Close

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 23

Wątek: D50 zimą

  1. #1
    Oszczędny w słowach Awatar leon112
    Dołączył
    10 2006
    Miasto
    "TAM GDZIE SŁOŃCE NIE DOCHDZI" ;-) Bournemouth UK
    Posty
    29

    Question D50 zimą

    Witam!
    Przeczytałem w instrukcji obsługi że zakres działania aparatu D50 jest od 0 do 40C. Czy ktoś z was pań i panów ( szczęśliwych posiadaczy D50-tki) robił fotki na mrozie przez dłuższy okres czasu? Co może się stać z aparatem?

  2. #2

    Domyślnie

    Bylo juz wiele razy w stosunku do roznych modeli. I nie ma wiekszego problemu z uzytkowaniem apparatow na mrozie, pamietaj tylko zeby po powrocie do domu aparat polezal godzine czy dwie przed ponownym jego wlaczeniem. A no i zabierz drugi akumulator w plener
    Fuji: X100, X-Pro1, X-T2

  3. #3
    pebees
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez leon112 Zobacz posta
    Witam!
    Przeczytałem w instrukcji obsługi że zakres działania aparatu D50 jest od 0 do 40C. Czy ktoś z was pań i panów ( szczęśliwych posiadaczy D50-tki) robił fotki na mrozie przez dłuższy okres czasu?
    Tak. Jakieś 5 godzin na powietrzu przy około -20 stopniach.
    Co może się stać z aparatem?
    U mnie nic się nie stało. Zauważyłem tylko, że warto zaopatrzyć się w obiektyw VR, bo poniżej zera aparat zaczyna się trząść z zimna.

  4. #4

    Domyślnie

    ogólnie to nie ma problemów, tylko pamiętaj że akumulatorek mniej popracuje przy niskich temp.

    I nie wychodź z domu w którym jest 20 stopni natychmiast na dwór, gdzie jest -20, niech aparat poleży chwilę w torbie na takim mrozie czy jakoś inaczej się przyzwyczai
    Zapraszam Michał Klimont
    Tutaj nie radzę zaglądać: Click
    [/I]

  5. #5

    Domyślnie

    Był już wątek o foceniu zimą.
    Najważniejszym jest chyba nie narażać sprzętu na duże skoki temperatury (trzymasz aparat przy kominku a później na -20'C i na odwrót). Zapasowe baterie najlepiej trzymać blisko ciała.
    Nie trzymaj aparatu w śniegu i nie polewaj wodą na mrozie. W ogóle nie polewaj wodą
    Mnie aparat nie odmówił współpracy nawet w temp. -20 a łaziłem ładnych pare godzin dzień w dzień.

  6. #6

    Domyślnie

    Nie obawiaj się.
    Nikony pancerne są!
    Klejony D80.

  7. #7
    Oszczędny w słowach Awatar leon112
    Dołączył
    10 2006
    Miasto
    "TAM GDZIE SŁOŃCE NIE DOCHDZI" ;-) Bournemouth UK
    Posty
    29

    Domyślnie

    I tu sie wam chwali panowie za konkrety dzieki i pozdro na tym nowym roku!!
    D90|D50|F80|P7000|N 50 1:8|N 18-200VR|SB-600 i inne szmery bajery

  8. #8

    Domyślnie

    Ostatnio: las, -15, godzina cykania. Aparat zniósł to lepiej niż właściciel, któremu łapy zamarzały... eh zamiast nowego szkła kupie sobie jakieś wygodne do focenia rękawiczki

    Zresztą popatrz na zdjęcia z ostatniego pleneru wrocławskiego... chłopaki dali czadu

  9. #9

    Domyślnie

    A czy ktoś miał taką dziwną przypadłość, że mu autofocus w obiektywie "piszczał". Tzn podczas focenia na mrozie w moim kicie 18-55 daje się słyszeć taki metaliczny dźwięk podczas ustawiania ostrości, dodam iż w bardziej friendly temperaturach wszystko pracuje bez żadnych dziwacznych dźwięków niewiadomego pochodzenia.

  10. #10

    Domyślnie

    Ktoś juź o tym kiedyś pisał na forum. Autofocus i metaliczny dźwięk na mrozie...
    Nikon D80, Nikon F50, Zenit, Nikkor AF-S 24-85 mm 3,5-4,5 G; Nikkor 28-80 mm 3,5-5,6 D; Nikkor 50 mm 1,8 D; Jupiter 135 mm 3,5; Nikon SB-24 Szukam kolejnego szkła

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •