiego BF, więc oddałem go ze dwa tyg temu do serwisu i już nie dostałem z powrotem. Sprzedawca ceniony, kilka tysięcy pozytywnych komentarzy, żadnego negatywa. A teraz czekam na kontakt z komendy Mokotów żeby spisać protokół :( Wg informacji z serwisu obiektyw pochodzi z tego samego transportu. Nie proście o podanie nazwy sprzedawcy, policji wyręczać nie będę.

Tak więc jeśli kupiłeś (aś) coś Nikona w wakacje nawet u SuperhiperSprzedawcy, może okazać się że masz problem.
Lepiej więc chyba sprawdzić legalność teraz, kiedy jest szansa na odzyskanie kasy, niż się zdziwić za rok podczas naprawy gwarancyjnej.

SzymonPOZNAN
21-09-2011, 21:53
Pewnie wsadzę tym postem kij w mrowisko, ale trudno...
Wygląda na to, że problem trefnego sprzętu Nikona na allegro dotyczy nie tylko sprzedawcy "RossiElectro". Być może inni sprzedawcy mogli się zaopatrywać u niego hurtowo. W sierpniu kupiłem obiektyw, miał lekkiego BF, więc oddałem go ze dwa tyg temu do serwisu i już nie dostałem z powrotem. Sprzedawca ceniony, kilka tysięcy pozytywnych komentarzy, żadnego negatywa. A teraz czekam na kontakt z komendy Mokotów żeby spisać protokół :( Wg informacji z serwisu obiektyw pochodzi z tego samego transportu. Nie proście o podanie nazwy sprzedawcy, policji wyręczać nie będę.

Tak więc jeśli kupiłeś (aś) coś Nikona w wakacje nawet u SuperhiperSprzedawcy, może okazać się że masz problem.
Lepiej więc chyba sprawdzić legalność teraz, kiedy jest szansa na odzyskanie kasy, niż się zdziwić za rok podczas naprawy gwarancyjnej.

No to nieźle, wychodzi na to, że skala tego zjawiska jest dużo, dużo większa niż myśleliśmy...

ngr
21-09-2011, 22:15
tak, widać po aukcjach że niektórzy kupowali po parę sztuk.... pewnie na handel.

mycza
21-09-2011, 22:28
Jedna osoba z Forum, kupiła ode mnie 18-105. Oddam jej pieniądze, po co ma mieć kłopoty w razie wizyty szkła na Podstępu...

ngr
21-09-2011, 22:58
to dopiero jest nieciekawa sytuacja ....

Erie
21-09-2011, 23:04
tak, widać po aukcjach że niektórzy kupowali po parę sztuk.... pewnie na handel.

no jak było o kilkaset złotych taniej niż z Nikon Polska to trudno się dziwić, tylko, że niestety powiedzenie, że ceny jakby z "z TIRa spadło" okazały się prorocze

ngr
21-09-2011, 23:07
najlepsze jest to, że nawet fikcyjną imienną fakturę wystawiali

Marcin Jakubowski
22-09-2011, 00:12
no jak było o kilkaset złotych taniej niż z Nikon Polska to trudno się dziwić, tylko, że niestety powiedzenie, że ceny jakby z "z TIRa spadło" okazały się prorocze

Nie chciałbym być złym prorokiem ale właśnie ta okoliczność może stanowić dla nabywców tych aparatów problem.
Art 292 § 1 kk reguluje bowiem tzw "nieumyślne paserstwo". Okoliczności towarzyszące nabyciu tych aparatów będą z pewnością badane przez Policję. W przypadku ustalenia, że nabywca na podstawie tych okoliczności powinien i mógł przypuszczać, że dana rzecz została uzyskana za pomocą czynu zabronionego to może podlegać grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Podkreślam : w przypadku ustalenia. Samo weryfikowanie tych okoliczności będzie jednak zapewne wkur.... dla pokrzywdzonych tym zdarzeniem.
Nic tylko współczuć.

myk84
22-09-2011, 13:14
Nie chciałbym być złym prorokiem ale właśnie ta okoliczność może stanowić dla nabywców tych aparatów problem.
Art 292 § 1 kk reguluje bowiem tzw "nieumyślne paserstwo". Okoliczności towarzyszące nabyciu tych aparatów będą z pewnością badane przez Policję. W przypadku ustalenia, że nabywca na podstawie tych okoliczności powinien i mógł przypuszczać, że dana rzecz została uzyskana za pomocą czynu zabronionego to może podlegać grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Podkreślam : w przypadku ustalenia. Samo weryfikowanie tych okoliczności będzie jednak zapewne wkur.... dla pokrzywdzonych tym zdarzeniem.
Nic tylko współczuć.

Gdyby te aparaty były przedawane za powiedzmy 2/3 ceny to takie zarzuty mogłyby być zasadne. Tymczasem "firma", która je sprzedawała, podała że sprzęt pochodzi z "licytacji komorniczych od upadających firm, wyprzedaży promocji itp." (tyle udało mi się teraz znaleźć w google) - wcześniej na stronie użytkownika było to sensownie sformułowane, towar sprowadzali z całej europy. Czy ceny aparatów w całej europie są na jednakowym poziomie? Czy generalnie elektronika w Niemczech czy Anglii nie jest tańsza niż u nas? Czy nie mogli wykupić gdzieś całej promocji w hipermarkecie w Anglii czy Niemczech? Czy nie mogli kupić partii sprzętu po upadłej firmie na licytacji komorniczej? Jeśli byli cwani i szukali tego rodzaju okazji to mogli kupować w ten sposób i mogliby nieraz sprzedawać sprzęt po jeszcze niższej cenie, ale tu cena była adekwatna do towaru z ograniczoną - 12 miesięczną gwarancją.
Poza tym kupując D7000 +18-105 4 stówki taniej zastanawiałem się czy jest sens brać aparat na rocznej gwarancji. Teraz powiedziałbym, że się nie opłaca (i nie chodzi mi o zaistniałą sytuację). Kiedyś w mixelectronics kupiłem maszynke philipsa do strzyżenia włosów za pół ceny tylko dlatego, że była powystawowa i miała ze 3 ryski na obudowie, natomiast nigdy nie była używana i miała pełną gwarancję.

SzymonPOZNAN
22-09-2011, 14:16
moim zdaniem nie można tutaj mówić o ''świadomym paserstwie''. Znam ten przepis, jednak cena tutaj nie była 'dzielona przez 2 z ceny rynkowej' tylko o około 10-15%. Do tego jak już kolega wyżej wspomniał wszystko było bardzo dobrze wytłumaczone, kilkaset pozytywów, oczywiście teraz ktoś kto nie kupił może mówić, że od razu było podejrzane, jednak sądzę, że wtedy nikt taki by się nie znalazł. Druga sprawa, które nikt nie poruszył... Dlaczego policja nic nie zrobiła, dlaczego zareagowała dopiero gdy ktoś oddał sprzęt do serwisu? O kradzieży wiedzieli od początku lipca... Wystarczyło wejść na Allegro i eBay. Na eBay nic by się nie znalazło, a na Allegro od razu wpadłaby w oko właśnie aukcja tego Pana... Wtedy pokrzywdzonych byłoby znacznie, znacznie mniej... .

Marcin Jakubowski
22-09-2011, 14:27
moim zdaniem nie można tutaj mówić o ''świadomym paserstwie''. Znam ten przepis, jednak cena tutaj nie była 'dzielona przez 2 z ceny rynkowej' tylko o około 10-15%. Do tego jak już kolega wyżej wspomniał wszystko było bardzo dobrze wytłumaczone, kilkaset pozytywów, oczywiście teraz ktoś kto nie kupił może mówić, że od razu było podejrzane, jednak sądzę, że wtedy nikt taki by się nie znalazł. Druga sprawa, które nikt nie poruszył... Dlaczego policja nic nie zrobiła, dlaczego zareagowała dopiero gdy ktoś oddał sprzęt do serwisu? O kradzieży wiedzieli od początku lipca... Wystarczyło wejść na Allegro i eBay. Na eBay nic by się nie znalazło, a na Allegro od razu wpadłaby w oko właśnie aukcja tego Pana... Wtedy pokrzywdzonych byłoby znacznie, znacznie mniej... .

Ale ja nie twierdze, ze koledzy dopuścili się nieumyslnego paserstwa. Wręcz przeciwnie. Z okoliczności przytoczonych w tym wątku wynika to jasno. Jednak - mając na uwadze treść art 292 km - policja będzie musiała to wyjaśnić. Co bez dwóch zdań nie będzie przyjemne i będzie się wiązało z koniecznością tłumaczenia, że nie jest się wielbłądem.

SzymonPOZNAN
22-09-2011, 15:47
Teoretycznie tak, praktycznie chyba jednak nie. To znaczy skala tego zdarzenia jest tak wielka, że nie sądze, żeby teraz każdy musiał się*tłumaczyć. Poza tym jak już wspomniałem cena nie była podejrzana, to było raptem 10%....

Marcin Jakubowski
22-09-2011, 17:03
Teoretycznie tak, praktycznie chyba jednak nie. To znaczy skala tego zdarzenia jest tak wielka, że nie sądze, żeby teraz każdy musiał się*tłumaczyć. Poza tym jak już wspomniałem cena nie była podejrzana, to było raptem 10%....

Znam przypadek gościa, który oszukał na Allegro ponad 300 osób, dostał tyle samo zarzutów i przesłuchano wszystkie osoby pokrzywdzone, z tym, że on nie sprzedawał kradzionego sprzętu - tak czy inaczej pokrzywdzonych trzeba było przesłuchać Myślę, że tutaj będzie tak samo, tym bardziej, że "paserka" ścigana jest z oskarżenia publicznego, więc organy ścigania raczej nie mają wyjścia.

SzymonPOZNAN
22-09-2011, 17:48
Tak to oczywiste, ale z racji tego iż też byłem kilka razy oszukany na Allegro (zawsze pomogło POK) powiem że wygląda to tak, policja wzywa, idzie się , składa zeznanie 5 zdań, w międzyczasie trzeba 15 razy policjantowi wytłumaczyć kto jest kim (za każdym razem policjant w moim przypadku nie mógł zrozumieć który nick z Allegro jest mój, a który sprzedawcy ;] ), potem podpis i do domu. Wezwanie będzie na 99% w charakterze świadka, a nie podejrzanego. Wtedy idziesz, zeznajesz, że sprzęt oddałeś za pokwitowaniem, potem, że allegro oddało Ci kasę i to nimi niech rozmawiają. Bo jakby ktoś nie wiedział, to w papierkach które podpisujemy do Allegro - POK, podpisujemy, że oni mają prawo egzekwować w naszym imieniu kasę od oszusta.

ngr
22-09-2011, 18:53
byłem w charakterze świadka. Wysłałem również zgłoszenie do allegro i mailowo skan oddania sprzętu.

myk84
22-09-2011, 19:24
ngr w jakim czasie od wysłania maila do komendy odezwali się do Ciebie i po jakim czasie zostałeś zaproszony na komendę ?
Rozumiem że zaświadczenie oddania sprzętu wydają od razu w momencie przekazania. Czy twoje zaświadczenie zawierało spis akcesoriów i opis stanu sprzętu ? - zastanawiam się czy jest to wymagane przez Allegro /poza tym boję się by nie stało się coś złego z tym sprzętem na komendzie/

Polikon
22-09-2011, 20:04
Czy ktoś wie, jakie modele Nikona były skradzione? Bo czytam tu o modelu D7k i obiektywach. Rossi sprzedawał też inne modele Nikona. A czort wie, co było w tym tirze, i czy był jeden czy więcej tych tirów. I na pewno sam Rossi nie rozprowadzał wszystkiego z tej kradzieży. Teraz jest strach kupować cokolwiek marki Nikon w mniejszych sklepach. A zwłaszcza internetowych.

Marcin Jakubowski
22-09-2011, 21:56
Tak to oczywiste, ale z racji tego iż też byłem kilka razy oszukany na Allegro (zawsze pomogło POK) powiem że wygląda to tak, policja wzywa, idzie się , składa zeznanie 5 zdań, w międzyczasie trzeba 15 razy policjantowi wytłumaczyć kto jest kim (za każdym razem policjant w moim przypadku nie mógł zrozumieć który nick z Allegro jest mój, a który sprzedawcy ;] ), potem podpis i do domu. Wezwanie będzie na 99% w charakterze świadka, a nie podejrzanego. Wtedy idziesz, zeznajesz, że sprzęt oddałeś za pokwitowaniem, potem, że allegro oddało Ci kasę i to nimi niech rozmawiają. Bo jakby ktoś nie wiedział, to w papierkach które podpisujemy do Allegro - POK, podpisujemy, że oni mają prawo egzekwować w naszym imieniu kasę od oszusta.

Zawsze idziesz jako świadek. W zależności co zeznasz, oraz innych ustaleń możesz dostać zarzut. Jednak ja nie o tym. Wkurzajace jest to, ze się kupiło sprzęt a trzeba lazic i się tłumaczyć i jeszcze pilnować co się mówi by nie załapać zarzutu.

ngr
22-09-2011, 23:55
1. napisałem do nikona z numerem seryjnym body
2. nikon odesłał mi inf iż aparat jest kradziony, podał maila na policje do mokotowa bo oni prowadzą sprawę
3. wysłałem maila do mokotowa z opisem sytuacji
4. telefon z policji
5. oddanie sprzętu w rodzimej komendzie
6. dostałem spis sprzętu oddanego
7. mail do allegro wraz z skanem spisu i złożenie wniosku o rekompensatę

chyba tyle ;)

soochy1
23-09-2011, 07:46
Witajcie, w skrócie powiem tyle że to ja oddalem aparat na serwis w celu regulacji afa po zmianie obiektywu z kitowego na 35mm g. zatrzymali mnie podczas wizyty z niemowlakiem w szpitalu. wbili bez pozwolenia na chate zabrali wszystko co mialo napis nikon + domowy komputer mimo iz tlumaczylem ze nic na kompie nie ma . siedzialem na komendzie mokotowskiej jakies 8 godzin tłumacząc i starając się pomoc namierzyć ludzi od których kupiłem aparat. aparat oddałem na serwis 03.08.2011 więc gdyby policja staneła na wysokości zadania to po tej dacie już nikt by nie kupił u rossielectro, niestety zatrzymali mnie dopiero 16.08.2011 a konto zostało zawieszone jakoś pod koniec sierpnia 2011. miesiąc czasu trzymali sprzęt. ostatecznie zwrocili zatrzymując tylko kradziony. kompa palcem nie tkneli oddali spakowany w papier w ktory to pakowali przy mnie przy zatrzymaniu. mało tego obiektyw ktory był z felernym zestawem sprzedalem po zakupie i na własną reke odzyskałem i oddalem na policję w połowie września , mimo iz tłumaczyłem i dawalem namiary na osobe ktora go ma to nic nie zrobili. taka mamy policję.

sprawa druga skala przestępstwa

http://www.rzetelnyprzewoznik.pl/aktualnosci/skradziono-tira-przewozacego-aparaty-fotograficzne

http://www.policja.pl/portal/pol/1/69174/Policjanci_odzyskali_sprzet_o_wartosci_ponad_4_mil ionow_zlotych.html

ja słyszełem na komendzie wersje ze to sprzet za 5mln , dlatego mnie straszono ze mam nigdzie nie dzwonić albo mnie zamkną na 48h


sprawa 3 POK

równo po miesiącu od złożenia wniosku do POK odzyskałem 100% kasy + przesyłka.

Rycerz
23-09-2011, 08:21
fiu, fiu
cytat: "W ich mieszkaniu kryminalni znaleźli 151 aparatów fotograficznych oraz 462 obiektywy pochodzące z zaginionego transportu".
masakra :-(

myk84
23-09-2011, 09:40
1. Dzięki soochy1, że sprawa wyszła teraz i my też mamy szansę na odzyskanie kasy
2. Gdyby śledczy stanęli na wysokości zadania to zwinęliby rossielectro już po pierwszej aukcji. Aukcje rzucała się w oczy. My nie wiedzieliśmy o tirze ale śledczym wystarczyło zapytać mailowo pierwszych kupujących o numer seryjny ich sprzętu.
3. Dziwi profesjonalizm aukcji i obsługi transakcji z wielką naiwnością sprzedających. Nie sprzedawali tanich kompaktów, którymi robi się sweetfocie na nasząklase a sprzęt za kilka tysięcy osobom, które coś z fotografią muszą mieć wspólnego - oczywistym było, że ktoś wyśle sprzęt do serwisu w celu usunięcia jakiejś usterki.

myk84
23-09-2011, 09:53
czy fakturę od Mario Rossiego też trzeba oddać na komendzie ?
Myśle, że tak ale pewnie mają już tych faktur dużo - ja chętnie zostawiłbym sobie na pamiątkę

soochy1
23-09-2011, 10:12
myślę że nie trzeba, bo i po co. ? policja ma to w d... oni tylko kompletuja skradzione mienie. bardziej martw się zeby do POK dostarczyć wszystko co trzeba i na czas. :)

ngr
23-09-2011, 11:30
trzeba oddać wraz z kopią zrobionego przelewu, ale lepiej sobie zrób kopię.

soochy1
23-09-2011, 13:40
mi FV zabrała policja kochana , do allegro nie wysyłałem.

Polikon
23-09-2011, 14:41
No to dzięki wysokiej awaryjności sprzętu Nikon, szybko znaleźli skradziony sprzęt.:|:sad::grin:

SzymonPOZNAN
23-09-2011, 15:47
gdyby to był bezawaryjny Canon to do dziś by ich szukali :D

ngr
23-09-2011, 16:51
i teraz zostałem z zenitem....

mrsayaha
23-09-2011, 21:13
bardziej martw się zeby do POK dostarczyć wszystko co trzeba i na czas. :)

Co do czasu to spokojnie. Allegro mi napisało, że w tej konkretnej sprawie daty i terminy nas nie obwiązują. Po prostu znieśli to na naszą korzyść.
A czy zeznawać na komendzie będzie musiała osoba na którą został kupiony aparat (właściciel konta allegro)? Kupiłam aparat z konta siostry a ona "na ostatnich nogach", więc mam nadzieję, że ja będę mogła tę sprawę załatwić.

Boa
24-09-2011, 12:02
Kupiłam aparat z konta siostry a ona "na ostatnich nogach", więc mam nadzieję, że ja będę mogła tę sprawę załatwić.
Przede wszystkim jest to wbrew regulaminowi allegro, poza tym kupującym w tym momencie jak byk była Twoja siostra (tak jak to widzę).

Greg77
24-09-2011, 20:13
Przede wszystkim jest to wbrew regulaminowi allegro, poza tym kupującym w tym momencie jak byk była Twoja siostra (tak jak to widzę).

Ciekawi mnie to, ze Allegro robi problemy z zalozeniem dwoch kont na jeden adres.....kupowalem tysiac razy mojemu bratu towar na allegro i nie bylo problemu, kupowalem z mojego konta bo moj brtat jak juz wspomnialem nie mogl zalozyc drugiego na ten sam adres....wiec niech lepiej poprawia ten swoj regulamin.
Tak, sprawe musi zalatwiac Twoja siostra, ale nie wiem czy nie moze Ciebie upowaznic pisemnie...

arek-hs
24-09-2011, 20:21
Ja mam kilka kont na ten sam adres i osobę.

Paablitos
24-09-2011, 21:49
"Ciekawi mnie to, ze Allegro robi problemy z zalozeniem dwoch kont na jeden adres"

sorki, zle zacytowalem ale mysle, ze wiadomo o co chodzi.

U mnie 2 osoby maja konto na ten sam adres... nie kumam o co kaman?

Kenwood
24-09-2011, 22:40
no właśnie coś dziwnego pisze kolega Greg77 z tymi kontami na allegro

SzymonPOZNAN
24-09-2011, 23:09
co do tych dwóch kont, kiedyś był z tym problem, teraz od jakiś 2 lat można mieć nawet 100kont na jeden adres, mało tego nie tylko kilka osób mieszkających w jednym domu, ale także jedna osoba może mieć kilka kont na jeden adres i imie i nazwisko ;)

moneeta
25-09-2011, 22:20
[QUOTE=ngr;2539917]1. napisałem do nikona z numerem seryjnym body
2. nikon odesłał mi inf iż aparat jest kradziony, podał maila na policje do mokotowa bo oni prowadzą sprawę
3. wysłałem maila do mokotowa z opisem sytuacji
4. telefon z policji
5. oddanie sprzętu w rodzimej komendzie
6. dostałem spis sprzętu oddanego
7. mail do allegro wraz z skanem spisu i złożenie wniosku o rekompensatę

na jaki adres emaila wysyłaliście te numery?

cichy_dg
26-09-2011, 15:20
Witam. Ja również zakupiłem D7000 u RossiElektro, dzwoniłem i pisałem do NIKONa aby się dowiedzieć czy jest kradziony.Wysłałem numer seryjny ale w odpowiedzi dostałem maila,że nie udzielają takich informacji przez telefon ani drogą pocztową kazali iść na policję albo osobiście do serwisu Nikona w Wa-wie oddalonej ode mnie o 300km.
Może ktoś z Was zna numer sprawy,nazwisko policjanta i adres komendy,która prowadzi tę sprawę?

nowart
26-09-2011, 17:24
No to jak? Jednemu udzielają inf. a drugiemu już nie?
Dlaczego akurat Tobie nie udzielili?
Wysłałeś zapytanie z samym nr seryjnym czy kopią faktury?

cichy_dg
26-09-2011, 20:09
Wysłałem numery seryjne bez kopii faktury, może dlatego mi nie podali. Dzisiaj dzwoniłem do Nikona i Pan powiedział,że nie podaje sie takich takich informacji telefonicznie ani mailowo. Dzisiaj spróbuje wysłać numery seryjne z kopią faktury.

nowart
26-09-2011, 21:12
Czyli podają tylko tym, którzy załączą kopie lewych fakturę od rossielectro? No to dziwne - albo podają wszystkim albo nie podają nikomu...

SzymonPOZNAN
26-09-2011, 22:39
to może oni jednak nie mają spisanych numerów, tylko zakładają, że wszystko od Rossiego jest lewe? :D

myk84
26-09-2011, 23:00
ja zapytałem na postępu o legalność sprzętu - model taki, numer taki (D7000, 18-105), bez podawania pochodzenia - odpisali że kradziony i podali maila do komendy w Warszawie

tomek4226
27-09-2011, 01:33
http://mokotow.policja.waw.pl/portal/r2/429/26755/Kolejne_zatrzymanie_do_sprawy_odzyskanego_sprzetu_ fotograficznego.html
z tego co się dowiedziałem allegro bezproblemowo wypłaca kasę.. trzeba być dobrej myśli

ngr
28-09-2011, 12:58
mam nadzieję, ja już wysłałem komplet dokumentów.

mrsayaha
28-09-2011, 19:36
mam nadzieję, ja już wysłałem komplet dokumentów.

to daj znać jak coś się u Ciebie ruszy:)

cichy_dg
28-09-2011, 19:44
ja zapytałem na postępu o legalność sprzętu - model taki, numer taki (D7000, 18-105), bez podawania pochodzenia - odpisali że kradziony i podali maila do komendy w Warszawie

czyli na jaki adres mam wysłać maila żeby mi napisali czy kradziony? Co oprócz numerów seryjnych mam wysłać?

SzymonPOZNAN
28-09-2011, 20:06
czyli na jaki adres mam wysłać maila żeby mi napisali czy kradziony? Co oprócz numerów seryjnych mam wysłać?

"Apelujemy do wszystkich osób, które mogły nabyć na aukcji internetowej sprzęt fotograficzny marki Nikon pochodzący z przestępstwa o zgłaszanie się do najbliższej jednostki Policji. Dodatkowe informacje w tej sprawie można uzyskać pod numerem telefonu 603750815 (Naczelnik Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego KRP Warszawa II)."

To ze strony policji. Może po prostu tam zadzwoń i zapytaj ;]

wer
28-09-2011, 21:01
W sumie teraz strach kupować używkę na alledrogo czy w komisie. Trzeba patrzeć dokładnie w papiery skąd pochodzi aparat.

tomek4226
29-09-2011, 01:25
Zgłaszajcie się na policje w swoich miastach! Ja dzisiaj to uczyniłem, sprzęt został zatrzymany, dostałem protokół zatrzymania rzeczy i teraz zgłaszam się do POK.
Dodam że nic nie musiałem tłumaczyć ponieważ wszystkie jednostki w kraju zostały poinformowane przez komendę warszawską o całej sprawie i dostały instrukcję postępowania w przypadku zgłoszenia się osób która kupiła sprzęt od RE. Nie zawracajcie sobie głowy z wysyłaniem numerów seryjnych do nikon polska tylko idźcie czym prędzej na policję.

Kasandra
29-09-2011, 08:04
Nie zawracajcie sobie głowy z wysyłaniem numerów seryjnych do nikon polska tylko idźcie czym prędzej na policję.

Czyli teraz nie masz ani aparatu, ani pieniędzy.
No to super interes;-)

pawian64
29-09-2011, 13:27
Dowiadywałem się co do formalnych spraw dla tych osób którzy zapłacili za pobraniem. I tu robią się problemy. Allegro żąda zaświadczenia od firmy kurierskiej dostarczenia przesyłki, kwoty pobranej i numeru konta na które przelała pieniądze. Także pobraniowcy mają problem i mam na myśli również siebie, bo firma kurierska również robi pod górkę.
Czy fakt przekazania policji sprzętu nie oznacza że go się otrzymało jak i dołączona faktura z kwotą zapłaty (i nie mam pojęcia czy jest fałszywa czy prawdziwa.) Również aukcja świadczy o kwotach które się zapłaciło. Wszędzie są dowody i to nawet z serwisu allegro a utrudnienia na każdym kroku.
Allegro przysłało na początku takie ładne pismo, dające nadzieje, że nie będą robić trudności a jak co do czego ma dojść to schody ....:(((
Nie wiem co dalej robić.

Erie
29-09-2011, 13:53
Dowiadywałem się co do formalnych spraw dla tych osób którzy zapłacili za pobraniem. I tu robią się problemy. Allegro żąda zaświadczenia od firmy kurierskiej dostarczenia przesyłki, kwoty pobranej i numeru konta na które przelała pieniądze. Także pobraniowcy mają problem i mam na myśli również siebie, bo firma kurierska również robi pod górkę.
Czy fakt przekazania policji sprzętu nie oznacza że go się otrzymało jak i dołączona faktura z kwotą zapłaty (i nie mam pojęcia czy jest fałszywa czy prawdziwa.) Również aukcja świadczy o kwotach które się zapłaciło. Wszędzie są dowody i to nawet z serwisu allegro a utrudnienia na każdym kroku.
Allegro przysłało na początku takie ładne pismo, dające nadzieje, że nie będą robić trudności a jak co do czego ma dojść to schody ....:(((
Nie wiem co dalej robić.

zrób reklamę firmie kurierskiej i napisz jaka to, a potem zadzwoń do swojego oddziału i powiedz kierownictwu jaka jest sprawa, nie rozmawiaj ze spedycją bo to nic nie daje - co najwyżej powiedzą czy paczka jest doręczona czy nie

pawian64
29-09-2011, 14:10
zrób reklamę firmie kurierskiej i napisz jaka to, a potem zadzwoń do swojego oddziału i powiedz kierownictwu jaka jest sprawa, nie rozmawiaj ze spedycją bo to nic nie daje - co najwyżej powiedzą czy paczka jest doręczona czy nie

Fakt, że korespondencje prowadziłem mailowo i podali że nie ma sposobu, bo nie mam numeru listu przewozowego, którego nie otrzymałem. Tylko złożyłem podpis na urządzeniu które podstawia kurier, przeliczył kasę i odjechał. Natomiast podałem im wszystkie namiary, na jaki adres dostarczono, data dostarczenia, nawet godzinę i kwotę pobrania. W dobie dzisiejszej informatyzacji to chyba nie problem zlokalizować przesyłkę? Wydaję się. że wystarczy chyba odrobina dobrej woli.

Wysłałem dziś list polecony do samej centrali z opisem wydarzeń i po co potrzebne mi jest takie zaświadczenie. Zobaczę co odpowiedzą i czy w ogóle odpowiedzą...

Bez tego nie ma co ruszać sprawy na allegro.

Polikon
29-09-2011, 14:20
Postrasz firmę kurierską, że zgłosisz na policję ich firmę jako pasera. Co z tego, że oni nie wiedzą co jest w paczce, ty też nie wiedziałeś że towar jest trefny jak go kupowałeś.

Boa
29-09-2011, 16:48
Postrasz firmę kurierską, że zgłosisz na policję ich firmę jako pasera.

:lol: :lol: :lol:

zapomnialem_adresu007
29-09-2011, 18:58
Fakt, że korespondencje prowadziłem mailowo i podali że nie ma sposobu, bo nie mam numeru listu przewozowego, którego nie otrzymałem.
Nr listu znajduje sie na etykicie danej firmy kurierskiej, a ta na 101% byla naklejona na paczke. Napisz jaka to byla firma kurierska to moze bede mogl pomoc ustalic nr listu.

Pzdr
Tomek

SzymonPOZNAN
29-09-2011, 19:33
Nr listu znajduje sie na etykicie danej firmy kurierskiej, a ta na 101% byla naklejona na paczke. Napisz jaka to byla firma kurierska to moze bede mogl pomoc ustalic nr listu.

Pzdr
Tomek

Nie każdy trzyma pudełko w którym dostał aparat od kuriera. Śmiem wręcz twierdzić że praktycznie nikt ;]

zapomnialem_adresu007
29-09-2011, 20:26
Nie każdy trzyma pudełko w którym dostał aparat od kuriera. Śmiem wręcz twierdzić że praktycznie nikt ;]
Zgadzam sie, ale to nie zmienia faktu, ze etykieta byla, a na niej nr listu :). Koledze postaram sie pomoc.


Pzdr
Tomek

Polikon
29-09-2011, 22:38
Tu nie ma nic do śmiacia.

Tu trzeba wylać całe morze łez, że prawo jest tak napisane, że w takich sytuacjach najwięcej traci ten, co jest najbardziej poszkodowany.

myk84
30-09-2011, 10:32
pawian64 skąd wiesz, że Allegro wymaga by w potwierdzeniu płatności za pobraniem był numer rachunku na jaki zostały przelane pobrane pieniądze ? Kontaktowałem się już z Allegro w tej sprawie trzykrotnie (pytałem co takie zaświadczenie powinno zawierać) i pracownik Allegro nie odpowiada na zadawane pytania, pisze tylko że powinienem udać się do placówki firmy kurierskiej "w celu uzyskania dokumentu zaświadczającego odbiór (i jednocześnie zapłatę za przedmiot)".
Pytałem też co powinno zawierać potwierdzenie zarekwirowania przedmiotu - czy np powinno zawierać wszystkie akcesoria (typu pasek, dekielki, płytka itp) i czy powinno zawierać opis stanu sprzętu. - na to pytanie też nie udzielają odpowiedzi.
Czy ktoś wie co powinno zawierać potwierdzenie zarekwirowania sprzętu?
Myślę, że Allegro świadomie nie odpowiada na pytania, po to żeby później przyczepić się do jakiejś pierdoły...
Jeśli będą robić problemy trzeba będzie sprawę nagłośnić w prasie

pawian64
30-09-2011, 10:37
Co do zaświadczenia od firmy kurierskiej to cytuję to co otrzymałem od Allegro:
"Dodam, że w późniejszym terminie zostanie Pan poproszony o przedstawienie dokumentu odbioru towaru. Na takim potwierdzeniu powinny się znaleźć dane dotyczące kwoty pobrania oraz numeru konta, na który należność została przelana"

myk84
30-09-2011, 10:39
Jeszcze jedno - UPS w potwierdzeniu doręczenia sprzętu za pobraniem nie podaje żadnych danych nadawcy (nazwy, adresu ani nr konta - nic), zasłaniając się ustawą o ochronie danych osobowych..

pawian64
30-09-2011, 10:55
Wszystko rozumiem...tylko kto ma w takiej sytuacji rację. Przecież w 100% to nie jest pierwsza sprawa prowadzona przez Allegro o skorzystanie z odszkodowania Programu Ochrony Kupujących, gdzie poszkodowany zakupił rzecz za pobraniem. Chyba wiedzą czego żądają, albo celowo to robią aby wyeliminować potencjalnie odszkodowania.
Również moim zdaniem firma kurierska jest tylko pośrednikiem i nie powinna zasłaniać się ochroną danych osobowych, gdyż to ja zawieram umowę ze sprzedającym. Istnieje również zasada domniemania, że kurier nie wyda towaru bez pobrania zapłaty co jest chyba jednoznaczne, a po drugie zaświadczenie z Policji o zarekwirowaniu świadczy że ten sprzęt się otrzymało.

A to jeszcze cytat dla przypomnienia z Allegro
"Robimy przy tym wszystko, aby uczynić ją jak najmniej uciążliwą dla Ciebie"
Który ma się nijak do całej sprawy

myk84
30-09-2011, 11:36
A to jeszcze cytat dla przypomnienia z Allegro
"Robimy przy tym wszystko, aby uczynić ją jak najmniej uciążliwą dla Ciebie"


Patrząc na moją korespondencję z Allegro - ten cytat rozkłada na łopatki

ngr
30-09-2011, 13:10
niestety potwierdzam, praktycznie 0 kontaktu.

mycza
30-09-2011, 14:16
Nr listu znajduje sie na etykicie danej firmy kurierskiej, a ta na 101% byla naklejona na paczke. Napisz jaka to byla firma kurierska to moze bede mogl pomoc ustalic nr listu.

Pzdr
Tomek

Na 99,99 był to UPS.

mycza
30-09-2011, 18:42
Zgłaszajcie się na policje w swoich miastach! Ja dzisiaj to uczyniłem, sprzęt został zatrzymany, dostałem protokół zatrzymania rzeczy i teraz zgłaszam się do POK.
Dodam że nic nie musiałem tłumaczyć ponieważ wszystkie jednostki w kraju zostały poinformowane przez komendę warszawską o całej sprawie i dostały instrukcję postępowania w przypadku zgłoszenia się osób która kupiła sprzęt od RE. Nie zawracajcie sobie głowy z wysyłaniem numerów seryjnych do nikon polska tylko idźcie czym prędzej na policję.

Jeżeli chcecie iść na komendę najbliższą Was, najlepiej to zrobić między 8-16(wtedy jest czynny sekretariat), w późniejszych godzinach będzie to zdecydowanie dłużej trwało.
Powiedział mi to przed chwilą dyżurny na komendzie W-wa Praga Południe.

moneeta
30-09-2011, 22:23
To na 100% była firma UPS. Myślę, że korzystali z usług jednego kuriera.

zapomnialem_adresu007
30-09-2011, 22:57
Jeszcze jedno - UPS w potwierdzeniu doręczenia sprzętu za pobraniem nie podaje żadnych danych nadawcy (nazwy, adresu ani nr konta - nic), zasłaniając się ustawą o ochronie danych osobowych..

Korzystam z uslug roznych firm, w tym UPS i zawsze na liscie przewozowym znajduja sie dane nadawcy oraz nr klienta.
Czy ktos z forumowiczow zachowal list przewozowy, jesli tak to prosilbym o podanie nr klienta tej firmy.


Pzdr
Tomel

pawian64
30-09-2011, 23:18
Kolega ma rację. Sporo tego wysyłali i raczej chyba tylko przez UPS, także może ktoś zachował etykietę lub list przewozowy z danymi nadawcy RossiElectro o które prosi kolega powyżej?

sinbad76
01-10-2011, 00:54
Ja mam tę etykietę jest tam adres nadawcy:
MARIO ROSSI
608177970
ROSSIELECTRO
KASZTANOWA 17
72005 PRZECLAW

Gorzej z numerem klienta są tu takie numery:
SHP#: 0W32 E3VL P9C
SHP WT: 3KG
SHP DWT: 3KG
i data wysłania

Dużymi literami jest numer:
POL 338 9-12

Niżej jest jeszcze numer przesyłki, typ (UPS Stadard), mój adres, dwa kody kreskowe i kod QR

myk84
01-10-2011, 07:45
Mam podobne potwierdzenie. Nie widać numeru klienta. Wszystkie dane poza danymi nadawcy różnią się od tych, które zamieścił sinbad76. (no i poza wagą przesyłki..)

myk84
01-10-2011, 10:10
Mam podobne potwierdzenie.
Nie potwierdzenie tylko Etykietę przesyłki

mrsayaha
01-10-2011, 10:41
ja też zachowałam tę etykietę kuriera UPS i wygląda ona podobnie jak opisaliście wcześniej ale potwierdzenia odbioru czy czegoś takiego nie dostałam od nich na pewno. czy ta etykieta przewozowa się do czegoś przyda?
i pytanie; jak mam iść na policję żeby mi zarekwirowali sprzęt skoro nie mam pewności, czy to kradziony aparat. chciałam sprawdzić nr seryjny puszki, napisałam do Nikona i w odpowiedzi dostałam: "Jeśli chodzi o sprawdzenie czy aparat nie jest kradziony to tylko policja może ustalić taki fakt bezspornie i jednoznacznie.
Ani serwis ani wsparcie techniczne i infolinia nie udzielają takich informacji telefonicznie lub korespondencyjnie.
Jedynie po dostarczniu sprzętu do serwisu, serwis może ustalić czy aparat jest poszukiwany jako kradziony. Procedura wymga dostarczenia fizycznie aparatu do serwisu Nikona.".
Do serwisu nikona muszę przejechać pół Polski, policja będzie sprawdzać czy jest kradziony duuużo czasu. Przecież istnieje malutka szansa, że mój sprzęt nie jest kradziony, więc wolałabym sprawdzić zanim go oddam.

moneeta
01-10-2011, 16:28
ja też zachowałam tę etykietę kuriera UPS i wygląda ona podobnie jak opisaliście wcześniej ale potwierdzenia odbioru czy czegoś takiego nie dostałam od nich na pewno. czy ta etykieta przewozowa się do czegoś przyda?
i pytanie; jak mam iść na policję żeby mi zarekwirowali sprzęt skoro nie mam pewności, czy to kradziony aparat. chciałam sprawdzić nr seryjny puszki, napisałam do Nikona i w odpowiedzi dostałam: "Jeśli chodzi o sprawdzenie czy aparat nie jest kradziony to tylko policja może ustalić taki fakt bezspornie i jednoznacznie.
Ani serwis ani wsparcie techniczne i infolinia nie udzielają takich informacji telefonicznie lub korespondencyjnie.
Jedynie po dostarczniu sprzętu do serwisu, serwis może ustalić czy aparat jest poszukiwany jako kradziony. Procedura wymga dostarczenia fizycznie aparatu do serwisu Nikona.".
Do serwisu nikona muszę przejechać pół Polski, policja będzie sprawdzać czy jest kradziony duuużo czasu. Przecież istnieje malutka szansa, że mój sprzęt nie jest kradziony, więc wolałabym sprawdzić zanim go oddam.



Napisz maila na adres [email protected] przedstaw sytuację, możesz też dodać scan faktury. mi odpowiedzieli

ngr
01-10-2011, 18:41
kto juz odzyskał pieniądze z allegro? bo ja ostatnio wysłałem 3 maile i nawet nie odpisali ;/

bejbik
02-10-2011, 10:02
Ja mam tę etykietę jest tam adres nadawcy:
MARIO ROSSI
608177970
ROSSIELECTRO
KASZTANOWA 17
72005 PRZECLAW


To moj pierwszy post - wiec witajcie drodzy towarzysze doli i niedoli.

Wracajac do sprawy - czy ktokolwiek sprawdzal sobie chocby tutaj (http://www.zumi.pl/1535269,Kurier_UPS_Polska,Przeclaw,firma.html), ze adres nadawcy (Mario Rossi) podany na etykiecie paczki, to adres UPS'a? Ot takie male spostrzezenie ktore z pewnoscia nikomu sie nie przyda ;)

mrsayaha
02-10-2011, 12:16
uuu, czyżby UPS maczał palce w tym przekręcie? czy to zwykła pomyłka?
ciekawe...

bejbik
02-10-2011, 14:31
To raczej dzialanie celowe niz pomylka - stawiam, ze wiekszosc z Nas (ktorzy kupili trefny towar) bedzie miala wlasnie taki adres nadawcy na etykiecie. Mysle tez, ze moze to byc dobry atut w trakcie rozmow z UPS'em w sprawie otrzymania od nich pokwitowania odbioru/wplaty (z numerem konta nadawcy) gdyz stawia to firme w dosc niezrecznej sytuacji a juz na pewno godzi w jej wiarygodnosc.

ngr
02-10-2011, 15:59
Witam, ponawiam pytanie... czy ktoś dostał już zwrot z allegro?

myk84
02-10-2011, 17:55
Jak narazie chyba tylko soochy1 dostał rekompensatę (strona 17 wątku)

komancz
02-10-2011, 22:42
uuu, czyżby UPS maczał palce w tym przekręcie? czy to zwykła pomyłka?
ciekawe...

to nie pomyłka, na ulicy Kasztanowej jest punkt nadawczy UPS, a z tego co pisali w sieci, żona Rossiego jeżdziła tam nadawac przesyłki, on sam nie miał nr klineta -nadawał z nr klienta UPS na Kasztanowej, pewnie dlatego żeby było trudniej ich odnaleźć...

bejbik
03-10-2011, 09:14
Robiac tym samym z UPS'a nieswiadomego pasera.

SzymonPOZNAN
03-10-2011, 10:25
wynika z tego, że jeśli z POK by się nie udało, to można pozwać UPSa o odszkodowanie? :D

bejbik
03-10-2011, 10:58
Wynika z tego, ze gdyby tylko komus chcialo sie zadzialac w odpowiednim kierunu, to UPS ma podstawy do pociagniecia do odpowiedzialnosci RossiElectro, za podszywanie sie pod UPS i tym samym psucie opinii i wizerunku firmy.

