Szukaj
Z gripem prezentuje się doskonale![]()
Fuji S3Pro || Nikkor 35/1.8G DX; 50/1.8D
Niemniej jednak się zdarza, a co w takim przypadku oznacza wizjer na brzegu puszki, przekonałem się dopiero po zakupie NEX-6. W przypadku większości zdjęć, gdzie światło mam z lewej strony, muszę dodatkowo zasłaniać dłonią bok aparatu. Jakbym umiał celować prawym okiem, nos robiłby robotę. W lustrach nie ma problemu, może zatem powinienem kupić kłatro.
Może w aparacie za 50$ to faktycznie koszt ale przy sprzęcie za powiedzmy 1000$ podniesienie ceny o 10$ nie ma znaczenia. I raczej trudno byłby znaleźć delikwenta, który kupując sprzęt za 1000$ wolałby gorszą baterię tylko dlatego, że sprzęt lepszą jest o 10 dolców droższy
Tu jest próba wyciągnięcia kilkuset zielonych za gripa.
A tak przy okazji prezentują na zdjęciach aparat trzymany ręką to są to zwykle żółte rączki a taką dłoń to większość z nas miała w wieku 12 lat![]()
Może to i rączki 12latka albo nawet niemowlaka, ale porównałem sobie grip quattro z D7100 na camerasize i chyba są one podobnej długości. Mi by to wystarczyło. A co do baterii to po prostu uważam inaczej. Firmy szukają tak dodatkowego zysku (czyt. kup gripa jak ten na załączonym obrazku) jak i tną koszty. Kawałek metalu na bagnecie 18-105 też dużo by nie kosztował a mimo to firma stosuje tańsze tworzywo zarabiając na tym pewnie kilka centów na sztuce.
Nie wiem... Jak będzie robić przyzwoitą ilość zdjęć na baterii, to ludzie nie kupią gripa, bo się niewygodnie trzyma. Zresztą może wcale nie trzyma się tego aż tak niewygodnie (choć z tym wizjerem to moim zdaniem porażka).
Ja myślę, że jak Fuji idzie w ten 'retro look', tak Sigma, chcąc się jakoś wyróżnić i nie być zupełnie anonimową firmą, idzie po prostu w dziwny wygląd swoich produktów. Tak sobie myślę, że to może być po prostu chęć robienia rozpoznawalnego sprzętu, gdyż dla dużej liczby osób, wygląd aparatu jest istotny.
Czas odgrzebać temat. Po 4-ech miesiącach Sigma zdecydowała się podać ceny, a te - o dziwo - nie zabijają!
Czuję niebezpieczne mrowienie w okolicach, no...
Skontaktuj się z nami