W sobotę postanowiłem przesiąść się z 2-latka D50/18-70 na D80/18-200VR. Jak postanowiłem, tak uczyniłem. Jakież bylo moje zdziwienie, gdy podczas wieczornych domowych prób, z obiektywu zaczęły się wydobywać dzwięki pokroju szszsz-pipipi... :/ Dotychczas byłem przyzwyczajony do bezgłośnej pracy szkiełka! O co chodzi?!
Byłem dzis na Postepu 14... "prosze pana. W opinii nszych dwóch techników, obiektyw pracuje prawidłowo. Jeśli pan chce, możemy go zostawić na 2 tygodnie obserwacji" Chciałem zapytać czy to polski szpital, gdzie dobija się chorych, czy tylko marny żart a'la 1 kwietnia. Z racji powagi sytuacji postanowiłem zdać się na opinie expertów, czyli userów tegoż forum. Proszę o pomoc, co robić? A może to "normalne" w tym szkle?
Z góry dziki za wyrozumiałośc względem autora naiwnego pytania
Pozdrawiam