Szukaj
Jest potencjał i bardzo chciałoby się rozwinąć to ujęcie dalej i dalej. Pustka po lewej daje efekt przypadkowości. Że ten kot był tam tylko gościem. Kompozycja go jakby nie uwzględniała w kadrze. Natomiast gdyby to kot był na zdjęciu od początku zamierzony, wówczas wydaje się, że zupełnie inaczej należałoby kadr poprowadzić i modelkę pod tym kątem też nakierować. Bardzo brakuje mi obroży, tasiemki lub chustki na jej szyi chociażby. Dodatkowo oba zwierzęta są po prawej, a lewa tonie w mroku i wieje nudą. Zastanawia też skręt bioder, czy aby zostało to ujęcie zaprezentowane właśnie ze względu na unikalne ujęcie kota, a nie dobre ułożenie ciała. Nie wszystko tu wygląda fajnie. Na szczęście te elementypowyżej oddziałują w niewielkich dawkach i przeciętny widz pewnie w ogóle tak tego nie postrzega.
bardzo fajna obróbka a na stronie co klatka to lepsza masz u mnie miejsce w ulubionych
"Z fotografią śpię,budzę się i zasypiam ...
fotografia bawi mnie ,smuci i zdumiewa ...
fotografując odpoczywam ,denerwuję się i śmieję''
To zdjęcie jest piękne. Patrzę na nie już z 20 min. otumaniony wczorajszymi trunkami i się relaksuję, budzi we mnie pozytywne emocje. Będzie też coś w innym dziale z tymi kociakami? (nie mam na myśli działu przyrodniczego)![]()
po raz kolejny napiszę , ze bardzo lubię oglądać twoje zdjęcia ! Podoba sie , dobra obróbka , fajna dziewczyny . Gratki !
FX
UWIELBIAM Pana zdjęcia, Panie WolandW Twojej erotyce i portretach jest część moich przemyśleń, ukazanie, że to nie cielesność daje szczęście. Jest tam sporo napięcia, tęsknoty za czymś, co metafizyczne.
Po pierwsze, doskonała konsekwencja barwna. Jakże często w fotografii onirycznej, malarskiej, lub metaforycznej spotyka się niekonsekwencję w postaci dziwnych zafarbów w cieniach, zupełnie zaburzających odbiór całości i barwną komplementarność. Tutaj doskonałe wyważenie barw świateł i cieni, ich koherencja, powoduje, że patrzy się na tę fotografię jak na komplementarny i udany zamysł fotograficzny, jak również malarski.
Fotografia, czytana od lewej do prawej prowadzi od cieni niepewności i oczekiwania do wyjaśnienia i nawiązania symbolicznego, można odczytać, posiłkując się ikonografią czy toposami kulturowymi kota, życia nocnego, księżycowej strony ludzkiej natury, wreszcie boskości i indywidualizmu tego zwierzęcia. Cień i światło moim zdaniem doskonale wydobywa tutaj akcenty i, może niekoniecznie akademicko, doskonale buduje nastrój tej fotografii.
Gdyby miało być to arcydzieło w moim muzeum, może spróbowałbym zmienić mimikę modelki - gdyby nie patrzyła wprost w obiektyw i miała smutniejszą twarz.
Aa, i nareszcie zmieniłeś stronę na przyjazną do przeglądania, a nie flash. Teraz się super Ciebie ogląda.
Skontaktuj się z nami