Dzięki za sprostowanie. Sprawdziłem i masz absolutną rację. Do tej pory traktowałem te dwa słowa jako synonimy. Inna sprawa, że bohater opowieści (nawiasem mówiąc mój własny właśniuteńki łociec) figuruje wśród znajomych pod taką właśnie ksywką dlatego też pokusiłem się o taki tytuł nie sprawdzając wcześniej czy aby czegoś nie pokręciłem.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami