Zobacz pełną wersję : Opinie o serwisie Nikon Polska
Powinienem jeszcze dodać do swojego posta, że naprawę wykonano na dodatkowym roku ochrony po gwarancji. Bezpłatnie. Przypomnę, że chodziło o uszkodzone (zapadnięte) gniazdo 10stykowe oraz FF.
Przykre jest to, że nie tylko polski serwis Nikona to jakaś kpina. Mój D600 wylądował pierwszy raz w serwisie holenderskim 21 sierpnia ze względu na rozjechany AF. Aparat wysyłałem przez sklep w którym go kupiłem. D600 wrócił z serwisu po 3 tygodniach z adnotacją, że przetestowany został na kilku obiektywach i nie stwierdzono wady w działaniu AF oraz że wgrano nowe oprogramowanie. Aparat oczywiście dalej nie trafiał z ostrością, cały ten test w serwisie polegał na zrobieniu oszałamiającej liczby 9 zdjęć (bo o tyle wzrósł stan licznika pokazywany przez Opande w stosunku do ostatniego wykonanego przeze mnie zdjęcia przed wysyłką), oprogramowania nie zaktualizowano ponieważ dalej miałem wersję C1.00 a od maja dostępna była już C1.01, dodatakowo nie wyczyszczono matrycy o co również prosiłem. Oczywiście po weekendzie zabawy z aparatem wysłałem go ponownie do serwisu i czekam do dnia dzisiejszego, łacznie już 8 tygodni! Po wizycie w sklepie w celu uzyskania jakichkolwiek informacji czy danych pozwalających na sprawdzenie statusu naprawy na stronie Nikona dowiedziałem się tylko, że takich danych nie posiadają ponieważ aparat wylądował w serwisie Nikon Europe cokolwiek by to miało oznaczać, dla mnie oznacza pewnie tyle że jeszcze troche mi przyjdzie poczekać.
Ale ile można czekać, przecież kupując aparat chciałoby się go używać a nie magazynować w serwisie 2 miesiące a może i dłuzej.
Na stronie http://www.konsument.gov.pl/ znalazłem takie informacje:
---Na poziomie europejskim kwestie sprzedaży i reklamacji reguluje: Dyrektywa 1999/44/EC z 25 maja 1999 r.
---Czego może żądać konsument?
W pierwszej kolejności: naprawy towaru albo wymiany na nowy egzemplarz.
Zgodnie z Dyrektywą 1999/44/EC naprawa lub wymiana powinna zostać dokonana w rozsądnym czasie i nie powinna powodować istotnej niedogodności dla konsumenta, z uwzględnieniem charakteru towarów i celów zakupu. W praktyce kolejne naprawy tego samego towaru nie zawsze mają sens, ponieważ towar częściej jest w serwisie niż jest używany przez konsumenta. Wówczas uzasadnione będzie żądanie od sprzedawcy wymiany wadliwego sprzętu na nowy, wolny od wad. Gdy nie można odpowiednio naprawić albo wymienić towaru, wówczas konsument ma prawo do:
stosownej obniżki ceny lub
odstąpienia od umowy.
Może nie czekać dłużej tylko złożyc pismo z żądaniem naprawy sprzętu w terminie np .14 dni a jak nie to wymiana na nowy? Ktoś orientuje się może w tym temacie??
Witam
tak czytam i czytam i włos się na głowie jeży !! Widzę że generalnie jest tak ,że jak nam się popsuje Nikon to mamy wielki problem z serwisem. Taka niby ceniona firma ,a teraz widać drugie dno tej marki :/
LakiTester
24-10-2013, 14:55
Jak bym wiedzial, ze sa takie problemy z Nikonem to bym w ten system nie wchodzil. Ciekawe jak jest z Canonem? Moze tez sie borykaja z takimi problemami jak w Nikonie? I tak naprawde nie ma idealnej marki.
No ale jak sie "wdepło" w to, to trzeba sobie radzic i starac sie robic dobre zdjecia, uczyc i cieszyc fotografowaniem i trzymac kciuki za sprzet zeby nigdy nie wymagal wizyt w serwisie.
Ale niesmak jest, ze niby taka marka a spadek jakosci na sprzecie i uslug serwisowych widac bardzo.
Zbigniew
24-10-2013, 14:59
Nie wiem jak jest teraz, ale opowieści o pielgrzymkach użytkowników Canona na ulicę Żytnią w Warszawie należą do legend :)
Podobno Olympus miał kiedyś bardzo dobry serwis... w Czechach.
Podobno Olympus miał kiedyś bardzo dobry serwis... w Czechach.
Potwierdzam.
Pamiętam jak 3 lata temu świeżo po zakupie wysłałem E-520 do korekty AF, dostałem na czas naprawy E-3 jako aparat zastępczy. Później kiedy miałem już swoje E-3, po roku użytkowania wysłałem je na przegląd. Aparat wrócił gruntownie wyczyszczony, wymieniona taśma zbierająca paprochy, wymienili nawet matówkę w ramach gwarancji (były na niej jakieś paprochy i moje ślady po nieudolnym czyszczeniu).
Nie wiem jak teraz, ale jeszcze 2-3 lata wstecz serwis Olympusa to był prawdziwy raj na ziemi. Całość operacji wysyłki i naprawy max. 2 tygodnie.
Serwis Olympusa w Czechach to serwis zbiorczy, trafiał tam również sprzęt z Polski, przy czym klient wysyłał na polski adres a Olympus już zajmował się przesyłka do Czech.
tracer0012
30-10-2013, 21:51
Ja też muszę popłać... kupiłem 24-70 2.8 i po 1000 zdjęć zaczyna cięzko pracowac zoom - efekt sprzęt pod 3 tygodniach oddany na gwarancję. Ostatni zakup w świetnej sieci fotojoker, i chyba w systemie nikon... :/
Zbigniew
30-10-2013, 21:52
Wspieram Cię zdalnie. Wszyscy jesteśmy ofiarami globalnego spisku :-(
marekawo
03-11-2013, 13:05
Ja dzisiaj też zauważyłem w 24-70 2.8 problem ciężko obracającego się pierścienia ogniskowej.Obiektyw zaczął chrobotać po trzech tygodniach od nowości.Zrobiłem około 1000 zdjęć.Obiektyw już zapakowałem,jutro będę wysyłał do NP.Przeraża mnie czas oczekiwania za naprawą.Mam pytanie czy gwarancję(mam tylko europejską,oczywiście podbitą i z paragonem)dać oryginalną czy ksero?. Odnośnie wysyłki DHL,czy jest za darmo a jeśli tak to wystarczy podać adres NP,czy jeszcze coś będzie potrzebował ?
Ja dzisiaj też zauważyłem w 24-70 2.8 problem ciężko obracającego się pierścienia ogniskowej.Obiektyw zaczął chrobotać po trzech tygodniach od nowości.Zrobiłem około 1000 zdjęć.Obiektyw już zapakowałem,jutro będę wysyłał do NP.Przeraża mnie czas oczekiwania za naprawą.Mam pytanie czy gwarancję(mam tylko europejską,oczywiście podbitą i z paragonem)dać oryginalną czy ksero?. Odnośnie wysyłki DHL,czy jest za darmo a jeśli tak to wystarczy podać adres NP,czy jeszcze coś będzie potrzebował ?
Może byc ksero, naprawa tego pierścienia to 4 tyg co do dnia .
Mam pytanie czy gwarancję(mam tylko europejską,oczywiście podbitą i z paragonem)dać oryginalną czy ksero?. Odnośnie wysyłki DHL,czy jest za darmo a jeśli tak to wystarczy podać adres NP,czy jeszcze coś będzie potrzebował ?
Gwarancja musi być oryginał, dowód zakupu kserokopia, wysyłka DHL na koszt serwisu, czasami kurier żąda numeru płatnika, czyli serwisu.
marekawo
03-11-2013, 14:01
Dziękuję,cztery tygodnie szok.Obiektyw zapakowany,gwarancja oryginał ksero paragonu.Wypełniony formularz zgłoszeniowy.Kuriera DHL zamówiłem przez internet.
Mariusz_eS
04-11-2013, 15:24
Ja oddałem swojego D600 na problem z brudząca się matrycą i odebrałem aparat z wyczyszczoną matrycą, podobno już nie brudzą się i.... niedziałającym AF. Kyrie eleison. Oddałem dzisiaj na reklamację usługi, mam nadzieję, że nie będę czekał nie wiadomo ile aż podłączą moduł AFu.
marekawo
04-11-2013, 17:22
Kurier DHL zabrał paczkę,o nic się nie pytał.
Zobaczymy jaki będzie odzew od NP,szkoda że tak szybko obiektyw za parę tysięcy się popsuł.
ZieloneW
04-11-2013, 17:30
Miałem przyjemność odbyć kolejną miła rozmowę z Panią Małgorzatą Klemik.. Jeśli nie przekręcam nazwiska. W pierwszej miło mnie poinformowała, że częste dzwonienie i dowiadywanie się o stan naprawy (*aparat wysłany ze szkłami 24.10) może nie przyspieszyć realizacji.. Body na gwarancji 2letniej. Z problemem AF.. mimo późniejszej produkcji. Na początku fotografowałem jedynie motocykle w ruchu więc nie zważałem na nie trafione klatki. Używając pożyczonego 70-200.
Zakupiłem 24-70 2.8 drogie szkło systemowe. Aparat walił jak ślepy po drzewach zamiast w modelkę.. Kupilem je tylko dlatego ze Sigma w salonie tez miala problemy.. kazda sztuka.. Juz wiem dlaczego...Body.. Podczas sesji na schodach podrapałem obudowe. Ok bywa.. Jak się człowieka czołga z aparatem :) Serwis wycenił czyszczenie matrycy napisał regulacja AF poza standardem.. Pani nie wie co to znaczy bo serwis dopiero będzie naprawiał i nie wie kiedy... to zrobią.. Za to wie, że body było uderzone i na pewno AF od tego nie działa. Po pytaniu czy jest serwisantem i czy widziała sprzęt, stwierdziła że nie. No ale wie już jaka jest przyczyzna awarii.. Szkło skalibrowali bo nie trzymało wzorca fabrycznego.. nie bardzo rozumiem za co płace 6000zł.. Może niech obiektywy sprzedają przez serwis.. Generalnie strasznie nonszalanckie podejście zarówno w formie jak i tonie rozmowy.. Graniczące z drwiną z klienta. Mam legitymację prasową i sprzęt jest mi niezbędny do pracy.. Może Nikon PL nie rozumie, że D7000 często się używa do zdjęć z zoomem ..Ale ich zapewnienia o współpracy z klientem są nieodczuwalne. Statusu naprawy obiektywu nie aktualizowali nawet. Zobaczymy jak się sprawa rozwinie.. Serwis nie odpisuje również na zapytanie emailem o termin naprawy i co znaczy zapis regulacja AF poza standardem..
Mam całą masę nieostrych zdjęć w zasadzie od początku historii aparatu dla mnie to wada fabryczna, którą jako zielony fotograf zauważyłem dopiero po zakupie kolejnego szkła.. i rozpoczęciu fotografii portretowej . Proszę poradźcie jak najlepiej zadbać o swój interes w tej sytuacji.
Pozostaje mi przytoczyć opinię kolegi którego aparat Nikona na gwarancji zaczął mu robić 3/4 zdjęcia w czerni.. Serwis stwierdził, że aparat jest OK.. Po jego interwencji naprawili... Łapy opadają..
Jakieś 2 lata temu miałem taką sytuacje, że 2 razy wysyłałem aparat do serwisu Nikona żeby mi wyregulowali AF i za każdym razem gdy wrócił dalej było źle.
W końcu pojechałem osobiście z ręcznie robioną tablicą do testu AF i ustawiali mi go przy mnie, co chwile oddając mi aparat żebym sobie sprawdził i powiedział ile jeszcze trzeba poprawić.
Według nich regulacja była niepoprawna, a ja do tej pory jestem zadowolony.
Widocznie do tej pory nie nauczyli się robić tego tak jak trzeba.
ZieloneW
04-11-2013, 18:05
Ja słyszałem parę razy, że ludzie wysyłają do Niemiec do serwisu.. powoli zaczynam widzieć, że to nie anegdotki.. bez pokrycia.
LakiTester
04-11-2013, 18:35
Proszę poradźcie jak najlepiej zadbać o swój interes w tej sytuacji.
Jesli masz na gwarancji to wyslac do serwisu. Ale nie do Wawy. Czechy, UK, Niemcy itp.
Niestety za przesylke trzeba zaplacic.
D7000 oddalem z brudna matrycą po 3 tyg od zakupu. czyszczenie na gwarancji 104 zl. kupione w Fj. Brawa dla nikon za podejscie do klienta w ramach gwarancji. Żenada!
marekawo
05-11-2013, 19:51
Teraz dostałem wiadomość z NP o przyjęciu obiektywu.
Uprzejmie informujemy, że w dniu dzisiejszym, został przyjęty do naprawy sprzęt AFS24-70/2.8G ED, o numerze seryjnym 873746, który został zarejestrowany pod nr zlecenia 2819601
Jutro miałem dzwonić czy paczka dotarła,ale zostałem uprzedzony,pozytywnie ;-).
W statusie naprawy "ślady użytkowania" co bym się nie zgodził,po około 1000 fotek,obiektyw jest naprawdę w takim stanie jak pierwszy raz rozpakowany z kartonu.
Dalsze poczynania serwisu opiszę.
zbyszekD7000
05-11-2013, 20:11
No to czekamy ;-)
W statusie naprawy "ślady użytkowania" co bym się nie zgodził,po około 1000 fotek,obiektyw jest naprawdę w takim stanie jak pierwszy raz rozpakowany z kartonu.
Dla serwisu to standardowa procedura opisu przyjmowanego sprzętu.
Kiedyś wysyłałem body do kalibracji, od nowości na wyświetlaczu miałem naklejoną folię ochronną, a oni napisali
"ślady użytkowania, rysy na wyświetlaczu"
Jestem przekonany że gdybym im wysłał nowy sprzęt to opis byłby taki sam, takim opisem serwis się zabezpiecza przed ewentualnymi śladami w trakcie naprawy, typu zarysowania itp.
Jestem przekonany że gdybym im wysłał nowy sprzęt to opis byłby taki sam, takim opisem serwis się zabezpiecza przed ewentualnymi śladami w trakcie naprawy, typu zarysowania itp.
Czyli jest to normalne oszustwo ze strony serwisu.
marekawo
08-11-2013, 14:37
Dzisiaj wysłałem zapytanie do serwisu o status naprawy,przed chwilką dostałem zaskakującą odpowiedż.
Naprawa została już ukończona. Obiektyw będzie do Pana wysłany dzisiaj, najpóźniej we wtorek firmą kurierską DHL.
Najbardziej podoba mi się kontakt mailowy, który chyba powinien być najmniej kłopotliwy. BTW chyba specjalnie w historii korespondencji nie podają dat, bo wyszedłby niezły zonk ;)
7.10.2013 wysłałem zapytanie w sprawie naprawy pierścienia w obiektywie (opisałem ogólnie problem). Już po godzinie odpowiedziała mi pani, pouczając, że prawdopodobnie to specyfika mojego szkła, z cytatami z instrukcji. Problem opisałem dokładnie, wykazując, że to jednak usterka.
Następnego dnia dostałem informację, że moje zapytanie trafiło do serwisu. Przy okazji ankietka do oceny pracy serwisu. Troszkę na wyrost, oceniłem kontakt na "dobry"... chyba za szybko :D
Mija tydzień...
Ponawiam pytanie, czy coś wiadomo w mojej sprawie.
Mijają kolejne tygodnie... cisza...
Trzeba wybrać się osobiście, albo dzwonić do skutku bo inaczej odpowiedzi nigdy się nie doczekam. Chyba po to uruchomiono maila, aby działał? Generalnie należę do osób, które chcą mieć kontakt z telefonem ograniczony do zera (nie lubię dzwonić i gadać). Czasem jednak trzeba.
Nie tylko Tobie Nikon najwidoczniej psuł nerwy. Jutro wrzucę co zostało z budynku na Postępu gdzie był serwis Nikona.
Krzysztof
Obiecane foto:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/11/ubusyny9-1.jpg
źródło (http://img.tapatalk.com/d/13/11/26/ubusyny9.jpg)
Krzysztof
Burkinafaso
27-11-2013, 09:53
Obiecane foto:
Ulala! Komuś niechybnie w końcu nerwy puściły. :twisted:
Może to zapowiedź lepszego...
Endriu129
29-11-2013, 23:03
Albo zapowiedź gorszego. Chyba Nikon ma kłopoty; http://www.spidersweb.pl/2013/11/akcje-nikon.html.
To może sami zburzyli punkt serwisowy i w taki sposób kończą swoją działalność na Postępu.
Albo zapowiedź gorszego. Chyba Nikon ma kłopoty; http://www.spidersweb.pl/2013/11/akcje-nikon.html.
To może sami zburzyli punkt serwisowy i w taki sposób kończą swoją działalność na Postępu.
Na Postępu to już dawno nie ma punktu serwisowego. :mrgreen:
phantomek
30-11-2013, 00:54
Na Postępu to już dawno nie ma punktu serwisowego. :mrgreen:
Kilka dni temu zburzony już został ten budynek :)
Miałem ostatnio pierwszy kontakt z naszym serwisem w Warszawie.
Wysyłałem d300 + 17-55 do wymiany gumy na uchwycie i regulacji z przeglądem AF.
Przed wysyłką musiałem w puszce dawać korekte około + 16 dla swoich szkieł i trochę mnie to niepokoiło, tym bardziej, że wg.mnie AF z celnością też nie grzeszył jak na taki zestaw (w sensie celności na tej samej ogniskowej). Dodatkowo (nie wiem czy to była wina szkła czy body) na 55 mm miałem trochę BF, a na 30 mm FF i mikroregulacja była ustawiona "po środku".
Wycenili usługę i chcieli mnie naciągnąć jeszcze na wymianę gumy na szkle, choć ich o to nie prosiłem. Mam zapasową, a poza tym ta na szkle była mądrze sklejona przez poprzedniego właściciela i wcale nie odstawała.
Zestaw odesłali po około 2 tygodniach, korekta w body na zero, ale co z tego, gdy problem z BF i FF opisywany powyżej dalej występował, tylko miałem wrażenie, że było nawet gorzej. Wcześniej korekta po środku dawała radę (na granicy), a teraz nie bardzo miałby sens. Zapłaciłem za to około 250 zł - wymiana 1 gumy, regulacja puszki i szkła i dostawa.
Wysłałem im maila i przykładowe fotki, że to dla mnie nie do przyjęcia, bo nawet nie mogę wprowadzić sensownej korekty w body. Pan Łukasz odpisał, żeby to wysłać na ich koszt, co też uczyniłem. Po tygodniu otrzymałem zestaw odesłany również na ich koszt z adnotacją, że body zostało gruntownie sprawdzone i nie wykazywało opisanej wady, a szkło w zasadzie też nie, ale serwisant i tak ustawił - zaprogramował (?) je na nowo. Pełen obaw zabrałem się za testowanie i okazało się, że teraz wszystko działa idealnie - AF trafia bardzo ładnie i nie pojawia się BF/FF zależny od ogniskowych. Ciekawe jak to korygowali za drugim razem, bo chyba nie musieli patroszyć szkła?
Ocena w sumie pozytywna, choć szkoda, że nie wyłapali tego za pierwszym razem.
zbyszekD7000
01-12-2013, 10:37
czyli kolejny wniosek że skuteczność serwisu jest dopiero wtedy jak się jest upierdliwym klientem, a za pierwszym razem nic nie robią tylko zbywają klienta :-(
czyli kolejny wniosek że skuteczność serwisu jest dopiero wtedy jak się jest upierdliwym klientem(
Stanowczym Zbyszku, stanowczym. :p Coś za coś, terminy względnie szybkie to i mało czasu na dokładne sprawdzenie sprzętu, a roboty mają przecież kupę z ostatnimi wpadkami.
zbyszekD7000
01-12-2013, 14:17
ale dla nich upierdliwy ;-)
Ja mam dobre zdanie o serwisie, chociaż twoja sytuacji przydarzyła się i mi. Po którymś tam kontaktem zakumałem, ze oni ustawiają do "szablonu" ale jak się ci to nie spodoba to dopiero później ustawiają zgodnie ze wskazówkami które im dajemy. I tak ostatnio miałem. Po naprawie zadzwonili do mnie ze obiektyw ustawiony ale muszę go jeszcze sprawdzić i ewentualnie aparat przysłać do ustawienia, bo faktycznie zrobili korektę ale nie tak duża jak chciałem. Obiektyw po pierwszej wizycie ostry jak żyleta. Pluje sobie w brodę ze go wcześniej nie posłałem.
Ciekawe jak jest z Canonem? Moze tez sie borykaja z takimi problemami jak w Nikonie
Wysyłka czegokolwiek do serwisu C wiąże się z wejściem na pole minowe z którego zazwyczaj nie ma wyjścia
stefanowski
03-12-2013, 13:12
Witam wszystkich!
Również wysłałem swój aparat do serwisu NIKON-a (gwarancja)... w dniu 27.12.2013r. otrzymałem e-maila potwierdzającego dostarczenie sprzętu przez kuriera. Dzisiaj wysłałem e-maila z zapytaniem o czas realizacji naprawy? Czytając forum odnośnie serwisu NIKON nabieram co raz więcej obaw o swój aparat i czasu realizacji naprawy...W późniejszych postach będę Was informował o poczynaniach serwisu...[/I]
Pozdrawiam
Powrot do przeszlosci? ;)
Wysłane z mojego GT-N7000 przy użyciu Tapatalka
Mam aparaty i obiektywy jak w podpisie. Pomimo zmagań z fokusem nigdy nie udało mi się być w pełni zadowolonym ze wszystkich możliwych zestawień tych komponentów. Obiektyw AF-S 85 f/1,8G będący na gwarancji wysłałem śledzonym kurierem na koszt serwisu do sprawdzenia i ewentualnej kalibracji. Po wysłaniu zostałem zachęcony do oceny serwisu, asekuracyjnie wystawiłem 9 na 10. Po sześciu dniach tym samym sposobem obiektyw do mnie wrócił. Uzyskałem też wiadomość że usterek nie znaleziono a obiektyw sprawdzono nawet z D-300.
Obiektyw uznałem za wzorzec, dla niego ustawiłem AF-a w D-90 oraz dokonałem mikro kalibracji dla obiektywów w D-300. W zależności od potrzeb szkieł od 0 do +8.
D-300 dopasowany do sprawdzonego obiektywu stał się punktem odniesienia dla pozostałych szkieł, co pozwoliło mi uzyskać optimum dla mojego zestawu. W moim przypadku serwis spisał się wzorowo a nawet otrzymałem mały prezent.
zbyszekD7000
03-12-2013, 18:34
Czegoś chyba nie kumam
wysłałeś obiektyw do serwisu i jeszcze przed jego naprawą wypełniłeś ankietę na temat serwisu ?
Nie wydało ci się to dziwne ?
;-)
KrZyChUM
03-12-2013, 19:44
Czegoś chyba nie kumam
wysłałeś obiektyw do serwisu i jeszcze przed jego naprawą wypełniłeś ankietę na temat serwisu ?
Nie wydało ci się to dziwne ?
;-)
Może tak to teraz działa. Dobra ocena 6 dni bez wykrycia problemów, średnia ocena 10 dni + drobna naprawa, zła ocena 14 dni + rozkalibrowanie ;-)
Borat1979
03-12-2013, 21:54
A to ankieta jest jakaś obowiązkowa, że trzeba ją od razu wypełniać?
A to ankieta jest jakaś obowiązkowa, że trzeba ją od razu wypełniać?
Teraz chyba tak, bo inaczej nie odeślą sprzętu, jaka nota taka naprawa.
Ja zawsze otrzymywałem taką ankietę po powrocie sprzętu, nigdy nie wypełniałem bo nie byłem zadowolony z usługi, a nie miałem sumienia ich zbluzgać.
Teraz chyba tak, bo inaczej nie odeślą sprzętu, jaka nota taka naprawa.
Ja zawsze otrzymywałem taką ankietę po powrocie sprzętu, nigdy nie wypełniałem bo nie byłem zadowolony z usługi, a nie miałem sumienia ich zbluzgać.
Ale własnie takie działanie powoduje ze nigdy nie będzie dobrze z serwisem.
A jak zatrudniają technika paproka?
Skąd mają wiedzieć ze jest źle?
Wg mnie powinieneś odsyłać do skutku.
Każdemu zdarzają się wpadki. Ok! im troche cześciej, :)
ale nigdy nie zostałem na lodzie i zawsze w efekcie końcowym
byłem zadowolony.
Tak dla wyjaśnienia. Przed wysyłką przeprowadziłem rozmowę z serwisem. Przedstawiłem problem i uzgodniłem warunki usługi. Ankieta oceny dotyczyła tylko zadowolenia z tej wstępnej rozmowy. Wystawiłem 9 na 10 bo tak oceniłem podejście do mojego przypadku. Czas całej operacji 6 dni to naprawdę expres. A wynik można ocenić różnie. Mnie pozwolił uporać się z dotychczasowymi wątpliwościami. Według moich pomiarów stosunek 2/3 przed i za jest jednak dla reklamowanego obiektywu odwrotny niż uważany za optymalny. Dla mojego D-300 to żaden problem. No cóż nikt nie jest doskonały, a moją ocenę opieram na średniej wszystkich moich 8-miu obiektywach.
stefanowski
05-12-2013, 10:42
Dzisiaj dzwoniłem do serwisu... Zostałem poinformowany, że czas oczekiwania na naprawę (na gwarancji) wynosi 2 tyg. a następnie 3/4 dni trwa naprawa sprzętu przez technika...
Witam wszystkich!
Również wysłałem swój aparat do serwisu NIKON-a (gwarancja)... w dniu 27.12.2013r. otrzymałem e-maila potwierdzającego dostarczenie sprzętu przez kuriera. Dzisiaj wysłałem e-maila z zapytaniem o czas realizacji naprawy? Czytając forum odnośnie serwisu NIKON nabieram co raz więcej obaw o swój aparat i czasu realizacji naprawy...W późniejszych postach będę Was informował o poczynaniach serwisu...[/I]
Pozdrawiam
Brzmi to jak przepowiednia... Chyba, że to zwykły błąd w dacie ;)
stefanowski
06-12-2013, 10:20
niestety, ale jest to realny termin naprawy...
Witam wszystkich!
Również wysłałem swój aparat do serwisu NIKON-a (gwarancja)... w dniu 27.12.2013r. otrzymałem e-maila potwierdzającego dostarczenie sprzętu przez kuriera.
Chyba przeniosłeś się do przyszłości, tej daty jeszcze nie było.
LakiTester
06-12-2013, 15:06
niestety, ale jest to realny termin naprawy...
raczej chciales napisac: realny termin przyjecia przez technika do naprawy. A sam termin naprawy to juz inna sprawa :)
stefanowski
06-12-2013, 16:33
jak tylko będę wiedział coś więcej dam znać... pozdrawiam!
jak tylko będę wiedział coś więcej dam znać... pozdrawiam!
Nas tylko interesuje, jak to się stało, że 27.12.2013 DOSTAŁEŚ MAILA...
stefanowski
06-12-2013, 21:01
aparat wysłałem kurierem dzień wcześniej (DHL), następnego dnia otrzymałem potwierdzenie...
aparat wysłałem kurierem dzień wcześniej (DHL), następnego dnia otrzymałem potwierdzenie...
Czyli wysłałeś w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia ;)
W dniu 27.12.2013r. otrzymałem e-maila
27.12.2013r
Może teraz będzie lepiej widać.
Przestańcie chłopaka męczyć i poczekajcie jeszcze trochę, za chwilę będzie aktualne ;)
Władca Pixeli
07-12-2013, 03:53
27.12.2013r
Może teraz będzie lepiej widać.
Nigdy nie widziałeś reklamy Nikona "Imported From The Future"
Serwis też tam mają. :mrgreen:
stefanowski
07-12-2013, 09:17
przyznaję, że powodem nieporozumienia była moja wpisana błędnie data... aparat wysłany 26.11.2013r. Zarejestrowany w NIKON -serwis 27.11.2013r.
stefanowski
11-12-2013, 08:43
W zw. z potwierdzoną rejestracją przyjęcia aparatu to serwisu Nikon w dniu 27.11.2013r., wczoraj tj. 10.12.2013r zmienił się status na "TWOJA NAPRAWA JEST WŁAŚNIE REALIZOWANA"...
pozdrawiam!
Kopiuję tekst z wątku o brudnej matrycy d7000. Tu również jest moja opinia na temat serwisu nikona.
d7000 i czyszczenie brudnej matrycy. Pierwszy raz wysłałem aparat za pośrednictwem FJ 29.10.2013. Wrócił 12.11.2013 z nadal brudną matrycą i dodatkowo z prezentem w postaci paprochu w wizjerze. Serwis zażądał 104 zł za wykonaną usługę. Odmówiłem przyjęcia body ze względu na w/w paprochy na matrycy i w wizjerze. Aparat pojechał do serwisu i po 2 tygodniach zażądali ponownej opłaty za czyszczenie ponieważ wg ich oceny między pierwszym czyszczeniem a drugim wykonane zostało ponad 100 zdjęć co jest kłamstwem ponieważ w obecności sprzedawcy FJ zostało wykonanych góra 6 zdjęć poglądowych. W nagrodę za moje roszczenia aparat siedział w serwisie miesiąc mimo, że wcześniej serwisowi wystarczyły dwa tygodnie. Aparat wrócił 09.12.2013. W sklepie sprzedawca wyciągnął pudełko dokładnie zapakowane w folię. W mojej obecności otworzył je, dodatkowo body również było zapakowane w folię. Po otwarciu zaślepki podpięliśmy obiektyw od dołu by ograniczyć dostanie się paprochu na matrycę. Po wykonaniu jednego poglądowego zdjęcia na matrycy nadal widoczne są czarne kropki. Sprzedawca nie wiedział co mi powiedzieć. Odmówiłem zapłaty za usługę, która nie została poprawnie wykonana ale aparatu odebrać nie mogłem. Na następny dzień FJ poinformował mnie, że mogę odebrać aparat i nie martwić się o koszty z faktur. Tutaj brawa dla sieci FJ, że dba o swoich klientów. Zadzwoniłem do serwisu z żądaniem wyjaśnień. Pani poinformowała mnie, że aparat był testowany przez technika po wykonaniu czyszczenia a matrycę mogliśmy zanieczyścić w momencie rozpakowywania! Totalny nonsens! Zaprzeczyłem twierdząc, że zrobiliśmy to w taki sposób, że niemożliwością było w tak krótkim czasie pobrudzić matrycę. Pani z serwisu odpowiedziała, że pewnie obiektyw miałem brudny i z niego pobrudziła się matryca. W tym momencie stwierdziłem, że nie ma z kim gadać bo podejście serwisu NIKON do klienta jest na zasadzie płać i fak of. Dodatkowo aparat wrócił skrzypiący. Jak go chwytam to słyszę skrzypiące tanie plastiki jak w moim starym kompakcie. Do obejrzenia film: http://www.youtube.com/watch?v=ppOpNwmbp2Q&feature=youtu.be
Opisz cała sprawe wraz z numerem zlecenia na www.zołtyserwisfotograficzny.info
Ja bym tak tego nie zostawił i zarządzał od sprzedawcy zwrotu lub wymiany na towar wolny od wad.
stefanowski
12-12-2013, 13:02
Witam!
Status dot. naprawy aparatu na dzień 12.12.2013r "ZLECENIE ZAMKNIĘTE"...
zbyszekD7000
12-12-2013, 14:00
Witam!
Status dot. naprawy aparatu na dzień 12.12.2013r "ZLECENIE ZAMKNIĘTE"...
opisz jakie będą efekty pracy serwisu, a nie raportuj nam statusu zlecenia bo z tego i tak nic nie wynika ;-)
stefanowski
12-12-2013, 15:19
Dla osób, które decydują się na wysłanie swojego aparatu do serwisu jest to ważne jak długo będzie trwała naprawa...
zbyszekD7000
12-12-2013, 17:09
Wiadomo że standard to 3-4 tygodnie ;-) i ten stan się utrzymuje od kilku lat
(a kolega może to napisać w podsumowaniu po naprawie zamiast nas raczyć każdą wiadomością tym bardziej że nie podczepia historii, a wypowiadają się tu różne osoby, więc potem trzeba skakać żeby załapać o co chodzi ;-) )niemniej czekamy na ostateczne wieści po odebraniu aparatu
Wiadomo że standard to 3-4 tygodnie ;-) i ten stan się utrzymuje od kilku lat
Cztery razy korzystałem z serwisu, wszystko w ramach gwarancji, zawsze miesili się w okresie dwóch tygodni, z terminów byłem zadowolony, z usług nie za bardzo.
zbyszekD7000
12-12-2013, 18:20
Wybacz, jak można być zadowolonym skoro naprawa na gwarancji trwa 2 tygodnie ?
Mój był trzy tygodnie, też mam być zadowolony ?
z tego 2,5 tygodnia leżał na półce w serwisie i nawet go nie tknięto i wrócił z tą samą usterką na jaką był wysłany a którą sam serwis stwierdził, czy to jest powód do zadowolenia ?
Nie sądzę ;-)
I co ciekawe nie jest to tylko moja opinia;-)
ZbyszekD7000 Ty pisałeś o 3-4 tygodniach, u mnie wyrobili się w dwóch, czyli o połowę krócej a to już coś.
Na niektórych kartach gwarancyjnych jest zapis że naprawa gwarancyjna nie powinna trwać dłużej niż 14 dni, czyli taki okres można przyjąć za standard.
W przypadku Nikona to w ogóle nie mają zapisu odnośnie terminu naprawy gwarancyjnej, mogą trzymać ile zechcą, jeśli wyślesz kilka razy w okresie gwarancji to i pół roku może to trwać w niektórych przypadkach.
zbyszekD7000
12-12-2013, 18:37
ZbyszekD7000 Ty pisałeś o 3-4 tygodniach,
bo tak wynika z tego co tu ludzie piszą
u mnie z autopsji było trzy tygodnie
jak ktoś ma wiele body to może i nie problem, ale jak ktoś ma jedno .......
stanseba
16-01-2014, 22:29
Czytając posty, zaczynam mieć wątpliwości czy wysyłać aparat z brudna matryca do czyszczenia (jutro ma przyjechać po aparat kurier DHL). Czy jest tak fatalnie u nich z usługą wyczyszczenia matrycy?
Podobno jak aparat jest na gwarancji to czyszczenie matrycy jest za darmo. Czy możne ktoś to potwierdzić?
wasilewk
17-01-2014, 10:39
Ja miałem swój aparat zasyfiony bardzo pyłkami z irchy (nie wyprałem jej wcześniej). Oddałem do serwisu i ... nie wiem jak to zrobili, ale ... cała komora czyściuteńka. Zapłaciłem... jakieś grosze - warto było.
Pzdr.
To akurat jest dosyć proste. Cała komora jest wyklejona materiałem, który zbiera kurz. Czepia się go wszystko i nie idzie tego zdmuchnąć czy wyszczotkować. Ale wystarczy użyć taśmy klejącej (zwykłej biurowej, jak najsłabszej).
Podzielacie te opnie na temat serwisu nikona co są tu :
http://serwisko.pl/detale-381-0 ?
zbyszekD7000
28-01-2014, 17:47
to są raptem 4 głosy i to nie wiedzieć przez kogo pisane, dla mnie bardziej wiarygodne jest to co piszą nikoniarze, tym bardziej że wielu z nich po prostu zna się na sprzęcie który używają i nie są to niedzielni pstrykacze co lustrzankę kupili dla szpanu.
Ja na swoim przykładzie NIE podzielam linkowanych opinii
Pierwsza kalibracja D5000, niezadowolony.
Druga kalibracja D5000, niezadowolony.
Czyszczenie matrycy D5000, zadowolony, ale zanieczyścili matówkę i wizjer, kolejna wysyłka na czyszczenie za które musiałem ponownie zapłacić, niezadowolony.
Nikkor 18-105 mydlany w rogach, długotrwałe testy w serwisie tego nie wykazały, umyli ręce, inne sztuki tego szkła ostrzyły lepiej, byłem niezadowolony.
W nowym N35 po tygodniu między soczewkami pojawił się duży paproch w centrum, wyczyścili, z tej usługi byłem zadowolony.
Radziecki
03-03-2014, 10:57
Wymiana gum w D300s.
Po tygodniu aparat u mnie.
Wszystko OK
W najbliższym czasie D700 też "poleci".
Ponad tydzień temu wysłałem obiektyw do kalibracji (plus korpus), na gwarancji. Według DHL dotarł do serwisu Nikona w Warszawie w zeszły poniedziałek. Pomimo tego, do dzisiaj nie dostałem żadnej wiadomości od Nikona, żadnego numeru naprawy, ani niczego takiego. Wysłałem trzy emaile - nie dostałem żadnej odpowiedzi. Czterokrotnie dzwoniłem wysłu****ąc po kilkadziesiąt minut "proszę czekać na połączenie z konsultantem, wszyscy nasi konsultanci są zajęci" - i ani razu nie udało mi się połączyć.
Stąd pytanie jak w tytule.
19-tego lutego wysłałem D7000 DHLem do serwisu, na drugi dzień dostałem mejla że sprzęt został dostarczony. Wczoraj SMS, że aparat został odesłany, a dzisiaj kurier dostarczył body. Z usługi kalibracji jestem zadowolony, wcześniej były niewielkie róznice w ostrzeniu przez wizjer i LV a w świetle żarowym BF taki że mikroregulacji brakowało. Teraz ostrzy w punkt przy każdym rodzaju oświetlenia.
Tylko zamiast czekoladek dostałem kalejdoskop ::???:
Andrzej1974
03-03-2014, 21:49
28. stycznia (poniedziałek) wysłałem sprzęt do serwisu Nikon w Warszawie. Na drugi dzień (20. styczeń - wtorek) otrzymalem potwierdzenie, że sprzęt przyjęli. 4 lutego (wtorek), czyli tydzień później, serwis odesłał do mnie sprzęt DHL-em. Sprzęt dotarł do mnie 5. lutego (środa)... bez dodatków... :-( Wydaje się ok, choć od tego czasu go nie używałem. Jutro zrobię testy...
Andrzej1974
04-03-2014, 17:09
... i po pierwszych testach ;-)
Hmm... jest poprawa po "testach papierowych" :-) Jutro kolejne testy ale już dziś mogę stwierdzić, że serwis spisał się. Tylko tydzień trzymał sprzęt (nastawiłem się na 4-6 tygodni bez sprzętu) i na dodatek widać poprawę w pierwszych testach po kalibracji.
... i po pierwszych testach ;-)
Hmm... jest poprawa po "testach papierowych" :-) Jutro kolejne testy ale już dziś mogę stwierdzić, że serwis spisał się. Tylko tydzień trzymał sprzęt (nastawiłem się na 4-6 tygodni bez sprzętu) i na dodatek widać poprawę w pierwszych testach po kalibracji.
Co kalibrowałeś, body czy obiektyw?
Andrzej1974
04-03-2014, 21:41
Co kalibrowałeś, body czy obiektyw?
Wysłałem im body (D5100) wraz z 2 obiektywami (35 f/1.8G i 18-55 f/3.5-5.6G VR).
mnie ręce opadły, po pierwsze kontakt z serwisem zerowy po 10 dniach dostałam wiadomość że aparat do nich dotarł, nikon D5100 problemy z ostrością a wycenie było ustawienie autofokusa plus wymiana oklwiny a tego nie zglaszałam aparat był już raz naprawiany na gwarancji robie statystycznie mało zdjęć i obudowa była jak nowa ale odpowiedzi na moje pytania nie otrzymałam zależało mi na czasie więc zgodziłam sie na naprawę i zadałam pytanie co dalej? odpowiedzi nie otrzymałam aż do wczoraj kiedy kurier zadzwonił że ma dla mnie paczkę od nikona, w domu była moja mama odebrała przesyłkę, jakie było moje zdziwienie jak wieczorem otworzyłam pudelko a tam nikon D5100 tyle że nie mój. Na infolinię nie da się dodzwonić, ciekawe czy tym razem odpiszą na maila. Nigdy już nie kupię NIKONA pierwsz usterka była po 3 miesiącach druga po 15 miesiącach, do tego tragiczna obsługa klienta, a niby taka znana firma, sy z nędzą i tyle.
Orbitka:
Opisz swoje odczucia tutaj: serwis nikon opinie (http://zoltyserwisfotograficzny.info/).
siedemczwartych
23-03-2014, 22:00
Co tu dużo mówić... NPS nikona to teraz już totalny syf.
Po kilku latach kolejny raz wysłałem sprzęt do przeglądu, głównie do wymiany gum.... no i mi wymienili, tyle, że odpłatnie. Pierwszy raz musiałem zapłacić.
Pokrętne tłumaczenia, że zmiany, że coś tam coś tam... zapłaciłem, ale więcej mnie tam nie zobaczą... a właściwie zobaczą, bo skrzypiąca klapka tylna miała być naprawiona a nie jest, więc wrócę tam ale już osobiście i na darmową naprawę.
Chyba znowu serwis wymaga kopa w dupę jakimś głośnym portalem lub Fanpage na FB by zaczęli dbać o klientów.
A NPS albo niech zamkną albo zrobią coś poważnego, bo teraz to jakaś dziecinada jest.
W grudniu kupiłem kolejna jasną stałkę (24 f/1.4)... ale to najwyraźniej wszystko za mało by sobie zasłużyć na wymianę gum, która pewnie nikona kosztuje ze 100 pln.
Teraz kupuję D4s, bo potrzebuje drugą puszkę, ale prawie pewne jest, że będzie to zakup w FIXATION, bo jak mnie się tak traktuje to i ja nie zamierzam wspierać rodzimego nikona.
2 kwietnia sprzęt wysłany do serwisu na Łopuszańskiej, ignorowanie maili, informacji o naprawie zero, czy to normalne ?! :-/
maciej.dubis
28-04-2014, 10:42
Mój D700 miał małą przygodę w wyniku której pękła osłonka wizjera (ten plastik, w którym jest wizjer i dźwigienka go zamykająca). W związku z tym, że jest to dla mnie narzędzie, zapadła szybko decyzja o oddaniu puszki do serwisu w celu sprawdzenia czy nic więcej nie zostało uszkodzone i wymiany pękniętej części. Aparat działał w 100% sprawnie.
Oddałem go do serwisu 24 marca 2014 przed południem. Niemiły Pan przyjmujący sprzęt powiedział, że wycena będzie trwała 2 tygodnie, może krócej, dostanę po niej kosztorys do zaakceptowania.
Nie działał im chwilowo system komputerowy, więc dostałem wydrukowane zastępcze potwierdzenie przyjęcia sprzętu do serwisu (z opisem, nr seryjnym itd). Dzień później dostałem maila z systemu nikona z pięknym protokołem przyjęcia w pdf. Do tej pory wszystko wyglądało dobrze.
Mimo, że wycena miała być po maksimum 2 tygodniach, była po prawie trzech (w piątek 11 kwietnia). Do wymiany była co prawda tylko uszkodzona część, ale procedury nikon ma takie, a nie inne, więc na wycenie pojawiła się tez wymiana gum korpusu, czyszczenie, kalibracja AF i takie tam różne. Kwota była niemała, ale pomyślałem, że w końcu to narzędzie, więc raz na jakiś czas czyszczenie się przyda. Tego samego dnia zaakceptowałem wycenę wiedząc, że nie mają na magazynie części i trzeba będzie na nie parę dni poczekać. Pracownik Nikona w czasie rozmowy telefonicznej powiedział, że jak tylko dostaną części, to po dniu lub dwóch sprzęt będzie gotowy.
Części pojawiły się w kolejnym tygodniu, 15 albo 16 kwietnia. Adnotacja o tym była widoczna po zalogowaniu się na ich stronie. Mimo wcześniejszych zapewnień, aparat nie został naprawiony do 18 kwietnia. Oznaczało to, że sprzęt jest w serwisie już 4 tygodnie.
Wiedząc, że na 26-27 kwietnia potrzebuję aparatu, praktycznie codziennie wydzwaniałem do serwisu pytając kiedy naprawa będzie wykonana. Nikt nie był w stanie udzielić mi informacji. czasem słyszałem, że sprawdzą co się dzieje i oddzwonią, czasem z rozbrajającą szczerością mówili, że nie wiedzą, nie są w stanie przyspieszyć niczego.
W końcu w czwartek, 24 kwietnia wybrałem się do serwisu osobiście. Na pytanie dlaczego tak długo to trwa niemiły pan odpowiedział, że czekali długo na części. Kiedy powiedziałem, że to nieprawda, próbował wmówić mi, że czekałem nie dłużej niż 2 tygodnie na wycenę, a aparat dotarł do serwisu 25 marca, a nie 24 (kiedy nie działał im system).
W końcu poszedł za magiczne szklane drzwi (domyślam się, że do techników) dowiedzieć się czegoś więcej. po powrocie powiedział zdziwiony, że przecież jego kolega miał do mnie dzwonić po 15.00 tego samego dnia z informacją. W odpowiedzi powiedziałem, że nie interesuje mnie informacja, a naprawa, bo sprzęt jest mi potrzebny. Dorzuciłem ze spokojem parę słów o tym, że mam nóż na gardle, bo dłużej na sprzęt czekać nie mogę, że używam Nikona od lat, a oni tak umiejętnie do marki zniechęcają.
W końcu powiedział, że będą do mnie dzwonić po 15.00 i obiecuje, że sprzęt będzie gotowy na koniec dnia, o godzinie 16.00-16.15. Oczywiście nie liczyłem, że ktoś zadzwoni i jak się okazało dobrze, bo bym się przeliczył. Na szczęście kiedy pojawiłem się parę minut po 16.00 w serwisie, okazało się, że sprzęt jest naprawiony. Do finalizacji sprawy czekał mnie jeszcze tylko bieg do pobliskiego bankomatu, bo ponoć terminal im nie działał. Na szczęście bankomat działał ;-)
Podsumowując: aparat spędził w serwisie 31 dni, z czego 18 dni czekałem na wycenę, 4 lub 5 dni na części i 8 lub 9 dni na naprawę.
Dla mnie jest to totalna porażka pod względem czasu trwania usługi jak i poziomu obsługi klienta zarówno na miejscu w serwisie przez niemiłego pana jak i telefonicznie (na pytania wysłana mailem nigdy nie dostałem odpowiedzi).
Witam
Zastanawiam się nad wysłaniem D7000 do serwisu na kalibrację AF (BF) ale jak czytam te wszystkie wypowiedzi to się jeszcze bardzie zastanawiam czy ryzykować..;\ W serwisie sony kalibracja AF trwa 3 dni wraz z przesyłką, poza tym juz jak robią to dobrze, raczej nie musiałam nic odsyłać do poprawy... co z tym Nikonem..?!
Ech ja odesłał d7100 i sb800 i juz czekam ponad tydzień. Jedno co wisi to oczekuje. Bardzo się zastanawiałem czy oddać tu czy może próbować do Niemiec. Tam oddawałem d300 na naprawę i wszystko trwało max dwa tygodnie. Obsługa miła i żadnych problemów.
Wysłane z mojego LG-E975 przy użyciu Tapatalka
Witam
Zastanawiam się nad wysłaniem D7000 do serwisu na kalibrację AF (BF) ale jak czytam te wszystkie wypowiedzi to się jeszcze bardzie zastanawiam czy ryzykować..;\ W serwisie sony kalibracja AF trwa 3 dni wraz z przesyłką, poza tym juz jak robią to dobrze, raczej nie musiałam nic odsyłać do poprawy... co z tym Nikonem..?!
W serwisie Nikona kalibracja razem z wysyłką też trwa trzy dni, tylko sprzęt na miejsce na stole technika czeka 3-4 tygodnie. ;) Korzystałem na przestrzeni ostatnich kilku lat z serwisu Nikona trzy razy. Pierwszy przypadek kalibracja AF w D5000 - operacja nieudana, było jeszcze gorzej niż przed naprawą, drugi to kalibracja używanego Nikkora 17-55/2.8 - po wizycie w serwisie zaczął działać wzorcowo, przypadek trzeci znowu AF, tym razem w D600, operacja udana - AF po kalibracji działa celnie. We wszystkich przypadkach sprzęt w serwisie spędzał ponad 4 tygodnie, kontakt telefoniczny graniczył z cudem, w ostatnim przypadku na mailowe pytania o status naprawy odpowiedzi też nie było. Po prostu taki tam mają standard obsługi od lat i jedyne co mnie dziwi, to fakt, że nic z tym nie robią.
zbyszekD7000
04-05-2014, 22:51
A po co mają coś z tym robić, robote mają zapewnioną na lata, a konkurencji brak ;-) żyć nie umierać :-)
W serwisie Nikona kalibracja razem z wysyłką też trwa trzy dni, tylko sprzęt na miejsce na stole technika czeka 3-4 tygodnie. ;) Korzystałem na przestrzeni ostatnich kilku lat z serwisu Nikona trzy razy. Pierwszy przypadek kalibracja AF w D5000 - operacja nieudana, było jeszcze gorzej niż przed naprawą, drugi to kalibracja używanego Nikkora 17-55/2.8 - po wizycie w serwisie zaczął działać wzorcowo, przypadek trzeci znowu AF, tym razem w D600, operacja udana - AF po kalibracji działa celnie. We wszystkich przypadkach sprzęt w serwisie spędzał ponad 4 tygodnie, kontakt telefoniczny graniczył z cudem, w ostatnim przypadku na mailowe pytania o status naprawy odpowiedzi też nie było. Po prostu taki tam mają standard obsługi od lat i jedyne co mnie dziwi, to fakt, że nic z tym nie robią.
Body wysyłałes z obiektywem? Nie wiem czy wysyłac z kitowym (bo taki mam tylko nikona, drugi to sigma), czy niech kalibrują pod wzorcowy..
Andrzej1974
05-05-2014, 10:26
Ja bym wysłał body + obiektyw. U mnie serwis się spisał (klik (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3327589&postcount=581)).
Body wysyłałes z obiektywem? Nie wiem czy wysyłac z kitowym (bo taki mam tylko nikona, drugi to sigma), czy niech kalibrują pod wzorcowy..
Jeśli masz problemy z Sigmą to musisz wysłać body i obiektyw do serwisu Sigmy celem kalibracji obiektywu pod body.
Jeśli potrzebujesz skalibrować puszkę to do serwisu Nikona, żeby sprawdzić jak się zachowuje puszka pod katem BF, FF musisz mieć jasne szkło, z kitem raczej tego nie sprawdzisz ze względu na dużą GO.
BF jest tez na kitowym co prawda mniejszy ale jest. Sigma byla dwa razy kalibrowana pod inne body bez efektu. Serwis sigmy stwierdzil ze to wina sensora. Dlatego teraz chce zacząc od serwisu nikona.
BF jest tez na kitowym co prawda mniejszy ale jest. Sigma byla dwa razy kalibrowana pod inne body bez efektu. Serwis sigmy stwierdzil ze to wina sensora. Dlatego teraz chce zacząc od serwisu nikona.
Jakie masz body?
D7000.. Mozna w nim uzyc precyzyjnej korekty AF tylko wtedy np. na 50mm jest ok a na 17 mm jest BF.
Na bocznych punktach ostrosci BF jest wiekszy..
D7000.. Mozna w nim uzyc precyzyjnej korekty AF tylko wtedy np. na 50mm jest ok a na 17 mm jest BF.
To może być przypadłość tego obiektywu, kalibracja body w tym wypadku nic nie da.
Takie samo zjawisko występuje w Nikkor 18-105, im szerszy kąt tym większy BF.
No właśnie chodzi o 18-105. Czyli nie ma sensu wysyłac?.. :-\
No właśnie chodzi o 18-105. Czyli nie ma sensu wysyłac?.. :-\
W przypadku tego obiektywu nie ma sensu wysyłać, miałem trzy egzemplarze i na kilku body było to samo.
Tutaj jest mój prowizoryczny test:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=3364546#post3364546
Ech d7100 odesłany do serwisu miesiąc temu. Powód, brak współpracy z sb900. Od ponad tygodnia, status Zlecenie Zamknięte. Czyli do wysyłki jeszcze z tydzień. Oczywiście brak informacji czy naprawiono :-(
Wysłane z mojego LG-E975 przy użyciu Tapatalka
Dwa lata temu wysłałem swojego N 70-300D, któremu coś w środku chrupneło :/
Zadzwoniłem i poprosiłem Panią o szybką interwencję, bo wakacje, bo dopiero co szkiełko kupiłem i od razu zepsułem, etc.
Temat załatwili w 2 dni (telefonicznie zaaprobowałem kosztorys).
Odesłali pod wskazany adres i jeszcze pudełko firmowych, nikonowskich (!) czekoladek do środka włożyli.
Złego słowa nie powiem na serwis.
dziś wysłali, jutro się okaże czy leżał miesiąc i nikt nic nie zrobił.
Wysłane z mojego LG-E975 przy użyciu Tapatalka
Aparat wrócił. Ponad miesiąc w serwisie. Oczywiście nic nie zrobili, bo niby problemu nie ma. W weekend sprawdzę i w poniedziałek poleci jeszcze raz.
Wysłane z mojego LG-E975 przy użyciu Tapatalka
atgorscy
18-06-2014, 10:23
dwa tygodnie czekam na kosztorys ( wysłałem do kalibracji D800 ze szkiełkiem ) .
Ostatnio to standard. Dzwoń i ponaglaj bo inaczej sobie poczekasz.
Oddałem sprzęt (D800) do naprawy 27 maja, odebrany 16 czerwca - czyli niecałe 3 tygodnie.
Wymieniono płytę główną.
Btw. aparat padł po tym jak po aktualizacji softu podpiąłem grip Pixela. Szukałem na necie podobnych przypadków i nie znalazłem, więc widocznie to pojedynczy przypadek, a może to nie wina gripa. Tyle, że teraz się boję tego gripa podpiąć, na allegro też nie mam sumienia wystawiać. A przy tej okazji padła też karta Sandiska.
Problemów z nieoryginalnymi gripami powodującymi usterki w korpusie było zgłaszanych całkiem sporo swego czasu (na tym forum także). Tyczyło się to wówczas zamienników MB-D10 do D300 i D700.
W kwietniu bieżącego roku wysłałem do kalibracji samo body D7000 na gwarancji. Problem dotyczył głównie BF. Razem z darmową wysyłką zajęło to mniej niż 3 tygodnie, a jeśli nie liczyć przypadających wtedy dni świątecznych i weekendu majowego były to 2 tygodnie robocze. Po serwisie ostro i zawsze trafia w punkt.
Krzysztof1975
02-07-2014, 12:44
Witam wszystkich!,
Chciałbym wylać swoje żale w związku z beznadziejnym wg mnie serwisem nikon!!!! Jestem "szczęśliwym" posiadaczem nikona d5100. Jakieś 2 miesiące temu (po 1,5 roku użytkowania od nowości aparatu) aparat zaczął wykazywać następującą wadę: tuż po zrobieniu zdjęcia słychać było takie jakby delikatne "pyknięcie" w aparacie, następnie dało się zauważyć w obiektywie takie delikatne trwające dosłownie ułamek sekundy drganie obrazu. Gdy zdjęcie było robione bez użycia lampy, wówczas to "pyknięcie" też było słyszalne, ale z większym opóźnieniem.
Aparat wysłałem do serwisu opisując usterkę jw. Po 2 tygodniach aparat wrócił do mnie z adnotacją, że wymieniono silnik AF i wyregulowano system autofocusa. Oczywiście nie wiem dlaczego akurat wymieniono ten silnik, albo dlaczego tak napisano, że go niby wymieniono, w każdym bądź razie aparat wrócił z dokładnie tą samą wadą!!!... Udałem się na konsultację do fotojokera. Miły sprzedawca posprawdzał mój aparat i rzeczywiście stwierdził opisywaną przeze mnie usterkę, którą nazwał jako "klapiące lustro" (że poluzowało się lustro). Za jego radą tym razem tak opisałem tą usterkę i wysłałem raz jeszcze aparat do serwisu. Pozwoliłem sobie jednocześnie zadzwonić do serwisu nikona, gdy dostałem informację, że mój aparat powtórnie do nich doszedł z prośbą o bezpośrednie połączenie z serwisantem, abym mógł mu jeszcze raz przez telefon powiedzieć o co chodzi z tą usterką. Pani powiedziała stanowczo, że nie jest to możliwe, że serwisanci nie mają telefonów i że jak opisałem usterkę, to zostnanie ona usunięta. Na moje sugestie, że ostatnio tez opisałem usterkę, a aparat zwrócono mi nie naprawiony, to powiedziała mi wprost, że ponad połowa aparatów, które do nich trafia nie ma żadnej usterki!!! równie dobrze mogła powiedzieć, że posiadacze nikonów to debile, którzy nie wiedzą jak się robi zdjęcia i czy mają aparat sprawny, czy niesprawny. Minęło dwa tygodnie i aparat wrócił do mnie z serwisu z tą samą usterką i adnotacją z serwisu: " aparat gruntownie sprawdzony, nie posiada jakichkolwiek wad i dziala zgodnie z normami". ŻENUJĄCE!!!! TO JA SIĘ PYTAM W TAKIM RAZIE: JAK DZIAŁAŁ PRZED TĄ USTERKĄ I JAK DZIAŁAJĄ WSZYSTKIE APARATY, KTÓRE POZWOLIŁEM SOBIE SPRAWDZIĆ - ŻADNEMU Z NICH NIC NIE KLAPAŁO W ŚRODKU I ŻADNEMU NIE DRGAŁ OBRAZ PO ZROBIENIU ZDJĘCIA!!! WYCHODZI NA TO, ŻE W TEJ CHWILI MÓJ APARAT DZIAŁA ZGODNIE Z NORMAMI, A TE NOWE SZTUKI W SKLEPACH SĄ JESZCZE LEPSZE - SĄ POZA WSZELKIMI NORMAMI!!!! JEDNO JEST PEWNE - DLA MNIE FIRMA NIKON PRZESTAŁA WŁAŚNIE ISTNIEĆ!!! I MAM NADZIEJĘ, ŻE W PRZYSZŁOŚCI NAPRAWDĘ PRZESTANĄ... PODOBNIE JAK BIEDNY KODAK!!!... jeszcze tylko wysmaruję oficjalne pismo do nikona, gdzie również napiszę im co o nich myślę!!!!!
Krzysztof1975
02-07-2014, 12:54
Czy ktoś zna może rzeczoznawcę z woj. śląskiego, który mógłby ocenić tą usterkę i podważyć opinię serwisu nikon???
zbyszekD7000
02-07-2014, 14:02
Jak aparat na gwarancji to bym słał ponownie jako reklamację naprawy i tak do skutku.
To co napisałeś co powiedziała pani z serwisu potwierdza tylko podejście serwisu, jak posyłasz po raz pierwszy to przeważnie stwierdzają że wszystko jest ok i nie stwierdzono usterki, jak reklamujesz wcześniejszą robotę serwisu (nic nieróbstwo) to dopiero zaczynają gruntownie sprawdzać aparat.
Takie działanie serwisu jest pewnie podyktowane bardzo dużą ilością zgłoszeń i pewnie ktoś operatywny wpadł na pomysł że najpierw trzeba olewać i wmawiać klientowi że jest głupi (sorki, że aparat nie wykazuje usterki) a dopiero jak się klient wnerwi i pośle drugi raz to się zabrać do roboty. Niestety do takich wniosków można dojść czytając przypadki wielu rozgoryczonych klientów. Sam doświadczyłem tego na sobie kiedy zareklamowałem i wtedy nawet serwisant się sam ze mną skontaktował - a jednak serwisanci mają telefon ;-)
Polecam dochodzić swojego do upadłego i nie dać się zbyć/zniechęcić olewackim podejściem serwisu.
Krzysztof1975
02-07-2014, 14:38
Jak aparat na gwarancji to bym słał ponownie jako reklamację naprawy i tak do skutku.
To co napisałeś co powiedziała pani z serwisu potwierdza tylko podejście serwisu, jak posyłasz po raz pierwszy to przeważnie stwierdzają że wszystko jest ok i nie stwierdzono usterki, jak reklamujesz wcześniejszą robotę serwisu (nic nieróbstwo) to dopiero zaczynają gruntownie sprawdzać aparat.
Takie działanie serwisu jest pewnie podyktowane bardzo dużą ilością zgłoszeń i pewnie ktoś operatywny wpadł na pomysł że najpierw trzeba olewać i wmawiać klientowi że jest głupi (sorki, że aparat nie wykazuje usterki) a dopiero jak się klient wnerwi i pośle drugi raz to się zabrać do roboty. Niestety do takich wniosków można dojść czytając przypadki wielu rozgoryczonych klientów. Sam doświadczyłem tego na sobie kiedy zareklamowałem i wtedy nawet serwisant się sam ze mną skontaktował - a jednak serwisanci mają telefon ;-)
Polecam dochodzić swojego do upadłego i nie dać się zbyć/zniechęcić olewackim podejściem serwisu.
dzięki za słowa otuchy:) rozmawiałem jeszcze dziś telefonicznie z serwisem: upierają się, że mój aparat absolutnie nie ma usterki o której piszą, został przepuszczony przez szereg komputerów, badań i wszystkie stwierdziły, że jest bez usterki:)... powiedziałem im, że zamierzam jeszcze raz go do nich wysłać, adresując sprzęt do naprawy bezpośrednio na kierownika serwisu... ale jednocześnie wszystko na to wskazuje, że 15 lipca będę służbowo w Warszawie więc jeszcze lepiej - zabiorę aparat ze sobą i osobiście udam się do serwisu!!! najgorsze jest to, że pod koniec lipca kończy mi się gwarancja:(((... ale właśnie w tym jest ich metoda!!!!
zbyszekD7000
02-07-2014, 14:50
weź pod uwagę że jeśli z objawów jest faktycznie coś z lustrem to za niedługo będzie jeszcze gorzej i może się rozsypać, a to już będzie po gwarancji, czyli robota płatna.
Serwis dba o swoje finanse ;-)
Nie odpuszczaj, tyle mogę poradzić (serwis liczy na zniechęcenie klienta, co jest zatrważającym podejściem co by nie powiedzieć poważnego producenta)
Krzysztof1975
02-07-2014, 14:54
weź pod uwagę że jeśli z objawów jest faktycznie coś z lustrem to za niedługo będzie jeszcze gorzej i może się rozsypać, a to już będzie po gwarancji, czyli robota płatna.
Serwis dba o swoje finanse ;-)
Nie odpuszczaj, tyle mogę poradzić (serwis liczy na zniechęcenie klienta, co jest zatrważającym podejściem co by nie powiedzieć poważnego producenta)
no właśnie tego co napisałeś się boję:(... bo gdybym był pewny, że tak coś sobie przeskakuje, ale ok. aparat robi zdjęcia i ta usterka nie pociągnie za sobą kolejnych, to może jakoś bym przebolał... ale boję się, że jeśli nie zostanie ta usterka usunięta, to przyszłości mniej lub bardziej dalekiej zrobi się z tego usterka, która w ogóle uniemożliwi mi robienie jakichkolwiek zdjęć... a wtedy oczywiście aparat będzie już poza gwarancją i wtedy oczywiście serwis nikon chętnie zajmie się usunięciem usterki!!!!
zbyszekD7000
02-07-2014, 14:58
Rozlatujące lustro może też uszkodzić matrycę .... i.t.d koszty, koszty, nie wiesz co się obecnie dzieje w środku
Krzysztof1975
02-07-2014, 15:19
Rozlatujące lustro może też uszkodzić matrycę .... i.t.d koszty, koszty, nie wiesz co się obecnie dzieje w środku
:(((((... no w takim razie naprawdę się nie poddaję, walczę... ale to naprawdę smutne, że trzeba być na co dzień upierdliwym / mieć silną wolę / dużo zaciętości / cierpliwości / czasu / czasami trzeba być chamskim / nawrzeszczeć, bo po prostu "po dobroci" nic się nie wskóra... nie wystarczy: "dzień dobry popsuł się aparat, proszę o naprawę":((... i to niestety dotyczy wielu dziedzin w życiu... albo może wszystkich:(
zbyszekD7000
02-07-2014, 16:15
No niestety w takich dzikich czasach żyjemy że każdy tylko patrzy jak się wywinąć od odpowiedzialności, czasem wydaje się że wracamy do epoki kamienia łupanego, kto silniejszy tego racja ;-)
Powodzenia, daj potem znać co wywalczyłeś, innym też się przyda :-)
nied0bry
02-07-2014, 17:07
Krzysztof1975: a zrób eksperyment: wyłącz stabilizację w obiektywie i sprawdź, czy nadal słyszysz to 'pyknięcie' i widać drgnięcie obrazu w obiektywie?
pozdr,
kris
Oddaj do sklepu na niezgodność z umową. Skoro sprzedawca widzi wadę a serwis ją nie usunie to masz nowy aparat lub zwrot gotówki!
nied0bry
02-07-2014, 18:28
Oddaj do sklepu na niezgodność z umową. Skoro sprzedawca widzi wadę a serwis ją nie usunie to masz nowy aparat lub zwrot gotówki!
Piszesz z doświadczenia, czy powtarzasz głupoty z internetu?
Za Wikipedią (kiepskie źródło, ale akurat to dobrze opisali):
W razie wystąpienia niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową Konsument ma prawo do:
żądania nieodpłatnej naprawy towaru lub
żądania nieodpłatnej wymiany towaru na nowy,
chyba, że jest to niemożliwe lub wymaga nadmiernych kosztów; wtedy może:
odstąpić od umowy, chyba że niezgodność jest nieistotna,
lub żądać obniżenia ceny,
Dodatkowo polecam:
http://uokik.gov.pl/faq_sprzedaz_konsumencka.php#faq1168
Krzysztof1975: A Tobie polecam lekturę instrukcji obsługi aparatu:
Przy włączonej redukcji drgań obraz w wizjerze może być poruszony po zwolnieniu migawki. Nie oznacza to usterki; poczekaj, aż obraz w wizjerze ustabilizuje się, zanim zrobisz zdjęcie.
pozdr,
kris
Wymieniłem w taki sposób ekspres do kawy. W internecie są gotowe druki. Polecam napisać maila do UOKiK. Ja tak zrobiłem.
zbyszekD7000
11-08-2014, 16:43
oto jak się traktuje klienta w jedynym słusznym serwisie, polecam lekturkę:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=251063
seba84_2005
12-08-2014, 16:01
Oddałem puchę d5100 do naprawy hot pikseli 1 sierpnia. Dziś jest 12 i nadal status oczekuje na naprawę. Kontakt z serwisem, a raczej jego brak woła o pomstę do nieba. Żal jest, że mamy taki serwis w naszym kraju......
filipha5
21-08-2014, 13:00
Wysłałem za pośrednictwem sklepu D5100 z uszkodzonym lustrem, w wizjerze był ciemny i dziwny obraz, AF nie mógł wycelować i lustro się nie podnosiło.
Naprawili w niecały tydzień, za to mega pozytyw. Niestety później zauważyłem kilka drobniutkich pyłków na matrycy, nie chcą zejść, więc pewnie są pomiędzy filtrem a sensorem. Oczywiście przed wysłaniem do serwisu ich nie było. Ogólnie mega pozytyw za szybkość obsługi, niestety mniej jestem zadowolony z jakości ich pracy. Usterkę usunęli prawidłowo, ale jak już wspomniałem upaprali matrycę.
seba84_2005
21-08-2014, 13:26
Mój D5100 wrócił z serwisu 18 sierpnia. Stan naprawy = wymieniona matryca razem z filtrem (filtr na bank wymienili, bo były lekko widoczne rysy po nieumiejetnym czyszczeniu w mało profesjonalnym serwisie foto). Gdyby nie czas oczekiwania, to byłbym w 100% zadowolony, a tak niestety tylko z wykonanej usługi.
A mnie dzisiaj zaskoczył serwis Nikona... 20-go wysłany aparat, 29-go zaglądam na stronę, a tam piszą "zlecenie zamknięte" - czyli uwinęli się w troszkę ponad tydzień... a poprzednie 3 nieprzyjemności korzystania z serwisu, to dobre 2 tygodnie leżenia sprzętu ze statusem "oczekuje na naprawę"
Prosiłbym o odpowiedź ludzi, którzy naprawiali sprzęt w naszym oficjalnym serwisie, którzy jednocześnie są członkami NPS â czy na wycenie naprawy (tudzież końcowej fakturze) widniała pozycja ârabatâ? Chodzi mi rzecz jasna o te 10% rabatu, które przysługuje członkom NPS.
Nie widziałem na fakturze takiej pozycji (wymiana migawki w D3, oczywiście NPS)
Wydaje mi się, że to dziwna praktyka. Tłumaczenie (po pytaniu o tenże rabat), że cena robocizny jest o niego niższa, równie dobrze może być zwykłym kłamstwem, bo skąd niby klient ma wiedzieć, ile faktycznie kosztuje dana naprawa?
Deep, masz gdzieś może pod ręką tę fakturkę? Podałbyś dokładnie co wymieniali i ile kosztowała robocizna?
zbyszekD7000
28-09-2014, 18:19
Kolejne ciekawe przygody ;) użytkownika z serwisem : http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=252234
zbyszekD7000
29-09-2014, 16:54
I kolejna z cyklu serwis i klient ;)
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=253084
C.d.n. :)
Paradiso Perduto
02-10-2014, 11:07
Nikon S32 - aparat dla dzieci:
- ładowanie akumulatora 20 godzin,
- na w pełni naładowanym akumulatorze - 150 zdjęć w ciągu 48 godzin, w plenerze, bez lampy błyskowej i ciągłego oglądania, ot takie normalne użytkowanie
- aparat samoczynnie się wyłącza ale tak, ze obiektyw nie wsuwa się do wewnątrz
- aparat sam zmienia dźwięki, kolorystykę menu
- piszę do Serwisu: Łukasz S. - odpowiada metodą CTRL+C -> CTRL+V
- aparat jedzie do Serwisu, skąd wraca po około 2 tygodniach z informacją że jest sprawny; we wszystkim tym zastanawia mnie jak określili czy ładowarka jest sprawna, bateria, czy nawet kabel USB (które oczywiście załączyłem), a wielcy specjaliści nawet ich nie rozpakowali... może tylko wizualnie?
aparat wraca i od pierwszego włączenia:
- wyłącza się jak wcześniej,
- ładowanie trwało 27 godzin,
- na ładowaniu 68 zdjęć,
kolejny, tym razem bardzo długi mail do Serwisu; odpowiedź p. Łukasza S. CTRL+C -> CTRL+V
kolejna wysyłka z opisem, z załączonym długim mailem i taka oto informacja:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://hosting-zdjec.pl/view.php?filename=441527Zrzut_ekranu_2014_10_0.png )
brak słów...
Serwis zdaje się żyć swoim życiem. Standardy obsługi klienta są mu jak widać nieznane:
W poście na fanpageu nikona opisałem mój problem z serwisowaniem zapylonego D600 za co serwis chce mi wystawić rachunek.
https://www.facebook.com/NikonPolska/posts/10152364305038038
Zapraszam do merytorycznej rozmowy, bo wątek zaczął się przeradzać w dociekania na temat sposobu obsługi klientów przez serwis nikona. Myślę że możemy im wytknąć że ich zachowanie jest nie na miejscu i od takiej firmy oczekujemy wyższych standardów obsługi. Niech wiedzą że środowisko fotograficzne potrafi się zjednoczyć w działaniach ;).
Czy ktoś wie czy status "zlecenie zamknięte" oznacza, że sprzęt został do mnie wysłany kurierem czy np. musi poleżakować kilka dni na półce a następnie zostanie wysłany i zmieni się status na "wysłano do klienta"? Od wtorku (14.10) mam status "zlecenie zamknięte" a gdyby sprzęt został wysłany na drugi dzień kurierem to już wczoraj powinien być u mnie...
Czy ktoś wie czy status "zlecenie zamknięte" oznacza, że sprzęt został do mnie wysłany kurierem czy np. musi poleżakować kilka dni na półce a następnie zostanie wysłany i zmieni się status na "wysłano do klienta"? Od wtorku (14.10) mam status "zlecenie zamknięte" a gdyby sprzęt został wysłany na drugi dzień kurierem to już wczoraj powinien być u mnie...
Zlecenie zamknięte nie oznacza że sprzęt został wysłany, troszkę poleżakuje i go wyślą, wygląda na to że Nikon nie wysyła codziennie.
Powinieneś dostać informację o wysyłce SMS-em jeśli podałeś numer telefonu, status naprawy również powinien się zmienić.
Zlecenie zamknięte nie oznacza że sprzęt został wysłany, troszkę poleżakuje i go wyślą, wygląda na to że Nikon nie wysyła codziennie.
Powinieneś dostać informację o wysyłce SMS-em jeśli podałeś numer telefonu, status naprawy również powinien się zmienić.
Dzięki za informację - okazało się, że jest tak jest napisałeś.
Przyszedł do mnie e-mail z DHL o wprowadzeniu nr przesyłki od Nikona a status w śledzeniu naprawy na stronie nikona zmienił się na "wysłano do klienta 17/10/2014".
Czyli:
- obiektyw wysłany 24 września,
- przyjęty do serwisu 25 września,
- kosztorys wysłany i zaakceptowany 13 października (19 dni)
- naprawa wykonana 14 października (zlecenie zamknięte, 20 dni)
- wysyłka 17 października (23 dni)
... u mnie będzie pewnie dopiero w poniedziałek (20 października).
Zobaczymy czy obiektyw odzyskał dawną sprawność :)
Niestety obiektyw nie odzyskał dawnej sprawności, po prawie miesiącu oczekiwania (bez 3 dni) obiektyw wrócił do mnie, NIE ZOSTAŁ NAPRAWIONY A ZAPŁACIŁEM 1090ZŁ !
Tu są zdjęcia testowe - z czasów kiedy zdjęcia były w porządku, zdjęcie zrobione przed wysyłką i kilka fotek z dzisiejszego wieczoru:
http://fotopolska.eu/test/nikon/serwis.html
Co zrobić? Wysłać do nich z reklamacją? Znów będę czekał prawie 3 tygodnie aż się za niego zabiorą a potem wróci do mnie w takim stanie w jakim go wysłałem? Myślałem, że będę miał więcej szczęścia niż inni na tym forum...
zbyszekD7000
20-10-2014, 21:37
Wysyłaj na reklamację naprawy, nie odpuszczaj zwłaszcza że taki rachunek ci wystawili.
augustyn 52
05-11-2014, 22:33
witam.
mam całkiem podobny problem tyle że na gwarancji, tak samo jestem załamany bo dałem 2230 za D5100 ze 18-105 jako kit i zdjęcia mydlane wysłałem z reklamacją i nic nie poprawili a teraz po moich interwencjach chcą abym wysłał jeszcze raz i znowu czekać 3 tyg.
witam.
mam całkiem podobny problem tyle że na gwarancji, tak samo jestem załamany bo dałem 2230 za D5100 ze 18-105 jako kit i zdjęcia mydlane wysłałem z reklamacją i nic nie poprawili a teraz po moich interwencjach chcą abym wysłał jeszcze raz i znowu czekać 3 tyg.
Tak z ciekawości - pokaż te zdjęcia.
ciacho23
12-11-2014, 20:48
Jak wysyłacie sprzęt do serwisu? Poczta Polska, jakiś kurier? Chodzi o wysyłkę sprzętu już po gwarancji. Wstyd się przyznać, ale nigdy w życiu nie wysyłałem żadnej paczki:)
Jak wysyłacie sprzęt do serwisu? Poczta Polska, jakiś kurier? Chodzi o wysyłkę sprzętu już po gwarancji. Wstyd się przyznać, ale nigdy w życiu nie wysyłałem żadnej paczki:)
Odpłatnie wysyłałem Pocztą, paczką priorytetową, na gwarancji kurierem DHL na koszt serwisu,
Jeśli pocztą, to paczka 48. Wtedy ubezpieczenie jest najtańsze (łączny koszt 15-18 zł). Albo kurierem (też ok 15 zł).
augustyn 52
13-11-2014, 20:15
nikon ma formularz na stronie trza go wydrukować zapakować zgodnie z ich życzeniem i zamówić kuriera (jeśli na gw.płaci nikon jesli po gw płacisz ty.
ciacho23
22-12-2014, 20:55
Witam. Jak wygląda kwestia płatności za naprawę w serwisie? Wysłałem aparat, zaakceptowałem kosztorys i przed chwilą sprawdzam status naprawy i jest "zlecenie zamknięte". Czy oni mi wystawią jeszcze jakiś rachunek, czy mam po prostu przelać im kasę z kosztorysu, a może jest płatne przy odbiorze? Nie dostałem żadnej informacji, że już naprawili więc nie za bardzo wiem co mam robić.
Dostaniesz przesyłkę za pobraniem
ciacho23
22-12-2014, 21:14
Dzięki:)
Witam, mój D5100 odmówił współpracy "Bład. Ponownie naciśnij przycisk spustu migawki", robił już wszystko co znalazłem w necie, niestety nie obędzie się bez wizyty w serwisie.
Aparat jest już po gwarancji, oddać go do serwisu Nikon Polska, czy poszukać jakiegoś inne serwisu ? Może ktoś coś poleci w Warszawie?
W Krakowie jest dość dobry serwis. Tańszy niż oryginał :))
Witam mój d5200 przestał błyskać. Znaczy flash się otwiera, ale nie wyzwala błysku (wcześniej zamknięty błyskała, a jak się otwierała to czasem działała). Obecnie mimo otwierania się nie wyzwala błyski. Tak więc aparat na gwarancji poszedł do serwisu. Wysłany 27-01-2015 odebrany 28-01-2015. Nie dostałem żadnej informacji zwrotnej. W końcu po wysłaniu dwóch email dostałem dane do logowania się. Oto co tam przeczytałem:
APARAT PRACUJE W TRYBIE M I AUTO, SZCZEGÓ£OWY OPIS W ZG£OSZENIU REKLAMACYJNYM, RYSY NA LCD, SLADY UZYTKOWANIA, ORG PUD WEWNETTRZNE ZO£TE DEK, ZG£OSZNIE REKLAMACYJNE, (BRAK FOLII OCHRONNEJ NA LCD), PARAGON, GW-POL 2L, GW-M, 28-01-2015, NP, MW
Czy zwrot o rysach na lcd i śladach użytkowania to standard? Bo co do Lcd to praktycznie od razu nakleiłem na niego folię ochronną (taką zakupioną na telefon). Teraz się zastanawiam gdzie ta folia się podziała, skoro jej nie ma (była zgłoszona na tym ich formularzu) Wysłałem emaila - może wyjaśnią.
Trzeba pamiętać, aby przed wysyłką zrobić zdjęcia aparatu
Na razie jestem jedynie źle nastawiony do serwisu, ale póki co nie mogę za bardzo narzekać. Oby się nie przeciągało.
Mam jeszcze takie pytanie
SPRZĘT OCZEKUJE NA NAPRAWĘ..
zbyszekD7000
30-01-2015, 17:59
czeka w kolejce na swój czas naprawy
Oto co tam przeczytałem:
APARAT PRACUJE W TRYBIE M I AUTO, SZCZEGÓ£OWY OPIS W ZG£OSZENIU REKLAMACYJNYM, RYSY NA LCD, SLADY UZYTKOWANIA, ORG PUD WEWNETTRZNE ZO£TE DEK, ZG£OSZNIE REKLAMACYJNE, (BRAK FOLII OCHRONNEJ NA LCD), PARAGON, GW-POL 2L, GW-M, 28-01-2015, NP, MW
Czy zwrot o rysach na lcd i śladach użytkowania to standart? Bo co do Lcd to praktycznie od razu nakleiłem na niego folię ochronną (taką zakupioną na telefon). Teraz się zastanawiam gdzie ta folia się podziała, skoro jej nie ma (była zgłoszona na tym ich formularzu) Wysłałem emaila - może wyjaśnią.
Trzeba pamiętać, aby przed wysyłką zrobić zdjęcia aparatu
Choć byś im mowy wysłał to i tak napiszą że rysy na wyświetlaczu, swój wysyłałem z oklejonym wyświetlaczem filią i miałem taki sam opis, wrócił oczywiście z folią i żadnych rys nie zauważyłem.
Oni się zabezpieczają w ten sposób na wypadek gdyby technik porysował aparat w trakcie naprawy.
No to mam nadzieję, że się doczeka naprawy tej lampy. W sumie te opisy na ich stornie mogły by być bardziej szczegółowe, albo wyjaśnione. Bo ja nie wiem czy już go zakwalifikowali do naprawy, czy jeszcze nikt go nie oglądał.
zbyszekD7000
30-01-2015, 18:15
z tej informacji wiesz tylko że do nich dotarł i tyle, potem się dowiesz że naprawa zakończona
Z tymi rysami to oni się asekurują , ja kiedyś kupiłem co prawda telefon i od razu zostawiłem ( nie rozpakowany )na miejscu aby zmienili oprogramowanie i też chciała wpisać rysy na wyświetlaczu i ślady użytkowania :-) .
No i się okazało, że aparat z którym obchodziłem się jak z jakiem został uszkodzony przez ciecz lub wilgoć. Ponadto są ślady jakiejś kleistej substancji. Jestem załamany, takie rzeczy dostałem do wymiany:
1K010-975 SCREW 2 3,68 23% 7,36 9,05
1H998-638 REAR SW FPC UNIT 1 56,56 23% 56,56 69,57
1K683-901 CONDUCTING RUBBER 1 3,04 23% 3,04 3,74
1B061-407 SB LOWER COVER UNIT 1 83,16 23% 83,16 102,29
1H998-601 GRIP UNIT 1 30,78 23% 30,78 37,86
1K233-394 SPRING 1 3,68 23% 3,68 4,53
1K233-396 SPRING 1 3,68 23% 3,68 4,53
1K684-288 ROLLER 1 3,68 23% 3,68 4,53
1K685-248 BUTTON RUBBER 1 4,00 23% 4,00 4,92
Łączny koszt naprawy to 598,50zł:(
phantomek
06-02-2015, 18:57
haha :)
tekst o kleistej substancji to ich częsta wymówka żeby uniknąć naprawy na gwarancji :)
W wielu serwisach teraz odmawiają napraw z powodu zalania lub wilgoci, to jest jakaś masakra.
wymówka jak nic, ale jak mam się z nimi kłócić, skoro nie widzę aparatu a serwis jest tak daleko? Kiedy aparat przestał działać to deszcz nie padał, ba nawet słońce świeciło. Zresztą cały zalany aparat a wszystko działa oprócz lampy błyskowej. Szkoda gadać. A orientujecie się czy oddają popsute części?
W ogóle z tą wilgocią, to tak mieliśmy z telefonem. Nie działał dotyk i kurier do serwisu. Godzinę po dostarczeniu serwis dzwoni, że telefon zalany. Po długiej rozmowie okazuje się, że w środku jest papierek zmieniający barwę od wilgoci.
Jeśli płacisz, to masz prawo do zwrotu części. Musisz jednak o to poprosić.
Jak dla mnie to nigdy mi się nie zdarzyło abym musiał prosić o moją własność. To serwis zawsze pytał co ze "śmieciami" zrobić.
zbyszekD7000
17-02-2015, 17:18
Naprawa D5100
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=258611
Choć byś im mowy wysłał to i tak napiszą że rysy na wyświetlaczu, swój wysyłałem z oklejonym wyświetlaczem filią i miałem taki sam opis, wrócił oczywiście z folią i żadnych rys nie zauważyłem.
Oni się zabezpieczają w ten sposób na wypadek gdyby technik porysował aparat w trakcie naprawy.
Potwierdzam. Miałem dokładnie taką samą sytuację. Wysłałem właściwie nowego D5300 na kalibrację AF. Na wyświetlaczu nie było absolutnie żadnej rysy czy mikrorysy - na 100%. W komentarzu z przyjecia sprzętu na serwis oczywiście wysmarowali "rysy na LCD" oraz "ślady uzytkowania", których także nie było bo to był w zasadzie nowiutki egzemplarz. Robią takie rzeczy standardowo, asekurują się w ten sposób żeby w razie wtopy miec na kogo zwalić winę... Trochę byłem wtedy zaskoczony skąd te rysy i po powrocie aparatu z serwisu od razu sprawdziłem - w dalszym ciągu nie było żadnej.
Archibald
03-03-2015, 09:42
W przeciwieństwie do powszechnej opinii jestem bardzo zadowolony z serwisu Nikona :) Pierwsza
akcja jakieś 2/3 lata temu, kolega wysłał SB800 - temat załatwiony w trzy dni, dobry kontakt i
sprawna naprawa, lampa do dziś śmiga. Druga akcja już moja własna to padnięta migawka w D700
jeszcze na gwarancji - temat załatwiony również błyskawicznie, sprzęt śmiga do dziś. Trzecia akcja
z wczoraj - umówiłem się telefonicznie na czyszczenie trzech siedemsetek w ramach NPS,
pojechałem do serwisu i zostawiłem puszki od rana, dodatkowo kolega skorzystał z okazji i
zostawił im jeszcze swoją siedemsetkę do czyszczenia (już nie NPS) - po kilku godzinach
odebraliśmy aparaty, matryce jak złoto, komory lustra wyczyszczone jak przez perfekcyjną panią
domu i do tego ożył AF, który już działał, bo działał. Kolega czyszczenie swojej puszki miał
wykonane w tym samym ekspresowym tempie co ja, choć nikt mu tego nie obiecywał. Bardzo miła
obsługa, wszystko w klasie. Nie powiem złego słowa :)
wasilewk
03-03-2015, 11:00
No wiesz: na kulturę odpowiada się kulturą...
W przeciwieństwie do powszechnej opinii jestem bardzo zadowolony z serwisu Nikona Pierwsza akcja jakieś 2/3 lata temu, kolega wysłał SB800 - temat załatwiony w trzy dni, dobry kontakt i sprawna naprawa, lampa do dziś śmiga. Druga akcja już moja własna to padnięta migawka w D700 jeszcze na gwarancji - temat załatwiony również błyskawicznie, sprzęt śmiga do dziś. Trzecia akcja z wczoraj - umówiłem się telefonicznie na czyszczenie trzech siedemsetek w ramach NPS, pojechałem do serwisu i zostawiłem puszki od rana, dodatkowo kolega skorzystał z okazji i zostawił im jeszcze swoją siedemsetkę do czyszczenia (już nie NPS) - po kilku godzinach odebraliśmy aparaty, matryce jak złoto, komory lustra wyczyszczone jak przez perfekcyjną panią domu i do tego ożył AF, który już działał, bo działał. Kolega czyszczenie swojej puszki miał wykonane w tym samym ekspresowym tempie co ja, choć nikt mu tego nie obiecywał. Bardzo miła obsługa, wszystko w klasie. Nie powiem złego słowa
Potwierdzam w 100% :-) ja jestem właścicielem tejże SB-800, którą to tak szybko naprawili :-) Naprawdę, miła i solidna obsługa :-) Polecam bez wahania :-D
Co do mojego 5200 to po zupełnym braku kontaktu z serwisem (poczta elektroniczna) wysłałem wiadomość do nikona na facegooku. Na następny dzień wszystkiego się dowiedziałem nie tylko z facebooka ale i maila od serwisu (26.02.2015). Zamówili części z Japonii, chyba (bo nigdzie ich nie było) i tak czekają i czekają. 3.03 była dostawa ale bez części. Dziś na pocztę elektroniczną odpowiadają. Zaproponowali 5100 zastępczy, bo następna dostawa jest 17-19.03 i w tedy może będą te części, ale oni nie wiedza. W zamian za aparat zastępczy obniżyli koszty naprawy o 20%. Jak wtedy części nie będzie (aparat wysłany chyba 28.01) to będę nalegał o aparat zastępczy (może będzie).
Jeśli ktoś chce szybko się dowiedzieć co i jak to najlepiej przez facebooka.
Ponieważ utarło się w naszym kraju raczej narzekać na wszystko a rzeczy uznawane za pozytywne nikną w szufladach pod hasłem " tak powinno być zawsze", chciałem napisać o niecodziennym wydarzeniu.
Upadł mi obiektyw ( 50/1.4 ), co spowodowało zakłócenie pracy autofocusa ( bardzo ciężko chodzący pierścień ). Dziś odebrałem sprzęt z serwisu na Łopuszańskiej. Wymieniono jeden z elementów. Do zapłaty: ZERO.
Jestem w NPS, co może mieć wpływ zaistniałą sytuację, ale mimo wszystko... Ktoś usiadł, rozebrał obiektyw, wymienił część, a pomimo tego usługa okazała się bezpłatna.
Jestem bardzo mile zaskoczony
Tym pozytywnym akcentem, życzę innym równie miłego dnia!
Oby jak najwięcej było powodów do pozytywnych opinii, jak również i samych opinii.
Czy obiektyw był na gwarancji?
Archibald
17-03-2015, 20:13
Bo tak naprawdę jeśli nie uważamy się za pępek świata i potrafimy na chłodno spojrzeć z boku na wiele sytuacji to wcale nie jest źle z serwisem. Niemniej niektórym krzywda się widzi na każdym kroku i narzekają bo tak jest najprościej. I w dobrym tonie. Polskim tonie.
zbyszekD7000
17-03-2015, 20:26
Nie przesadzasz czasami? ;)
Nie wiem czy to kara czy nagroda, ale serwis coolpixów został przeniesiony do Czech. http://www.optyczne.pl/8139-news-Nikon_przenosi_serwis_aparat%C3%B3w_Coolpix_do_Cze ch.html
Nie wiem czy to kara czy nagroda, ale serwis coolpixów został przeniesiony do Czech. http://www.optyczne.pl/8139-news-Nikon_przenosi_serwis_aparat%C3%B3w_Coolpix_do_Cze ch.html
Nie wiem, czy będzie lepiej, czy gorzej. Na pewno będzie śmieszniej.
Archibald
21-03-2015, 10:24
Nie przesadzasz czasami? ;)
Bo ja wiem?.. Może przesadzam :) Ale naprawdę kilku znajomych, którzy mieli kontakt z serwisem, nie mieli żadnych problemów tu opisywanych, a czasami po prostu trzeba uzbroić się w cierpliwość i nie "jojczyć" na każdym kroku ;) Oczywiście nie będę usprawiedliwiał serwisu za ewidentne wtopy i.t.p., ale w całokształcie - nie jest źle. No i tyle :)
zbyszekD7000
21-03-2015, 11:07
Widzisz dziwne bo ja miałem z serwisem do czynienia i dobrego słowa powiedzieć nie mogę, nie dość że problemu nie usunęli to jeszcze mnie obciążyli niesłusznymi kosztami i to na gwarancji. Tyle tylko że wtedy nie miałem tej wiedzy co teraz i nie wiedziałem że serwis co by nie powiedzieć wydawałoby się rzetelnego producenta stosuje takie praktyki. Po prostu wierzyłem w uczciwość i bardzo się zawiodłem. A czytając o większej ilości takich praktyk i przypadków jestem przekonany że nie są to zarzuty bezpodstawne. Tym bardziej że są uczciwe serwisy które tego typu praktyk nie stosują żeby coś klientowi wmawiać na gwarancji żeby uniknąć ponoszenia kosztów.
Tak więc jak widzisz są i zadowoleni, są i niezadowoleni i uwierz mi że chciałnym czytać opinie jedynie tych zadowolonych bo co by nie było jest to renomowana marka której zaufałem i to za niemałe pieniądze, a potem słyszę opinie w rodzaju że BF/FF to normalka, mylenie się AF to normalka i.t.p. rzeczy, nie mówiąc już o wypuszczanych nowych modelach z których praltycznie każdy ma jakieś felery i wady i które to felery producent chce ukryć wmawiając klientom że to normalne i "zgodne ze specyfikacją producenta".
Archibald
21-03-2015, 18:01
No cóż, przykra to sytuacja, bo również chciałbym czytać same pochwalne opinie - daje to poczucie oparcia i bezpieczeństwa, niestety jak widać nie zawsze tak jest. Nie wątpię, że Twój przypadek należy do tych pokrzywdzonych, i dlatego wspomniałem, że nie chcę usprawiedliwiać serwisu za złe sytuacje - zresztą nic mi do tego, nie mam z tego tytułu żadnych profitów ;) Natomiast co wina serwisanta to jedno a co kwestia samego producenta i jego wytycznych to drugie - jak sądzę nie wszystko da się z poziomu serwisu załatwić, a że żyjemy w czasach, gdzie tylko liczy się zdobycie klienta a nie jego późniejsze utrzymanie to chyba każdy już wie z (nie daj Boże) własnego doświadczenia... ale w określonych sytuacjach chyba raczej żal trzeba skierować do samego Nikona. Marne to pocieszenie, ale w innych systemach jest to samo, przynajmniej z opowieści znajomych spod literki C i S.
Archibald:
Pisząc takie rzeczy zakładasz, że Fatman i wielu innych kumatych gości "wy*ymanych" przez serwis to łosie i zdołowani malkontenci?
Uważaj, bo kiedyś może trafić na Ciebie i wtedy poczujesz blues'a... Niejeden zmienił już bagnet przez ten bajzel.
Archibald
22-03-2015, 13:30
Nie. Nie zakładam i nic takiego nie napisałem. Przeczytaj uważnie co miałem na myśli. O innych bagnetach również.
Zresztą zaczynam żałować, że w ogóle wypowiedziałem się pozytywnie - przecież wypada tylko rzucać obelgami. Nie jest w dobrym tonie przyznać się do dobrej współpracy z serwisem.
Zresztą zaczynam żałować, że w ogóle wypowiedziałem się pozytywnie - przecież wypada tylko rzucać obelgami. Nie jest w dobrym tonie przyznać się do dobrej współpracy z serwisem.
Spokojnie, ja także nie powiem złego słowa o serwisie Nikona w Warszawie. :)
zbyszekD7000
22-03-2015, 13:56
również się dołączę, spokojnie,
powinny się tu również pojawiać wypowiedzi zadowolonych klientów, uwierz, miło byłoby i takie czytać :)
natomiast dyskusja się rozwinęła ponieważ wtrąciłeś sformułowanie o pępkach świata i polskim narzekactwie - w domyśle jak sądzę nieuzasadnionym, co uważam za niesłuszne, dlatego podałem przykład
z mojej strony END :)
nie chciałbym narzekać ale....wysłałem aparat do serwisu myśląc że gwarancja ma 2 lata, niestety nie uznali pomimo dostarczenia pisma od sprzedawcy że towar jest niezgodny itp.itd. (jako rękojma). Wystawiono mi kosztorys na regulację autofokusa i naprawę kalpki na 191 zł. Poprosiłem o samą regulację autofocusa po tygodniu kolejny kosztorys i cena spadła do 161 zł za sam autofocus, czy drogo czy tanio nie wiem, kontaktu zero, dodzwonić się nie można, emaile wracają jako spam...dziś (po 2 tygodniach) e-mail doszedł w końcu. Zgodziłem się na naprawę bo potrzebuję aparat na święta. Rozmawiając ze sprzedającym stwierdził że niestety to nie pierwszy przypadek i sam wszystko wysyła do serwisu w Niemczech bo może się czeka ciut dłużej ale żadnych problemów nie ma.
To cię ładnie sprzedawca wykiwal. Za rejkojmie odpowiada sprzedawca. Tak mi się wydaje.
artur0372
02-04-2015, 20:34
Nawiązując do mojego pytania:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=259898
Wysłałem body do serwisu. Po siedmiu dniach jest u mnie z powrotem (trochę ich męczyłem mailami, że potrzebuję na święta :-) ).
" Regulacja systemu autofocusa zgodnie ze specyfikacją producenta. Czyszczenie matrycy z zanieczyszczeń powstałych w wyniku normalnej eksploatacji."
Robocizna + wysyłka = 167,49zł.
Efekt taki, że AF śmiga jak ta lala, zero FF/BF :-).
Na dzień dzisiejszy, za czas i efekt końcowy, ode mnie dla serwisu piąteczka.
wasilewk
02-04-2015, 20:37
Może kiedyś będzie to regułą ?
olkuszanin
14-04-2015, 15:31
ot taka ciekawostka moje D3 zakupione w 2007 , serwisowane kilkukrotnie w serwisie , wymiany pokrętła oraz gum , migawki nagle zniknęło z bazy danych serwisu NIKON POLSKA
Wysłany został sprzęt 27 marca , dzisiaj 15 kwietnia otrzymałem kosztorys ( ba jak widać mają roboty sporo)
wcześniej telefon z serwisu ,
i ostra rozmowa z Panią po drugiej stronie - gdzie na dzień dobry usłyszałem że dokonywałem napraw nie oryginalnymi częściami, (a poprosiłem o uzupełnienie śrubek bo po ostatniej wymianie migawki jakoś było ich mniej) oczywiście oburzenie z mojej strony sięgnęło zenitu , żeby było ciekawiej poinformowała mnie że mój sprzęt nie figuruje w serwisie i nigdy tam nie był naprawiany a suma kosztów naprawy wyniesie 3500 tys, wcześniejsza naprawa wymiana migawki koszt to około 2000
Dla jasności, w opisie uszkodzeń z mojej strony napisałem: migawka , bolec pod lustrem wyrobiony nie spada lustro od ostrości dokładnie , wiadomo gumy i te śrubki
odpowiedź: uszkodzenia obudowy (że nie widać dopiero jak się gumy ściągnie - ok mogę się zgodzić) , inne śruby , migawka robocizna
więc jestem totalnie oburzony zarzutami a w szczególności tym że koszty napraw wyniosły mnie kilka tysięcy i że w systemie nie ma śladu po naprawach.
więc jestem na etapie grzebania w papierach z lat poprzednich odszukiwania faktur i nie sadzę że bym to tak zostawił, tym bardziej że migawka wytrzymała po wymianie lekko ponad 100tysi więc nie zdziwiłbym się jak dostałem starą , a potem ktoś historie napraw usunął z systemu. SZLAG mnie trafia,
Jak ktoś miał podobną sytuacje proszę o kontakt.
żeby było ciekawiej poinformowała mnie że mój sprzęt nie figuruje w serwisie i nigdy tam nie był naprawiany a suma kosztów naprawy wyniesie 3500 tys, wcześniejsza naprawa wymiana migawki koszt to około 2000
Jesli ktoś miał podobną sytuacje proszę o kontakt.
A wiec ja miałem taka sytuacje :)
Mi babka przez telefon powiedziała, że sprzęt:
* nigdy nie był w serwisie (aż sprawdziłem numery seryjne na wszystkich papierach),
* że gwarancja skończyła sie 11 miesięcy temu (co bylo dziwne, gdyż raptem 3 miesiące wczesniej serwis dokonywał naprawy gwarancyjnej),
Sprawę udalo mi sie wyprostować po tym jak podałem numery napraw a nie numer seryjny urządzenia.
olkuszanin, jesli potrzebujesz wiedzieć więcej, zapraszam na PW.
Swojego NIKONA D5100 kupiłam 1,5 roku temu. Przez okres gwarancji nic się z nim nie działo, ale po roku zepsuła się lampa. Na szczęście miałam dokupioną gwarancję, więc oddałam aparat do serwisu myśląc, że zajmie im to max 2 tygodnie i będzie po problemie.
Otóż nie!
Serwis bez znaku życia trzymał aparat ponad miesiąc, po wielu telefonach wycenił usługę na 650zł (ŻENUJĄCE), bo uznali, że lampa zepsuta z mojej winy (nie powinnam robić zdjęć w zimie: 450zł) i jeszcze znaleźli usterkę w obiektywie (200zł). Uznałam, że chyba żartują, więc chciałam zwrotu aparatu, ale nawet to było za trudne dla serwisu nikona! Kazali zapłacić mi 60zł za przesyłkę i ekspertyzę, mimo, że z aparatem NA GWARANCJI nie zrobili NIC.
Odradzam komukolwiek zakupy aparatów firmy nikon. Są inne konkurencyjne na rynku. A to, co robi serwis, jest nie do pomyślenia.
P.S.
Dzwoniłam do rzecznika praw konsumenta, który powiedział, że firma nie ma prawa żądać pieniędzy za nienaprawiony sprzęt z gwarancji. Także gratuluję NIKON-owi.
Swojego NIKONA D5100 kupiłam 1,5 roku temu. Przez okres gwarancji nic się z nim nie działo, ale po roku zepsuła się lampa. Na szczęście miałam dokupioną gwarancję, więc oddałam aparat do serwisu myśląc, że zajmie im to max 2 tygodnie i będzie po problemie.
Otóż nie!
Serwis bez znaku życia trzymał aparat ponad miesiąc, po wielu telefonach wycenił usługę na 650zł (ŻENUJĄCE), bo uznali, że lampa zepsuta z mojej winy (nie powinnam robić zdjęć w zimie: 450zł) i jeszcze znaleźli usterkę w obiektywie (200zł). Uznałam, że chyba żartują, więc chciałam zwrotu aparatu, ale nawet to było za trudne dla serwisu nikona! Kazali zapłacić mi 60zł za przesyłkę i ekspertyzę, mimo, że z aparatem NA GWARANCJI nie zrobili NIC.
Odradzam komukolwiek zakupy aparatów firmy nikon. Są inne konkurencyjne na rynku. A to, co robi serwis, jest nie do pomyślenia.
P.S.
Dzwoniłam do rzecznika praw konsumenta, który powiedział, że firma nie ma prawa żądać pieniędzy za nienaprawiony sprzęt z gwarancji. Także gratuluję NIKON-owi.
Oszuści, naciągają klientów rekompensując sobie straty za akcje serwisowe swoich bubli.
Swojego NIKONA D5100 kupiłam 1,5 roku temu. Przez okres gwarancji nic się z nim nie działo, ale po roku zepsuła się lampa. Na szczęście miałam dokupioną gwarancję, więc oddałam aparat do serwisu myśląc, że zajmie im to max 2 tygodnie i będzie po problemie.
Otóż nie!
Serwis bez znaku życia trzymał aparat ponad miesiąc, po wielu telefonach wycenił usługę na 650zł (ŻENUJĄCE), bo uznali, że lampa zepsuta z mojej winy (nie powinnam robić zdjęć w zimie: 450zł) i jeszcze znaleźli usterkę w obiektywie (200zł). Uznałam, że chyba żartują, więc chciałam zwrotu aparatu, ale nawet to było za trudne dla serwisu nikona! Kazali zapłacić mi 60zł za przesyłkę i ekspertyzę, mimo, że z aparatem NA GWARANCJI nie zrobili NIC.
Odradzam komukolwiek zakupy aparatów firmy nikon. Są inne konkurencyjne na rynku. A to, co robi serwis, jest nie do pomyślenia.
P.S.
Dzwoniłam do rzecznika praw konsumenta, który powiedział, że firma nie ma prawa żądać pieniędzy za nienaprawiony sprzęt z gwarancji. Także gratuluję NIKON-owi.
A po co wysyłałaś aparat z obiektywem, skoro był sprawny?
Mariusz Lesiuk
05-05-2015, 07:03
A czy nie jest tak, że dokupiona gwarancja nie jest gwarancją producenta tylko ubezpieczeniem oferowanym przez inną firmę ubezpieczeniową. Może trzeba było skontaktować się z ubezpieczycielem w sprawie pokrycia kosztów naprawy.
madebyzosiek
05-05-2015, 07:14
Dokładnie tak jest, ale o tym trzeba wiedzieć... (czytać co się podpisuje)
Witam!
W marcu br. zakupiłem nowe body D7100, niestety zauważyłem że zdjęcia nie są takie jakie bym oczekiwał, tj. brak ostrości niezależnie od obiektywu.
Pożyczyłem tablicę testową - Datacolor SpyderLensCal kalibrator obiektywu - wykonałem serię zdjęć testowych, z każdym obiektywem tj, nikon nikkor 35mm f/1.8g af-s dx, Nikon Nikkor AF 50mm f/1.8 D, nikon nikkor 50mm f/1.8 g af-s, nikon nikkor 85mm f/1.8 g af-s, AF-S DX NIKKOR 18-105mm f/3.5-5.6G ED VR, Nikkor 55-200 mm f/4-5.6G IF-ED AF-S VR DX, Sigma 17-50mm f/2.8 EX DC OS HSM - wszystkie w/w obiektywy wykazywały FF.
Chyba nie po to wydaje się pieniądze by sprzęt był bublem, wysłałem więc go do serwisu Nikon-Polska do regulacji, po czterech dniach kurier dostarczył go z serwisu, więc wczoraj wybrałem się zrobić kilka zdjęć..., niestety ale już na ekranie monitora widziałem jeszcze większy FF niż był, dlatego dzisiaj rano wykonałem serię testów na tablicy testowej z wszystkimi w/w obiektywami - efekt jeszcze większy FF niż przed serwisem, w dodatku w wizjerze w prawym dolnym rogu pojawił się konkretny paroch...
Bardzo przykre jest że Serwis Nikon_polska nadal lekceważy sobie klientów, w specyfikacji serwisowej jest informacja : "Regulacja systemu autofokusa zgodnie ze specyfikacją producenta".
te same w/w obiektywy pracują idealnie podpięte pod body D300S...
zbyszekD7000
30-05-2015, 12:45
Wysyłaj ponownie na reklamację naprawy/regulacji. Serwis z przeważnie po pierwszej wysyłce zlewa klienta i wmawia mu że wszystko jest zgodne ze specyfikacją. Wiele jest sygnałów że dopiero druga trzecia naprawa jest skuteczna.
kwiatek88
30-05-2015, 14:52
Wysyłaj ponownie na reklamację naprawy/regulacji. Serwis z przeważnie po pierwszej wysyłce zlewa klienta i wmawia mu że wszystko jest zgodne ze specyfikacją. Wiele jest sygnałów że dopiero druga trzecia naprawa jest skuteczna.
Dokładnie tak jest!!! Nie wiem czy za każdym razem, ale u mnie tak było kiedyś. Wysłałem body do kalibracji i odesłali niczego nie ruszając (pstryknęli parę fotek dla jaj). Reklamacja, powtórna wysyłka i wszystko idealnie!
VitaVm13
13-06-2015, 08:25
Witam jestem amatorem i niestety już miałem przygodę z serwisem nikon. Znalazłem paproch w 35/1.8G i do tego były problemy z ostrzeniem, często nie trafiał. Wysłałem obiektyw z D3200 do serwisu na gwarancji, wcześniej wszystko omówiłem w rozmowie telefonicznej. Sprzęt po 6 dniach!!! wróciły z serwisu. Super szybki serwis. Sprzęt został sprawdzony wgrano na nowo oprogramowanie i wyczyszczono obiektyw. Teraz pierścień ostrzenia na obiektywie chodzi ciężej i czuć w ograniczenia na końcu skali (przedtem można było kręcić do woli). Body wcześniej czasami zawieszało się po wyjściu z trybu przeglądania zdjęć, stwierdzono że przyczyna może tkwić w mojej karcie pamięci. Jest poprawa z ostrzeniem, może to było przez ten paproch bo ponoć wszystko było dobrze. Jestem Bardzo zadowolony z serwisu Nikona, oby zawsze to tak wyglądało.
Wysyłaj ponownie na reklamację naprawy/regulacji. Serwis z przeważnie po pierwszej wysyłce zlewa klienta i wmawia mu że wszystko jest zgodne ze specyfikacją. Wiele jest sygnałów że dopiero druga trzecia naprawa jest skuteczna.
Tym razem muszę pochwalić serwis Nikon-Polska, 02 czerwca br. odesłałem ponownie moje body D7100 na powtórną regulację AF - na następny dzień zadzwoniła do mnie bardzo miła i konkretna pani serwisantka informując że sprzęt dotarł i zostanie ponownie skalibrowany oraz wyczyszczony wizjer.
W poniedziałek 08 czerwca br kurier dostarczył sprzęt z serwisu - nie miałem czasu go sprawdzić, dzisiaj po kliku kadrach z różnymi obiektywami potwierdzam że naprawa została wykonana wzorowo.
Mottem Firmy NIKON jest, cyt:
"Witamy w światowej rodzinie właścicieli produktów Nikon. Twój sprzęt został wyprodukowany zgodnie z najwyższymi standardami jakości przez NIKON
CORPORATION, Tokyo, Japonia światowego lidera w konstruowaniu i produkcji precyzyjnej aparatury optycznej."
Dlatego życzę Wszystkim użytkownikom oraz Serwisowi Nikon - Polska by powyższe motto było zawsze aktualne.
coldphate
17-06-2015, 14:38
Po prostu nie mogę się nadziwić, że kolega powyżej był zdolny do napisania czegoś takiego o polskim serwisie. Zawsze, zawsze miałem z nimi problemy, ale mimo tego, ostatnio, podkuszony jakimś irracjonalnym poczuciem i ślepą wiara w to, że coś się zmieniło wysłałem im body, obiektyw i jeszcze co nieco do kalibracji. Od 2 tygodni zero kontaktu, na maile nie odpisują. Gdyby nie backup straciłbym 2 ładne tematy. Unikać jak ognia.
VitaVm13
17-06-2015, 15:37
Może trzeba było wcześniej zadzwonić i powiedzieć o co Ci chodzi. Przynajmniej ja tak zrobiłem i sami zaproponowali wysłanie do nich sprzętu. Jeśli masz numer zgłoszenia to możesz zadzwonić i się spytasz (wcześniej trzeba zarejestrować się w serwisie, przed wysłaniem)
coldphate
17-06-2015, 15:43
Ja z nimi wcześniej tydzień ustalałem czy wysyłać czy nie. Kazali przesłać, powiedzieli, że naprawią i teraz klops.
Wysłałem swój AFS70-300/4.5-5.6G IF VR ED 17.06 dotarł na razie czekam na kosztorys obiektyw ma już 8 lat ostatnio przy ostrzeniu AF dostawał okrutnych drgawek i ostrzył jak chciał.
Na razie cisza ciekawy jestem jak się w moim przypadku sprawdzi serwis.
O! Bardzo jestem ciekawy na ile to wycenią. Usterka typowa dla tego modelu, do naprawienia w 15 minut.
O! Bardzo jestem ciekawy na ile to wycenią.
Obstawiam 650 zł. :)
Wycena zrobiona na 700 ale oprócz naprawy uszkodzenia dochodzi wymiana kilku zmęczonych elementów ze względu na stan zużycia. Spodziewałem się podobnej kwoty 8 lat użycia i to intensywnego sponiewierało sprzęt. Zobaczymy jak szybko potrwa naprawa i zwrot do mnie :)
Zupełnie nieopłacalne. Taka naprawa kosztuje 120-150 zł. Jedyne części które tam się zużywają to gumy i właśnie tasiemka od VR. To już lepiej sprzedać obiektyw na części i kupić inny sprawny.
Skoro płacisz, to poproś o zwrot wymienionych części. Ciekawy jestem co tam nawymieniali.
Każdy ma swój punk widzenia dla mnie jest to opłacalne bo świętego spokoju i traceniu czasu na opisane czynności (sprzedawanie, szukanie kupowanie itp.) nie da się wycenić. Więc co do ceny nie mam chęci dyskutować interesuje mnie jak to zostanie zrobione i w jakim czasie.
Na razie oceniam serwis za czas reakcji na 3.
Tylko, że przepłacasz 5 razy. Serwis nie wymienia uszkodzonej tasiemki (wartej 60 zł), tylko pół obiektywu.
Wystarczy wysłać do innego serwisu i zaoszczędzić 500 zł.
Ja mam problem mały ze starociem D70. Czasami acz systematycznie sypie białymi fotkami - 100% prześwietlenia. Da się z tym żyć, poprostu powtórka i tyle.
Taki stan poprzedziła mała awaria. Popychacz przysłony w body zablokowany w połowie. Małe odgięcie i działa, jednak właśnie w połowie wyczuwalne tarcie. Żonka właśnie SAMA! zmieniała N105/2,5 z przerabianym bagnetem którą można było kręcić w obie strony. Mam wrażenie że zrobiła coś nie tak używając siły.
Jak piszę da się z tym żyć ale może jest serwisowy sposób na tanie wyeliminowanie usterki. Do Nikon Polska się nie udam, koszt pewnie x2 aparat ;). A i jeszcze przycisk podglądu głębi ostrości nie działa ale już od dawna.
Ja mam problem mały ze starociem D70. Czasami acz systematycznie sypie białymi fotkami - 100% prześwietlenia. Da się z tym żyć, poprostu powtórka i tyle.
Taki stan poprzedziła mała awaria. Popychacz przysłony w body zablokowany w połowie. Małe odgięcie i działa, jednak właśnie w połowie wyczuwalne tarcie. Żonka właśnie SAMA! zmieniała N105/2,5 z przerabianym bagnetem którą można było kręcić w obie strony. Mam wrażenie że zrobiła coś nie tak używając siły.
Jak piszę da się z tym żyć ale może jest serwisowy sposób na tanie wyeliminowanie usterki. Do Nikon Polska się nie udam, koszt pewnie x2 aparat ;). A i jeszcze przycisk podglądu głębi ostrości nie działa ale już od dawna.
Napisz priv do TOP67.
mariola_g
02-08-2015, 22:50
Aparat Nikon 5100 nie czyta karty pamięci pojawia się komunikat włóż kartę lub karta może być uszkodzona czasami pojawia się sformatuj kartę wszystkie działania są zablokowane. Może ktoś z Was wie co to może być. Szukam kogoś kto by mi naprawił. Proszę o namiary do dobrego serwisu lub kogoś kto się zna :) Dzięki
Aparat Nikon 5100 nie czyta karty pamięci pojawia się komunikat włóż kartę lub karta może być uszkodzona czasami pojawia się sformatuj kartę wszystkie działania są zablokowane. Może ktoś z Was wie co to może być. Szukam kogoś kto by mi naprawił. Proszę o namiary do dobrego serwisu lub kogoś kto się zna :) Dzięki
Czy tak się dzieje ze wszystkimi kartami? Jeśli z jedną, to ją wywal.
Jeśli ze wszystkimi, to serwis. Np. studio5s.pl
mariola_g
02-08-2015, 23:20
Czy tak się dzieje ze wszystkimi kartami? Jeśli z jedną, to ją wywal.
Jeśli ze wszystkimi, to serwis. Np. studio5s.pl
ze wszystkimi.
marek250
01-09-2015, 15:37
Wracając do wątku , serwis Nikona to chyba jakaś jedna wielka pomyłka...... Miałem drobny problem z moim D-90 (nie zamykała się lampa) skontaktowałem się z nimi i ku mojemu zdziwieniu rozmówca poinformował mnie że naprawa potrwa max 2tyg. Miałem jeszcze sporo czasu do moich wymarzonych wakacji na które miałem ze sobą zabrać aparat więc wysłałem zgodnie z instrukcją. Szybka akceptacja "wygórowanego" kosztorysu no cóż wiedziałem o tym i tu zonk... aparat leży ponad miesiąc Nikon za nic nie odpowiada notabene straszy że będę musiał zapłacić za diagnozę usterki którą sam im opisałem.... Wakacje wymarzone odbyły się bez fotek serwis nie odpisuje na maile a o aparacie anie widu ani słychu. Nawet jeśli ściągają części statkiem to po takim czasie na pewno by już były. Nigdy więcej nie dam się już wpuścić w takie bagno, a żeby tą farsę zakończyć musze chyba zacząć pisać do Japonii no chyba że ktoś walczył z nimi w przeszłości i zna jakiś lepszy sposób .....
stanseba
02-09-2015, 17:39
Miałem podobnie. Specjalnie się "umówiłem" z serwisem, że powiedzą kiedy mam wysłać aparat, żeby u nich nie leżał. Po 2 tygodniach powiedzieli, że już mogę. Po wysłaniu, po kolejnych 2 tygodniach, aparat był nawet niedotknięty przez "serwisanta".
Zawsze się zastanawiam, czym im tak po ludzku, nie jest wstyd.
pwietrzyk
14-09-2015, 12:52
Witam.
Jestem posiadaczem D750.Zdecydowałem się na zakup body na początku stycznia wiedząc o wadzie z flarą.W czasie wakacji dowiedziałem się z Nikon Rumors o kolejnej akcji serwisowej dotyczącej D750 problem z migawką.Po sprawdzeniu nr seryjnego moja puszka kwalifikuje się do serwisu.Zdecydowałem się wysłać body do serwisu.Po tygodniu leżakowania i informacji że aparat oczekuje na naprawę pojawiła się nowa informacja uwaga teraz aparat oczekuje na dostawę części zamiennych.I tak minął ponad miesiąc i nadal brak części.Po jaką cholerę ogłaszają akcje serwisowe jeśli nie są na nie przygotowani.Przecież wiedzą ilu egzemplarzy dotyczy problem i ilu klientów może wysłać sprzęt do naprawy.Myślałem że boje innych z serwisem Nikona w Polsce to przesada ale chyba się przeliczyłem.Pani z serwisu zaproponowała mi że mogą odesłać mi z powrotem aparat jeśli jest mi potrzebny.Super rozwiązanie.Szkoda że klienta nadal traktuje się na zasadzie kupił zapłacił to teraz s.....aj.
Pozdrawiam.
a czy to nie jest tak, że po dwóch tygodniach czy coś możesz sie po prostu domagać wydania nowego sprzętu lub zwrotu pieniędzy?
stanseba
14-09-2015, 13:22
Tu są tacy, którzy uważaja że każda wada, usterka Nikona, to wina użytkownika. Pytanie czy to z powodu głupoty czy mają jakiś interes?
Jeżeli korzystasz z gwarancji producenta i masz nieprzyjemność korzystać z serwisu w Polsce, to mogą Ci trzymać nawet 3 miesiące.
Nie chcę głośno chwalić serwis Nikon-Polska, bo obroną w piórka i znowu odlecą, ale konkret: mój poczciwy Nikon Nikkor AF-S 85 mm f/1.8G po prawie dwuletnim użytkowaniu zaczął wariować, a konkretnie raz był znaczny FF, a to znowu BF, do tego pojawiła się nieakceptowalna aberracja szczególnie przy większych odległościach.
14-go września br. wysłałem więc go do naszego umiłowanego serwisu, dzisiaj tj. 21.09.2015 wrócił z naprawy gwarancyjnej - a tu cud - obiektyw działa prawidłowo i oby tak dalej... 8)
Czternastego tego miesiąca zostawiłem mojego d5300 ( gwarancja ) z trzema szkłami w serwisie nikona w Wawie . Jedno ze szkieł AF-S DX 35 mm f/1.8G miało ff , pozostałe przy okazji do sprawdzenia . Po tygodniu oddzwonili że jest minimalny bf a nie to co zgłosiłem ( nie zauważyli że oddałem też 35 tkę :-) ) ok zdarza się . Zapytałem przy okazji czy usunięcie śmieci z wizjera podlega pod gwarancję - niestety nie . Dziś odebrałem , sprawdziłem na miejscu czy w ogóle wszystko działa bo różnie to bywa ( śmieci z wizjera usunięte ) , dowiedziałem się że wymienili płytę główną (112A3 togo pcb unit) ? ? ? , tylko po co jak wszystko było ok . Na moje pytanie czy licznik zdjęć będzie od zera ? , wyjaśniono mi że licznik pozostanie bez zmian (chyba mało możliwe) a miałem około 27500 fotek . Po przyjściu do domu parę fotek i wydaje mi się że teraz na 35 ce jest minimalny bf - przeżyję , ale po sprawdzeniu numeru totalnego wyszło mi że jest 2771 fotek ? . Albo wymienili płytę główną i testowali 2771 razy , albo nie wymienili a tylko programowo zmniejszyli liczbę zdjęć . W sumie aparat chodzi jak chodził więc po co ściemniają :-) , co jest na plus serwisu to zerowy rachunek za sprawdzanie i strojenie obiektywów bez gwarancji .
TOP67 co o tym sądzisz .
Czy ktoś spotkał się z sytuacją, że na zlecenie czyszczenia matrycy/wymiany migawki w D600 otrzymał informację że zanieczyszczenia powstały w wyniku normalnej eksploatacji i czyszczenie może zostać wykonane, ale odpłatnie?
Czternastego tego miesiąca zostawiłem mojego d5300 ( gwarancja ) z trzema szkłami w serwisie nikona w Wawie . Jedno ze szkieł AF-S DX 35 mm f/1.8G miało ff , pozostałe przy okazji do sprawdzenia . Po tygodniu oddzwonili że jest minimalny bf a nie to co zgłosiłem ( nie zauważyli że oddałem też 35 tkę :-) ) ok zdarza się . Zapytałem przy okazji czy usunięcie śmieci z wizjera podlega pod gwarancję - niestety nie . Dziś odebrałem , sprawdziłem na miejscu czy w ogóle wszystko działa bo różnie to bywa ( śmieci z wizjera usunięte ) , dowiedziałem się że wymienili płytę główną (112A3 togo pcb unit) ? ? ? , tylko po co jak wszystko było ok . Na moje pytanie czy licznik zdjęć będzie od zera ? , wyjaśniono mi że licznik pozostanie bez zmian (chyba mało możliwe) a miałem około 27500 fotek . Po przyjściu do domu parę fotek i wydaje mi się że teraz na 35 ce jest minimalny bf - przeżyję , ale po sprawdzeniu numeru totalnego wyszło mi że jest 2771 fotek ? . Albo wymienili płytę główną i testowali 2771 razy , albo nie wymienili a tylko programowo zmniejszyli liczbę zdjęć . W sumie aparat chodzi jak chodził więc po co ściemniają :-) , co jest na plus serwisu to zerowy rachunek za sprawdzanie i strojenie obiektywów bez gwarancji .
TOP67 co o tym sądzisz .
Nie mogę już edytować więc dopiszę .
Dziś rozmawiałem z serwisem w sprawie totalnej ilości fotek i ich sprawdzaniu w programach i na stronach internetu , poinformowano mnie że wszystkie programy i strony mogą się mylić .
Nie mogę już edytować więc dopiszę .
Dziś rozmawiałem z serwisem w sprawie totalnej ilości fotek i ich sprawdzaniu w programach i na stronach internetu , poinformowano mnie że wszystkie programy i strony mogą się mylić .
Używałem Opandy, PhotoME i innych stron do sprawdzania przebiegu migawki i sprawdzałem to na kilku różnych puszkach i nigdy nie było pomyłek, przynajmniej zauważalnych.
Miałeś na liczniku 27500 klatek, a teraz 2771, gdzie zniknęło prawie 25000 klatek?
Jeśli ktoś korzysta z LV to jedno wykonane zdjęcie to dwa klapnięcia lustra ale licznik migawki również to uwzględnia i liczy podwójnie.
Właśnie nie wydaje mi się , aby wszystkie programy i strony się jednakowo myliły :-) i pokazywały 2771 klapnięć .
Według tego można wyciągnąć trzy stwierdzenia :
1. płyta była wymieniona i testowana 2770 razy
2. płyta była nie wymieniona a tylko licznik cofnięty - z wiadomych względów
3. płyta była wymieniona na używaną ( po naprawie )
Dodam że sprzęt oddałem tylko i wyłącznie do regulacji ff , bf bo reszta działała bez najmniejszych zastrzeżeń .
Mam nadzieję że dalej tak będzie .
Nie mogę już edytować więc dopiszę .
Dziś rozmawiałem z serwisem w sprawie totalnej ilości fotek i ich sprawdzaniu w programach i na stronach internetu , poinformowano mnie że wszystkie programy i strony mogą się mylić .
Mogą się myliś tylko pod tym względem, że pokazują stan licznika zapisany w eprom płyty, co nie jest równoznaczne z przebiegiem migawki. Mając soft nikona, można przestawić licznik. Wymieniając płytę główną, powinni ustawić pierwotną wartość. Nie wiem za to, czy można zmienić numer seryjny. Na pewno jest to możliwe, ale może wymaga większych zachodów.
Ale coś jest na rzeczy z cofaniem licznika, bo w wątku o plamach w D7200 fotki z aparatu po czyszczeniu mają na liczniku 95 klatek.
Zachodu ze zmianą numeru seryjnego płyty jest tyle samo co ze zmianą ilości wykonanych zdjęć - czyli tyle co nic.
Najgorszy serwis z jakim miałem do czynienia. Świeżo zakupiony D7200 na 30 dni jego posiadania 20 już spędził poza domem - plamy na matrycy, więcej można przeczytać w wątku o tej sprawie (ta dalej jest w toku). Nikon D5500 z mocnym BF również nie doczekał się odpowiedniego zestrojenia. Plamy oleju na matrycy to wg serwisu normalny objaw eksploatacji aparatu (bardzo ciekawe), a BF widoczny nawet na ekranie LCD aparatu nie występuje. W gratisie zerują licznik :/
zbyszekD7000
01-10-2015, 18:05
Pamiętaj że jest coś takiego jak reklamacja naprawy, nie daj się zbyć i ślij do serwisu ponownie, do skutku, nie odpuszczaj, bo oni właśnie liczą na zniechęcenie klienta, tak działają, niestety.
pwietrzyk
08-10-2015, 09:42
Witam.
Jestem posiadaczem D750.Zdecydowałem się na zakup body na początku stycznia wiedząc o wadzie z flarą.W czasie wakacji dowiedziałem się z Nikon Rumors o kolejnej akcji serwisowej dotyczącej D750 problem z migawką.Po sprawdzeniu nr seryjnego moja puszka kwalifikuje się do serwisu.Zdecydowałem się wysłać body do serwisu.Po tygodniu leżakowania i informacji że aparat oczekuje na naprawę pojawiła się nowa informacja uwaga teraz aparat oczekuje na dostawę części zamiennych.I tak minął ponad miesiąc i nadal brak części.Po jaką cholerę ogłaszają akcje serwisowe jeśli nie są na nie przygotowani.Przecież wiedzą ilu egzemplarzy dotyczy problem i ilu klientów może wysłać sprzęt do naprawy.Myślałem że boje innych z serwisem Nikona w Polsce to przesada ale chyba się przeliczyłem.Pani z serwisu zaproponowała mi że mogą odesłać mi z powrotem aparat jeśli jest mi potrzebny.Super rozwiązanie.Szkoda że klienta nadal traktuje się na zasadzie kupił zapłacił to teraz s.....aj.
Pozdrawiam.
Witam.
Przed ponownym kontaktem z serwisem chciałbym wiedzieć jak z nimi rozmawiać.
Niedługo mija termin naprawy 14+30 dni roboczych.Czy ktoś miał podobny problem.Czy mogę żądać wydania nowego aparatu lub zwrotu gotówki w związku z nie wywiązaniem się praw gwarancyjnych.
Pozdrawiam.
przemysllaw
15-10-2015, 09:51
Witam,
Mam problem z nowym Nikkorem 24-70 i czytając wasze opinie mam opory żeby wysłać go do serwisu.
Pierścień zoom chodzi opornie, ale niestety na 90% jest to spowodowane upadkiem z mojej winy (nawet dwukrotnym w przeciągu godziny, oba raz z ok. 30 cm).
1. Chciałbym go wysłać do diagnozy, żeby zakwalifikowali problem do naprawy gwarancyjnej lub pozagwarancyjnej i oszacowali koszty zanim cokolwiek zrobią. Ile to może potrwać?
2. Są jakieś szanse że uznają jednak naprawę na gwarancji?
Obiektyw jest nowy, niestety jak wiadomo jest też drogi. Najłatwiej byłoby mi zanieść go do serwisu na miejscu, w Poznaniu, ale wtedy stracę gwarancję Nikona na produkt.
Może ktoś mi udzieli jakiejś porady?
Pozdrawiam
Akurat w przypadku tego obiektywu nie ma no narzekać na serwis, bo go nie naprawiają. Poza wymianą gum i drobnymi naprawami, wszystkie poważniejsze usterki są załatwiane przez zamianę obiektywu na regenerowany gdzieś w fabryce. Przekręca się tylko pierścień z numerem seryjnym. Niestety kosztuje ty ok 3 tys., ale dostaje się obiektyw prawie jak nowy i z gwarancją. Opłaca się gdy ktoś ma totalne zwłoki.
W tym przypadku raczej nie ma takiej potrzeby. Jak masz na gwarancji, to możesz spróbować. Wycena kosztuje chyba 30 zł.
zbyszekD7000
23-10-2015, 14:23
No i kolejna próba wyrolowania klienta przez serwis
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=258611
No i kolejna próba wyrolowania klienta przez serwis
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=258611
Niewątpliwie ktoś kogoś chce "wyrolować".
Podziwiam zdolność do zdalnej oceny.
zbyszekD7000
10-11-2015, 18:27
I kolejny 'zadowolony' klient
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=266741
Dla odmiany, trochę pozytywów.
Wysłałam D600 z brudną matrycą (wszyscy wiedzą o co chodzi), aparat po 3 dniach był w domu z wymienioną migawką. Nic innego nie zepsuli ;)
Niedawno również wysyłałam (pracuję w salonie foto, wysyłam sprzęt na gwarancyjne naprawy) D7100, w którym padła cała elektronika. Zrobili tego samego dnia, w którym kurier dostarczył im paczkę (+zmienili oklejkę) i następnego odesłali.
Ja w zeszły tydzień tj. 12.11.2015 osobiście zawiozłem d7100 na korektę FF oraz czyszczenie matówki.
Do dnia dzisiejszego status w serwisie: "Sprzęt oczekuje na naprawę"
Na wszelki wypadek zadzwoniłem żeby zapytać się na jaki czas przewidują naprawę.
Pani z serwisu powiedziała mi, że należy się spodziewać minimum 2 tygodni od dnia dostarczenia sprzętu do naprawy.
Biorąc pod uwagę to, że oficjalnie naprawa może trwać dużo dłużej to nie jest źle.
Z drugiej strony typ usterki i świadomość, że niektórym udaje się naprawić sprzęt w 4 dni włącznie z wysyłką nie napawają optymizmem.
A jak jest że "oczekuje na naprawę " to znaczy, że zgadzają się, że jest problem, czy dopiero będą sprawdzać?
Słyszałem plotki, że długi czas wynika z oczekiwania na części
Do regulacji AF i czyszczenia matówki raczej części wymieniać nie trzeba.
Przypuszczam, że jak ktoś ma szczęście to naprawa załatwiana jest szybko, a w innym wypadku sprzęt musi "urzędowo" odczekać swoje. Jak dla mnie to taka psychologiczna zagrywka, która ma odstraszyć klientów od oddawania sprzętu na naprawę.
(Ja męczę się dodatkowo bo kupiłem niedawno obiektyw i nie bardzo miałem okazję go wykorzystać)
Nawiasem mówić kiedy oddawałem sprzęt do naprawy zapytałem profilaktycznie ile może to potrwać.
Przyjmujący oświadczył, że bez problemu w tym tygodniu powinni się wyrobić, a jak już wyżej napisałem pani telefonistka poinformowała mnie, że sprzętu nie naprawia się w mniej niż 2 tygodnie. Zabrzmiało to jak polityka czy regulamin firmy.
W warunki gwarancji się nie wczytywałem, ale przypuszczam, że jest standardowa czyli 21 dni kalendarzowych lub 14 kalendarzowych. Tak czy inaczej pozostaje mi uzbroić się w cierpliwość. Oby było warto.
Do regulacji AF i czyszczenia matówki raczej części wymieniać nie trzeba.
I tu się mylisz , ja oddałem na regulację af i wymienili płytę główną :-) . Naprawa trwała dwa tygodnie i przez cały czas była informacja że oczekuje na naprawę.
I pomogło to chociaż?
Jeśli tak to pół biedy. Mogą i wszystkie bebechy wymienić jeśli uznają to za konieczne. Ważne żeby było zrobione (najlepiej dobrze zrobione :) )
Ważne żeby było zrobione (najlepiej dobrze zrobione :) )
Kalibracja to pojęcie względne, serwis robi to do wzorca i często bywa tak że nie zawsze jest dobrze, tak dobrze aby klient był zadowolony.
Mogą z FF zrobić BF lub na odwrót, przerabiałem to na własnej skórze, po dwukrotnej wysyłce do serwisu przestałem wierzyć że zrobią to dobrze.
pomogło , tylko nie wiem czy pomogła wymiana płyty czy regulacja af . ale co mi naściemniali :-) :-) :-)
Kalibracja to pojęcie względne, serwis robi to do wzorca i często bywa tak że nie zawsze jest dobrze, tak dobrze aby klient był zadowolony.
Mogą z FF zrobić BF lub na odwrót, przerabiałem to na własnej skórze, po dwukrotnej wysyłce do serwisu przestałem wierzyć że zrobią to dobrze.
Optymistycznie napisałem, że mam nadzieję, że zrobią dobrze. Tak naprawdę liczę na to, że nie będzie gorzej. ale nie chciałem tego pisać. Nawiasem mówiąc obawa, że serwis coś pochrzani wskazuje na niezłą patologię tej firmie, a przynajmniej w naszym oddziale.
Ja skusiłem się na serwis bo wśród masy negatywnych doświadczeń jest też sporo pozytywów. Zakładam też, że jeśli ktoś ma problem ze sprzętem i mu go ładnie naprawią to niekoniecznie pisze o tym na forum. Narzekania pojawiają się gdy jest odwrotnie.
Tak czy inaczej ja wypowiem się bez względu na wynik.
Marzenie jest takie, że sprzęt wróci w miarę szybko i w 100% zgodny z moimi oczekiwaniami.
Aparat wrócił dziś do mnie z serwisu.
Na karcie dotyczącej naprawy jest informacja, że wyregulowano AF.
Wynik żaden. FF jaki był taki jest.
Podczas oddawania sprzętu poinformowałem też o niewielkim zanieczyszczeniu matówki. Przy odbiorze poinformowano mnie, że było czyszczone.
Wynika j/w.
Zawsze można przypuszczać, że ja pomyliłem się stwierdzając FF w body, ale nie chce mi się wierzyć, że po regulacji wyszło by w 100% to samo co było. Choć kto wie.
Poradźcie mi. Czy warto wysyłać body i tamrona 90 do regulacji obiektywu jeśli mikroregulacja na +17/18 załatwia sprawę?
Marzenie jest takie, że sprzęt wróci w miarę szybko i w 100% zgodny z moimi oczekiwaniami.
Dobrze że za marzenia nie musimy płacić :)
Aparat wrócił dziś do mnie z serwisu.
Na karcie dotyczącej naprawy jest informacja, że wyregulowano AF.
Wynik żaden. FF jaki był taki jest.
Podczas oddawania sprzętu poinformowałem też o niewielkim zanieczyszczeniu matówki. Przy odbiorze poinformowano mnie, że było czyszczone.
Wynika j/w.
Zawsze można przypuszczać, że ja pomyliłem się stwierdzając FF w body, ale nie chce mi się wierzyć, że po regulacji wyszło by w 100% to samo co było. Choć kto wie.
Niestety, tak działa nasz serwis, w przypadku kalibracji takie przypadki zdarzają się często.
Wysłałem do kalibracji body które miało BF, model bez mikroregulacji, po kalibracji wróciło z FF.
Wysłałem ponownie do poprawy, zadzwonił do mnie pan z serwisu i twierdzi że według niego jest BF a nie FF, wkurzyłem się i kazałem przesunąć punkt ostrości w kierunku BF, stwierdził że na moją prośbę tak zrobi.
Puszka wróciła z takim samym FF, trzeci raz już nie wysyłałem bo nie wierzyłem że zrobią to dobrze.
Przy okazji kalibracji zleciłem wyczyszczenie matrycy, wyczyścili bardzo dobrze ale zabrudzili matówkę strasznie, i jak tu dobrze pisać o serwisie.
Poradźcie mi. Czy warto wysyłać body i tamrona 90 do regulacji obiektywu jeśli mikroregulacja na +17/18 załatwia sprawę?
Twoja decyzja, jeśli ten zakres kalibracji wystarcza to ja bym nie wysyłał, nie ważne czy jest to 0 czy + 17, ważne aby trafiał w punkt.
Radek Radziszewski
27-11-2015, 23:20
Ja z serwisu Nikona jestem bardzo zadowolony poszedł tam D700 który "umarł" po dwukrotnej naprawie w innym serwisie. Wyszło taniej niż w serwisie kundlu i wszystko działa. (wysyłałem w ramach NPS`a)
Dziś oddałem SB-900 na wymianę stopki nie wiem czy dobrze zrobiłem mówiąc im, że lampa zaliczyła dzwona bo teraz mogą wymyślić wszystko włącznie z SB-910.... Przy okazji testując 20 2.8 i 35 2; sprzedawca powiedział mi, że jest bardzo duże ryzyko kupowania tych stałek ze względu na ich trefność a koszt regulacji (w Niemczech) może być 10 krotnie większy niż wartość szkła co o tym myślicie?
Śmigane słoiki lepiej odbierać osobiście i przestrzelić przed zapłaceniem na dystansie bliskim, średnim i dalekim...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.