Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15
  1. #1

    Domyślnie Soczewki close-up

    Wyjaśni mi ktoś różnice pomiędzy robieniem zdjęć z pierścieniami pośrednimi oraz soczewkami close-up?

  2. #2

    Domyślnie

    podstawowa - przy pierścieniach nie ingerujesz w układ optyczny obiektywu, soczewki już są ingerencją, możliwy spadek ostrości poza centrum kadru
    puszki, słoiki i troszkę światła w ciemności

  3. #3

    Domyślnie

    A jaki jest wpływ na ilość światła, dystorsje itp.?

  4. #4

    Domyślnie

    Koszmarna aberracja chromatyczna zje cala frajde z zabawy.
    Obiektyw i tak trzeba domykac i stawiac sprzet na statywie. Pierscienie wychodza taniej niz markowe soczewki. Komfort pracy ten sam, ale jakosc lepsza z pierscieniami.

  5. #5

    Domyślnie

    Ja mam taką tanią soczewkę HOYA, można się pobawić, ale tak jak napisał Pioter - bez szału. Do artystycznej zabawy na pewno, ale jak oczekujesz dobrej jakości obrazu, to lepiej kupić mieszek, pierścienie pośrednie, albo szkło makro (albo łączyć powyższe).
    Rules are foolish, arbitrary, mindless things that raise you quickly to a level of acceptable mediocrity, then prevent you from progressing further.
    Michał poleca: D750 / Z5 / 24-70

  6. #6

    Domyślnie

    Pierścienie spowodują ubytek światła. Soczewka nasadkowa - nie. Ale soczewka to ingerencja w tor optyczny (kolejny element), zatem od jej jakości bardzo zależy jakość finalnego obrazka. Soczewki za 15zł na pewno dadzą efekty typu "toy-camera", ale z drugiej strony taki np Raynox 250 praktycznie nie wnosi aberracji czy dystorsji.
    "Optymalna ekspozycja jest kwestią gustu"

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bogdi64 Zobacz posta
    możliwy spadek ostrości poza centrum kadru
    Pewny,
    Kupilem kiedys kilka sztuk - uzylem 2x
    potem kupilem reynox - i calkiem byl w porzadku.
    Potem kupilem pierscienie i kombinowalem
    a potem kupilem 105vr + wspomniane pierscienie

    Polecam zakupy w odwrotnej kolejnosci, potem pkt 2 i do pktu z soczewkami nigdy nie dojdziesz (byl kiedys w podobnym tonie dowcip nt usatysfakcjonowania kobiet i mezczyzn (taki co sie wchodzilo po pietrach ))

    hijax_pl,
    W makro jest swiatla zawsze zbyt malo jak troche ubedzie to bez roznicy ale co racja to racja
    Ostatnio edytowane przez MARTINK ; 12-10-2011 o 23:13

    "Amatorzy zbudowali Arke, Profesjonalisci Titanica..."

  8. #8

    Domyślnie

    W makro jest swiatla zawsze zbyt malo
    True, ale to nie wynika z konstrukcji obiektywów, mieszków, soczewek nasadkowych ale z papierowych głębi ostrości
    "Optymalna ekspozycja jest kwestią gustu"

  9. #9

    Domyślnie

    Widzę, że nie zostawiacie suchej nitki na soczewkach close-up, a ręka do góry kto z was ma orginalne soczewki Nikona? Ja mam oryginalne soczewki "No 0" i "No 1" i ze stałkami między 50 mm i 200 mm pracują doskonale. Byle przymknąć stałkę o jedną działkę.
    W skalach odwzrowoania rzędu 1:3 lub mniej, dobre soczewki są OK, bo działa AF, wszytkie tryby ekspozycji itp. Ale zaznaczam - podstawa to dobra soczewka, a nie tania.
    Nikoniarz-majsterkowicz

  10. #10

    Domyślnie

    Watpie, zeby komus chcialo sie kupowac oryginalnego nikona/canona - CENA(!). Obiektyw typu nikkor 55/3.5 nie jest duzo drozszy.
    Mozna zapolowac na szkla (achromaty) z obiektywów uszkodzonych lornetek lub lunet. Efekt rownie dobry. Soczewki powaznych producentow to sa wlasnie achromaty (w uproszczeniu - sklejone kilka soczewk w jedna). Raynox chyba tez jest tak skonstruowany.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •