Autoreklama?
Właśnie. Na początek jakieś pozycje "klasyczne" (), np. "Powrót birbanta" i "Meir Ezofowicz", potem "Dzieje grzechu" (1911), "Dzieje grzechu" (1933) i "Dzieje grzechu" (1975), a potem choćby "Uśmiech zębiczny"...
Nie lubię tego.![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami