dawno by to wprowadzili ale zajmowalo by to sporo miejsca, musialo by zawierac klej czy cos zeby zbieralo syf wiec podlegalo by wymianie a nie zrobili by tak zeby przecietny user byl w stanie zrobic to samemu wiec co jakis czas kosztowna wizyta w serwisie no i pytanie o trwałość przy częstych zmianach obiektywów. suma sumarum wiecej bylo by z tym zamieszania niz korzysci, takie strzepywacze z filtrów są mało ingerujące w budowę stąd ich stosowanie.
jarwlos, poszukaj na forum wątków o metodach czyszczenia - było ich dziesiątki - i delikatnie przedmuchaj zgodnie z którąś techniką.. pozostaje nam tylko ostrożność i pewna tolerancja. Prędzej zrobią hermetyczne puszki z gazem w środku i jakąś metodą łączenia z obiektywem na żel czy cuś niż zaczną klapeczki montować.. albo wymyślą stworzonka które będą żyły w body i zjadały babole ;]

niestety - lustrzanka (prawdę mółiąc nie tylko lustro, kompakty również) = babole wewnątrz. a te ślady na zdjęciu wyglądaja bardziej jak usyfiony obiektyw.. w wizjerze widać te punkty?

edit:
prz3mo, oczywiście że tak jest przy szybkim zoomowaniu nie czujesz chłodu przy oku? a pod muszlą wizjera ile się syfu zbiera..