E tam, cuś tam jeszcze z pomocami naukowymi można wywołać z zakamarków pamięci. Tylko skąd np. t32 do wywoływacza zdobyć.
Sam negatyw może i nie był rewelacyjny, jednak u nas występował w parze z papierem fotoncolur. I to ten drugi skutecznie psuł reputację, temu pierwszemu.
Wołanie nawet tak przeterminowanego NC1/21 w zimnym procesie BW, odradzam. Bo nic dobrego to nie da. Nawet w celach exsperymentalnych. Ten materiał musi być odbielony inaczej "goowno" widać. Sprawdzone osobiście, wieki temu.
I co by o tym materiale nie mówić, to kasetki od wczesnego orwo idealnie nadawały się do ponownego załadunku. Odkręcany kapsel, szpulka z sprężynką, nic tylko z metra ciąć i ładować.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami