Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 12
  1. #1

    Domyślnie Fokus w wizjerze

    Mam Kieva 35A i w wizjerze ostro widzę tylko paluchy swe.
    Czy da się to w miarę łatwo ustawić (liczę się z rozebraniem aparatu)?
    Może ktoś kto jest obeznany z wnętrznościami aparatów z wizjerami byłby w stanie udzielić mi odpowiedzi na powyższe pytanie.
    W chwili obecnej kadrowanie strasznie męczy i pewnie niszczy mój wzrok. Jako dziecko miałem okazję bawić isę takimi aparatami, dosłownie bawić, i nie przypominam sobie, żeby mnie męczyło patrzenie na świat przez wizjer.

  2. #2

    Domyślnie

    było by łatwiej jak byś trochę dokładniej opisał o co biega...
    Völkchlor

  3. #3

    Domyślnie

    Tak jak ze zdjęciami. coś jest ostre coś nie. zależnie od odległóści.
    W moim wizjerze w Kievie ostrość jest ustawiona tak jakby na tuż przed soczewką (szybką, aparatem). To co jest dalej jest nieostre.
    No i tego nie reguluje się pierścieniem ostrości na obiektywie, obiektyw a wizjer to całkiem co innego, niezależnego od siebie.
    Pytanie, czy da się coś poprzestawiać, żebym widział ostro na duże odległości (5m-10m)?

    Mam nadzieję, że tym razem jest bardziej zrozumiale. ^^
    Ostatnio edytowane przez pap911 ; 15-07-2011 o 20:57

  4. #4
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    02 2011
    Miasto
    Mysłowice
    Posty
    23

    Domyślnie

    Wydaje mi się, że w Symbol mam podobny wizjer... U mnie nieco pomaga popchnięcie szybki, ale... Musisz pamiętać że to stary aparat A nosisz okulary?

  5. #5

    Domyślnie

    Nie noszę. ^^ Dzięki.
    Powolutku przyzwyczajam się, w miarę upływu kolejnych klatek. Ale i tak mam zamiar go rozebrać, bo prócz nieostrości denerwują mnie w nim jakieś kłaki.
    Boję się jedynie mej niezdarności.

  6. #6

    Domyślnie

    Zobacz po wywołaniu klatek. Jeśli ustawisz przy jednej z nich na obiektywie nieskończoność - i rzeczywiście ta umowna nieskończoność wyjdzie ostro - to wtedy to co mi najszybciej wpada do głowy, to źle zamontowana matówka. Konkretnie im dalej (czy wyżej, w zależności od tego jak się patrzy) - tym ostrość w wizjerze widać bliżej. Skoro ostrość ustawia Ci na paluchy, jak mówisz, to żeby było dobrze - matówka powinna być zamontowana bliżej lustra. Zobacz, czy nie masz tam jakichś luzów, albo wręcz czy matówka nie wylazła ze swojego łoża (akurat nie miałem nigdy żadnego Kijewa, więc nie kojarzę, jak to jest montowane).
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  7. #7

    Domyślnie

    ale tu nie ma żadnego lustra


    czy ostrość zmienia się/powinna wraz ze zmianą odległości ostrzenia? Wg mnie nie. A to by znaczyło, że w wizjerze jakaś soczewka się przesunęła/urwała.

  8. #8

    Domyślnie

    Aaa, widzisz, nei doczytałem. Ostatnio jedyne Kijewy, jakimi się interesowałem, to te lustrzanki 6x6 - stąd domysł okazał się nie do tego modelu, co trza.

    Co do ostrzenia, najogólneij biorąc są dwa modele: albo całość układu optycznego oddala/zbliża się do filmu, matrycy - albo drugi model: ogniskowanie wewnętrzne, to znaczy tylko niektóre elementy są ruchome. Ale mówimy o ostrzeniu obiektywu.

    CO do akurat tego wizjera - myślę, ze ostrzenei nei zmienia się w zależności od nastawiania ostrości obiektywu. Ten aparat to kopia Minoxa, który wizjer miał ostry w całym zakresie i to niezależnie od ostrzenia obiektywu. Myślę, że skoro sam wizjer jest nieostry, to po prostu to co myślisz - wada polegająca na przesunięciu się jakijś soczewki w samym wizjerze.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez miron19j Zobacz posta
    ale tu nie ma żadnego lustra
    czy ostrość zmienia się/powinna wraz ze zmianą odległości ostrzenia? Wg mnie nie. A to by znaczyło, że w wizjerze jakaś soczewka się przesunęła/urwała.
    O takie ustrojstwo właśnie chodzi. Tu nic ostrość sie nie zmienia w wizjerze ze zmianą odległóści ostrzenia obiektywu.
    Jako, ze dopatrzyłem się także kłaków w środku wizjera podjąłem śmiałą decyzję rozebrania aparatu (zaraz po skończeniu rolki, jeśli aparat w ogóle okaże się sprawny). Mam nadzieję, że nie rozsypie mi się na wieki. I że soczewki wizjera nie są w żaden sposób klejone ze sobą lub coś w tym stylu.

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pap911 Zobacz posta
    . I że soczewki wizjera nie są w żaden sposób klejone ze sobą lub coś w tym stylu.
    Objawy wskazuja, ze wlasnie sie rozkleily.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •