Zuza wyszła tragicznie na 8 i 9. Jak zakatarzona "stara" kobieta, zmęczona życiem, praniem, gotowaniem i mężem pijakiem. Zdjęcie 1 to straszny kontrast - obróbka do poprawki na mój gust. Wyszło płasko jak z kompakta. Kadr tragiczny - co to za puste miejsca po bokach? To już naprawdę nie dało się tego ujęcia lepiej skomponować? Dwójka o dziwo wyszła całkiem przyjemnie - jak tylko ją wyprostujesz. 3 - neutralnie, dość naturalnie - czyli w miarę dobrze jak na dziecko. 4 w miarę, choć za sztucznie. 5 to porażka obróbkowa i kadrowa. Świetnie pod względem emocji, ale poza tym - klapa. 6 - jedyne całościowo udane zdjęcie tej modelki. Fajna środowiskowa fota. Tylko te niebieskie sznurówki, przeszywające na wylot zdjęcie, nasze oczy i wychodzące tyłem czaszki. I przechył. 7 - "zbuntowana nastolatka" - też może być, chociaż ten nosek to już mogłeś lekko odczerwienić. To nie jest raczej jej cecha permanentna, tylko tymczasowa niedyspozycja, która powinna podlegać retuszowi. Monika wyszła... nie umiem powiedzieć jak - być może naturalnie - dzieci są różne. Żadne zdjęcie nie jest udane jako fotografia niezależna od albumowej sesji. Łukasz się całkiem dobrze prezentuje - kadry dziwne. 17 wyszła sympatycznie. Nie ma to jak siostrzana... miłość... powiedzmy. 18 za płasko na mój gust - brak trzeciego wymiaru - głębi. O ile była w wersji kolorowej, to tutaj ściana w tle się do nas przybliżyła, a połowa twarzy "wyjarała". Zgubiłeś cały klimat z oryginału.
Ogólnie zatem słabo. Brak tu tej pasji i poszukiwania czegoś więcej. Widać ogromny wpływ pośpiechu na końcowy efekt.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami