Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 20

Wątek: Portret

  1. #1
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    12 2005
    Miasto
    Piotrków Trybunalski
    Posty
    231

    Domyślnie Portret

    Witam mam pytanko może dziwne ale jednak związane jesz z wykonywaniem zdjęc portretowych za pomocą stałek powiedzmy 50 mm/1,4 chcialbym zapytać jak technicznie powinno robić sie takie zdjęcia czy można zbliżyć się do fotografowanej osoby na taką odległośc jaka bedzie mi pasowala? Wiem ze w obiektywach zmiennoogniskowych portret najlepiej wykonywac na zoomie nie nalezy zblizac sie do fotografowanej osoby aby jego twarz nie zostala znieksztalcona. Chciałbym po prostu dowiedziec sie pare podstawowych zasad jak fotografowac portrety obiektywami staloogniskowymi pozdrawiam

  2. #2

    Domyślnie

    z tego co wiem z wlasnej zabawy w portrety 50 1.4 to troszke mało i zbyt ostro jeśli bedziesz się zblizał do modelki lekko ją uwypuklisz 50mm to jest normalne powiekszenie zgodne z ludzkim okiem bez zniekształceń ale to jest dla ANALOGÓW dla cyfry to odpowiednik 75mm
    od 75 moim zdaniem portrety dopiero wychodzą ciekawie i naturalnie

    Jeśli gdzieś popełniłem bład prosze o poprawe

    Czy zoom jest lepszy ??
    chyba wyłącznie nasza wygoda stałka oznacza lepsza jakoś zdjec, kolorystyke, kontrasty
    Ostatnio edytowane przez Patio ; 25-02-2007 o 11:01

  3. #3

    Domyślnie

    Tak samo sie robi jak zoomem, za zoom robia Twoje nogi.
    Poczytaj ogolnie o portrecie co ma wyrazac a nie pytaj jakie szklo. Napisze ci ze takie i tylko takie szklo a potem powiesz, ze nie wychodzi Ci. Na zdjecia trzeba miec pomysl a srodki techniczne dopasowujesz do pomyslu. Robisz cos zupelnie odwrotnego, najpierw srodki techniczne a potem bedziesz na sile staral sie je zastosowac.
    Troche reklamy wlasnej malzonki: http://models.fotogalleria.info oraz wlasnej: http://www.fotosabat.org/wyswietl_ka...t_aut_id_=1494 ... ktore stalka, a ktore zoomem, konia z rzedem temu kto zgadne bez czytania EXIFa (o ile jest tam EXIF). Szkla jakie byly w uzyciu to od 20 do 100 mm.

    PATI, 50mm w pelnej klatce tak samo sie nie nadaje do portretow jak i w cyfrze. Ogniskowa jest stala, czyli 50mm i basta, w cyfrze bedziesz mial owszem ekwiwalent 75mm ale w kacie widzenia a nie ogniskowej.
    Ostatnio edytowane przez gALL ; 25-02-2007 o 11:08

  4. #4

    Domyślnie

    To ja sie także wypowiem.
    Ja tez uważam że do portretów to minimum 85mm a poza tym 1.4 w 50mm i portrecie jest zupełnie bezuzyteczne.
    Bo nosek będziesz miał ostry, a usta juz zupełnie nie.
    Szary, cichy człowiek.

  5. #5

    Domyślnie

    trzy ogniskowe
    czerwone kreski są równe

    Przy 18 mm widać o ile rozciągnęło przednią krawędź. Około 30%




    Przy 48 troche mniej.


    Przy 135mm ledwo.

    Czyli im więcej tym mniej - zniekształceń. Cała rada.
    x

  6. #6

    Domyślnie

    andrzej, wytłumacz co ten test miał dowieść, bo nie za bardzo rozumiem te ujęcia z różnych perspektyw?!

  7. #7

    Domyślnie

    Spróbuję powiedzieć.
    Ważne jest, aby na wstępie zaznaczyć – To nie jest żaden test-

    To, że szerokokątne obiektywy przerysowują, zniekształcają perspektywę jest oczywiste, lecz nie dla wszystkich.
    Odnośnie ujęć to:
    Namalowane czerwone kreski są równe i równoległe na poszczególnych zdjęciach. Powstały przez skopiowanie warstwy i przesunięcie.

    Na 1 bardzo wyraźnie widać, że przód skrzynki poszerzył się i jednocześnie „zwichrował”

    Na 2 przy ogniskowej 48 mm (prawie 50mm) dalszym ciągu widać przerysowanie i zmianę kąta z przodu skrzynki.

    W przypadku takich obiektów zniekształcenia nie mają takiego znaczenia jak przy fotografowaniu twarzy. Natura i ewolucja wykształciła w nas zmysł obserwacji i rozpoznawania uczuć i myśli na ludzkiej twarzy. Mały grymas potrafi dać zupełnie odmienny od spodziewanego rezultat. Co dopiero przerysowania lub zniekształcenia głowy.

    50 mm to zbyt mało, aby można było podejść blisko. Z mojego doświadczenia dobrze zaczyna być od 80mm., Ale to kwestia płynna. Bo może 70 mm wystarczy.

    1 i 2 są zrobione z innej perspektywy niż 3.

    Żeby 3 zrobić z tej samej perspektywy trzeba by wejść na drabinę.
    Wtedy tył i przód skrzynki przy 135 mm miałby tą samą szerokość. Praktycznie bez przerysowań. Wynikałoby wtedy, że aby obiektyw nie zniekształcał portretów powinien mieć więcej niż 50 mm ogniskowej. A 135 wystarczy z pewnością. Czyli prawda leży gdzieś po środku.
    Te zdjęcia i opis można traktować tylko poglądowo jako niedoskonałą próbę możliwie skrótowego ujęcia tematu. Jeśli ktoś będzie chciał lub potrzebował dokładniejszego opisu i zdjęć wtedy posłużę się statywem i sześcianem, aby wszystko było dokładnie widoczne.


    zwykły piesek - ogniskowa około 230mm

    x

  8. #8

    Domyślnie

    było to pytanie retoryczne. Widać, że porównanie to zawiera duży błąd pomiaru ze względu na zmianę perspektywy na każdym z ujęć... Aby dokładniej udowodnić twoja teze (oczywista zresztą), musiałbyś zastosować przy każdej z ogniskowych ten sam kąt "padania" względem obiektyw/przedmiot (niewiem jak to wyrazić słowami) oraz obiektyw musi znajdować sie w odległości wprost proporncjonalnej do przedmiotu wraz ze wzrostem ogniskowej.

  9. #9

    Domyślnie

    Dokładnie jest tak jak mówisz.
    x

  10. #10
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    12 2005
    Miasto
    Piotrków Trybunalski
    Posty
    231

    Domyślnie

    Dzieki za rady sa bardzo spasione i wiele zrozumalem ale jakies szkiełko musze mieć jesli cokolwiek chce fotografowac chodzi mi o portret narazie mam 80-200/2.8 raczej ciezko biegac z tym obiektywem prawie poltorakilo i robic portrety jasne moze byc statyw ale gdzies w plenerze przydaloby sie cos malego i w miare lekkiego dla spontanicznej fotki dlategop wlasnie myslalem o stałce 50 mm i mam dylemat po waszych wypowiedziach

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •