Chodzą słuchy, że poszła skarga na budowniczych tej drogi. Ponoć sam premier Sigmundur Davíð Gunnlaugsson zainteresował się sprawą i zlecił odpowiedniemu ministrowi zbadać i wyjaśnić, jak mogło dojść do takiej wpadki. Być może polecą głowy. Nikt nie chce puścić pary z gęby, nawet sławny Eyjafjallajökull nie dymi.![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami