W kontekście F80 i czego? Slajdu czy negatywu?Bo generalnie kolejność to jest ok
![]()
Szukaj
W kontekście F80 i czego? Slajdu czy negatywu?Bo generalnie kolejność to jest ok
![]()
Głównie o negatyw mi chodziło. A coś się zmieni w przypadku slajdu?
Mam Full Frame. A co 36 zdjęć nową matrycę i kartę pamięci w jednym.
No nie wiem... Ja ostatnio próbuję rozgryźć ten temat i wydaje mi się, że w słoneczny dzień pomiar punktowy na najjaśniejszy obszar kadru + odpowiednia korekta na plus (którą można ustalić dla danego aparatu) da najlepsze efekty i gwarancję uniknięcia przepaleń na zdjęciu. Problem prawdopodobnie pojawi się, gdy fotografowana osoba stanie w cieniu i nie ma w kadrze białych obszarów - wtedy ta przyjęta wcześniej korekta może okazać się zbyt duża i tu przydaje się doświadczenie. A jeszcze inny problem pojawia się, gdy fotografujemy coś (lub kogoś), kto dynamicznie się przemieszcza, raz jest w słońcu, raz jest w cieniu i nia ma po prostu czasu na próbne ekspozycje, analizy histogramu, itp., bo fotka musi być wykonana w przeciągu np. 3 sekund. Jeśli ktoś ma jakieś uwagi, którymi chciałby się podzielić, to będę wdzięczny.
Pzdr
M
eRJot w przypadku slajdu chodzi o to, że nie toleruje on przepaleń żadnych, i trzeba pamiętać o tym. Nic więcej.
Przy dynamicznym fotografowaniu i tak nie masz szans na użycie pomiaru punktowego, bo niby jak? Pozostaje tylko matrycowe lub - dla wybitnie popieprzonych warunków oświetleniowych - CW z korektą.
Jeśli mam czas spojrzeć na histogram i zrobić ze 2-3 zdjęcia na dociągnięcie korekty, to mz. pod względem precyzji naświetlenia nie podskoczy mi dziesięciu Adamsów ze spotami 0,001° i najcudniejszym systemem strefowym (opracowanym nb. dla negatywu)
Nie zakładając nowego tematu...
Ostatnio spotkałem się z sytuacją, że jakiego pomiaru bym nie użył efekt był tragiczny.
Otóż postać fotografowana z odległości ok 10m, stojąca w cieniu (cień od dużego dachu pod którym stałem ja), tuż za postacią otwarta przestrzeń z bardzo mocnym słońcem.
Niestety nie wziąłem ze sobą lampy (wbudowana na niewiele się zdała bo miałem podpięte tele) i klops. Jakbym nie mierzył to zdjęcie do kosza. Matryc wiadomo, uśrednił wszystko, w tle koszmarne białe przepalone plamy, ale postać za ciemna, CW podobnie, punktowy na postać lepiej, tło oczywiście max przejarane.
Przyznam, że czasu było mało na kombinację, a że i tak robię w RAW to po prostu "robiłem" i potem na kompie w miarę skorygowałem.
Ale może jest jakiś sposób, by choć zbliżyć wykonane zdjęcie do tego co widzi fotografujący?
Wstyd się przyznać, ale np. korekty EV praktycznie nie stosuję. Dałoby użycie jej cokolwiek w takich warunkach? Bo może po prostu muszę wrócić do podstaw...
Aha, robiłem D80-tką... może w tym względzie lepiej poradziłby sobie mój drugi korpus - D700 z włączonym D-Lighting?
Ostatnio edytowane przez prz3mo ; 17-04-2009 o 14:34
Niestety takiego zdjęcia nie zrobisz, złe światło. Najlepszy pomiar to punktowy mierzony na twarzy, nie uśredniony. W takich sytuacjach albo rybka /modelka/ albo akwarium /tło/. Jeśli chciałbys wykonac takie zdjęcie prawidłowo, potrzebne sa lampy studyjne, aby zrównowazyc światło. Ostatnio próbowalem zrobic cos takiego z sb-800 + wbudowana siła błysku 1/1, słonce popołudniowe /okolice 17/, i niestety wielka biała plama, nie wygląda to najlepiej. Aha, no i na niebie różowe odblaski jakies /wyciagane z RAW do granic możliwości/.
No przecie pisałes ze nie miałes, to bys nie zrobil?ale gdybys mial, to mógłbys... rotfl
Skontaktuj się z nami