Szukaj
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
No to grupowanie, musi Cię mocno najwidoczniej ograniczać
Ja na to nigdy nie zwracam uwagi - do tej pory nie ogarniam tych kategorii, nawet tego nie sprawdzam. No ale ja wolę fotografować, niż się zastanawiać nad takimi bzdurami-nazewnictwem od korposzczurów, mnie w ogóle śmieszy strasznie marketing Nikona, te wszystkie hasła typu "jestem Nikon..." Swoją drogą Was też ?co do 1/4000 zrobiłem gdzieś 200 tys zdjęć aparatami z taką migawka i ani się nic nie stało, ani to razu nie miałem z tym problemu, żeby mnie to jakiś ograniczyło. Wiec to nie ma dla mnie znaczenia przy wyborze aparatu.
Ostatnio edytowane przez kurczeblade ; 03-02-2018 o 01:56
Pozwolę sobie zacytować klasyczny tekst... Jeśli się nudzisz, kup kolejnego D750 lub D810 a za resztę hajcu pojedź na fajną wycieczkę i porób zdjęcia dla rozrywki...
Osobiście kupiłbym D810 lub śmiganego D4(s) w ładnym stanie.
Nie do końca łapię zajawkę z 1/4000s vs 1/8000s. Wiele aparatów poprzednich generacji miało ISO200 i 1/8000, nowe tańsze modele mają ISO100 i 1/4000. Wychodzi na to samo, przy czym możliwe że faktycznie te lepsiejsze migawki są precyzyjniej wykonane a może i trwalsze.
Jeśli ktoś potrzebuje czasu 1/8000 to 1/4000 go nie zbawi. I bazowe ISO tu nic nie zmieni. Czas, to czas.
Wszystko racja, ale takie czasy przy kotlecie? No nie przesadzajmy![]()
Sony A7III + SY AF 35 1.4 + SY AF 85 1.4 + S 135 1.8 A
Założę się, że co by się nie kryło pod tym pojęciem "nie tylko" to i tak szybsza migawka nie będzie tu kluczowym elementem układanki. Bo to "nie tylko" w przypadku kolegi Kurczaka to raczej nie będą relacje w wyścigów chartów czy łapania w zęby wystrzelonych pocisków. No chyba, że się mylę to wtedy pardonsik. Ale zawodowiec też człowiek i stąd pewnie takie rozterki. Niby D750 robi i jeszcze długo będzie robić robotę, a do tego dużo tańszy, więc z punku widzenia kogoś kto chce zarabiać lepszy wybór, ale jest też facet, co to lubi nowe zabawki i taki D850 jednak kusi. Nie jestem pro, ale na miejscu kolegi poszedłbym w opcję droższą (o ile są fundusze), bo jeśli nowy aparat kusi to za rok temat znowu powróci, ale wtedy może żona da szlaban na zachcianki i skończy się na bolącej duszy i łatce wyrodnego ojca. No chyba, że ojcostwo pochłonie na tyle, że wygra chłodna kalkulacja, co jest wielce prawdopodobne. A skręcając na chwilę w stronę OT, to D750 to żaden aparat zaprojektowany pod ślubniaków, to aparat uniwersalny i stosunkowo dobrze wyceniony a przez to bardzo popularny. Kupują go głównie amatorzy i pewnie taki był zamysł Nikona, ale jak widać przy okazji dobrze sprawdza się jako profesjonalne narzędzie np dla ślubniaków, bo w sumie czemu miałby się nie sprawdzać. W tej dziedzinie nie potrzeba sprzętu zbudowanego jak czołg, nie potrzeba 100Mpx, nie potrzeba serii jak z kałacha, nie potrzeba też jak rozumiem 1/8000. Wystarczy dobra matryca w przewidywalny AF i chyba tym D750 urzekł kotleciarzy, bo daje to i jeszcze trochę za rozsądną cenę (u Canona jednak wychodzi sporo drożej).
Ostatnio edytowane przez cz4rnuch ; 03-02-2018 o 10:24
Zerknąłem przy okazji na ceny i chyba częściowo muszę się wycofać z tego co napisałem. Zabawki są fajne, ale o ile ktoś nie śpi na kasie a prowadzi poważny biznes nie może wobec tak dużej różnicy w cenie przejść obojętnie.
Jednak trwałość i powtarzalność sprzętu pro jest bezdyskusyjna i te cechy często decydują o wyborze.
Skontaktuj się z nami