A to ją w nie skomplikowany sposób można sobie tak wyjąć?
Szukaj
A to ją w nie skomplikowany sposób można sobie tak wyjąć?
N itepe.
Podginasz taki drucik, delikatnie przechylasz body i sama wychodzi - następnie dmuchasz gruchą, przechylasz body żeby sobie wskoczyła znowu na swoje miejsce, zapinasz drucik i po krzyku. Jeżeli patrząc przez wizjer babol jest ostry to jest między matówką a pryzmatem. Jak jest rozmyty (nie ostry) to jest na matówce i wystarczy kilka dmuchów gruszką - odważni mogą sprężonym powietrzem (ja tak robię). Robiąc zabieg na matówce lepiej jej niczym nie dotykaj - ewentualnie pęsetą możesz ją złapać za taki "cycuszek" i wyjąć. Powiem ci tak - jeżeli to jest duży babol na środku i wkurza oko to można ten zabieg zrobić (mi konkretny babol wleciał zaraz na pierwszym plenerze po kupnie), natomiast jeżeli jest to jakaś drobnica na boku to lepiej zostaw bo zdmu****ąc jeden duży dostanie się multum drobnicy. Decyzje musisz podjąć sam.
Ostatnio edytowane przez wywar ; 09-05-2009 o 18:27
zdecydowanie odradzam. Owszem, są osoby, które lubią i potrafią majsterkować, ale za to większość samodzielnych prób u osób, które tego nigdy nie robiły, kończą się szukaniem matówki w serwisie. Poczytaj na forum o osobach, którym przeszkadzał jeden głupi pyłek, a jego zlikwidowanie kończyło się dla nich wydatkami.
Robin - F100 miał film, który się przesuwał, na nim nie było jak się osadzić kurzowi na stałe. A to co się dzieje w komorze lustra zależy w dużej mierze od wymiany obiektywów. Ja w F100 miałem paprochy na matówce. A nie lubię zmieniać szkieł, pracuję dużo na zoomach.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Możesz nawet zmieniać obiektywy poprzez serwis Nikona, ale nawet to ci nie zapewni takich niespodzianek. Zoomy zasysają kurz jak diabli - nawet N 24-70 niby taki super wykonany a wciąga pył na soczewy i zapewne też do puszki. Ja matówkę w d700 wyjmowałem już kilka razy, ale np. w DXowych body matówka jest za mała na moje trzęsące się łapy - ale o dziwo nie miałem takiej potrzeby. Nikt nikogo nie namawia na nic - jest ryzyko, jest zabawaJak boisz się sam tym zająć to lepiej polecam oswoić się z babolem bo wyślesz do serwisu, wróci i znowu coś się dostanie i tak w kółko.
Ja zupełnie nie zwracam uwagi na śmieci na matówce i lustrze, ale widać mam silną psychikę
Zoomy lubiłem zawsze, za analoga też, więc to nie niechęć do żonglowania stałkami na cyfrze i osadzanie się kurzu na matrycy mnie zniechęca do zmian szkieł. No, może w pewnym stopniu, ale to nie główna przyczyna.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Ja mam w domu zawszę zapas sprężonego powietrza ,raz na tydzień dmucham moje sunie w otworki i wszystko jest lala. Nie ma co popadać w schizy bo skończy się jak majkel dżekson ze ścierą na ustach![]()
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Ostatnio edytowane przez wywar ; 09-05-2009 o 23:51
ja już o brudzie się nie będe wypowiadałAle usyfienie matówki szybko mnie wyleczyły ze sterylnej czystości wizjera.
D750 D700 D7000 + s10-20 + S20F1.8 N50F1.8 + N24-70 + N70-200 + uv SDEx:SD,CF + SB-800+SB900 PixelK + hexacoopter | Minolta D700si+28-200+5400xi| 300F4 + 120F2.8 + 80F2.8 + 50F4 + 30cm http://www.rafalbociek.rwbb.pl
Faktycznie demontaż matówki to pryszczyk mały, nie widziałem wcześniej tego specjalnego wygięcia drucika bo zasłania go nieco guma odbojowa do lustra. Na czyszczenie jednak poczekam na większe zanieczyszczenia. Lubie się czegoś dowiedzieć dzięki.
N itepe.
Skontaktuj się z nami