Ależ i tak te zdjęcia skalujecie przecież chyba? Zatem choćby na tym etapie mogą przejść ewentualne wyostrzanie. No i rzeczywiście w puszce jest regulacja stopnia wyostrzania. Jeżeli JPEGi to skłaniałbym się w kierunku D200, ze względu na prawdopodobnie lepszy balans bieli oraz wierność oddania barw. W tej dziedzinie genialny był D2X, niestety tylko do niskich ISO. Natomiast Nikon generalnie nie zachwyca jakością JPEGów wypluwanych z aparatu i ja zawsze boleję, gdy z dawnych lat coś mam w tym formacie (głównie ze względu na oszczędność miejsca na karcie). Jeżeli wysokie ISO wchodzą w grę, to wygra nowsza matryca - czyli D90.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami