Pamiętam z dzieciństwa taką sytuację. Była (załóżmy) środa. Tato puścił totka. Zapomnieliśmy chyba wtedy sprawdzić numerów. Podczas kolejnego losowania (załóżmy niedziela) po losowaniu wziąłem kupon i sprawdzam cyfry. Patrzę jest szóstka! Budzę ojca, on sprawdza 3 razy, no jest szóstka. Mówił, że poczuł się wtedy jakby zeszły z niego wszelkie ciężary, poczuł się lekki.
Za chwilę bańka prysła, okazało się że był to właśnie kupon ze środy a numery z niedzieli. Dalej był tylko ból...
Wniosek, stawiaj zawsze te same numery![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem





Skontaktuj się z nami