Erie
03-10-2011, 11:59
uhm... Panowie, zadzwońcie może do UPS i zapytajcie co będzie jak nadacie paczkę z punktu UPS jeżeli nie macie umowy - jakie będa tam dane? sądzę, że właśnie UPS oddział x, w którym nadajecie przesyłkę

SzymonPOZNAN
03-10-2011, 14:40
uhm... Panowie, zadzwońcie może do UPS i zapytajcie co będzie jak nadacie paczkę z punktu UPS jeżeli nie macie umowy - jakie będa tam dane? sądzę, że właśnie UPS oddział x, w którym nadajecie przesyłkę

wydaje mi się to głupotą. Adres zawsze musi być zwrotny, jakby ktoś*nie odebrał paczki. Jeśli np.: ja nie odebrałbym od nich czegoś, to paczka wróciłaby (i była własnością?) UPSa?

Poza tym, czy jak idziesz na pocztę nadać paczkę, to piszesz adres swój czy poczty?

Erie
03-10-2011, 18:18
wydaje mi się to głupotą. Adres zawsze musi być zwrotny, jakby ktoś*nie odebrał paczki. Jeśli np.: ja nie odebrałbym od nich czegoś, to paczka wróciłaby (i była własnością?) UPSa?

Poza tym, czy jak idziesz na pocztę nadać paczkę, to piszesz adres swój czy poczty?

nie korzystam z UPS, więc nie wiem jak to jest do końca, ale dostałem paczkę nadaną przez kogoś bez umowy i był na niej własnie adres nadawcy UPS z Warszawy - stąd proponuję zainteresowanym zadzwonić i sprawdzić, zamiast doktoryzować się

bejbik
03-10-2011, 19:38
Tutaj bardziej chodzi o sam fakt, ze przecietnemu uzytkownikowi dosyc ciezko bedzie zdobyc dowod na to, ze odebral, zaplacil za paczke a jego pieniadze zostaly przeslane na takie a nie inne konto nadawcy. W przypadku gdy w gre wchodza wieksze kwoty (takie jak ta za trefny towar) nie zadowoli mnie wynik rozmowy z UPS - bo ich odpowiedz chce miec na pismie i robie w tym kierunku, co tylko moge i nie ma tutaj grama doktoryzowania sie. Nie moge pozwolic sobie na to, ze gdy allegro poprosi mnie o jakis papierek, to nie bede go mial pod reka.

Sendilkelm
04-10-2011, 12:17
w ramach tematu:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10402140,Pomogl_zlapac_zlodzieja__Dostal_z arzut_paserstwa.html

olek
04-10-2011, 13:25
Witam,
ja też kupiłem sprzed od tego gościa. Wczoraj w końcu po 5 wizycie na komendzie udało mi się oddać sprzęt, ale nie było lekko. Dziś skompletowałem dokumenty i wysyłam do allegro. Ale mam problem jak większość, to znaczy brałem za pobraniem i na razie dołączyłem dowód doręczenia wydrukowany ze strony. Podejrzewam ,że będą chcieli jakiś dokładniejszy dokument, ale z tego co pisaliście nie będzie łatwo. Jeśli komuś uda się taki zdobyć lub przekonać allegro że ze strony taki dowód wystarczy proszę dać znać.

pil74
04-10-2011, 15:07
w ramach tematu:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10402140,Pomogl_zlapac_zlodzieja__Dostal_z arzut_paserstwa.html
A to Polska własnie.......

Polikon
04-10-2011, 19:27
Myślisz, że policja nie pozna cwaniaczka, który coś kombinuje? Myślisz, że oni nie spotykają się na co dzień z takimi typami? Mogą zadać Ci mnóstwo różnych pytań i bardzo szybko zorientują się, że coś kręcisz i mieszasz, no chyba, że Ty zawodowym oszustem jesteś.


w ramach tematu:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10402140,Pomogl_zlapac_zlodzieja__Dostal_z arzut_paserstwa.html


Do mcl. Po przeczytaniu tego artykułu dalej stoję na stanowisku, że nie oddałbym sprzętu, do czasu aż wiedziałby, na czym stoję. Jak przeczytasz ten artykuł to dowiesz się, jaka nagroda czeka takiego uczciwego człowieka w Polsce. A muszę ci powiedzieć, że nie jest to jedyny taki przypadek. Bo w taki sposób policja i prokuratura tanim kosztem, nabija sobie „licznik” wykrytych spraw.

pil74
04-10-2011, 19:54
Do mcl. Po przeczytaniu tego artykułu dalej stoję na stanowisku, że nie oddałbym sprzętu, do czasu aż wiedziałby, na czym stoję. Jak przeczytasz ten artykuł to dowiesz się, jaka nagroda czeka takiego uczciwego człowieka w Polsce. A muszę ci powiedzieć, że nie jest to jedyny taki przypadek. Bo w taki sposób policja i prokuratura tanim kosztem, nabija sobie „licznik” wykrytych spraw.
Dokładnie tak samo bym zrobił.
Cieszyłbym się nową zabawką do czasu, aż wyjaśniło by jak wygląda sprawa ze zwrotem kasy, albo jakby polucjanci zapukali do drzwi jakby jakimś cudem chciało im się ruszyć 4 litery z komisariatu.:)
Firma też raczej nie płacze, bo sprzęt był ubezpieczony, bo nagle odpadły koszty dystrybucji.
Natomiast mam nadzieję, że tym ludkom co go zwędzili i rozprowadzili dobiorą się do tyłka.

kazwita
04-10-2011, 19:54
Witam.

Po przeczytaniu podlinkowanego artykułu nachodzi mnie pewna wątpliwość:


(…) Panowie sprawdzili numery seryjne. Pasowały. - Trzeba to zgłosić na policję - zawyrokował nasz czytelnik.
Przedstawiciel dystrybutora do komisariatu wybrał się pięć miesięcy później. Opowiedział, jak było. Podczas przesłuchania podkreślił m.in., że pan Krzysztof zadeklarował pełną dyspozycyjność i pomoc w wyjaśnieniu sprawy. Policja wezwała go, przesłuchała jako świadka i odebrała kradziony sprzęt. (…)

Facet przez 5 miesięcy trzymał kradziony sprzęt w domu, mimo iż wiedział o jego nielegalnym pochodzeniu. Ryzykowne i niezbyt roztropne.

olek
04-10-2011, 20:54
Dokładnie tak samo bym zrobił.
Cieszyłbym się nową zabawką do czasu, aż wyjaśniło by jak wygląda sprawa ze zwrotem kasy, albo jakby polucjanci zapukali do drzwi jakby jakimś cudem chciało im się ruszyć 4 litery z komisariatu.:)
Firma też raczej nie płacze, bo sprzęt był ubezpieczony, bo nagle odpadły koszty dystrybucji.
Natomiast mam nadzieję, że tym ludkom co go zwędzili i rozprowadzili dobiorą się do tyłka.

Tak się mówi że człowiek by się cieszył i nie oddał. Ale jak się dowiedziałem że jest to sprzęt kradziony to już tak bardzo mnie on nie cieszył. Do tego dochodzi możliwość wejścia policji do domu, przeszukanie, przerażenie żony itd. Tak, że lepiej oddać i starać się odzyskać kasę.

myk84
04-10-2011, 22:52
Mnie również sprzęt nie cieszy, odkąd dowiedziałem się, że może być kradziony i mogą być z nim problemy myślę tylko o tym żeby się pozbyć problemu i odzyskać kasę. Powiem jeszcze tyle, że aktualnie pracuję nad pilną sprawą, wartą 30-krotnie więcej niż ten ********* aparat a nie mogę się na niej skupić bo w głowie siedzi tylko ta gówniana sprawa aparatu.

pawian64
05-10-2011, 07:34
A ja mam gorącą prośbę do szanownych forumowiczów. Borykam się z problemem ustalenia numeru przesyłki i z obserwacji przesyłek które do mnie docierają poprzez firmę kurierską UPS pierwsze dziesięć znaków określa miejsce nadania itp. Bynajmniej z porównania kilkunastu numerów przesyłek, 10 pierwszych cyfr i liter są identyczne. Jeżeli mógłbym otrzymać od osób na priv numery (chodzi mi o te 10 pierwszych znaków) z przesyłek od RossiElectro pomoże mi to w ustaleniu mojego numeru, bez którego nie mogę za nic ruszyć sprawy na Allegro, a czas biegnie... Proszę o pomoc.

Paweł

sinbad76
05-10-2011, 11:00
Właśnie wróciłem z policji. Sprzętu mi nie wzięli bo po wpisaniu numeru seryjnego do bazy danych nic im nie wyskoczyło a nie mam żadnego dowodu że sprzęt jest lewy. Nie wiem czy się cieszyć bo nie wiem czy to jest już pewne. Może policja się myli, może ktoś nie wpisał tych numerów do ich bazy. Zwłaszcza że serwis nikona powiedział mi że te numery seryjne są lewe.

SzymonPOZNAN
05-10-2011, 11:06
Właśnie wróciłem z policji. Sprzętu mi nie wzięli bo po wpisaniu numeru seryjnego do bazy danych nic im nie wyskoczyło a nie mam żadnego dowodu że sprzęt jest lewy. Nie wiem czy się cieszyć bo nie wiem czy to jest już pewne. Może policja się myli, może ktoś nie wpisał tych numerów do ich bazy. Zwłaszcza że serwis nikona powiedział mi że te numery seryjne są lewe.

Heh ;) Trzeba było zatem poprosić o pisemne potwierdzenie z policji, że na dzień dzisiejszy sprzęt nie figuruje w bazie danych jako kradziony i sprzedać (z niewielką stratą) jak najszybciej ;-)

pawian64
05-10-2011, 11:08
Chyba zależy od tego kiedy dokładnie ten trefny sprzęt zaczęli rozprowadzać. Z tego co pamiętam, w komunikacie było napisane, że na przełomie lipca i sierpnia rozprowadzali... Ja kupowałem około 26 lipca także wszystko jest możliwe.

pawelsab
05-10-2011, 12:51
Najlepiej zadzwonic na komende na Mokotowie, poprosic pana Cabaja zeby skontaktowal sie z komisariatem w Twojej miejscowosci. Pan Cabaj z komendy na Mokotowie zajmuje sie ta sprawa. Osobiscie tez musialem przeskoczyc pewne przeszkody aby policjanci zechcieli przyjac moj sprzet.

pawelsab
05-10-2011, 12:55
Właśnie wróciłem z policji. Sprzętu mi nie wzięli bo po wpisaniu numeru seryjnego do bazy danych nic im nie wyskoczyło a nie mam żadnego dowodu że sprzęt jest lewy. Nie wiem czy się cieszyć bo nie wiem czy to jest już pewne. Może policja się myli, może ktoś nie wpisał tych numerów do ich bazy. Zwłaszcza że serwis nikona powiedział mi że te numery seryjne są lewe.

I skad ja to znam.... Zadzwon na komende na Mokotowie do pana Krzysztofa Cabaja. On sie zajmuje ta sprawa. W moim wypadku skontaktowal sie z komenda w moim miescie i sprawa ruszyla. Zanim to zrobil to policjanci drapali sie po glowach i nie wiedzieli co ze mna zrobic - a dokladnie ze sprzetem, ktory jest kradziony.

olek
05-10-2011, 14:38
I skad ja to znam.... Zadzwon na komende na Mokotowie do pana Krzysztofa Cabaja. On sie zajmuje ta sprawa. W moim wypadku skontaktowal sie z komenda w moim miescie i sprawa ruszyla. Zanim to zrobil to policjanci drapali sie po glowach i nie wiedzieli co ze mna zrobic - a dokladnie ze sprzetem, ktory jest kradziony.
Dokładnie tak. Śmiałem się bo mówię im, pokazuję artykuły itd. że nikon sprawdził w bazie i jest kradziony, a pan że jak nie mają w bazie to nic nie zrobią i żebym się cieszył sprzętem i tyle:) Ale uparty byłem i doprowadziłem że policja zabezpieczyła sprzęt. Śmiesznie było, bo sami oni się śmiali ,że chce aby mi sprzęt zabrali.

Odnośnie przesyłek za pobraniem. Wczoraj skierowałem zapytaniem jak mogę owe pisma uzyskać i UPS dziś do mnie zadzwonił. Pan był miły udzielał rzeczowych informacji, przyśle mi Pan owe potwierdzenie z pieczątką kwotą zapłaconą ale bez numeru konta na ,które przelane zostały pieniądze. Ciekawe czy zadowoli to Allegro. Poprosiłem aby Pan się pod tym podpisał i pieczątkę postawił.

pawian64
05-10-2011, 14:52
Pisałeś do konkretnej osoby, czy na ogólną skrzynkę UPS? Ja wysłałem w zeszłym tygodniu list polecony podając wszystkie swoje dane i jak na razie cisza...

olek
05-10-2011, 18:04
Pisałeś do konkretnej osoby, czy na ogólną skrzynkę UPS? Ja wysłałem w zeszłym tygodniu list polecony podając wszystkie swoje dane i jak na razie cisza...

Na stronie jest formularz kontaktu. Wówczas muszą odpisać lub się skontaktować bo rejestrowane jest to przez system. Z panem ,którym rozmawiałem powiedział że jestem już trzecią osoba ,która o takie coś prosi. Także napisz do nich przez formularz kontaktowy opisując sprawę i podając numer przesyłki.

ekonet
05-10-2011, 22:08
serwis nikona powiedział mi że te numery seryjne są lewe.
Jak "lewe"? To, co na dolnym deklu, nie zgadza się z tym, co w exif?


Pisałeś do konkretnej osoby, czy na ogólną skrzynkę UPS? Ja wysłałem w zeszłym tygodniu list polecony podając wszystkie swoje dane i jak na razie cisza...
Nie oszukujmy się - taka firma, jak UPS, ma to tam, gdzie kura jajo...

sinbad76
05-10-2011, 22:15
Jak "lewe"? To, co na dolnym deklu, nie zgadza się z tym, co w exif?

mam na myśli że numery te figurują w ich bazie jako te które należą do sprzętu skradzionego