Wpkx - pozwalasz na to? . Najpierw wielmozny pan i władca zagrzebie kupę w kwiecie, a za minutę szanowne łapki na stół na ktorym jadą sie posiłek. Sorry. Smacznego....
Szukaj
Wpkx - pozwalasz na to? . Najpierw wielmozny pan i władca zagrzebie kupę w kwiecie, a za minutę szanowne łapki na stół na ktorym jadą sie posiłek. Sorry. Smacznego....
Tak, pozwalam. To moje koty, w dodatku pod regularną i na wysokim poziomie weterynaryjną kontrolą.
I kompletną bzdurą jest myślenie, że pozostawienie kota czy psa jedynie na podłodze miałoby domowników przed czymkolwiek zabezpieczać.
Może sam się zastanów, od kogo możesz czasem kupić na przykład "ekologiczne" jarzyny i owoce - czy przypadkiem nie od poczciwca, który używa palców zamiast wody, mydła i bidetu.![]()
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Myślę, że u Woytka czasem przecierają stół mokrą ścierą...![]()
No przecie, że przecierajo, a potem nawet gembe se nio ocierajo... A kłakowe kołtuny gromadzo dla kołtuństwa.![]()
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Tak pytam, Twoja sprawa. A uraz mam do takich widokow bo dziecinstwo mialem spaprane przez toksoplazmoze ktora zagniezdzila mi sie w oczach. Prawie 10 lat leczenia w roznych klinikach, operacje itp. Kotek tez byl pod kontrola wterynaryjna jak to nazwales. Wracajac do zdjecia zeby nie bylo ot, koty oczywiscie piekne. Zdjecie rowniez miodne.
wyslane z mojego Asus MeMo pad 7hd
Przetestowałem baterię (oryginał) przy temperaturze - 15, wytrzymała mi około około 50 minut przy naładowaniu 99%. Aparat był praktycznie cały czas włączony. To będą decydujące dni dla mojego Nexa, coraz więcej wskazuje na przejście na coś innego. Brakuje mi w tych moich górkach ogniskowej co najmniej 300 albo dobrej 200 bo ta kitowa nie wypada najlepiej. Wizjera jak nie używałem to też czasami by się jednak przydał. Statyw definitywnie do wymiany![]()
Ostatnio edytowane przez neck ; 31-12-2014 o 09:44
@sokrates, mogę tylko wyrazić współczucie - i to wcale nie udawane.
Jednak nie przekonasz mnie, że wskakiwanie kota na stół znacząco zwiększało ryzyko zakażenia. Toxę można złapać na mnóstwo innych sposobów, a jej związek z kotami jest podobno, jak się obecnie zaczyna uważać, przereklamowany i demonizowany.
Pamiętam nagonkę sprzed dwudziestukilku lat - mój kumpel, wtedy młody doktorek na stażu, na widok kota biegającego obok szpitala syknął "te koty... tylko toksoplazmozę przenoszą..."
Teraz, od dawna po specjalizacji z pediatrii, już tak nie mówi.
Po prostu miałeś pecha w stosunku do tysięcy Twoich rówieśników narażonych w identyczny sposób co Ty, a którzy o toksoplazmozie tylko słyszeli lub czytali.
Przepraszam wszystkich za OT, ale wypadało odpowiedzieć.![]()
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
neck,
300 mm nie ma jeszcze chyba w żadnym bezlusterkowym systemie APS-C. Musiałbyś przejść na m4/3.
wpkx, sokrates,
pamiętam jak kiedyś moja ciotka obruszyła się na widok mojego kota na stole w kuchni - tak, jakbyśmy go nigdy nie wycierali, i jedzenie też kładli prosto na nim!
Wydaje mi się, że jak już się ma kota/psa w domu, to nie ma znaczenia, czy on wchodzi do łóżka, na stół, itd., czy nie, potencjalne narażenie na choroby jest podobne, przez samą jego obecność.
Wiem i dlatego jeżeli przejdę to na lustro. Przy takim użytkowaniu jak dotychczas (czyli dojazd autem na punkt widokowy lub w jego pobliże) ciężar mi nie straszny. Gorzej jakbym już miał z tym iść wysoko w góry na kilka godzin. Ale to mi raczej już nie grozi, chodziłem po górach jak byłem młodszy i...miałem gorszy aparat, czego teraz najbardziej żałuje. Co miałem zaliczyć to zaliczyłem (oprócz Wysokiej w Tatrach) i jak wrócę kiedyś w góry to właśnie po zdjęcia![]()
Skontaktuj się z nami