MarzycielW sumie to nie, ale zainteresował mmie ten temat profili i w sumie fajnie by było, żeby to co widzę na monitorze było jak najbardziej podobne do tego co otrzymam na odbitkach![]()
Szukaj
Ja działam tak jak napisał cichy70.
Jako profil w aparacie i PS-ie mam Adobe. Po wywołaniu RAWa obrabiam wszystko poza barwami (nie kombinuję z ewentualną korektą barw), następnie symuluję widok zdjęcia w profilu maszyny (skrot z klawiatury - ctrl+Y - mam tam ustawiony profil Frontiery). Wówczas wdać jak rozjeżdzają się barwy - czasami bardzo - dotyczy to szczególnie jasnozielonego koloru (np trawa fotografowana pod słońce). Wówczas poziomami robię korektę barw by doprowadzić do właściwego wyglądu. Na koniec przydziel profil Frontiery - ten sam który symulowałem i do labu.
Efekty które w ten sposob uzyskuję są naprawdę zadowalające, choć mocno irytujące jest to, że nie wszystkie barwy zmieniają się tak samo w profilu labu. Wspomniany jaskrawo zielony robi się paskudnie żółto-buro-zielony i doprowadzenie go do barwy przypominającą pierwotną z JPGa wymaga dużo roboty - praca na warstwach osobne wyciąganie partii zielonych i innych. Jest to bardziej uperdliwa robota niż ustawianie prawidłowego balansu bieli przy wołaniu, a przynajmniej musimu dwa razy bawić się barwami. Dodam jaszcze to że zdjęcia z zaszytym profilem nie za bardzo nadają sie do prezentacji na kompie, nie wszystkie programy czytają ten profil, a wyrzucenie tego profilu ze zdjęcia powoduje jego zupełną masakrę.
Jak napisałem obrabiam w ten sposób zdjęcia z powodzeniem osiągając naprawdę dobre efekty. Ten sposób opracowałem trochę metodą prób i błędów czytając trochę w sieci o zarzadzaniu barwami.
Jeśli ktoś zna prostszy i równie skuteczny sposób przygotowania odbitki do labu to z chęcią się dowiem co i jak.
Dodam jeszcze, że taki sposób obróbki nie musi wcale oznaczać braku ingerencji w barwy i gęstość (jasność) w labie. Laborant widzi na monitorku 6 zdjęć naraz i może zniwelować różnice między nimi jeśli takie są, oczywiście w niewielkim zakresie. Ja zdaję się na doświadczenie człowieka, który nie robi nic innego jak tylko całymi dniami kopiuje zdjęcia.
Najważniejsze by zdjęcie szło bez programu, który automatycznie poprawia foty i przy okazji po prostu je masakruje- przynajmniej we Frontierze, przeostrza, podnosi kontrast i ogólnie zdjęcia wychodzą bardzo cyfrowo.
Czy naprawdę nikt inny nie ma tu doświadczenia w przygotowywaniu zdjęć do labu i nie chce się podzielić swymi spostrzeżeniami ??? Nie wierzę by wszyscy tylko oglądali je na monitorach ????
prz3mo nie zawracaj sobie łowy profilem labu. Ja próbowałem to zgłębić i co kogo pytałem to mówił coś innego i inaczej. I zrobiłem tak, że skalibrowałem monitor i jak oddaję do labu to proszę by zrobili odbitki na full neutral. I mam to co na monitorze. A chyba tego oczekujesz.
Michał
FUJI X-T3/18-55/35 1.4
To niestety na nic Ci profil labu się nie nada. Wiem szkoda. Niestety bez kalibracji monitora ani rusz.
FUJI X-T3/18-55/35 1.4
Można jeszcze "skalibrować" sobie monitor metodą roganoleptyczną. Poproś w zakładzie fotograficznym o odbitkę testową i o plik. Plik konwertujesz do profilu laba, kładziesz sobie taka odbitkę obok monitora i ustawiasz go tak, żeby kolorki się mniej więcej zgadzały. Oczywiście będzie to bardzo "mniej więcej", ale uważam, że więcej nie potrzeba. Sam się kiedyś w to bawiłem, właśnie na zadadzie ciekawsotki i zajawki, ale dałem sobie spokój, bo więcej z tym roboty, niz to wszystko warte. Teraz jak daje pliki na odbitki, to nawet nie konwertuje ich do profilu laba, bo mi się nie chce...
Skontaktuj się z nami