Close

Strona 4 z 79 PierwszyPierwszy ... 234561454 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 786
  1. #31

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez marek2004 Zobacz posta
    Valdek_Tychy bo to cholera jest przyjemność... pamiętem jeszcze błogi stan jak zapaliłem sobie guluaza przy porannej kawie...
    Niech Cie jasna .... musisz szczuć i przypominać, musisz ?

  2. #32

    Domyślnie

    ale to...prawda

  3. #33

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pradut Zobacz posta
    mi pomógł biorezonans
    najsilniejszy i jedyny skuteczny środek na rzucenie palenia to środek głowy.
    paliłem jakieś 11-12 lat z czego żadnych "lajtów" a po każdej wizycie w stanach miałem żelazny zapas "lakistrajków" i cameli - bez filtra.

    decyzja o rzucaniu palenia dojrzewała powoli.
    najpierw zacząłem kojarzyć palenie z nieprzyjemnościami, brakiem komfortu. mijany w przejściu podziemnym bezdomny cuchnął niczym innym jak papierosami. zadyszałem się wchodząc po schodach - na pewno od fajek. nie udała mi się potrawa (bardzo lubię gotować) - tracę smak - pewnie przez fajki.
    któregoś dnia byłem lekko podziębiony i fajek mi słabo wchodził. wbiłem sobie do łba, że to od papierochów.
    rzuciłem "do jutra". tak jak radzi bombel. żadne tam na wieki i do końca życia. to się nie uda.

    nie palę papierosów cztery, może pięć lat. nigdy o tym nie myślałem.
    nie utyłem, nie miałem ciągot, nic.
    po rzuceniu zdarzyło mi się kilka razy zapalić smakowy tytoń z fajki wodnej - tzw. sziszy. bez wpływu na efekt.

    i na koniec najlepsza motywacja dla panów.
    odkąd rzuciłem palenie z pobłażliwością patrzę na namiętnych nikotynowców.
    po rzuceniu palenia, po jakimś czasie, na stałe podnosi się sprawność seksualna - sprawdzone empirycznie

    axer - nie jaraj, mówię Ci: niewarto.
    pozdrawiam, Piotr
    __________________

  4. #34

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kubedes Zobacz posta
    po rzuceniu zdarzyło mi się kilka razy zapalić smakowy tytoń z fajki wodnej - tzw. sziszy. bez wpływu na efekt.
    a mnie ona "pomogla" palic po siedmiu latach abstynencji... trwało to dwa lata, ale o dwa za długo.

  5. #35
    PaweleM
    Gość

    Domyślnie

    """Napisał nin
    pale bo lubie - nigdy nie rzuce jedyne co to ogranicze lub zwieksze - nie mogl bym sobie odmowic"""


    Nie lubisz.Twoj nalog "każe" Ci myslec , ze lubisz.A raczej mechanizmy uzaleznienia.Tak jak w alkoholizmie.Jak spytasz pijacego alkoholika , ktory pije na przyklad na melinach rozne swinstwa tez odpowie , ze "pije bo lubie"(pomijam inne pseudopowody jego picia).Poza tym w paleniu papierosow nie ma nic do lubienia. Tak realnie podchodzac: co moze byc do lubienia we wciaganiu do swojego organizmu kilku tysiecy toksycznych zwiazkow chemicznych, ktore nie robie doslownie nic dobrego w tym organizmie?Ani w tym blonnika,ani witamin.
    Slyszalem kiedys takie powiedzenie ,ze jakby Matka Natura chciala zebysmy palili to by nam na glowach kominy rosly .
    Duzo madrych slow tu napisano i jest wlasnie dokladnie tak, ze nalezy wystrzegac sie pierwszego papierosa.Nie jest latwo-ale nie jest tez trudno.Jest tak ,ze jest do przezycia.A z kazdym dniem,tygodniem i miesiacem coraz latwiej poradzic sobie z glodem nikotynowym.Gdzies kiedys czytalem i zreszta sprawdzilem na sobie , ze glod nikotynowy trwa maks do 10 minut wiec istotne by "wytrzymac" tylko te 10 minut i ma sie na jakis czas spokoj-do nastepnego glodu .Z kazdym dniem te momenty spokoju sa coraz dluzsze a umiejetnosc radzenia sobie z nim(glodem) tez wieksza.Na poczatku dobrym sposobem na radzenie sobie z tym trudnymi momentami jest zmienianie mysli poniekad "na sile".Bo zanim siegnie sie po papierosa to najpierw jest mysl "siegne po papierosa".Gdy sie ona pojawia trzeba ja "wyrzucic"" z glowy.Dobrym sposobem jest zaczac cos czytac lub pisac.Zrobic cokolwiek by zmienic myslenie.Chocby isc sie wykapac i nie wazne ze to trzeci raz dzisiaj .Po chwili zapomina sie ,ze chcialo sie zapalic.Ja na poczatku kazdego ranka,bo rano bylo najgorzej, pisalem po sto razy na kartce "dzis nie zapale papierosa".Pomysl zapozyczony z terapii leczenia alkoholizmu gdzie tez planuje sie dzien bez alkoholu.Rzecz wydaje sie glupia i bez sensu ale ma niesamowicie pozytywny wplyw na podswiadomosc no i wiem ,ze to mi naprawde pomoglo.
    Generalnie sposoby do osiagniecia wolnosci sa rozne i kazdy , ktory prowadzi do osiagniecia celu-jest dobry.
    Zycze wszystkim rzucajacym wytrwalosci bo naprawde warto.I nie tylko o pieniadze chodzi.
    Chodzi o to ,ze dobrze byc wolnym czlowiekiem i samemu kierowac swoim zyciem a nie pozwalac aby kierowaly nim jakies chemiczne, do niczego niepotrzebne badziewia.
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 22-10-2008 o 10:15 Powód: orto.

  6. #36
    Zasłużony Awatar ALF
    Dołączył
    08 2004
    Miasto
    Mysłakowice Karkonosze
    Posty
    11 653

    Domyślnie

    jeśli zdrowie pozwoli to do śmierci tak mało człek ma przyjemności...
    Pozdrawiam Serdecznie Jacek Pawłowski
    F70+D50+D200+Tamron 28-75/2.8+Tamron 17-35/2,8-4+Sigma 70-200/2,8HSM+Nikkor 12-24/4+Nikkor 85/1,8+Metz 54MZ4i+MF055PRO+MF479B ANKIETA - LAMPY BŁYSKOWE

  7. #37
    Zasłużony Awatar ALF
    Dołączył
    08 2004
    Miasto
    Mysłakowice Karkonosze
    Posty
    11 653

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pawcio_sztokholm Zobacz posta
    """Napisał nin
    pale bo lubie - nigdy nie rzuce jedyne co to ogranicze lub zwieksze - nie mogl bym sobie odmowic"""


    Nie lubisz.Twoj nalog "karze" Ci myslec , ze lubisz.A raczej mechanizmy uzaleznienia.
    bzdury...lubiłem od pierwszego Visanta...a nie ma nic fajniejszego niż 4 rano nad wodą, dymek Camela i duży karp na haku
    Pozdrawiam Serdecznie Jacek Pawłowski
    F70+D50+D200+Tamron 28-75/2.8+Tamron 17-35/2,8-4+Sigma 70-200/2,8HSM+Nikkor 12-24/4+Nikkor 85/1,8+Metz 54MZ4i+MF055PRO+MF479B ANKIETA - LAMPY BŁYSKOWE

  8. #38
    PaweleM
    Gość

    Domyślnie

    """bzdury...lubiłem od pierwszego Visanta...a nie ma nic fajniejszego niż 4 rano nad wodą, dymek Camela i duży karp na haku"""

    bzdury...fajniejsze jest moc tam byc i nie zasmierdzac sie zadnym swinstwem

  9. #39

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ALF Zobacz posta
    jeśli zdrowie pozwoli to do śmierci tak mało człek ma przyjemności...
    Z jednej strony to masz rację ... bo w końcu i tak wszyscy pójdziemy do piachu.
    Dodatkowo moja siostra od 6 lat wojująca z rakiem z przekorą mówi, że to dobra choroba, bo daje czas by rozliczyć się ze sobą i z życiem. Ja mimo wszystko wolę umrzeć zdrowszy.

    Cytat Zamieszczone przez ALF
    bzdury...lubiłem od pierwszego Visanta...a nie ma nic fajniejszego niż 4 rano nad wodą, dymek Camela i duży karp na haku
    Tu już poważniej powiem bzdury!!! Już wiem, że nie ma nic przyjemniejszego niż brak porannego kaszlu ... takiego co wybałusza oczy i odruchu wymiotnego przy porannej kawie.
    OMG, I have finally discovered what's wrong with my brain: On the left side, there is nothing right, and on the right side, there is nothing left.

  10. #40

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ALF Zobacz posta
    bzdury...lubiłem od pierwszego Visanta...a nie ma nic fajniejszego niż 4 rano nad wodą, dymek Camela i duży karp na haku
    O!
    I świete słowa padły.

    IMHO dzisiaj palenie jest dla ludzi z charakterem. Wkolo same reklamy w stylu piosenki Bukartyka "nie pal, nie pij, nie tnij obić...".
    A trza miec charakter, zeby pomimo tej nagonki wsadzic lape w wewnetrzna kieszen skory, wyjac camela i przypalic go sobie tylko znana kombinacja ruchow zapalnica zippo.

    I tak - pale bo lubie, i nawet jezeli to moj nalog mi tak mowi - nie zmienia to faktu, ze tak to wlasnie odczuwam.

    A tak nawiasem mowiac - ide zapalic
    Elektryczna klamka od Tippmana zasilona powietrzem o wysokim ciśnieniu, służąca do robienia siniaków w okolicach głowy. A do tego jakiśtam Nikon do dokumentowania dzieła zniszczenia.

Strona 4 z 79 PierwszyPierwszy ... 234561454 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •