Zobacz pełną wersję : Co wybrac? D300 vs D700
Photoartbox
28-09-2009, 16:51
mocne
choroba nie wybiera
???
Prosze bardzo ISO 4000 nieodszumiane! 60mm czas naswietlania 1/100 - jak to jest masakra, to ja juz nic nie rozumiem. Jak komus przeszkadza pare kropeczek, ktore widac moze sobie jeszcze przepuscic przez jakis program odszumiajacy...
http://farm3.static.flickr.com/2599/3944358277_e407a76c8b_o.jpg
Zanim zaczniemy się obrażać, twierdzisz że na ISO 4000 (czyli w d300 na, powiedzmy 2000) nie widzisz szumu?
Photoartbox
28-09-2009, 17:03
Zanim zaczniemy się obrażać, twierdzisz że na 400 iso (czyli w d300 na, powiedzmy 2000) nie widzisz szumu?
Nigdzie nic takiego nie napisalem.
Nie chce nikogo obrazac, ale doszukiwanie sie szumu na zdjeciach z ISO 4000, uwazam za smieszne.
.
I żeby była jasność. Ja nie twierdzę że ISO 4000 to masakra czy nie masakra, ale szumu można się doszukać juz dużo niżej.
Photoartbox
28-09-2009, 17:13
.
I żeby była jasność. Ja nie twierdzę że ISO 4000 to masakra czy nie masakra, ale szumu można się doszukać juz dużo niżej.
Juz wyedytowales;) w poprzednim poscie 400 na 4000, o 4000 owszem pisalem, ale o 400 nie. Nie pisalem rowniez o ISO 2000 w D300, bo ISO 2000 w D300 to masakra w porownaniu z ISO 4000 w D700. Zeby byla jasnosc, to szum mozna znalezc nawet na ISO 25, ale nie o to chodzi, chodzi wlasnie o te MASAKRE.
nie Kolego. Wyedytowałem zanim Ty dałeś odpowiedź. Zwykła literówka, oczywista w kontekście Twojego postu.
Chodzi mi o tę "śmieszność", nie zasłaniaj się masakrą.
edit
Dokładnie chodzi o Twoją wypowiedź odnośnie chorób oczu i "śmieszności" tych, którym przeszkadza szum na ISO 4000 w D700 .
edit2;
Informuję Cie jeszcze że w d300 ISO 2000 to wcale jeszcze nie żadna masakra. Na papierze broni się w zupełności.
Photoartbox
28-09-2009, 17:26
nie Kolego. Wyedytowałem zanim Ty dałeś odpowiedź. Zwykła literówka, oczywista w kontekście Twojego postu.
Nie Kolego. Nie wyedytowales zanim ja dalem odpowiedz. Patrz post nr. 254
Chodzi mi o tę "śmieszność", nie zasłaniaj się masakrą.
edit
Dokładnie chodzi o Twoją wypowiedź odnośnie chorób oczu i "śmieszności" tych, którym przeszkadza szum na ISO 4000 w D700 .
Przeczytaj od poczatku moje wypowiedzi w tym watku, ktos napisal, ze ISO 4000 w D700 to MASAKRA, i z tym sie nie zgadzam. Twierdze rowniez, ze DLA MNIE doszukiwanie sie szumu na ISO 4000 w D700 jest smieszne, i to moja sprawa, TY sobie mozesz uwazac inaczej Twoj problem.
Na tym koncze dyskusje z Toba, bo niestety juz niejednokrotnie nasze "rozmowy" konczyly sie niefajnie. Widocznie sie nie trawimy, wiec badz tak dobry i zostaw mnie w spokoju.
nokinnikon
28-09-2009, 17:30
Czy to , że zamieszczne pow zdjęcie jest nieostre to wina mojego monitora czy mi zaczyna szumieć.
Photoartbox
28-09-2009, 17:32
edit2;
Informuję Cie jeszcze że w d300 ISO 2000 to wcale jeszcze nie żadna masakra. Na papierze broni się w zupełności.
Papier jest tolerancyjny wiele zniesie :) W takim razie tym bardziej ISO 4000 w D700 nie jest masakra.
Photoartbox
28-09-2009, 17:32
Czy to , że zamieszczne pow zdjęcie jest nieostre to wina mojego monitora czy mi zaczyna szumieć.
Zaczyna Ci szumiec :) To zdjecie jest niewyostrzane, a to roznica.
PS. Czy slyszales juz o malej glebi ostrosci na FX?
nokinnikon
28-09-2009, 17:56
Zaczyna Ci szumiec :) To zdjecie jest niewyostrzane, a to roznica.
PS. Czy slyszales juz o malej glebi ostrosci na FX? No wiem w przypadku noża jak jest niewyostrzony to można powiedzieć, że jest nieostry lub tępy a w fotografi na czym ta różnica polega? I proszę nie uciekaj w głębię bo nie o tym mowa
Photoartbox
28-09-2009, 17:59
No wiem w przypadku noża jak jest niewyostrzony to można powiedzieć, że jest nieostry lub tępy a w fotografi na czym ta różnica polega? I proszę nie uciekaj w głębię bo nie o tym mowa
A jak jest w przypadku czlowieka, jak sie mowi, nieostry czy....?
nokinnikon
28-09-2009, 18:13
A jak jest w przypadku czlowieka, jak sie mowi, nieostry czy....?Najpierw coś stwierdzasz (że nie nieostre a niewyostrzone to różnica) a potem uciekasz od tematu. Jeszcze raz proszę o wyjaśnienie różnicy i nie czytaj między wierszami tylko wprost (przykład noża pokazał tylko, że takiego samego określenia jak tępy nie można użyć do określenia zdjęcia)
http://www.optyczne.pl/81.7-Test_aparatu-Nikon_D700_Szumy_i_jakosc_obrazu_w_RAW.html - porównanie szumu w tych samych warunkach, D700 daje mniej więcej ten sam szum dla dwa razy wyższego ISO niż w D300, czyli:
D300 ISO 800 -> D700 ISO 1600
D300 ISO 1600 -> D700 ISO 3200
D300 ISO 3200 -> D700 ISO 6400
To czy coś jest masakrą, czy będzie akceptowalne, bardzo zależy od warunków. W swietle sztucznym, żarowym jest o wiele gorzej niż przy świetle dziennym. Widocznie temperatura barwowa ma duży wpływ na jakość zdjęć przy tym samym ISO, dlatego mówienie bezwzględne, że jakieś ISO jest używalne lub masakryczne nie ma sensu.
robin102
28-09-2009, 18:31
Jeszcze żeby te wartości ekwiwalentu ISO były prawdziwe, a tak to jakieś tam cyferki gdzie się potem okazuje, że te niby 1600 to tak na prawdę 1250 albo deczko wyżej. Na chłopski rozum to D300 od D200 jest o 51% lepszy w temacie szumów :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
nokinnikon
28-09-2009, 18:38
http://www.optyczne.pl/81.7-Test_aparatu-Nikon_D700_Szumy_i_jakosc_obrazu_w_RAW.html - porównanie szumu w tych samych warunkach, D700 daje mniej więcej dwa razy mniejszy szum na wyższych ISO, czyli:
D300 ISO 800 -> D700 ISO 1600
D300 ISO 1600 -> D700 ISO 3200
D300 ISO 3200 -> D700 ISO 6400
To czy coś jest masakrą, czy będzie akceptowalne, bardzo zależy od warunków. W swietle sztucznym, żarowym jest o wiele gorzej niż przy świetle dziennym. Widocznie temperatura barwowa ma duży wpływ na jakość zdjęć przy tym samym ISO, dlatego mówienie bezwzględne, że jakieś ISO jest używalne lub masakryczne nie ma sensu.
Bardzo ładnie zestawione w tym teście jest D300 z D700. Wydaje mi się, że szum d300 na ISO 3200 jest jednak mniejszy od d700 na ISO 6400. Ale nie to jest ważne. Ważne, ze można na tym przykładzie samemu dokonać porównań i ocenić Jakoś to przeoczyłem Dziękuję
Photoartbox
28-09-2009, 18:53
Najpierw coś stwierdzasz (że nie nieostre a niewyostrzone to różnica) a potem uciekasz od tematu. Jeszcze raz proszę o wyjaśnienie różnicy i nie czytaj między wierszami tylko wprost (przykład noża pokazał tylko, że takiego samego określenia jak tępy nie można użyć do określenia zdjęcia)
To bardzo proste, zrob NEF-a swoim D300 z ustawieniem wyostrzania na "0" i wywolaj go w CNX2 nie zmieniajac ustawien wyostrzania. Potem tego samego NEF-a wywolaj zmieniajac ustawienia wyostrzania w CNX2 i popatrz na roznice. Jak bedzie nadal malo, to uzyj jeszcze narzedzia USM.
Robin102 ma rację, zauważ, że obrazek z D300 w tym zestawieniu jest minimalnie ciemniejszy, zatem rozjaśniając go o 0.3EV by dostosować poziom do D700, uzyskasz jeszcze minimalnie lepsze wyniki dla D700 (lub gorsze dla D300). Ale to nie jest aż tak istotne. Ważne że daje się to liczbowo ocenić i stwierdzić, że przesiadając się z D300 na D700 można dwukrotnie skrócić czas lub zwiększyć liczbę przysłony o jedną działkę przy tych samych jakościowo zdjęciach. Co daje w reporterce skrócenie czasu z 1/30s do 1/60s (lub z 1/250s do 1/500s), albo dodatkowe polepszenie parametrów optycznych (ostrość, mniejsze aberracje) używając mniejszego otworu przysłony (zachowując podobną głębię), chyba nie trzeba tłumaczyć.
nokinnikon
28-09-2009, 19:14
To bardzo proste, zrob NEF-a swoim D300 z ustawieniem wyostrzania na "0" i wywolaj go w CNX2 nie zmieniajac ustawien wyostrzania. Potem tego samego NEF-a wywolaj zmieniajac ustawienia wyostrzania w CNX2 i popatrz na roznice. Jak bedzie nadal malo, to uzyj jeszcze narzedzia USM.Ja powiem tak: dla mnie zdjęcie jest nieostre i gdyby to nie była fotografia cyfrowa takie by pozostało. To, że tylko dzięki oprogramowaniu można je zmienić nie ma dla mnie znaczenia bo wykonano je źle technicznie. Oczywiście jest jasne, że z tego dobrodziejstwa (oprogramowania) kożystamy ale starać się należy i nie dawać sobie luzu tylko dlatego, że później w PS czy innym programie można coś poprawić
... Twierdze rowniez, ze DLA MNIE doszukiwanie sie szumu na ISO 4000 w D700 jest smieszne, i to moja sprawa, ...to zdanie brzmi tak jakby na ISO 4000 nie było szumu, a z czym z kolei bardzo ciężko mi się zgodzić.
To bardzo proste, zrob NEF-a swoim D300 z ustawieniem wyostrzania na "0" i wywolaj go w CNX2 nie zmieniajac ustawien wyostrzania. Potem tego samego NEF-a wywolaj zmieniajac ustawienia wyostrzania w CNX2 i popatrz na roznice. Jak bedzie nadal malo, to uzyj jeszcze narzedzia USM.
Jeśli się zdjęcia nie wyostrza a potem strasznie miniaturyzuje (resize w dół) to się gubi szum, to chyba oczywiste. Tylko, że niektórzy mają większe wymagania, chcą dużych powiększeń i jednocześnie ostrych.
Nie Kolego. Nie wyedytowales zanim ja dalem odpowiedz. Patrz post nr. 254
Wyedytowałem w momencie kiedy Ty słałeś cytowanego już posta. Pojmujesz?
Nie wciskaj argumentów o masakrze (też nie ja to powiedziałem), tylko przeproś ludzi którym wmawiasz choroby oczu i ośmieszanie ich bo TY czegoś nie widzisz.
Eot
grunt że PBase wrócił :]
Photoartbox
28-09-2009, 19:57
Ja powiem tak: dla mnie zdjęcie jest nieostre i gdyby to nie była fotografia cyfrowa takie by pozostało. To, że tylko dzięki oprogramowaniu można je zmienić nie ma dla mnie znaczenia bo wykonano je źle technicznie. Oczywiście jest jasne, że z tego dobrodziejstwa (oprogramowania) kożystamy ale starać się należy i nie dawać sobie luzu tylko dlatego, że później w PS czy innym programie można coś poprawić
Rozumiem, w takim razie, ze masz w aparacie ustawienie ostrzenia na "0", bo to przeciez tez ostrzenie programowe i potem zdjec nie wyostrzasz, przed wstawieniem do internetu lub drukowaniem... chcialbym zobaczyc te "dobrze technicznie" wykonane zdjecia.
to zdanie brzmi tak jakby na ISO 4000 nie było szumu, a z czym z kolei bardzo ciężko mi się zgodzić.
Nic nie szkodzi, to Twoje zdanie ja mam swoje. Uwazam, ze okreslanie ISO 4000 w D700 mianem MASAKRY jest DOSZUKIWANIEM sie szumu w zdjeciach, ktore maja tego szumu bardzo malo, teraz OK? Czy zaraz ktos znow przyczepi sie do jakiegos slowka?
Wyedytowałem w momencie kiedy Ty słałeś cytowanego już posta. Pojmujesz?
To Ty czegos nie pojmujesz.
Nie wciskaj argumentów o masakrze (też nie ja to powiedziałem), tylko przeproś ludzi którym wmawiasz choroby oczu i ośmieszanie ich bo TY czegoś nie widzisz.
Eot
grunt że PBase wrócił :] Nic nie wciskam, to Tyy zaczales dyskusje ze mna od slow: "ZANIM ZACZNIEMY SIE OBRAZAC..." - juz samo to definjuje Twoje nastawienie do mnie, wiec pisze po raz ostatni do Ciebie, ZOSTAW MNIE W SPOKOJU ZANIM NAZWE CIE TAK JAK NA TO ZASLUGUJESZ...
PS. Przepraszal bede wtedy kiedy ja uznam to za stosowne.
plusfoto
28-09-2009, 20:14
Panowie - czasem dochodzę do wniosku że cenzura za komuny nie była taka zła ale z drugiej strony z nią ten wątek już dawno umarł by śmiercią naturalną.
Photoartbox nie przeżywaj tego tak bardzo,bo jakiegoś zawału dostaniesz i będzie problem,bo ktoś inny ma inne zdanie.
Photoartbox
28-09-2009, 20:47
Photoartbox nie przeżywaj tego tak bardzo,bo jakiegoś zawału dostaniesz i będzie problem,bo ktoś inny ma inne zdanie.
Niech ten KTOS szanuje moje, bo ja nie mam nic przeciwko zdaniu innych, co caly czas podkreslam.
nokinnikon
28-09-2009, 22:30
Ja powiem tak: dla mnie zdjęcie jest nieostre i gdyby to nie była fotografia cyfrowa takie by pozostało. To, że tylko dzięki oprogramowaniu można je zmienić nie ma dla mnie znaczenia bo wykonano je źle technicznie. Oczywiście jest jasne, że z tego dobrodziejstwa (oprogramowania) korzystamy ale starać się należy i nie dawać sobie luzu tylko dlatego, że później w PS czy innym programie można coś poprawić
Photoartbox jak możesz taki zapis rozumieć, że ja zdjęć nie wyostrzam skoro wyraźnie piszę, że z tego dobrodziejstwa korzystamy......
Photoartbox
29-09-2009, 07:34
[/B] Photoartbox jak możesz taki zapis rozumieć, że ja zdjęć nie wyostrzam skoro wyraźnie piszę, że z tego dobrodziejstwa korzystamy......
Teraz to juz nic nie rozumiem, ale OK. MZ kazde zdjecie cyfrowe, jest w pewnym sensie nieostre przed wyostrzeniem, wszystko jedno czy w puszce, czy w PP. Nie mam zamiaru dyskutowac dalej na temat zdjecia, ktore i tak mialo sluzyc jedynie jako przyklad ISO, ale starym forumowym zwyczajem zostalo ocenione pod innymi nieistotnymi wzgledami...
To mocne uproszczenie moim zdaniem. CEMOS w Nikonie D300 jakiś trochę dziwny jest, szumi mniej lub bardziej zależnie od rodzaju źródeł światła czy jego spektrum kolorystycznego i jakoś tak generalnie mało przewidywalnie ;) ale to tylko moje subiektywne odczucia
Mam dokładnie takie same wrażenia. Nie ma dokładnej zależności wysokie ISO - duży szum. Na to nakłada się kilka czynników.
stachmuszel
29-09-2009, 08:21
Ale na CCD w D200 jest podobnie. Czasami nawet na ISO=1250 jest przyjemnie. Ale tylko czasami :-), niestety.
DonAlberto
29-09-2009, 08:52
Moim zdaniem mowienie, ze ISO 4000 w D700 to masakra, oznacza albo brak doswiadczen z tym aparatem lub niezrozumiala dla mnie chorobe wzroku. Nie chce nikogo obrazac, ale doszukiwanie sie szumu na zdjeciach z ISO 4000, uwazam za smieszne.
Za przeproszeniem pieprzysz, szum tak jak koledzy powiedzieli wcześniej można zaakceptować, ale kolory są już bardzo przewalone. No właśnie choroba wzroku w chyba komuś doskwiera - ale co się dziwić skoro 90% postów jest tego typu (jaki sprzęt na ślub, ile zdjęć dla klienta, czy pannę młodą fotograf ......... :) itp) to dziękuję.
A na poważnie to każdy ma subiektywne odczucia i jednemu d200 na iso 1600 jeszcze nie szumi a dla niektórych już 3200 w D3/D700 jest średnio na jeża używalne. Dla mnie nie jest ważne iso - ważne jest że nie ma szkieł 24/1,4 i 35/1,4. I z mojej strony to wszystko. Pozdrawiam
Photoartbox
29-09-2009, 08:57
Za przeproszeniem pieprzysz, szum tak jak koledzy powiedzieli wcześniej można zaakceptować, ale kolory są już bardzo przewalone. No właśnie choroba wzroku w chyba komuś doskwiera - ale co się dziwić skoro 90% postów jest tego typu (jaki sprzęt na ślub, ile zdjęć dla klienta, czy pannę młodą fotograf ......... :) itp) to dziękuję.
A na poważnie to każdy ma subiektywne odczucia i jednemu d200 na iso 1600 jeszcze nie szumi a dla niektórych już 3200 w D3/D700 jest średnio na jeża używalne. Dla mnie nie jest ważne iso - ważne jest że nie ma szkieł 24/1,4 i 35/1,4. I z mojej strony to wszystko. Pozdrawiam
Ty chyba jestes przewalony...
PS. za przeproszeniem :)
hijax_pl
30-09-2009, 13:52
MZ kazde zdjecie cyfrowe, jest w pewnym sensie nieostre przed wyostrzeniem
Ta nieostrość wynika z pewnego patentu firmy Kodak i pomysłu pana Bayera. Choć bardziej z tego że z matrycy 12MPix chcemy mieć 12MPix mimo żę tak na prawdę ta matryca ma tylko 3MPix unikalnych detektorów RGB. I mimo że algorytmy demozaikowania są coraz doskonalsze - nie ma możliwości uzyskania ostrej krawędzi między kolorem białym i czarnym. Po drodze zobaczymy odcień szarości jako efekt interpolacji.
Stosowanie USM w postprocesie de facto powinno niwelować tylko i wyłącznie wynik interpolacji bayerowskiej.
Ta nieostrość wynika z pewnego patentu firmy Kodak i pomysłu pana Bayera.
"Nieostrość" wynika z demozaikizacji, stosowania filtrów dolnoprzepustowych, wreszcie z 7 rodzajów aberracji nękających optykę, a do tego jeszcze dyfrakcji.
badabuzz
01-10-2009, 09:54
Nie wpadłem jeszcze na pomysł by zawracać sobie głowę tą nieostrością. Co nie znaczy, że mam komuś za złe, że tak robi.
Ale w ujeciu absolutnym- to chyba nie ma wpływu na to czy zdjęcia bedą dobre oraz czy ta nieostrość przeszkadza w wysokim stopniu międzynarodowej społeczności profejsonalnych fotografów :D :lol:
Z drugiej strony teraz już wiem dokładnie skąd się takie zjawisko bierze :D
Chyba założę wątek D50 vs. D3 i udowodnię, że D50 jest o niebo lepszy ;)
Punkt widzenia zależy od punktu AF (czy jakoś tak). Czemu kolega zaczynający wątek nie zrobił rzetelnego testu porównaczego omawianych korpusów? Czemu wybiórczo potraktował temat? Czemu nie wspomniał o szumach? Chyba zdolność do pracy w kiepskich warunkach oświetleniowych to jedna z podstawowych kwestii w reporterce (chyba, że czekamy w krzakach w Chałupach w lipcu, aż presydent przyjedzie się poopalać).
Szybkość, niezawodność, szczelność... to też jest ważne.
Ja też mam D300 i do repo mi często wystarcza, ale czasem przydałoby się mieć komfort pracy i możliwości jakie są w D700 (o D3 już nie wspomnę) ;)
dareknik
04-10-2009, 08:41
Powiem tak, lepiej i łatwiej mi się pracuje w kościele i na sali weselnej (jasnej i ciemnej) z d700 niż z d300. W plenerze porównywalnie, na lekki plus d700 (głębia ostrości). W domu Młodych d700 pozwala mi robić zdjęcia bez lampy, czego z d300 raczej nie robię (za ciemno, za duże ISO trzeba użyć). Jeśli Masz wybór bierz d700.
Piotrek 77
01-04-2010, 14:01
Odwieczny dylemat DX czy FX pozostanie.
Ja mam takie pytanie.
Zajmuje sie fotografia slubną (zaczynam)
Wiem czego chce ale nie wiem czy starczy kasy.
Najlepiej to D700 plus N24-70/2.8 + 85/1.8
Ale jak braknie kasy na N24-70 czy nie lepiej Kupic sigmę? plus jakies stałki czy stałke
Z drugiej strony za ta kase miałbym trzy stałeczki - ale niestety nie wiem jak na FX ale póbowałem stałka robić pod DX wesele i w kosciele była tragedia w prawdzie to była 50.
Czy nie majac kasy lepiej D300s plus N17-50/2.8 plus S70-200/2.8 plus 85/1.8
No ale majać nawet D700 plus tamrona (jest najtańszy) to za jakis czas mozna kupić lepsze szkło. A już będac w DX ciezko jest zmienić na FX-a
pietrobas
01-04-2010, 14:14
Mając d300, 17-50, sigme i 85 tylko jedno szkło nie jest pod pełna klatke i to takie z gatunku "chodliwych" więc zamiana nie powinna być zbyt dużyn problemem
Piotrek 77
03-04-2010, 16:53
Problem polega na tym -że w najgorszym wypadku do D700 miałbym jakiegoś Tamronika /2.8 i 85/1.8
I własnie czy na poczatek taki zestaw starczyłby na wesela?
I jakbym zrobił dwa trzy wesela to moze bym dokupił nikkora 24-70 -tylko czy podołam tym tamronem.A moze zamiast niego to stałeczki 30/2.0 50/1.4 85/1.8
Wiem ze gorsze szkła to na krawędziach zdjecia robi sie tragedia - ale wystarczy przekadrowac w programie graficznym i nie jest az tak źle.Oczywiście ze najlepiej kadrować od razu z aparatu tak by nic nie przycinać potem.
A dlaczego chce D700 -to głównie ISO. I jak kupowac to kupować od razu coś lepszego - a potem na szklarnie zbierać.
Juz raz to przerabiałem majac pentaxa -aparat swietny ale na wesela taki sobie,inwestowac w szkalrnie do niego mijałoby sie z celem. Dlatego odkładałem kase by kupić coś sensowniejszego.
Chyba ze sie mylę i D700 plus tamron czy Sigma=porażka.
Jeszcze jedno jak z ciezkosćia zestawu D700 plus Nikor 24-70-kobieta daje rade ??
a ja niedawno właśnie zmieniłem D300 na D700 i jestem b. zadowolony (nie jestem szumofobem, ale jednak przejście na D700 to przynajmniej dla mnie duża różnica na plus jeśli chodzi o wysokie ISO)
W lutowym dfv był artykuł poświęcony crop a fulfrejm :D
Piotrek 77, też jestem po Pentaxie i nabyłem D700. Z 24-70, to super zestaw. Do tego 70-200VR i jakieś stałeczki, np. 35f2D, 50f1.4G, itp., i będziesz zachwycony. Wiem co mówię. ;-)
PanomeiK
03-04-2010, 17:31
Tamronem 28-75 spokojnie dasz radę, pomyśl też o niedrogiej 50/1.8 lub 35/1.8 na początek i o jakiejś lampie.
Piotrek 77
03-04-2010, 17:51
Co do zestawu D700 plus N24-70 plus N70-200 to mazenie - ale moze chociaz 24-70 uda sie kupic.
Bo przeciez jeszcze dochodza karty tak 600-800zł,lampa 1500zł, jakiś grip tak koło 700zł i już mamy 3000,
A majac do dyspozycji 16 000 (o ile z wielkim trudem sie uda) to prawie sie mieszcze w budzecie razem z N24-70/2.8.
Ale jak nie pójdzie po moich myślach to bede miał tylko 13 000 - wiec N24-70 odpada i zostanie ewentualnie sigma lub tamronik plus 85/1.8.
A tez nie chciałbym kupować D300-troche sie to mija z celem. Ale pozyjemy zobaczymy.A pentaksika zostawie sobie na wycieczki
A jeszcze jedno -czy w kosciele wystarczy stałeczka 35 czy 50? Nie wyobrazam sobie zonglowania obiektywami,tylko jeden wchodzi w gre.50 robiłem na DX i tragedia
Ja zostawiłem analogowego Pentaxa. ;-)
Rozważyłbym i spróbował ciemne szkła jeśli kasa ma ogromne znaczenie. Ale D700 bym kupił. No chyba, że możesz poczekać 3 miesiące, bo ploty coraz mocniejsze chodzą o następcy. Jeżeli wsadzą do następcy matrycę z D3s, to już więcej nic na śluby nie będzie trzeba. Niestety cena oczywiście wzrośnie itp. No i czekać zamiast robić zdjęcia też bez sensu. Osobiście, jeżeli kasa gra rolę to polecam szukanie okazji wśród sprzętu używanego. A zatem albo używany korpus i nowe szkło, albo na odwrót. Po przypływie gotówki używaną część sprzętu wymieniasz po prostu na nową. Używane obiektywy prawie nie tracą wartości. Gorzej jak kupujemy na firmę.
Pomyśl tak. Jeżeli założysz, że z D300 robiłbyś zdjęcia na f/2.8, to na D700 przy identycznej jakości zrobisz zdjęcia przy f/4-4.5. A zatem na początek można kombinować. Jest sporo różnego typu starych obiektywów Nikona o zakresach 28-75, 28-85 i świetle 3.5-4.5, tanich, ale bardzo porządnych optycznie i do tego z sensownym AFem. Można porównać z Tamronem, czy lepszy AF (teoretycznie) jest wart zachodu. Kombinacji i opcji sporo, ale D700 brałbym ze względu na:
- rozpiętość tonalną
- ISO
- "jakość pikseli", czyli to ile szczegółów zjada szum
Odradzam ogniskową 50mm (edit: jeżeli masz zoom to już w ogóle). Nie będzie raczej miała zastosowania. Już lepiej od razu kupić coś docelowego i sensownego optycznie, czyli 85/1.8, które zawsze znajdzie swoje zastosowanie: awaryjnie w ciemnościach oraz do uzyskania super jakości w plenerze i studio. Jeżeli tylko stałki to 35 i 85 raczej. Można jeszcze szerzej niż 35mm - np 28 lub 24. Co kto lubi. Środek się wypełnia zoomem właśnie.
Lampa to raczej obowiązkowa rzecz.
Nie wyobrazam sobie zonglowania obiektywami,tylko jeden wchodzi w gre.50 robiłem na DX i tragedia
A cóż takiego się wydarzyło?
Piotrek 77
03-04-2010, 18:31
przy 50 na DX robi sie ok.75 troche za wasko -nie wszedzie sie wejdzie. Dlatego tragedia.
Dzieki za odpowiedzi -wiec juz prawie pewny jestem co do body.
Ale piszecie ze jak nie ma kasy to moze gorsze szkła - a Sigma 24-70/2.8 podobno 2.8 jest tragiczne ale juz o działke wyzej jest OK i połowę mniej kosztuje niz nikkor
przy 50 na DX robi sie ok.75 troche za wasko -nie wszedzie sie wejdzie. Dlatego tragedia.
hmm..
z tego co wiem to ogniskowa '50' na dx się nie zmienia, tylko kąt widzenia ulega zmianie przez crop x1.5 ;]
czyli.. zdj robione na D300 przy ogniskowej mają og. 50, ale widać jak na zdj robionym na ogniskowej 75 FX ;]
mylę się?
kZC_, słusznie prawisz, słusznie. :-) Wystarczy zrozumieć mechanizm i wszystko staje się jasne.
zdj robione na D300 przy ogniskowej mają og. 50, ale widać jak na zdj robionym na ogniskowej 75 FX ;]
mylę się?
Widać tak, ale jeśli chodzi o kąt widzenia. Perspektywa jest nadal jak dla 50 mm.
Ekonet... bez takich... "uproszczeń". Perspektywa NIE JEST zależna od ogniskowej. Koniec kropka. Zależy tylko i wyłącznie od odległości od obiektu. To ta odległość jest wynikiem kombinacji: pożądanego kadru, rozmiaru matrycy oraz użytej ogniskowej.
Piotrek 77
04-04-2010, 08:37
Przeciez napisałem ze za wasko sie robi a w kosciele przydałoby sie szerzej. A to stwierdzenie 50 pod DX to FX równa sie ok 75 - totaki skrót myślowy.Ale jak słusznie napisaliście ogniskowa jest jedna -zmienia sie tylko kąt widzenia
też namawiam na d700. Po Zakupie d300s byłem zachwycony jaki to wspaniały sprzęt w porównaniu do d200, ale po dwóch dniach gdy już ochłonąłem po zakupowych emocjach to stwierdziłem że wcale nie jest to jakiś kosmiczny skok i że w sumie poza szczegółami to d200 nadal by mógł kolejne dwa lata mi służyć. Natomiast gdy później dokupiłem d700 to szczękę zbieram do dziś, co za możliwości oferuje ten sprzęt.
Natomiast gdy później dokupiłem d700 to szczękę zbieram do dziś, co za możliwości oferuje ten sprzęt.
Mam to samo. Im dłużej używam D700, tym niżej mi szczęka opada. Inną sprawa są ceny szkieł, ale nie o tym ten wątek. Bierz D700.
Piotrek 77
04-04-2010, 18:40
Wydaje mi sie ze nie mozna rozpatrywać tego w kategorii sama puszka.Przecież to inwestuje sie w dany system czy nawet w FX. Ale jest kilka ciekawych tanich szkieł które od bólu wystarczą - czy nawet stałki 35 ,50 i 85i mozna miec fajna zabawe.
A jak sprawa wyglada z przełączaniem na DX -a w sumie wydaje mi sie ze to bajer - zwazywszy ze ma sie tylko 5MP.
Mozna zrobic widok taki jak w DX-ie czy jest normalny widok (taki jka pod FX) a tylko pojawia sie ramka do której zdjęcie zostanie rozciagniete. Bajer bajerem ale czasem amatorsko moze te 5 MP wystarczyc. Moze źle napisałem widokw przypadku DX i FX w D700 to ten sam widok w wizjerze?
Czy mozna rozciagnac obraz do DX-a
Widać tak, ale jeśli chodzi o kąt widzenia. Perspektywa jest nadal jak dla 50 mm.
Moderator... Bój sie Boga!
Jeśli można to podepnę się z nieco może innym tematem :-)
Jeśli dobrze zrozumiałem to np. dla 50-tki , czy jest podpięta do DX czy do FX to ogniskowa zawsze jest 50mm , tylko zmienia się perspektywa czyli na FX będzie szerzej (będzie więcej widać w kadrze) - czy tak ?
Jak tak to nie ma sensu przy robieniu zdjęć z np. 50-tką na DX-ie przeliczać jej ogniskową x1,5 w celu dostosowania czasu dla nie poruszenia zdjęcia czyli 1/75s , tylko spokojnie powinno ( teoretycznie ) wystarczyć ustawienie migawki na 1/50s - czy tak ?
Przepraszam raz jeszcze za wtrącenie nieco innego tematu , ale to dla mnie ważne !
Oczywiście proszę o odpowiedż :-)
Jeśli można to podepnę się :-)
Jeśli dobrze zrozumiałem to np. dla 50-tki , czy jest podpięta do DX czy do FX to ogniskowa zawsze jest 50mm , tylko zmienia się perspektywa...
Zmienia się tylko kąt widzenia, perspektywa pozostaje bez zmian.
Jak tak to nie ma sensu przy robieniu zdjęć z np. 50-tką na DX-ie przeliczać jej ogniskową x1,5 w celu dostosowania czasu dla nie poruszenia zdjęcia czyli 1/75s , tylko spokojnie powinno ( teoretycznie ) wystarczyć ustawienie migawki na 1/50s - czy tak ?
...to w końcu jak z tym przeliczaniem ? :-)
Zaznaczę że chodzi mi o przykładową 50-tkę podpiętą do aparatu DX a nie o zmianę np. w D700 FX na opcję DX.
Jeśli chodzi o "współczynnik bezpieczeństwa" przed poruszeniem to trzeba przyjąć X1,5
Jeśli można to podepnę się z nieco może innym tematem :-)
Jeśli dobrze zrozumiałem to np. dla 50-tki , czy jest podpięta do DX czy do FX to ogniskowa zawsze jest 50mm , tylko zmienia się perspektywa czyli na FX będzie szerzej (będzie więcej widać w kadrze) - czy tak ?
Jak tak to nie ma sensu przy robieniu zdjęć z np. 50-tką na DX-ie przeliczać jej ogniskową x1,5 w celu dostosowania czasu dla nie poruszenia zdjęcia czyli 1/75s , tylko spokojnie powinno ( teoretycznie ) wystarczyć ustawienie migawki na 1/50s - czy tak ?
Przepraszam raz jeszcze za wtrącenie nieco innego tematu , ale to dla mnie ważne !
Oczywiście proszę o odpowiedż :-)
Co do 1 pytania tak
2 pytanie - technika trzymania aparatu, naciskania migawki (polecam ostatni odcinek D-Town TV)a nie jakies dziwne przeliczniki ;). 50 nie jest ciezkim tele wiec nie musisz tak robić. To małe szkło - utrzymasz ostrość przy 1/10 s jak sie nauczysz.
2 pytanie - technika trzymania aparatu, naciskania migawki (polecam ostatni odcinek D-Town TV)a nie jakies dziwne przeliczniki ;). 50 nie jest ciezkim tele wiec nie musisz tak robić. To małe szkło - utrzymasz ostrość przy 1/10 s jak sie nauczysz.
Dzięki za odpowiedź.
...sorry ale jak trzymać aparat to wiem :-) . 50-tka to tylko przykład , a wspomniany przelicznik to nic dziwacznego a znany i uznawany właśnie "przelicznik" ogniskowa/czas,co nie znaczy że jest to jakieś minimum, ani też pewność "utrzymania aparatu".Chodziło o to czy jeśłi już przeliczać to mnożyć x1,5 na DX czy nie ?
przelicznik znam ale 1:1 bez mnożenia x1,5 :)
przelicznik znam ale 1:1 bez mnożenia x1,5 :)
...tak 1:1 ale wspomniany przelicznik funkcjonował już w analogach , a teraz są oprócz nich jeszcze "nieszczęsne" DX-y :-)
O.K. Nie zaśmiecajmy forum i tego wątku :-)
Wychodzi na to że jak ktoś chce przeliczać to na DX-ie trzeba x1,5.
Jak ktoś uważa inaczej i ma w tym temacie wiedzę niech się odezwie :-)
Krótko o formacie DX w D700 - ma to jedynie sens w trzech przypadkach: potrzebujemy oszczędności na karcie, możliwości robienia długich serii zdjęć, szybkiej obróbki/wysyłki zdjęć. W wizjerze nic się magicznie nie powiększa, zatem równie dobrze można potem skadrować na komputerze, mając dodatkowy margines bezpieczeństwa.
Ja mam "niepewne" ręce i w korpusach DX przyjmowałem przelicznik czasu migawki jako odwrotność 1.5*ogniskowa. Czyli dla f=300 mm bezpieczny dla mnie czas w D300 to 1/500 s. Dla D700 byłaby to 1/320 s. Jeżeli nie mnożylibyśmy tych wartości, to dla aparatów kompaktowych, które mają obiektywy o ogniskowych rzędu kilku milimetrów, można by robić nieporuszone zdjęcia bez stabilizacji z czasami rzędu 1/4 sekundy, co raczej jest mało realne.
Co do przeliczania ogniskowych, jest to robione w celu odwołania się do przyzwyczajeń fotografów. Fotografujący kiedyś aparatem analogowym z zapiętym obiektywem 50 mm, wiedział jaki kadr z jakiej odległości może objąć, jaka wtedy będzie perspektywa itd. Format FX jest 1.5 większy niż DX. Dla obiektywu o ogniskowej 50 mm kąt widzenia wnosi około 46 stopni. Dla obiektywu 35 mm ten kąt to 62 stopnie. Różnica w kątach widzenia wynosi mniej więcej 1.5 raza. Również różnica w ogniskowych jest podobna. Widać zatem, że po podpięciu obiektywu 35 mm do aparatu z matrycą DX, uzyskamy praktycznie takie same kąty widzenia co 50 mm na FX. Czyli by zachować ten sam kadr, w obu przypadkach musimy stanąć w identycznej odległości od obiektu. Tym samym perspektywa jest również taka sama dla obu zestawów.
Dla kogoś kto nie fotografował nigdy aparatami formatu FX (FF), ekwiwalent ogniskowej, perspektywa itp - to suche pojęcia i może on o nich kompletnie nie wiedzieć. Podobnie jak właściciela kompaktu nie interesuje tak naprawdę jak się ma ogniskowa, która mu się ustawi po użyciu funkcji "zoom", do aparatu z matrycą formatu FX.
Skoro w danych obiektywu podany jest kąt widzenia, to może ktoś by chciał tę informację wykorzystać. Okaże się wtedy, że musi tę liczbę podzielić przez 1.5 by uzyskać zakres kątów jaki zobaczy w wizjerze aparatu DX. A zatem podpinając szerokokątny obiektyw 20mm o kącie widzenia 94 stopnie (w formacie FX), na DX zobaczy tylko wycinek o kącie 63 stopni. Aby uzyskać równie szeroki kąt w tym formacie musi poszukać obiektywu o ogniskowej 20 mm / 1.5 = 13 mm. A zatem przelicznik ogniskowych umożliwia wyszukanie interesującego nas sprzętu, na bazie doświadczeń i przyzwyczajeń z innych systemów.
Piotrek 77
08-04-2010, 12:43
Swietnie wyjasnione
W sumie uzyskałem odpowiedz w pierwszym zdaniu ze w wizjerze jest to samo czy jest FX czy DX ustawiony.
Mnożenie czasu dla DXa ma sens jeżeli mamy matrycę DXową gęstszą niż FXową, czyli D300 vs D700. Jeżeli ktoś robi d50, gdzie w przybliżeniu upakowanie jest takie jak w d700 to może sobie darować. Natomiast jeżeli ktoś robi D3x, to w stosunku do d700 zalecana dodatkowa ostrożność i skrócenie czasów przy tym samym szkle.
Mnożenie czasu dla DXa ma sens jeżeli mamy matrycę DXową gęstszą niż FXową, czyli D300 vs D700. Jeżeli ktoś robi d50, gdzie w przybliżeniu upakowanie jest takie jak w d700 to może sobie darować. Natomiast jeżeli ktoś robi D3x, to w stosunku do d700 zalecana dodatkowa ostrożność i skrócenie czasów przy tym samym szkle.
...a to ciekawe co piszesz - hmm... Trzeba to przemyśleć - ilość upakowanych pikseli na matrycy ma tu znaczenie..?
Nigdy nie brałem pod uwagę takiego faktu. No cóż... , może...? , nie będę się wypowiadał chyba potrzeba większej wiedzy od tej którą ja posiadam :-)
I owszem, ma znaczenie. Dlatego też pod względem rozdzielczości matryce DX (o tej samej ilości pixeli co FF) są na swój sposób bardziej wymagające od optyki niż FF.
Maciek N
08-04-2010, 22:15
Ponieważ mam porównanie D300 i D700 a nawet 5D Canona to pozwolę sobie dołączyć swoje zdanie w tym temacie. D300 to naprawdę świetny aparat i na pewno zadowoli większość wymagających fotografów. Jego atutem są stosunkowo niedrogie i bardzo dobre szkła, jednak jeśli stać kogoś na D700+ drogie szkła to nie ma nawet co porównywać. O małych różnicach piszą ludzie którzy zrobili kilka fotek w sklepie. Ja mam okazję porównywać zdjęcia z obu aparatów na co dzień i to w różnych warunkach oświetleniowych. D700 jest nie do pobicia w każdym względzie! Ogromne różnice w szumach widać już przy 800 iso:shock: Kolory niby można z rawów podciągać ale i tak z D700 wychodzą lepsze chyba że robione w świetle dziennym to oczywiście wychodzą podobnie.
Można oczywiście spierać się o parametry i dane techniczne jednak najważniejsze jest to co można wyciągnąć ze sprzętu w praktyce. D700 chwalą nawet canoniarze i może nie jest to znaczący wyznacznik jednak wiem o czym mówią jak widzę zdjęcia z 5D.
Kupując D700 na początku byłem załamany jego wagą i bardzo wysoką ceną szkieł. W pewnym momencie byłem nawet zdesperowany i chciałem zamienić na D300. Dopiero mając porównanie zdjęć robionych w tym samym miejscu, w tym samym czasie na podobnej klasie obiektywach przestałem mieć wątpliwości.
D700 to na dzień dzisiejszy wyjątkowy sprzęt. Z jasnym szkłem sprawdzi się w bardzo trudnych warunkach, i jeśli założyciel tego tematu na początku zakłada że tylko idealne warunki oświetleniowe wchodzą w grę to i tak prędzej czy później stwierdzi że było warto.
I owszem, ma znaczenie. Dlatego też pod względem rozdzielczości matryce DX (o tej samej ilości pixeli co FF) są na swój sposób bardziej wymagające od optyki niż FF.
Zgadzam się , ale co to ma wspólnego do przelicznika "utrzymania aparaty" ( ostrość ) to za "chiny" nie rozumię?! Na dodatek jeśli ogniskowa jest zawsze taka sama czy to DX czy FX ? Moim zdaniem nie powinno się mnozyć x1,5 skoro zmienia się tylko kąt a nie ogniskowa. :-)
Zgadzam się , ale co to ma wspólnego do przelicznika "utrzymania aparaty" ( ostrość ) to za "chiny" nie rozumię?! Na dodatek jeśli ogniskowa jest zawsze taka sama czy to DX czy FX ? Moim zdaniem nie powinno się mnozyć x1,5 skoro zmienia się tylko kąt a nie ogniskowa. :-)
Ale na to "trzymanie" ma właśnie wpływ kąt widzenia a nie ogniskowa.
To chyba działa tak... Zawsze bierze się pod uwagę docelowy format zdjęcia. Załóżmy, że jest to rozdzielczość monitorowo-forumowa 1000x900. Gdy mamy dużą matrycę (FX) to akceptujemy większy poziom poruszeń. Zmniejszamy bowiem rozdzielczość z 3000 pikseli do 900. Czyli 3 piksele poruszenia w pionie zleją nam się w jeden piksel. A jak to wygląda na mniejszej matrycy (DX)? Otóż te 3 piksele to teraz będą nie trzy, a pięć pikseli. Nie ma tu znaczenia gęstość matrycy, chodzi o stosunek wielkości drgań do wielkości kadru. Nawet jakbyśmy mieli bardzo rzadko upakowaną matrycę w DX i byłyby to też 3 piksele, to stanowiłyby one o 1,5 raza większy fragment zdjęcia niż na FX. I to dla oka jest zauważalne (rozdzielczość wtedy nie mogłaby maleć trzy razy, a np. tylko dwa z hakiem).
Powyższy wywód zakłada pewne poruszenie, które jest niwelowane przez obróbkę. Dlatego, że jest to podejście praktyczne. Ot chcemy po prostu jak najbardziej wydłużyć czas, by zdjęcie nadawało się jeszcze do pokazania. Można jednak podejść do tematu od drugiej strony. Czyli naszym założeniem będzie brak jakiegokolwiek poruszenia, czyli pojedyncze piksele są już odróżnialne. No, ale znów na jeden milimetr w formacie DX przypada więcej pikseli, zatem ten czas graniczny musi być krótszy, niż gdy jest to półtora raza mniejsza ich gęstość (można sobie wyobrazić je jako półtora razy większe kropki). Tym razem rzeczywiście rozdzielczość matrycy ma znaczenie, ale że matryce DX zwykle nie mają gęstości mniejszej niż matryce FX, to nie trzeba tu omawiać sytuacji wyjątkowych. :)
Piotr_ słusznie zauważył - to kąty widzenia wpływają na poruszenia. A to, że "przypadkiem" w formacie FX (FF) wyszło, że jest to w przybliżeniu odwrotność ogniskowej to czysty zbieg okoliczności. :) Jeżeli zamiast od ogniskowej uzależnimy czas nieporuszonych zdjęć od kąta widzenia świata przez *matrycę*, to wszystko będzie jasne. Kąt zmniejsza się 1.5 raza między FX, a DX, czyli czas też musi ulec skróceniu 1.5 raza.
Mnożenie czasu dla DXa ma sens jeżeli mamy matrycę DXową gęstszą niż FXową, czyli D300 vs D700. Jeżeli ktoś robi d50, gdzie w przybliżeniu upakowanie jest takie jak w d700 to może sobie darować. Natomiast jeżeli ktoś robi D3x, to w stosunku do d700 zalecana dodatkowa ostrożność i skrócenie czasów przy tym samym szkle.
Jak się to ma do upakowania na klatce 24/36 analogowej? :)
Kupując D700 na początku byłem załamany jego wagą i bardzo wysoką ceną szkieł. W pewnym momencie byłem nawet zdesperowany i chciałem zamienić na D300.
O jakich obiektywach piszesz, że są tak dużo droższe do Fx niż do Dx ? Jedyne jakie mi przychodzą na myśl to 17-55 vs 24-70 (odpowiednik światła i zakresu) i jasny szerokie kątu pod Fx (14-24, 17-35), które rzeczywiście jest drogi (chociaż nie ma odpowiednika Dx'owego). Jakie jeszcze?
Jak się to ma do upakowania na klatce 24/36 analogowej? :)
Policz sobie kryształki związków srebra (w zależności od czułości).
Forumowa rozdzielczość to jedno, a powiększenia to drugie. Inaczej bedzie wyglądał w dużym powiększeniu obrazek z d70 (po przeskalowaniu go do tych samych wymiarów) a inaczej z d300 - i tu bedzie dużo szybciej widać poruszenie jako takie.
Poza tym, jeżeli fotografuje się D3X w trybie cropa, to czy ktoś skraca z tego powodu czas naświetlania? A to jest taka sama sytuacja jakby robić na np. d70.
dareknik
11-04-2010, 21:01
O jakich obiektywach piszesz, że są tak dużo droższe do Fx niż do Dx ? Jedyne jakie mi przychodzą na myśl to 17-55 vs 24-70 (odpowiednik światła i zakresu) i jasny szerokie kątu pod Fx (14-24, 17-35), które rzeczywiście jest drogi (chociaż nie ma odpowiednika Dx'owego). Jakie jeszcze?
Tańszy szeroki kąt na DX to Tokina 11-16/2.8.
Kąt zmniejsza się 1.5 raza między FX, a DX
Niestety nie jest to prawdą, nie ma zależności proporcjonalnej.
Niestety nie jest to prawdą, nie ma zależności proporcjonalnej.
Niestety nie jest to prawdą. Jest zależność proporcjonalna (ponieważ odwzorowanie zachowuje odległości między punktami oraz kąty). No chyba, że geometria nagle się zmieniła. Jakiś link na poparcie tej tezy? Jak dla mnie zmniejszenie rzutni o połowę oznacza otrzymanie obrazu połowy przedmiotu, co oznacza połowę pola widzenia (czyli połowę oryginalnego kąta widzenia). Tak samo dla mnożnika 1.5.
mOSAd, korzystałem z tego: http://www.tawbaware.com/maxlyons/calc.htm
Ja się na tym nie znam, opieram się tylko na tym co mi wyrzuca kalkulator.
mOSAd, korzystałem z tego: http://www.tawbaware.com/maxlyons/calc.htm
Ja się na tym nie znam, opieram się tylko na tym co mi wyrzuca kalkulator.
OK, trochę się nie zrozumieliśmy. Po prostu piszemy o dwóch różnych rzeczach, które z pozoru są tożsame.
Otóż przeliczenie ogniskowej na "kątowe pole widzenia", rzeczywiście operuje na arctg i nie jest to zależność liniowa. Odnosi się to do porównania różnych instrumentów optycznych.
Przykładowo obiektyw 50 mm, ma pole widzenia 46 stopni. Dla obiektywu 200 mm jest to 12,2 stopnia. A zatem iloraz zakresów pola widzenia wynosi 3.8 (46/12,2) zamiast 4 (200/50).
Ja natomiast odnoszę się do "pola widzenia" (płaskiego, którego wartość jest też podana w stopniach), które jest wynikiem nie użycia innego obiektywu, ale wykorzystania części sensora.
Niby to samo, ale jednak nie do końca. Ty wymieniłeś optykę, ja tylko sensor. Zatem można powiedzieć, że w szkle zmaleje kąt (stałe) 1.5 raza. Stąd też nieporozumienie. To są niewielkie różnice w normalnym zakresie (przy standardowych powiększeniach), natomiast w przypadku szerokich kątów oraz odwzorowań makro, już są istotne.
Ja bym nie gmatwał pojęć, bo dla statystycznego Kowalskiego czy to jest 1.4, 1.5, 1.6 nie ma praktycznego znaczenia. Szczególnie, że nie dostaniemy obiektywu o ogniskowej 47 mm, albo 217 mm - nawet zoomy nie maja takiej precyzji ustawień. :)
Tym razem podam wartości, zanim Jacek mnie zbanuje.
Mówisz, że kąt zmaleje 1,5 raza przy tej samej ogniskowej
Z kalkulatora:
ogn. 30mm kąt fx: 71,6 kąt dx: 51,4 stosunek 1,39
ogn. 20mm kąt fx: 94,5 kąt dx: 71,6 stosunek 1,32
Ups, rzeczywiście trochę pojechałem. Nie ma to jak pisanie bzdur po nocach zamiast snu. Oczywiście masz rację, zwracam honor.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.