Jest 16 kwietnia 2013 roku. Wiem że to wyjątkowo późny czas na zakup kalendarza ale sytuacja w której zostałem postawiony podobno na własną prośbę, zmusza mnie do działania. W wątku kalendarzowym wielokrotnie zachęcałem was do zakupu tego kalendarza. Miałem absolutną pewność że namówię was na niego. Stało się inaczej i spora część nakładu (163 sztuki) zalegają w magazynie cyfrowe.pl. Oczywiście drukarnia nie może już czekać i śle wezwania, w tym sądowe o uregulowanie należności. W pełni zrozumiałe. Wysłałem kalendarze autorskie za kwotę bliską 800,00 złotych. To mój prywatny koszt. Do drukarni poszła pierwsza zaliczka w kwocie 3000 złotych, teraz wysyłam resztę którą udało się uciułać przez miesiąc w kwocie 1800,00. Na stanie w cyfrowe.pl jest jak pisałem 160 kalendarzy. Proszę was o pomoc w zgromadzeniu tej kwoty bo obciąża ona firmę mojej teściowej która zafakturowała usługę Vat-em. Nie chcę niniejszym roztrząsać tego czy kalendarz był za późno, czy nie sprzedaje się cz/b czy też był lub jest inny powód. Proszę was tylko o pomoc bo mogę po raz kolejny zapewnić że kalendarz ten nie tylko jest doskonały ale też jest NASZ, nie mój jak próbuje mi to wmówić drukarnia i dystrybutor. Drukarnia za pomocą pośrednika zrobiła ze mnie złodzieja a epitetów jakie otrzymałem nie da się cytować. Bardzo prywatnych i wyjątkowo dla mnie dotkliwych epitetów.
Proszę więc społeczność nikoniarzy o pomoc. Jeszcze dzisiaj postaram się wpłynąć na cenę kalendarza i zmniejszyć straty jakie mam ponieść prywatnie. Na tą chwilę Ponad 5000,00
Liczę na Waszą pomoc... Oczywiście możecie powiedzieć, sam sobie winien i odpuścić sobie...
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami