Close

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 17 z 17

Wątek: D80 i EN-EL3e

  1. #11

    Domyślnie

    zkruk "Tofifik - jak chcesz zniszczyc akku to rob tak dalej" - a niby dlaczego, że to niby nie jest normalny tryb użytkowania ? Ja jak mi aku padł wyłaczyłem aparat na 30 sek. i ruszył dalej na 20 zdjęć z fleshem i tak przynajmniej 4 razy. I niby to ma zniszczyć akumulator ? Plisss...

  2. #12

    Domyślnie

    Sluchajcie VALWITA - DOBRZE GODO!

  3. #13

    Domyślnie

    "Ja jak mi aku padł wyłaczyłem aparat na 30 sek. i ruszył dalej na 20 zdjęć z fleshem i tak przynajmniej 4 razy. I niby to ma zniszczyć akumulator ?"

    W rzeczy samej, bo wlasnie zasymulowales uzycie wczesniej wspomnianej zarowki. Wykonales eksperyment na pograniczu wydajnosci pradowej, a ta wystepuje, gdy aku jest praktycznie PUSTY. Wlasnie takie zabawy szkodza mu chyba najbardziej, poniewaz moga spowodowac nieodwracalne zmiany chemiczne.
    seek & destroy
    Tyle masz talentu, ile zdolasz go udzwignac...

  4. #14
    Oszczędny w słowach Awatar micruz
    Dołączył
    01 2007
    Miasto
    Gorzów Wlkp.
    Posty
    40

    Domyślnie

    Seeker ma rację. Najważniejsze w każdym akumulatorze jest to, żeby na dłuższy czas nie dopuścić do spadku napięcia poniżej wartości nominalnej dla danego akumulatora. A "ssąc" aku mimo że jest już wyczerpany do zera to właśnie robimy. Kilka takich prób i wydajność akumulatora zacznie spadać...aż w końcu będzie się nadawał tylko na śmietnik.
    D50 i trochę złomu | Tylko Chuck Norris ma idealnie czystą matrycę

  5. #15
    Zbanowany
    Dołączył
    08 2006
    Miasto
    Wrocław Psie Pole, psia mać !
    Posty
    4 992

    Domyślnie

    Dzizasss taka prosta sprawa a tyle czarów .
    Nowy aku wyjmujemy z pudelka . Wkladamy do ładowarki , a nie do body . ładujemy do sygnalizacji naładowania. Wyjmujemy wrzucamy do body . Focimy aż sie rozładuje do sygnalizacji ze jest rozładowany. Wkładamy do ladowarki i znów na MAXa i tak na okrągł 200-300 razy do zużycia akumulatora. Warto go ładowac pelnymi cyklami tylko do tego potrzebny jest zamiennik. Po dłuzszym lezakowaniu najpierw w ładowarke i na MAXa potem w body i do rozladowania. I PO CZARACH !!!

  6. #16

    Domyślnie

    robin102, to nie takie oczywiste, że ładaowanie pełnymi cyklami jest najlepsze. Czytałem gdzieś, że baterie Li-on lubią być często doładowywane, a nie znoszą całkowitego rozładowania. Tak czy siak, ja uważam, że należy je ładować tak często jak komu pasuje
    Nikon, Nikkory, Sigmy... i Tamron
    wigi.pl

  7. #17

    Domyślnie

    Zajmijcie się lepiej robieniem zdjęć, a nie ładowaniem akumulatorków....

    PS. Seeker gadasz bzdury... Mam wykształcenie "elektroniczne" - 5 lat technikum Łączności i 5 lat Politechniki Poznańskiej, a do tego mam żonę po Technologi Chemicznej również na Polotechnice Poznańskiej - specjalizacja: chemiczne źródła prądu. Akumulatory niszczy rozładowywanie przez zwarcie, bo przepływa wtedy zbyt duży prąd, dlatego chodzi taka fama, że nienalezy rozładowywać do końca. "Zajeżdzanie na maxa" akumulatorów za pomoca aparatu nic im nie zrobi bo aparat poniżej ustalonego napięcia mówi "e e" i nie "wydoji" więcej niż może. Poniżej tego napiecia elektronika nie ruszy i koniec. (Ciekawe dlaczego producent nie umieścił nigdzie informacj, że robienie zdjęć na "ostatniej kresce" niszczy akumulator?)
    Aha i doczytaj sobie termin wydajność prądowa i krzywa rozładowania - wtedy podyskutujemy.

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •