Nadszedł w moim życiu taki moment, kiedy do domu wprowadzili się nowi lokatorzy. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że goście są nieproszeni. Jakby tego było mało, mają jakieś 0,5 cm długości i pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie doprowadzając mnie, a w szczególności małżonkę do białej gorączki. Czy ktoś może pomóc w identyfikacji "lokatorów" i ew. podpowiedzieć metody "wynegocjowania" eksmisji?
Oto portrety podejrzanych (szkło niespecjlanie makro, stąd cropy 100%):
Z góry dzięki za pomoc.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami