Przeczytałem raz. Przeczytałem drugi.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...imigranci.html
I na szybko nasunęła się taka refleksja : Jak blisko jesteśmy z naszą młodzieżą, ludźmi i instytucjami odpowiedzialnymi za taki stan w stosunku do naszej rodzimej młodzieży, a w zasadzie dzieci ?
Obawiam się, że bardzo bliskoObym się mylił.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami