Witam,
Pomyślałem sobie, że napiszę tego posta na zasadzie przestrogi dla innych, którzy nasłuchali się głupot na YouTube o tym jaki to Fuji jest super cool, czy naczytali wszelkiego rodzaju innych sponsorowanych (a więc mało obiektywnych) artykułów.
Bądź niesponsorowanych – ale napisanych przez osoby niekompetentne, czy też mało stronnicze w ocenie sprzętu który posiadają i który często dosłownie “kultywują”, jako jakiś magiczny, z duszą i tego typu metafizyczne farmazony![]()
Chciałbym na wstępie jasno zaznaczyć, że ja nie chcę teraz wylewać wiadra pomyj na sprzęt fotograficzny Fuji, ale po prostu ta firma ma tyle bezsensownych rozwiązań, decyzji (czy to projektowych, czy dotyczących wyceny za ich sprzęt), fatalnych implementacji itp, że po prostu lista “wad” będzie długa z natury rzeczy. Oni sami na to latami zapracowali.
Dla tych którzy tu wpadli przypadkiem, napisałem bliźniaczy wątek, gdzie chwalę tę firmę pod wieloma względami:
https://forum.nikoniarze.pl/threads/...czego-Fujifilm
Wszystko o czym tu piszę odnosi się do sprzętu Fuji na bagnet X (czyli na matryce aps-c), ten post w żaden sposób nie dotyczy średniego formatu GFX!
Od czego by tu zacząć..
.. chyba od tego, jakie są ogólne założenia sprzętu na mniejszą matrycę aps-c - która istnieje obok mega popularnej pełnej klatki.
Otóż generalnie panuje przekonanie i założenie, że sprzęt aps-c ma być mniejszy, lżejszy, a przede wszystkim tańszy od instrumentów pełnoklatkowych.
To nie ma być bezpośrednia konkurencja dla pełnej klatki – to ma być rozwiązanie alternatywne, kompromis pomiędzy nieco gorszą jakością obrazu, ale za to mniejszą ceną oraz gabarytami sprzętu.
Poza tym, już bez wnikania w szczegóły - na matrycach aps-c łatwiej o większą głębię ostrości, oraz mamy z automata “crop” (zazwyczaj 1.5x względem pełnej klatki), więc platforma aps-c ma na dzień dobry łatwiej w dziedzinach takich jak makrofotografia, czy wszelkiego rodzaju fotografia gdzie potrzebujemy większych zbliżeń.
To są bezsprzeczne zalety formatu aps-c.
I tu jest pies pogrzebany, bo firma Fujifilm zamiast korzystać z w/w zalet matrycy aps-c to kombinuje od lat jak koń pod górę jak tu konkurować jak równy z równym ze sprzętami pełnoklatkowymi.
I po co się pytam? Na jaką cholerę? Przecież tej rywalizacji nigdy się nie wygra.
O ile jeszcze pierwsze wypusty Fuji, czyli aparaty z serii X-Pro, X-Tx, później X-Txx, X-Sxx oraz obiektywy jak Fujinon XF 14/2.8, 16/1.4, 18/2, 35/1.4, 60/2.4, 56/1.2 to była esencja formatu aps-c (a w szczególności trio “Fujicron’ów”, czyli stałki 23/2, 35/2, 50/2), to na tym koniec.
Wszystko inne co później Fuji wypuściło - to jeżeli chodzi o efekt końcowy - można było już od dawna znaleźć i kupić wśród sprzętów pełnoklatkowych.
A szczyt tego szaleństwa przypada na moment, w którym Fuji wypuściło matrycę X-Trans piątej generacji o rozdzielczości 40Mpix.
Takie upchanie pikseli na powierzchni matrycy aps-c, odpowiada o ile się nie mylę gęstości upakowania 90Mpix w matrycy pełnoklatkowej.
A jak pewnie wiecie – nikt z poważnych producentów aparatów pełnoklatkowych nie bawi się w takie wynalazki, bo i po co?
Od większych rozdzielczości jest średni/wielki format.
Ale Fuji wie lepiej. Fuji sobie wymyśliło że będą liczącym się graczem na rynku sprzętu pełnoklatkowego - opierając swój system na mniejszej matrycy..
Skończyło się to tak, że przez to że zaprojektowali matrycę o rozdzielczośći 40Mpix (nomen omen ta matryca jest naprawdę spoko), to żeby “nasycić” takie upakowanie pikseli – to trzeba było do niej zaprojektować od nowa wszystkie obiektywy, bo te stare po prostu nie dawały wystarczającej rozdzielczości i gdy się ogląda zdjęcia robione starą optyką Fuji na matrycy X-Trans 40Mpix w powiększeniu 100% to widać po prostu słabą ostrość.
Ale Fuji w poszło w zaparte i częściowo zaprojektowało od zera zupełnie nową linię optyki (słynne stałki f/1.4 z silnikami liniowymi), które to obiektywy faktycznie są tak piekielnie ostre, że nie straszne im nawet 40Mpix aps-c.
Problem tylko w tym, że te obiektywy mają rozmiar jak typowy obiektyw pełnoklatkowy klasy 35/2, a poza super dobrą jakością wykonania – nie oferują w zasadzie nic, co by w efekcie końcowym nie dało się uzyskać pełnoklatkowym obiektywem zapewniającym takie same pole widzenia i głębię ostrości.
Tutaj małe zestawienie, żeby zilustrować co mam na myśli:
https://camerasize.com/compact/#891....2,851.790,ha,t
Widzi ktoś jakąś różnicę, że jest wśród tych aparatów jeden model który ma mniejszą matrycą?
To samo tyczy się aparatów.. O ile jeszcze X-H2s ma sens tylko dlatego że oferuje warstwową matrycę 26Mpix w o wiele mniejszej cenie niż np. Z8, to X-H2 to jest największy świadectwo jak ta firma zabłądziła.
Body o wadze, rozmiarze i cenie w zasadzie jak każdy inny aparat pełnoklatkowy z segmentu półprofesjonalnego.
X-H2 dosłownie ratuje firma Viltrox, która stworzyła obiektywy spokojnie nadające się do matrycy 40Mpix aps-c, ale w ludzkich pieniądzach.
Przykładowo Viltrox 13/1.4 który moim zdaniem na niskich ISO może konkurować pod względem rozdzielczośći jak równy z równym z Nikkor Z 20/1.8 S
Gdyby nie taki Viltrox 13/1.4 to praktycznie nie ma co zapiąć z szerokiego kąta do takiego X-H2, X-T5 czy jakiegokolwiek innego aparatu Fuji z matrycą 40Mpix, żeby cieszyć się większą szczegółowością w zdjęciach.
Swoją drogą.. Ten cały zysk z matrycy 40Mpix (względem poprzedniej generacji 26Mpix) jest czysto symboliczny. Potwierdzają to profesjonalne pomiary:
https://www.optyczne.pl/482.9-Test_a...sumowanie.html
Cyt. “40-megapikselowa matryca X-Trans CMOS HR V notuje lepsze wyniki zdolności rozdzielczej, niż poprzedni, 26-milionowy układ. Różnica jest jednak stosunkowo skromna i wynosi tylko ok. 10%.”
Jak również po prostu zdjęcia "z życia wzięte":
https://www.dpreview.com/forums/thre...tails.4756550/
Czyli jak sami widzicie w praktyce zysk jest bardzo niewielki (o ile jakikolwiek)..
No ok, można nieco "za darmo" przykropować nie tracąc nic na rozdzielczośći - ale to pod warunkiem, że pliki finalne eksportujemy z 40Mpix do np. 26Mpix.
A tak to tylko same kłopoty z tak upakowaną matrycą, bo na przykład dyfrakcja zaczyna być widoczna wcześniej, jest nieco wyższy poziom szumów na wysokich ISO, o wieeeele większy rozmiar plików.
Czyli potrzeba większego dysku i kart pamięci, żeby to wszystko magazynować, no i oczywiście lepszego kompa żeby obróbka szła gładko.
No najważniejsze - to tylko najlepsze i zawsze wielkie i ciężkie (jak na standardy aps-c) obiektywy “wydobędą” tę odrobinę więcej szczegółów na matrycy 40Mpix
Rozumiecie o co mi chodzi? To wszystko nie ma sensu. Fuji zamiast korzystać z zalet aps-c i na przykład zaprojektować jakiś mały i super lekki – a przy tym kapitalnie wykonany obiektyw makro, to zapronowała co?
https://camerasize.com/compact/#891....8,851.980,ha,t
Fuji zamiast korzystać z zalet aps-c i zaprojektować jakiś mały i lekki super teleobiektyw o dobrym świetle, to zaprojektowała:
https://camerasize.com/compact/#891....,901.1135,ha,t
Ale, żeby mi nie zarzucono że hejtuje i pomijam fakty, to nadmienię że firma Fuji zaprojektowała genialny jak na standardy średniego formatu obiektyw XF 500/5.6 R WR LM (genialny, bo jest super-duper optycznie, a przy tym wręcz kompaktowy jak na średni format).
Czyli jednak potrafią.
Ale co Fuji zrobiło? Ano dospawało do tego średnioformatowego projektu redukcję z GFX na bagnet X, przemalowała tubus i sprzedaje to jako szkło do aps-c:
https://camerasize.com/compact/#891.1171,ha,t
Ktoś powie “wow, ale fajnie! Pole widzenia jak 800mm @FF i dosyć małe to i lekkie”. A ja mówię: lipa i tyle. Obiektyw o tych parametrach myślę że wyszedłby im 2x mniejszy i lżejszy gdyby go od zera zaprojektowano pod małe matryce.
Mógłbym tak wymieniać i wymieniać te wszystkie wynalazki Fuji rozmiarem jak z pełnej klatki, czyli XF 50-140/2.8, XF 90/2, XF 8-16/2.8 itp, ale.. wisienka w torcie to jest ten nowy Fujinon XF 56/1.2 R WR
Kto ten projekt przyklepał i dopuścił do masowej produkcji to ja nie ogarniam? Premiera z 2022r, obiektyw zaprojektowany od zera (bo to nowa wersja kultowej 56/1.2 R) - żeby było ostro na tej nowej 40Mpix matrycy.
Kosztuje około 5000 pln !!a w środku silnik od AF typu “śrubokręt” (dosłownie) hahahah
Ja nie wiem.. Ci goście w Fuji chyba żyją w jakimś matrx że sobie pozwolili na taką nonszalancję z ceną i tym prehistorycznym silnikiem AF w konstrukcji z 2022r, gdzie obok od lat stoją na półkach sklepowych wysoko oceniane przez wszystkich instrumenty jak Sigma ART 85/1.4 DG DN, która żeby było śmieszniej jest odrobinę tańsza, równie dobrze wykonana, pokrywa FF i ma wręcz kosmicznie lepszy silnik AF.
A skoro mowa o autofocus w Fuji.. To ja już po prostu nie będę kopać leżącego. Zostawię tylko link do tego kanału:
https://www.youtube.com/@edvard2942
Ale muszę tu wspomnieć, że autofocus Fuji nie radzi sobie w trybie AF-S z ustawianiem ostrości na dalekie dystanse (w zdjęciach typu krajobraz), gdy używamy obiektywów szerokokątnych i przymkniętych do powiedzmy f/4 i więcej.
Tutaj ktoś to w miarę dokładnie opisał ja komuś chce się w to wnikać:
https://www.thewanderinglensman.com/...-that.html?m=1
Ja przykładowo nauczyłem się robić zdjęcia krajobrazowe ręcznie ustawiając ostrość na obiektywie.
Tylko wtedy miałem 100% pewności, że zdjęcie będzie trafione w punkt
Kontaktowałem się w tej sprawie z autoryzowanym serwisem Fujifilm Polska, aby zgłosić ten problem i nawet im wysłałem swój aparat i obiektywy na testy, ale po tygodniu dostałem wszystko z powrotem z notką od serwisanta że “sprzęt spełnia normy techniczne producenta”![]()
A kilka miesięcy później Fuji wypuściło aktualizację firmware poprawiającą ten bug (ale tylko dla nowych aparatów), przy czym aktualizacja tylko częściowo poprawiła sprawę, bo AF po prostu dalej się gubił - tylko rzadziej![]()
https://www.fujirumors.com/new-firmw...h2s-and-x-s20/
A skoro już jestem przy autoryzowanym serwisie Fujifilm Polska...
https://forum.nikoniarze.pl/threads/...znego-Fujifilm
Po prostu żenada.
Jakość wykonania sprzętów Fujifilm też pozostawia wiele do życzenia - jak się spojrzy ile oni sobie życzą za te swoje urządzenia.
Przykładów i opisów jak dobrze były wykonane stare aparaty Fuji w porównaniu z tymi nowymi jest całe zatrzęsienie.
W X-T5 oraz X-H2 odchodziła folia ochronna z EVF:
https://www.google.com/search?num=10...ih=797&dpr=1.5
To samo w X-S20:
https://www.reddit.com/r/fujifilm/co..._glass_window/
https://www.reddit.com/r/fujifilm/co...build_quality/
X-E5
https://www.reddit.com/r/fujifilm/co...h_xe5_i_saw_5/
Mój X-H2, który to jest modelem Fuji z najwyższej półki - dedykowany profesjonalistom, ze wszystkimi cechami charakteryzujący sprzęt dla prosów - zawiesił mi się chyba z 20x przez dwa lata jak go używałem.
Tak o, po prostu w różnych okolicznościach aparat dostał zwiechy i tylko wyjęcie baterii i włożenie jej z powrotem sprawiło że znowu zaczął działać.
Do końca jak miałem X-H2 nie znalazłem żadnej reguły co powodowało takie freezy.
Jest tego jeszcze trochę co mógłbym wytknąć firmie Fujifilm, ale chyba póki co wystarczy
Mam nadzieję, że przekaz jest wystarczająco jasny żeby omijać tą firmę szetokim łukiem - chyba, że NAPRAWDĘ zależy komuś na aparacie w stylu retro, do którego chcesz podpiąć te stare stałki Fuji.
Wtedy i owszem – ma to sporo sensu i zalet.
Sporo sensu ma też linia X100
W każdym innym wypadku konkurencja zrobi wszystko to co Fuji tylko że lepiej, albo dużo lepiej.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami