Close

Strona 3 z 14 PierwszyPierwszy 1234513 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 138
  1. #21

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Władca Pixeli Zobacz posta
    Problem też leży w bardzo niskiej wiedzy fotograficznej osób które zamawiają takie zdjęcia. Wystarczy im, że coś widać i jest kolorowo. Bardzo często nie mają oni porównania jak takie zdjęcia powinny wyglądać i dlatego tak to wygląda.
    Przypomniało mi się ostatnio, jak oglądałem zdjęcia ze ślubu/wesela. Każde było wsadzone w jakąś obleśną ramkę, czasami dwa lub więcej zmiksowane ze sobą, ogólnie porobione jak tandetne pocztówki. Ileż nasłuchałem się pochwał na cześć wykonania tych arcydzieł - że super pomysł, fajnie uchwycone, żartobliwe, itd. A mi się za każdym z nich żołądek zbliżał do gardła ...

    No cóż, z gustami się nie dyskutuje.

  2. #22

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez himi Zobacz posta
    Zaprezentowane zdjęcia ze studniówki to szczyt, ale pewnie:
    - fachowiec był ,,tani''
    -zna się z dyrektorem
    - ,,przecież od lat robi''

    itp

    /ciach...

    To właśnie masowość zabija fachowość.
    Takie czasy.
    do tego dochodzi (mz na pierwszym miejscu) dostępność nowego coraz lepszego i taniego sprzętu, więć po co komu talent, doświadczenie itp. jak mając kase (lub nadmiar) można kupić sobie digital-lustro i być profesjonalistą
    a potem się okazuje że wychodzi to co wyszło na wyżej zlinkowanych fotkach.
    .:[nikon][nikkor][tamron][m42][cokin][lowepro][manfrotto][gimp][ps4][ubuntu][7]:.
    .:KORAB:.

  3. #23

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Zbigniew Zobacz posta
    Przypomniało mi się ostatnio, jak oglądałem zdjęcia ze ślubu/wesela. Każde było wsadzone w jakąś obleśną ramkę, czasami dwa lub więcej zmiksowane ze sobą, ogólnie porobione jak tandetne pocztówki. Ileż nasłuchałem się pochwał na cześć wykonania tych arcydzieł - że super pomysł, fajnie uchwycone, żartobliwe, itd. A mi się za każdym z nich żołądek zbliżał do gardła ...

    No cóż, z gustami się nie dyskutuje.
    Im dłużej siedzę w fotografii i więcej zdjęć oglądam tym mniej się rozumiem z ludźmi, którzy z fotografią nie mają nic wspólnego. Zdjęcia które podobają się mi, nie podobają się np. siostrze, matce, koledze, koleżance itd... bo głowa ucieta [kto powiedział ze ma być cała?], bo obiekt nie jest na środku [?!], bo modelka lepiej wygladałaby w innej fryzurze [możliwe i co dalej?] itp. itd. Cieżka sprawa ogólnie żeby podpasować jakkolwiek ludziom...

    Przypominają mi sie od razu różne zdjęcia z galerii handlowych [np. jedno ze zdjęć z Monnari - nie chce mi sie go szukać w necie teraz, może ktoś zwrócił uwagę ], które również bywają rażąco wątpliwej jakości
    Ostatnio edytowane przez PADI ; 22-01-2007 o 21:38
    D70s | 18-70 | 50 | 70-300 VR | SB-800 | Hoya DMC CPL | Lowepro Off Road
    ..:: http://www.lesniak.ocom.pl/ ::..

  4. #24

    Domyślnie

    PADI - ze wszystkim racja. Ja mam jeszcze jedno wrażenie - im bardziej technika idzie do przodu, tym jest jeszcze gorzej. W sumie nie masz nawet co zdjęć pokazywać - wystarczy, że wyciągasz dużą torbę a z niej duży aparat. I jest pytanie po co ? Przecież fotkę można pstryknąć z komórki - ot tak. A przy okazji można dzwonić, ma kalendarz, dzwonki polifoniczne, śpiewa i tańczy, nie powiem co jeszcze robi ...

    Z drugiej strony, co chyba potwierdza regułę, są wyjątki. Z pół roku temu, jak porobiłem znajomym zdjęcia na chrzcinach, to przy kolejnej wizycie dali mi cały opasły album ze wszystkimi zrobionymi przeze mnie zdjęciami. W życiu nie miałem w jednym momencie tylu moich odbitek w rękach A oni do tej pory się cieszą ...

  5. #25

    Domyślnie

    Ja ostatnio byłem na weselu mojego kolegi. Zdjęcia robiła tam jakaś pani, jak się okazało "artystka" z canonem w łapach, która nie chciała pokazać ani jednego zdjęcia przed zakupem albumu (koszt 1000zł) i nie chciała dać płyty z .jpg do wglądu, żeby można było sobie wybrać jakiś zestaw zdjęć do albumu. Powiedziała, że to wykluczone, bo są chronione prawami autorskimi, tak więc musieli kupić w ciemno i nie są zadowoleni ze zdjęć. Kupili też drugi album z resztą zdjęć i były chyba jeszcze gorsze. Ja im nagrałem moje zdjęcia, bez obróbki - .jpg i dałem dzień po poprawinach i powiedzieli, że fotki są lepsze. Ja bym się załamał po otrzymaniu takich fotek, w dodatku za takie pieniądze :/
    I'm not normally a religious man, but if you're up there, save me, Superman!
    http://instagram.com/adrwoz

  6. #26

    Domyślnie

    Cyrki z udostępnianiem kliszy/nośnika cyfrowego ze ślubów lub robienie problemów, takiej jak opisałeś, to wg mnie jedno ze słabszych zagrań związanych z fotografią profesjonalną. Niby fotograf musi chronić swoją pracę, ale chyba nie tędy droga. Ja bliższy kontakt z tym tematem miałem tylko z okazji własnego ślubu (bo zdjęcia robię w 95% amatorsko), ale nie pamiętam, aby był jakiś wielki problem. Owszem, trochę zapłaciliśmy, ale mam z 40 dużych odbitek ze studia, ze 100 odbitek ze ślubu/wesela, do tego płyty CD i kliszę. Może jednak brak problemów wynikał z tego, że wzięliśmy dużo ze zrobionych zdjęć (około 80% wszystkich).

  7. #27

    Domyślnie

    Ciężko mi powiedzieć, ale tak czy siak byłbym w szoku, jakbym nie mógł zobaczyć zdjęć przed kupnem. Nie chodzi tu nawet o pieniądze, tylko po prosto niechciałbym kupować gniotów.
    I'm not normally a religious man, but if you're up there, save me, Superman!
    http://instagram.com/adrwoz

  8. #28

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez adrian Zobacz posta
    Ja ostatnio byłem na weselu mojego kolegi. Zdjęcia robiła tam jakaś pani, jak się okazało "artystka" z canonem w łapach, która nie chciała pokazać ani jednego zdjęcia przed zakupem albumu (koszt 1000zł) i nie chciała dać płyty z .jpg do wglądu, żeby można było sobie wybrać jakiś zestaw zdjęć do albumu. Powiedziała, że to wykluczone, bo są chronione prawami autorskimi, tak więc musieli kupić w ciemno i nie są zadowoleni ze zdjęć. Kupili też drugi album z resztą zdjęć i były chyba jeszcze gorsze. Ja im nagrałem moje zdjęcia, bez obróbki - .jpg i dałem dzień po poprawinach i powiedzieli, że fotki są lepsze. Ja bym się załamał po otrzymaniu takich fotek, w dodatku za takie pieniądze :/
    na bardzo poważnie - może być na PW - kto to był i gdzie? Nazwisko

  9. #29

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Zbigniew Zobacz posta
    Niby fotograf musi chronić swoją pracę,
    niektóre powody tzw. ochronypowód 1) jak nie ma co pokazać i wstyd mu bo spartolił robote to i chroni.
    powód 2) uważa się za światowej sławy mistrza światła i cienia, którego wysokiej klasy gnioty tylko dla niego stanowią wartość, niestety wszyscy inni mają to w d...
    ...swoją drogą mam nadzieję że konkurencja szybko wyeliminuje ww podmioty

  10. #30

    Domyślnie

    A ja rozumiem zawodowców, którzy nie udostępniają oryginałow klientom. Oczywiście tych dobrych. Dlaczego? Bo często takie fotki wypieszczone przez fotografa trafiają do tanich odbitek w kiosku czy innym badziewiu i potem rodzina oglądając sknocone odbitki dowiaduje się, kto je robił, nie mając pojęcia, że nędzna jakość wynika ze złej obróbki. Co do poglądówek i wybierania zdjęć przez młodą parę są dwie szkoły - jedna wyznaje zasadę, że mogą je sobie wybrać, a druga, której ja jestem wyznawcą, że selekcji zdjęć dokonuje zawodowiec. To on jest w stanie wybrać te dobre zdjęcia, a przede wszystkim nie podchodzi do selekcji emocjonalnie. Przez 8 lat fotografowania na ślubach nigdy ten system mnie nie zawiódł.

    Co do zarabiania na zdjęciach - nie wiem, czy się zrozumieliśmy - ja z tego żyję, ale nie zmienia to faktu, że ci najbardziej nerwowi i przeszkadzający innym reporterzy na konferencjach zwykle robią foty dla pojedynczych kolorowych badziewi typu Fuct czy ShiterExprez, a ci spokojniejsi sprzedają swoje fotki do kilku gazet równocześnie. Czyli nie chodzi tu o jakość i wyjątkowość.

    Co do przeszkadzania rodzinie podczas ślubu - dlaczego nie mają prawa zrobić kilku fotek? Przecież możesz zrobić swoją fotkę i odsunąć się, a nie rozkraczyć się na środku kościoła i czekać nie wiadomo na co. Kolejna sprawa - to jest REPORTAŻ, a nie zdjęcia pozowane - na pozowanie mamy czas w plenerze lub studio. W czym przeszkadza wujek robiący fotkę młodej parze, jeśli nie zasłania ich - puknij zdjęcie jak on robi im fotkę - zapewniam, że młodzi docenią to oglądając później zdjęcia. Nie próbowałeś - sprawdź. Do niedawna pracowałem w firmie, która bierze ze reportaż z plenerem (razem ~100zdjęć) minimum 3000zł - i wiecie co? Jest mnóstwo chętnych. Dlaczego? Bo nie robiliśmy nigdy zamieszania wokół siebie, byliśmy obserwatorami. Za to do tej pory firma jest ceniona przez klientów, ich rodziny a nawet księży i obsługę imprez. Aby robić dobre zdjęcia nie musisz być artystą, wystarczy że jesteś DOBRYM rzemieślnikiem.

Strona 3 z 14 PierwszyPierwszy 1234513 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •