Szukaj
nie chciałem wojenki rozpocząć![]()
Lx- był tylko dla wybranych (ale 645 ? to był sprzęt bardziej pro)- nie było mi dane się nim zająć, miałem Spotmatica i marzyłem o super Me (oprócz tych fotografowałem Fed'ami - jakąs starą Agfą no i F801 - piękna maszyna)
wg. mnie nie prześcignęły i w tej technologii w jakiej teraz są matryce mogą nie prześcignąć ( najbardziej do filmu zbliżyło się Fuji - jakże nie docenione )
z cyfry
-używam D700, d40x
-bawiłem się d3, d300 i canon mk2, z Pent: K7 i Kx
niestety z średniego formatu tylko start (zdjęcia wychodziły zadymione - więc nie "polizałem" jeszcze średniego)
na średni format w cyfrze - pewnie jeszcze długo nie będzie mnie stać.
przymierzam się do zrobienia testu podepnę obiektyw Zeissa pod mojego Porsta a następnie z przejściówką do D700 i chcę porównać zakres tonalny obydwóch zdjęć - mój porst nie jest niestety średnim formatem
jeśli chodzi o rozdziałkę to nie ma co się sprzeczać jak w średnim zastosujemy przystawki cyfrowe to mamy całkiem pokaźną rozdziałkę (60,5 Mega Pikseli - np. przystawka Phase One P65+) - ale za jaką cenę - dla mnie nie osiągalna
i pewnie dla wielu również - więc skaner bębnowy, średni format - klisza i bijemy cyfrę po głowie(a co dopiero duży format)
Ostatnio edytowane przez ar22r ; 28-11-2010 o 04:23
Chłopie, ale co Ty kurna porównujesz? Średni czy wielki z lustrzankami małoobrazkowymi? Dobrze się czujesz? Weź ten swój średni analog i idź porobić zdjęcia na amatorskim meczu piłki szmacianej, albo zabierz go na rodzinne wakacje z zestawem uniwersalnej optyki "na każdą okazję". Rozdzielczość przy porównywalnych formatach obrazu wypada już na niekorzyść analoga. Z klatki 36x24 rzadko kiedy udaje się wycisnąć więcej niż jakieś ~10, może 12 MPx w przeliczeniu na jednostki cyfrowe. Przy ISO 100. Nawet amatorskie "niepełnoformatowe" lustra już to osiągnęły parę lat temu.
Z technicznych negatywów cz-b daje się wycisnąć 16, może 20 MPx, ale życzę powodzenia w pracy na co dzień z czułościami ISO 25, góra 64 (i nielicznymi stałkami zdolnymi to przenieść).
Dynamika? W kolorze analog jest w tyle i to niezależnie od wielkości formatu, slajd ma te swoje 5-6 EV, negatyw z 8-9, z czego część i tak idzie się paść przy standardowym odbijaniu na papier. Jedynie niektóre niskokontrastwe negatywy cz-b dobijają do granicy 14-15 EV.
Wysokie czułości? Co oferował analog? Popularne materiały kończyły się na ISO 400, podobnie jak i większość profesjonalnych, slajd był bodaj jeden (Fuji Provia multi 100-1000 jeśli mnie pamięć nie zwodzi), negatywy ze 3 w zakresie 800-1600. A jakość tych materiałów szczególnie na kolana nie rzucała.
Wygoda obsługi i manipulacji obrazem - ten temat lepiej przemilczmy.
I'm one of those bad things that happen to good people
Zapomniałeś jednak o negatywach B&W - tu oczywiście nie o rozdzielczość mi chodzi![]()
Ziarno też ma swoje granice przenoszonej rozdzielczości, wiele zdjęć przy bliższym spojrzeniu (co przy analogach mało kto uskuteczniał) okazuje się wcale nie być aż tak pieruńsko ostre.
Zwykle przy skanowaniu kolorowych slajdów i negatywów, rzadko kiedy realnie przenoszą one więcej niż 2200-2500 ppi, gdzie 2700-3000 ppi to już granica tego, co może przenieść ziarno. A te ostatnie wartości dają nam przy 36x24 jakieś 10-12 MPx.
I'm one of those bad things that happen to good people
pewnie że tak
z tego co wiem
Film analogowy(velvia) ~7,5-8,5 EV
B&W do 12 EV
Lustrzanka cyfrowa (typowa) ~5-6 EV
Kompakt ~3,5 EV
oczy ludzkie około 12-14EV
po za tym matryca zachowuje się w sposób liniowy (błona nie)
jak ktoś ma inne dane to proszę o napisanie
chyba czytałem u A.Mroczka że 100 iso w filmie jednak ma mniejsze ziarno niż 100 iso w cyfrze
Skontaktuj się z nami