Close

Strona 48 z 79 PierwszyPierwszy ... 38464748495058 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 471 do 480 z 786
  1. #471
    pebees
    Gość

    Domyślnie

    O, ktoś odgrzebał stary temat... to co, zapalimy na tę okazję, co?

  2. #472

    Domyślnie

    u mnie za tydzień bedzie kwartał bez faja
    i gdyby nie odgrzebanie tematu nie pomyślałbym o fajku i tym ile już nie palę

    bez fajurów jest mi dobrze że hej

  3. #473

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Valdek_Tychy Zobacz posta
    Wydaje Ci się.Znam lepszy sposób,sam go przerobiłem.Obudzić się na OIOM-ie po przebytym zawale z zatrzymaniem akcji serca,gwarantuję skutek murowany - nie palę już 4 lata 11 miesięcy i 3 dni

    To jest tylko kwestia motywacji - patrz wyżej
    No tak. Jest taki zespół chorobowy, który w 95% jest wywoływany przez papierosy - POChP - przewlekła obturacyjna choroba płuc. Bardzo męczące schorzenie i dużo częstsze niż rak płuc/a, a przez to dużo droższe w leczeniu. W niektórych krajach (we Włoszech choćby) warunkiem refundacji leczenia tej choroby jest rzucenie palenia. Jeśli okaże się, że pacjent nadal pali, musi płacić za wszystko - łącznie z leczeniem szpitalnym.

    Też motywujące.
    Jestem obcy i nic co obce nie jest mi obce.
    T.

  4. #474

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pebees Zobacz posta
    O, ktoś odgrzebał stary temat... to co, zapalimy na tę okazję, co?
    Pal na zdrowie
    Yoora


    a n a l o g o w i o r t o d o k s i . p l

  5. #475
    pebees
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Yoora Zobacz posta
    Pal na zdrowie
    E, dziękuję, nie skorzystam

  6. #476
    Oszczędny w słowach Awatar pukas
    Dołączył
    09 2008
    Miasto
    Małopolska
    Posty
    233

    Domyślnie

    ja 10 latach po prostu przestałem palić z dnia na dzień moja dziewczyna (dzisiaj żona) nawet nie zauważyła przez dwa tygodnie ze nie pale, nie miałem jakiegoś zespołu odstawienia i żadnych takich. Nigdy nie używałem żadnych środków bo po prostu nie miałem kasy na to - rzuciłem 5 lat temu
    nie trzeba wzywać doktora

  7. #477

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez axer Zobacz posta
    Rzuciłem palenie...i pomyślałem sobie, że może ktoś z Was też próbował, próbuje, stara się - ale nie wychodzi. Jeśli po przeczytaniu tego posta choć jedna osoba też rzuci, to będzie znaczyło, że warto było go pisać.
    Moje serdeczne gratulacje

    Cytat Zamieszczone przez axer Zobacz posta
    Pod koniec września zdarzyło mi się zachorować...
    Czyli nie palisz najwyżej jakiegoś miesiąca z hakiem.
    Można już z dumą powiedzieć "rzuciłem palenie" chociaż moim zdaniem to jeszcze trochę za wcześnie.
    Na razie rzuciłeś, teraz chodzi o najważniejsze, o to, żeby już więcej nie wziąć papierosa do ust.
    A z tym różnie bywa.

    Sam paliłem ponad dwadzieścia pięć lat.
    Chroniczny kaszel poranny i charakterystyczna chrypka towarzyszyła mi już od tak dawna że nawet przestałem na to zwracać uwagę. Jednak postępujące te efekty i zwiększająca się skłonnośc do zaziębień i infekcji dróg oddechowych skłonily mnie do prób zerwania z nałogiem. Próbowałem kilka razy, wytrzymywałem kilka, kilkanaście dni po czym znów wracałem do nałogu, ba nawet po takiej przerwie "nadrabiałem zaległości" paląc więcej niż przed nią.
    Kilka lat temu wreszcie "rzuciłem"!
    Po sześciu miesiącach nikotynowej abstynencji myślałem jak Ty, ja nie palę! Czułem się już na tyle pewnie, że pozwoliłem sobie na przyjęcie poczęstunku. No bo jednego to przeciez można...
    Po długiej przerwie pierwszy papieros smakował jak g...no i nawet nie wypaliłem go do końca.
    Ale coś się zmieniło chociaż na początku niezauważalnie. Po kilku dniach znów przyjąłem wyciągniętą w moim kierunku paczkę i papieros już smakował lepiej. Potem znów kilka razy, potem zacząłem oglądac się za palącymi i starałem się znaleźc tam, gdzie zaraz ktos wyciagnie paczkę, potem to już sam kupiłem...
    Paliłem znów przez półtora roku.
    Kolejne próby zerwania przyszły razem z powrotem kaszlu i chrypki.

    Rzuciłem wreszcie tym razem na dłużej, nie palę już od 16 grudnia 2004 roku
    Niemniej wciąż mam się na baczności, nałóg jest podstępny, wystarczy trochę nieuwagi by znów otumanił byłego palacza oparami dymu

    Życzę Ci powodzenia i konsekwencji w niepaleniu ale jednocześnie ostrzegam przed zbytnią pewnością siebie.
    Napisz "rzuciłem" za jakieś pięć lat, wtedy to będziesz bliżej prawdy
    pozdrawiam, Wojtek

  8. #478

    Domyślnie

    Axer rzucił we wrześniu ale 2008r.
    Yoora


    a n a l o g o w i o r t o d o k s i . p l

  9. #479

    Domyślnie

    Aa, to juz roczek ponad...
    Tym bardziej gratulacje
    pozdrawiam, Wojtek

  10. #480

    Domyślnie

    Rzuciłem palenie w połowie 1995 roku, z dnia na dzień, bez zapowiedzi, przyrzeczeń, postanowień.
    Po trzynastu latach palenia stwierdziłem, że takie g...no nie będzie mną pomiatało.
    Rok później mój ojciec zachorował na raka spowodowanego paleniem papierosów.
    Miałem wątpliwą przyjemność oglądać każdego dnia skutki postępującej choroby, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że są lepsze metody popełnienia samobójstwa.

Strona 48 z 79 PierwszyPierwszy ... 38464748495058 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •