Close

Strona 44 z 79 PierwszyPierwszy ... 34424344454654 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 431 do 440 z 786
  1. #431

    Domyślnie

    dziękuję za życzenia i gratuluję wytrwałości

    często myślisz teraz o papierosie?

  2. #432

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cheyenne Zobacz posta
    często myślisz teraz o papierosie?
    Czasami nawet kilka razy dziennie, czasami w ogóle.

    Najczęściej zdarza się myśleć jak doświadczam jakiejś sytuacji, zdarzenia, w których jeszcze nie byłem bez papierosa.
    W maju np. jechałem autem do Brukseli i już był problem jak przejechał tyle kilometrów i nie zapalić.
    Ostatnio pierwszy raz byłem na urlopie po rzuceniu palenia, plaża, leniuchowanie, kawki na tarasie, no i brakowało tylko ... papierosków.
    Nie jest tak źle, da się z tym żyć jak się nie chce już wrócić do palenia. A ja już nie chcę wracać.
    OMG, I have finally discovered what's wrong with my brain: On the left side, there is nothing right, and on the right side, there is nothing left.

  3. #433

    Domyślnie

    a ja nie palę od 32 lat... fakt, że mam 32 lata trochę tu zmienia... ale jednak to wcale nie takie proste pozostać niepalącym pomimo tego, że wszędzie wokół byli palacze... cieszę się, że wiele razy potrafiłem powiedzieć "NIE DZIĘKI"... I teraz nie muszę rzucać Tak czy siak trzymam za wszystkich rzucających kciuki !!
    Zawsze bądź sobą... no chyba, że możesz być Bat-Manem... wtedy zawsze bądź Bat-Manem.
    moje obserwacje...

  4. #434

    Domyślnie

    Ja paliłem jak smok ok 10 lat. Ostatnie 3 lata palenia miałem pracę, gdzie bardzo dużo jeździłem autem i papieros pomagał mi chwilowo nie zasnąć - wtedy odpalałem prawie jednego od drugiego.
    Usuwałem kiedyś awarię stacji bazowej tel. kom. w Szczawnicy i wchodziłem pieszo (było po deszczu) ze sprzętem na górę Jarmuta. Myślałem, że wyzionę tam ducha. Po drodze mijał mnie starszy człowiek, który mówił, że on tak sobie tu do kapliczki chodzi.
    Wywaliłem paczkę papierosów (wiem, trochę nie ekologiczne) na tej górze i od tego czasu jak by mi ktoś jakąś wajchę przestawił. W jednej chwili przestało mnie ciągnąć do palenia (nieważne, że impreza czy inna okazja). Jestem totalnym i fanatycznym przeciwnikiem palenia. I tak już 7 lat.
    I poszło jakoś tak łatwo. Widać każdy ma inną drogę i sposób na wyjście z nałogu, moja prowadziła przez Szczawnicę

    Powodzenia w walce z nałogiem i wytrwałości tym co rzucili.
    Ostatnio edytowane przez Dlugi123 ; 13-08-2009 o 15:11
    D300, N17-55, BW UV MRC, BW POL MRC, ThinkTank 30

  5. #435

    Domyślnie

    Nieźle Gratulacje.

  6. #436

    Domyślnie

    i już ponad 72 godziny niepalenia
    teraz podobno już będzie z górki

  7. #437

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cheyenne Zobacz posta
    i już ponad 72 godziny niepalenia
    teraz podobno już będzie z górki
    leci siódmy dzionek niepalenia
    obym wytrwał dalej
    weekendowe piwko było pretekstem, ale ograniczyłem ilość do jednej sztuki piwka dziennie i już tak palenie nie kusiło - dałem radę nie zapalić

    rano nie mam trampka w ustach i mam coraz lepszy węch - palonego na przystanku fajka czuję z 15 metrów
    wczoraj śniło mi się, że się złamałem i zapaliłem, obudziłem się mokry i z wyrzutami sumienia, jednak jak sobie uzmysłowiłem że to tylko sen było mi naprawdę dobrze

    kawki nie piję od ośmiu czy dziewięciu lat, nawet jednej najsłabszej więc tu mi łatwiej niż niektórym kawoszom, bo przecież kawa i papieroch to nieodłączna para

    myślę o papierochach bardzo często, szczegolnie w sytuacjach gdy po nie zawsze sięgałem
    teraz sięgam po gumę, a jak ślina już mi leci to po nicorette microtab

    trzymam się i jestem z tego dumny

    boję sie tylko że teraz będę musiał się odzwyczajać od tych tabletek i staram się nie brać ich więcej niż 5-6 na dobę i na razie mi sie udaje
    zamierzam po dwóch tygodniach zejść do 3-4 sztuk na dobę, potem góra dwie w skrajnych przypadkach i maksymalnie po 10 tygodniu nie brać już żadnych medykamentów i być naprawdę WOLNYM

    czytam ten wątek jak mi jest ciężko i cieszę się sukcesami innym
    to pisanie też jest rodzajem terapii, tak, że wybaczcie, ale czasami jeszcze coś tu nasmaruję

    pozdrawiam wszystkich
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 22-08-2009 o 17:08 Powód: pis. ("także")

  8. #438

    Domyślnie

    leci jedenasty dzionek bez faja - jestem bardzo kontent
    a jak u Was?
    ktoś wymiękł i zaczął palić?
    może jacyś nowi przystąpili do "klubu"?

  9. #439

    Domyślnie

    ja zdezerterowalem, ale z 2giej strony mocno ograniczylem. z paczki na 3-5 fajek dziennie.

  10. #440

    Domyślnie

    A ja paliłem od dzieciństwa... i od lipca fajki precz. Kasa, kasa, kasa..., no może jakby kosztowały ze 3 zeta Rocznie przepalałem dobry obiektyw. Nic mnie nie potrafiło zmobilizować jak możliwość "rozwalenia" 2,5 kloca rocznie na obiektyw. Jeszcze nie ogłaszam sukcesu ale już widzę, że da się bez tego żyć. Piję kawę i alkohol bez specjalnych ograniczeń i to mi nie przeszkadza nie palić. Nawet czuję, że pluca lepiej pracują no i waga w końcu w górę z 67 przy 186 Już się rozglądam za nowym szkiełkiem i to może być motywujące
    Acha no i moje małe dziecko już mi nie musi zadawać pytań dlaczego palę i ja już nie muszę kretyńsko się uśmiechać nie potrafiąc sensownie odpowiedzieć bo przecież nie odpowiem, że fajnie się chmury puszcza
    Ale najważniejsza jest ŚWIADOMA decyzja, inaczej dupa zbita.
    red light, dark room...

Strona 44 z 79 PierwszyPierwszy ... 34424344454654 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •