..no wiem, że nie super ostry ale szukalem dziś GO i znalazłem

Maly szuja rzeczywiscie popyla z listka na listek, że trudno nadążyć.. byłem świadkiem małej przekąski łobuza ale zanim się pozbierałem bylo pozamiatane..

Wypatruje w lewo.. ku jakiejś malutkiej muszce



Zjadł i patrzy w prawo


Nic nie było.. dał szanse na ostatnią fotke


... i skoczył w siną dal.


Swoją drogą chętnie poczytałbym jak forumowicze radzą sobie z mocnym swiatlem słonca przy makro.. ja uparcie chce robić zdjęcia wsrodku dnia, mimo, że robaczki zapiechrniczają jak małe Kubice, to jest fajny klimat... jest cieplutko i miło.
Kiedyś Dark pisał o dyfuzorach na slońce, co związane jest z pomocnymi dlońmi. Nie zawsze można jednak liczyć na pomoc. Myślałem o mini namiociku z folii, ktora będzie tłumiła promienie sloneczne, jednak pozwoli na uzycie przysłony >8f i czasu sensownego.


pozdrawiam