Bardzo rozsądnie napisane, Krzyśku.
Tylko, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Im dalej w błyskowy las, tym więcej do odkrycia - sam się przekonasz. Światło w fotografii to jest podstawa w ogóle wszystkiego IMO. Dlatego po prostu warto przyłożyć do niego większe zaangażowanie niż do innych rzeczy - tylko po to, żeby robić lepsze zdjęcia.
A do tego odpowiedni sprzęt musi być. Jasne - proste błyskanie jako zamiennik wbudowaniej - SB-400 jest idealnym wyborem. Tylko, że na tym się skończy. Nie rozwinie się dalej. A możliwości rozwoju są w zasadzie nieograniczone i warto się nimi zainteresować. Nie ma co zamykać za sobą drzwi do odkrywania nowych narzędzi/technik.
Piszę o tym nie dlatego, żeby przekonać Cię czy kogokolwiek do niekupowania SB-400 i kupowania od razu kilku SB-900

Tylko po to, żeby nakreślić inne spojrzenie i podejście do decydowania o zakupie lampy błyskowej - trochę wybiegające w przyszłość "początkującego amatora", powiedzmy, z ambicjami fotograficznymi.
Warto mieć świadomość ograniczeń swoich, jak również swojego sprzętu.
Żeby nie pluć sobie w brodę za jakiś czas, że można było podjąć inną, trafniejszą decyzję (tak jak to często bywa przy temacie zakupu ciemnych szkieł np. ;-D)
Cokolwiek nie zdecydujesz - życzę samych udanych kadrów i wiele radości z fotografowania! Bo przecież nam, amatorom, właśnie o to chodzi.
Skontaktuj się z nami