Szukaj
Ku przestrodze....a było to tak.
Wcześniej otrzymałem newsletter z MM z kodem rabatowym na 10 %, tylko do niedzieli.
W piątek rano złożyłem przez internet zamówienie na NEXa-6. Po odliczeniu rabatu cena wynosiła 3275 zł. Trzeba przyznać, ze atrakcyjna.
W zamówieniu napisałem, że interesuje mnie tylko "nówka", absolutnie nie ekspozycyjny. Po dwóch godzinach odpowiedz z MM, że aparat do odbioru z adnotacją.... aparat był eksponowany w gablocie.
Zapaliła mi się "czerwona lampka", ponieważ bywając często w MM, żadnego NEXa, w gablocie nie widziałem, a tylko ekspozycyjny, którego można wziąć do łapek i robić z nim wszystko co się chce.
Jadę, i pierwsze kroki skierowuję na ekspozycje, na której to już żadnego NEXa-6 nie ma. Puste miejsce.
Pytam osobę wydającą zamówiony sprzęt...czy to jest ta "6", która była na ekspozycji ? Pracownik idzie w zaparte i wciska, że był w gablocie. Na moja uwagę...że w gablocie oprócz obiektywów nigdy żadnego Nexa nie było, odpowiada, ze był ale na dole gabloty, niewidoczny w szafce. Drążę dalej...gdzie jest ten NEX, który był na ekspozycji ? Odpowiedz...nie wiem. A kto może wiedzieć....nie wiem. No dobra powiadam, otworzymy opakowanie i poszukamy odcisków palców i innych znaków. Może pan to uczynić jak zapłaci. A jak będą ślady użytkowania, że jednak to była ekspozycja ? Zwrócimy panu pieniądze. Udało mi się przekonać pracownika, że bardziej robi sobie kłopot i dodatkową robotę, ponieważ ja zapłacę kartą, a oni będą musieli za chwilę całą sytuację odwracać. Po otworzeniu opakowania, które było przepasane "na krzyż" taśmą, w środku niechlujnie zapakowany obiektyw w folię zaklejoną krzywo taśmą klejącą. Widać od razu, że wszystkie elementy nie były pakowane prze "fabrykę", a włącznik aparatu był w pozycji ON.
Oczywiście zrezygnowałem z zakupu. Będąc za dwa dni w sklepie NIE DLA IDIOTÓW znów na ekspozycji tkwi ten sam SONY NEX-6.
Skontaktuj się z nami