Na większość pytań właściwie już Ci Alf odpowiedział więc powtórzę tylko kilka :
Nie twierdzę że 80 to zły aparat, ma swoje + i - trzeba wziąść ołówek do ręki i wypisać za i przeciw. Kwestia gustu, lepszego trzymania w łapce "doboru naturalnego".
Kiedyś gdy przy produkcji sprzętu więcej do powiedzenia mieli iżynierowie a nie spece od marketingu, aparaty były solidnie wykonane, zawierały doskonałej jakości elementy i były trwałe. Niestety swiat się zmienia, globalizacja itd itd.
Gdybym miał wybierać pomiędzy tymi dwoma modelami porównując tylko użyteczne dla mnie zalety:
90 : solidna trwała konstrukcja, możliwość podłączenia tanich manualnych obiektywów, 1/250 z lampą, baterie.
80: szybki AF
i już. (gdybym miał wybrać pomiędzy F75 a F80 to bez drgnięcia powiek F80)
Była mowa o ślubie jak myślisz co się bardziej przyda multiekspozycja czy lepsze synchro z lampą ? na ślubie !...dziś aparatu bez multiekspozycji bym nie kupił.
Mój też ma i to i to, aczkolwiek multiekspozycja jest dla mnie zbędna.Nie muszę sprawdzać jakie są ceny na e-bayu, bo mój aparat ma autobracketing i multiekspozycję w standardzie (chociaż jest taki, łech, łech - amatorski w porównaniu z F90).
Nie nie zabieram ! 90-tke ze szpejem buchneli mi 5 lat temu z samochodu, pod hipermarketem. Żebym Ja jeszcze miał czas na spacery ! Zazwyczaj wizję tego co chciałbym zrobić mam już w głowie, więc zabieram tylko to co potrzebuję.Rozumiem, że Ty na spacer zabierasz F90 + battery pack + SB 800 + 6 obiektywów...
Dalej nie widzę problemu ! nawet z tymi "modelkami" które pieniędzy nie biorą.Gdyby wszyskie fotki robiło się "na sesji", modelkom, kótre biorą forsę za pozowanie, to pewnie miałbyś rację. Tylko, że na szczęście tak nie jest.
Nie tylko Ciebie, mnie również !Cały czas śmieszą mnie ludzie, którzy kupują samochód terenowy i używają go do dojazdów do pracy - 5 km po mieście
![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami