Tak formalnie, to zdjęcie poruszone to nie to samo co nieostreOstre zdjęcie ma ustawioną ostrość w planowanej przez fotografa odległości (nawet jeżeli mamy tendencję do kierowania się polami AF i tak chodzi o odległość).
Zdjęcia poruszone przy tym samym czasie otwarcia migawki i tej samej ogniskowej - mam tylko jedno wytłumaczenie - trzeba się przestawić do cięższej puszki i poćwiczyć bardziej zwarte postawy
Jakoś nie widzę tego, by puszka przez złą współpracę z obiektywem w efekcie dawała poruszone zdjęcia. No chyba, że byłby to efekt źle działającego VR?
Twierdzenie, że z cięższą puszką jest łatwiej zrobić nieporuszone zdjęcie jest o tyle prawdziwe, o ile możemy się o coś zaprzeć (jak nie ma o co innego to łokcie przy sobie i zapieramy się o siebie). Pomaga technika jak przy strzelaniu - pamietać należy o oddechu
Jeżeli nie mamy o co oprzeć łokci, to pozostaje zapuszczenie brzucha, wtedy będzie zawsze o co je opierać i zdjęcia będą żyleta :P
A już poważnie:
Nie mam D40, mam D200 (głównie pstrykam z 17-55 F2.. Wg mnie zdjęcia ostre (czyli z ostrościa w planowanym przezemnie punkcie, alibo w planowanej odległości) są ostre, ale czytałem, że w opinii wielu osób zdjęcia z D200 wymagają większego wyostrzania z uwagi na zastosowany filtr AA (anty-aliasing - w celu wyeliminowania mory). Ale nijak się to ma do zdjęci poruszonych.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami