Close

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 19 z 19

Wątek: Orwo color

  1. #11

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wilus Zobacz posta
    Najstarsi górale dawno zapomnieli jak się wywołuje w procesie NC
    E tam, cuś tam jeszcze z pomocami naukowymi można wywołać z zakamarków pamięci. Tylko skąd np. t32 do wywoływacza zdobyć.
    Sam negatyw może i nie był rewelacyjny, jednak u nas występował w parze z papierem fotoncolur. I to ten drugi skutecznie psuł reputację, temu pierwszemu.

    Wołanie nawet tak przeterminowanego NC1/21 w zimnym procesie BW, odradzam. Bo nic dobrego to nie da. Nawet w celach exsperymentalnych. Ten materiał musi być odbielony inaczej "goowno" widać. Sprawdzone osobiście, wieki temu.
    I co by o tym materiale nie mówić, to kasetki od wczesnego orwo idealnie nadawały się do ponownego załadunku. Odkręcany kapsel, szpulka z sprężynką, nic tylko z metra ciąć i ładować.
    Ostatnio edytowane przez szymony ; 19-09-2010 o 01:06
    pozdrawiam Krzysiaczek
    _________________
    lasciate ogni speranza, voi ch'entrate

  2. #12

    Domyślnie

    Google twoim przyjacielem:

    http://www.wywolywanie.com/orwo.html

    X-T2 | 35/2 | 50/2 | ETRSi | 75/2.8
    radek.art.pl / facebook

  3. #13

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lodzermensch Zobacz posta
    Nawet świeży ORWO zawsze był do bani.
    Na temat negatywów ORWO się nie wypowiem bo nie używałem. Robiłem sporo na slajdach ORWO i złego słowa o tych filmach nie powiem.

    Ponieważ kupienie filmów ORWO w czasach komuny graniczyło z cudem, czasami zapasy filmów leżały w lodówce latami. Aby mieć zapas filmów na wakacje trzeba było na nie "polować" od jesieni poprzedniego roku, albo dać łapówkę w sklepie

    Przez wiele lat oddawałem slajdy do wywołania do firm. Firmy wyspecjalizowały się w odczytywaniu kodu na końcu filmu i po spieprzonym wywołaniu pisały karteczkę, że film ma kiepską jakość bo jest przeterminowany.
    Gotowa chemia była droga i trudno dostępna więc używano tą samą chemie wielokrotnie i dlatego jakość byłą tragiczna.

    W jednym z zakładów w których pracowałem mieli laboratorium chemiczne ze wszystkimi odczynnikami do wywoływania filmów ORWO. Kiedy zobaczyłem skład odczynników to tylko szczęka opadła. Jeden z odczynników o ile pamiętam miał wartość 0.000000000000.....0004 do 7 jednostek i jego wielkość była bardzo krytyczna.
    Znajomy poradził aby wywołać jeden film, odczekać kilka dni i przy nieco zmienionych czasach drugi i chemię wylać.
    Efekt wywołania był taki, że nie można było odróżnić filmów ORWO od najlepszych zachodnich slajdów, przy czym cena ORWO było dużo niższa niż markowych filmów.
    Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.

  4. #14

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Władca Pixeli Zobacz posta
    Na temat negatywów ORWO się nie wypowiem bo nie używałem. Robiłem sporo na slajdach ORWO i złego słowa o tych filmach nie powiem.
    Potwierdzam. Gdyby wtedy w labach nie oszczędzali na chemii - ORWO nie miałoby u nas takiej beznadziejnej opinii, bo slajdy robili całkiem OK. I o dziwo - po 25 latach dalej trzymają kolory...

    J

  5. #15
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    12 2008
    Miasto
    Lublin/Kraków
    Posty
    184

    Domyślnie

    Jeśli usilnie chcesz go wykorzystać, to możesz użyć go do lomografii, orwo do niczego innego się nie nadaje. Kiedyś go używano, bo po prostu był tani i łatwo dostępny.
    Nikon D300 / D90/ D70 | T 12-24 |S 24-70 f/2.8 | N 70-200 VR | 35 f/1.8 | N 50 f/1.8 D| 85 f/1.8 | SB-600 | SB-900 | Lee Filters ND |

  6. #16

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez forbes Zobacz posta
    łatwo dostępny.
    Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.

  7. #17

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Władca Pixeli Zobacz posta
    ............Kiedy zobaczyłem skład odczynników to tylko szczęka opadła. Jeden z odczynników o ile pamiętam miał wartość 0.000000000000.....0004 do 7 jednostek i jego wielkość była bardzo krytyczna. ........
    To z jodkiem potasu były takie cyrki.

  8. #18
    Gaduła Awatar wlopis
    Dołączył
    07 2006
    Miasto
    Swarzędz koło Poznania
    Posty
    1 199

    Domyślnie

    W latach siedemdzisiątych z jakością obróbki slajdów było bardzo dobrze, szczególnie w Bydgoszczy. W Poznaniu dobrze wywoływał Pana Jan Kołecki. W latach osiemdziesiątych wszędzie było słabo lub beznadziejnie. Co do dostępności materiałów ORWO, w Poznaniu nie miałem większych problemów. NC19 unikałem jak diabeł święconej wody. Mam ślubne zdjęcia, których praktycznie rodzina nie widziała, gniją w kopercie już 27 lat. Mętny, brązowozielony kolor, a my przy cyfrze czasami narzekamy . Podsumowując, fotografowanie na orwoskich slajdach, była to praktycznie jedyna dostępna technologia dla przeciętnego człowieka, pozwalająca zarejestrować kolor, słaby ale kolor.
    Ostatnio edytowane przez wlopis ; 28-09-2010 o 10:48
    SLR/FX/DX/ N/24/35/50/85/SB800/SB600/NX2

  9. #19

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Władca Pixeli Zobacz posta
    No w sumie RELATYWNIE rzecz biorąc - faktycznie był. Inne były trudniej dostępne - trzeba było po nie przejechać co najmniej dwie granice, w Pewexach artykułów foto nie było...

    J

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •