He, he żeby nie było, że wszystkie ujęcia bywają nieskazitelne i czyste w tle. Tutaj mysikrólik w swoim naturalnym środowisku, niemalże zaplątany w krzaczory. To zdjęcie również pochodzi z wnętrza mojej czatowni. Te maluchy niemalże łażą mi po głowie piszcząc jak myszy. Hmm, na razie mam zdjęcia z wnętrza mojej nowej czatowni, a z zewnątrz jeszcze nic