Witam,
Od kilku dni stałem się posiadaczem F4s, który za nic w świecie nie potrafi się odkleić od moich dłoni. Miałem w swoim życiu wiele puszek ale ta jest dla mnie idealna i powiedziałem, że zostanie ze mną do mojego końca... albo jej. No właśnie i tutaj małe pytanko jeżeli chodzi o koniec. Czytałem, że przebieg migawki tego aparatu to jakieś 250K. Szczerze powiem, nie mam absolutnie pojęcia ile to ma na liczniku, poprzedni właściciel był drugim i też nie znał przebiegu. Wiem, że to nie będzie karabin maszynowy i nie będę strzelał jak w mojej siedemsetce ale czasami na jakieś zlecenie bym go zabrał i chciałbym, żeby służył mi jeszcze przez dłuższy czas. I tak się zastanawiam, czy jeżeli nadejdzie taki czas, że migawka czy jakiś mechanizm podnoszenia lustra pójdzie w diabły to jest jeszcze możliwość naprawienia takiego leciwego sprzętu? Czy już tylko zostaje postawić sobie na półce i niech ładnie wygląda?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami