Nie chcę tu nikogo denerwować moim nieznalstwem, fotograficzny cieć ze mnie, ale stwierdziłem, że 16mm w PZcie mi wystarczy w stosunku do 12mm samyego a PZ ostrzejszy. Niby pisano, że sammy taki ostry, a może ja po prostu nie umiem robić zdjęć, ale porobiłem sample sobie różnego rodzaju i taką decyzję podjąłem. Tutaj Sammy z lewej i PZ (16mm) z prawej, na f=5.6, gdzie - jak mówią Święte Tabelki, oba mają być najostrzejsze:
Wiadomo, że ten crop nieco zakłamuje, bo z sammego na pełnym kadrze ten crop byłby większy ale mimo wszystko... podobnie porównanie PZ'a na 3.5 oraz sammyego na 2.0, PZ ostrzejszy a pełna dziura w sammym jakaś taka nieładna, PZ na 3.5 i sammy na 2.8 - PZ też lekko wygrywa. By być fair napiszę oczywiście, że brzegi lepsze ma sammy. Dodatkowo w sammym nieco irytująca CA. Jakoś tak nie podeszło to szkiełko a że miałem w domu 4 godziny i przyjechało w pudełku i woreczkach nieplombowanych to wyrzutów sumienia nie miałem.
I jeszcze dla porównania (choć to zupełnie mija się z celem bo ogniskowa 58mm vs. 16mm) 60-letni primoplan (gdzieś do f=4.0 a może 5.6) z lewej, PZ (f=5.6) z prawej:
Szukaj





Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami