Czesc!
Pytanie moje kieruje do ludzi obeznanych w prawie, badz tych, ktorzy znalezli sie w podobnej sytuacji jak ja....
Tydzien temu kupilem na Allegro body jednkaze los pokrzyzowal mi plany i zmuszony jestem odlozyc zakup na pozniej. Pierwszy raz znalazlem sie w takiej sytuacji, wiem, ze to moja wina, jednakze niektorych rzeczy nie da sie przewidziec. Tak sie sklada, ze poprosilem sprzedawce o sprawdzenie sprzetu pod katem czystosci martycy, lustar, etc...
Wczoraj napisalem do nich, ze rezygnuje, opisalem co i dlaczego(...). Dzisiaj sprzedawca napisal mi, ze poniosl koszty zwiazne ze sprawdzeniem body sprowadzajac serwisanta, etc... -Poniosl koszty 150zl, ktorymi chce mnie teraz obarczyc!
Wiem, ze przy zakupie on-line przysluguje mi 10 dni na zwrot bez podania przyczyn. Jednakze ja nikomu nie kazalem placic serwisantowi za testownie. Co by bylo gdyby serwisant zarzadal 1000zl?
Przyznaje sie do niewywiaznia z umowy K/S, jednakze obarczanie mnie kosztami testownia jest dla mnie dziwne...
Mieliscie podobna sytuacje?
Z gory dziek za odp.
Pozdr.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami