Płaszczaki są droższe niż 100 czy 200 złstarsze skanery epsona, z 4 na początku (4990 na przykład), mogą być dobrym wyborem jak chodzi o jakość za rozsądną cenę. Są sporo lesze od tych miniaturowych skanerów. Pakuje się 4 paski filmu naraz, na podglądzie ustawia się co i jak, włącza skanowanie i zapomina na 15 minut (godzinę, dwie, jak tam kto poustawia) o tym, że skaner pracuje. Później można taki skaner odsprzedać. Opcja z lustrzanką jest jak najbardziej OK, ale raczej z fleszem świecącym gdzieś pod filmem, bo nawet przy w miarę porządnych statywach drgania będą wszystko psuły. Nie powiem za to, żeby to była szybsza opcja - żeby odfocić - tak, ale obrobić już nie bardzo. A jakość zależy od tego, jaki kto ma sprzęt, jakie umiejętności i ile czasu przesiedzi się potem przy obróbce.
Szuwar, jeżeli chodzi wyłącznie o uporanie się z archiwum, najtaniej (i dość szybko) będzie wypożyczyć od kogoś porządny sprzęt na weekend + tydzień + weekend, nakupić redbulli i zapas mrożonek i odwalić ciurkiem całą robotę - w weekend zasuwasz, w tygodniu po robocie kończysz, w następny weekend zwracasz sprzęt. Jeżeli nikt z lokalnych znajomych nie wypożyczy Ci skanera po znajomości - za frajer albo odpłatnie, możesz upolować okazyjnie i odsprzedać.
Jeżeli masz większość negatywów cz-b, możesz śmiało sprawdzać starsze i sporo tańsze skanery bez ICE.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami