... koniec nudzenia, słonko wyszło i woda się już podnosiła
Dziękuje za wytrwałość i pozdrawiam
Rafal.
Szukaj
Dobre. Gdyby nie to oślepiające słońce byłby genialny minimal. I skoro już kolor to dałbym bardziej pastelowy.
Nic nie poradzę na to, że w pamięci mam jednak tą wersję wcześniejszą, z morskimi fałdkami pościeli. A skąd teraz ta muszla pokrętnej natury kobiecej, czyżby wisiała jakoś nad lustrem zimnym niczym dama nie w humorze?
Autorze, czy to ma być alegoria jakaś smutna do porządków losu męskiego? Po upojnej nocy... czar prysł... i wszystko nagle okazało się już nie takie magiczne, takie zwyczajne... i do roboty trzeba iść, i w brzuchu burczy![]()
Hehehe, nowy dzień i nowe doznaniaNic nie poradzę na to, że w pamięci mam jednak tą wersję wcześniejszą, z morskimi fałdkami pościeli. A skąd teraz ta muszla pokrętnej natury kobiecej, czyżby wisiała jakoś nad lustrem zimnym niczym dama nie w humorze?
Autorze, czy to ma być alegoria jakaś smutna do porządków losu męskiego? Po upojnej nocy... czar prysł... i wszystko nagle okazało się już nie takie magiczne, takie zwyczajne... i do roboty trzeba iść, i w brzuchu burczy
Bez słonka było wcześniej, kolory się zmieniały również.Dobre. Gdyby nie to oślepiające słońce byłby genialny minimal. I skoro już kolor to dałbym bardziej pastelowy.
Dziękuje i pozdrawiam.
Skontaktuj się z nami