Witam,
kilka dni temu postanowiłem się trochę pobawić słynnymi kropelkami. Każdy je przecież musi mieć .
Kilka zdjęć nawet mi wyszło (przynajmniej tak mi sie wydaje). Poniżej jedno które rzuciłem sobie na tapetę.



Powyższe zdjęcie robiłem w niebieskiej misce, krople spuszczałem z przedziurawionej plastikowej butelki, która była mniej więcej na wysokości jednego metra. Innej wysokości nie mogłem uzyskać, bo półka ni cholery nie chciała zmienić swego położenia . Czas 1/60, sabinka, iso200., oczywiście statyw, D200 i N105

Czy macie jakieś pomysły jak uzyskać ciekawe efekty rozbijania się kropelek?
Połknąłem już bakcyla kropelkowego, załatwiłem sobie dozownik kroplówki, tylko nie wiem jak pójść krok dalej. Jeszcze trochę i kropelki mi sie będą śniły.....
Interesuje mnie uzyskanie fajnej korony (kilka mi się udało zrobić, ale nie jestem z nich zadowolony).
Czy macie jakieś pomysły z czym mieszać płyny, z jakiej wysokości puszczać kropelki by były widowiskowe efekty?
Ogólnie znalazłem w sieci kilka ciekawych informacji, które już sprawdziłem w działaniu, być może na naszym forum też były jakieś interesujące informacje (linki) ale jakoś się na nie nie natknąłem. Owszem każdy prezentuje swoje ale jakieś szczegóły co jak i z czym pomieszać, to tego nie znalazłem.

Poniżej to co sam zlokalizowałem:
link 1
link 2

oraz mnóstwo linków do zdjęć np:
Irene Müller

Domyślam się że efekty takie są związane z różną gęstością cieczy, tylko co z czym mieszać? Eksperymentowałem z płynem do naczyń. Teraz naszła mnie wena by spróbować z żelatyna (lub inna galaretką).


Pozwoliłem więc sobie założyć nowy wątek.
Gdyby to już było, to z góry przepraszam za spam i proszę o usuniecie tego posta.

elip