Witam, pytanie jak w temacie. Tak mnie naszlo. Ostatnio podczas jazdy motorem, jakis owad postanowil zaatakowac moje oko.(akurat jak na moment podnioslem szybke kasku) Nawet niezle bolalo. Nastepnego dnia cale bialko oka czerwone, boli. Okulista, badanie, nic sie nie stalo; "ma pan tu recepte na krople" . I po tygodniu wszystko wrocilo do normy.
I tu mnie wlasnie naszla refleksja. Przeciez fotografuje, a to bylo prawe oko.
Ja rozumiem, ze na wszelkie urazy mechaniczne (czyt. przypadkowe nieszczescia) mamy maly wplyw.
Ale ile razy sleczymy przed kompem do pozna w nocy, czytamy przy slabym swietle, pracujemy w pomieszczeniach z klimatyzacja itd...
Czasami przy dlugotrwalym wpatrywaniu sie w wizjer (np kobinacje z recznym ostrzeniem), mam takie wrazenie jakby oko mi sie troche meczylo.
To podsumujmy. Fotografuje, chcialbym to robic jak najdluzej i cieszyc sie sprawnym wzrokiem. Najlepiej bez okularow za te nascie, kilkadziesiat lat. I chyba Wy tez.
To co, dbacie jakos oczy? Moze jakies kropelki profilaktycznie, czy jakas gimnastyka dla oka?
Czy jest na salo okulista-fotograf. Bo chcialbym juz teraz zadbac o wzrok na przyszlosc i przy okazji ciekawi mnie jak do tego tematu podchodzi reszta forumowiczow?
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami