Ostatnio zaglądam tu raczej sporadycznie, ale nie można pozwolić by szlachetna tradycja Guancho'wych pleneiros poszła w zapomnienie... Plener krajobrazowo-rowerowy, pierwszy od dłuższego czasu. Ostatnio inne klimaty miałem na tapecie (zapraszam na bloga).

Dwa strzały z dziś... było obrzydliwie płasko, słońce dusiło się za chmurami niemiłosiernie, żeby coś z tego wyciągnąć musiałem się uciec do nieludzkich czynów w PSie.
Muszę wrócić w to miejsce przy bardziej sprzyjających warunkach. Ogólnie pierwszy raz się w to miejsce zapuściłem, w pagórkowych sceneriach o ciekawych ujęciach często się nawet nie wie...

Dobra. Zdjęcia:



Pozdrawiam! Maciek.