Szukaj
Z tekstem zapoznam się póżniej, w każdym razie dzięki za link.
Z moich testów wynika coś innego, a mianowicie:
Tak wygląda zapis sygnału z pilota RTV (prawdopodobnie kodowanie RC5 ) u góry.
I błyski sterujące CLS u dołu.
i jeszcze raz to samo, jako porównanie pojedynczego sygnału
Wydaje mi się, że CLS nie może przesyłać sygnałów na poziomie Mega, czy Ghz. Wynika to z samych przedbłysków lampy, która nie jest się w stanie wygasić w tak krótkim czasie.
Zakładając, że najkrótszy czas błysku to 1/1000s + czas na całkowite wygaszenie palnika, czas pojedynczego sygnału musi być zdecydowanie dłuższy.
Jeśli jednak Twoja uwaga jest słuszna, będę musiał podnieść częstotliwość.
Takich testów jeszcze nie robiłem, gdyż urządzenie jeszcze nie pracuje. Swoją logikę opieram na tym, że lampa nie błyśnie, dopóki nie będzie miała pełnych instrukcji jak to zrobić. A skoro inne urządzenia radiowe tego typu dają radę...
Niestety elektronikiem jestem raczej „atomowym”, od jakiegoś tygodnia rozgryzam temat posiłkując się wiadomościami z netu
Wszelka pomoc będzie więc dla mnie nieoceniona
Na początek....
Sygnał z nadajnika mamy na drugim pinie u góry płytki, wchodzi do scalaka ( tam jest obrabiany i wzmacniany ), następnie przez R2 idzie na tranzystor sterujący Q1 i przez rezystor R3 ( kondensator C2 do wywalenia ) do tranzystora wzmacniającego sygnał i wychodzi nam (na prawym górnym pinie) transoptora D1.
Teraz zakładamy, że jest to nasz „właściwy” sygnał sterujący, który chcemy zmienić na sygnał IR.
Kierujemy więc go na bazę tranzystora T2 ( foto niżej )
Liczę tutaj, że procesor w Sabinie poradzi sobie z filtrowaniem „śmieci”.
Jeśli jednak nie poradzi sobie, chcę spróbować wyemitować IR z takiego układu
gdzie za pomocą PR1 i PR2 będzie można regulować kształt i wypełnienie sygnału.
Teraz mi napisz, czy dobrze kombinuję, czy też to są tylko jakieś moje mżonki
EDIT
Czyli proste jak budowa cepaMyślałem, że siedzi tam dioda IR dużej mocy i sygnał jest lepszej jakości niż z lampy wbudowanej w body
![]()
Ostatnio edytowane przez Art Erie ; 04-05-2010 o 22:45
Jest to jak najbardziej słuszna idea.
Tranzystory winny wystarczyć (niewykluczone, że nawet jeden skoro ten sygnał już jest kondycjonowany do sterowania opto) i wg mnie wkładanie tam 555 nie powinno być konieczne, a nawet może nam przysporzyć kłopotu dokładając kolejnego "laga" na drodze sygnału. Tym bardziej, że definicja stałej czasowej przy 555 jest przez RC więc nie jest to coś ekstremalnie stałego i powtarzalnego.
Albo inaczej. We wnętrzu transoptora mamy własnie diodę podczerwoną, jako sterowanie. Więc gdyby naszą diodę podłączyć właśnie zamiast wejścia transoptora to winno działać, bo w końcu dokładnie takie przekazanie sygnału następuje w transoptorze.
Postaram się jutro w pracy nagrać błyski CLS na kamerę szybką, może uda nam się coś więcej wykminić w kwestii istniejących opóźnień.
pozdrawiam,
Tomek
TymancjO /Tomasz Tomanek/
głównie |D800|D700|80-200/2.8|85/1.8|17-35/2.8|"...to jest moja wina, i moge ja zwalić na kogo chcę!" Homer Simpson
Do 555 podchodzę jak "pies do jeża", bo to skomplikuje dodatkowo układ, a tego przeciez nie chcemy
Sygnał mamy przygotowany do diody, która się znajduje w transoptorze, ale jest on zdecydowanie zbyt słaby, by go przeczytała Sabina.
SB 800 pracuje na fotodiodzie, a nie na fototranzystorze; więc jej czułośc jest mocno ograniczona (zapewne by nie czytać zakłóceń zewnętrzych).
Układ 2 tranzystorów ( Darlington - czy jak tam się to pisze ) ma za zadanie impulsowe zasilenie diody nadawczej w celu zwiększenia mocy nadawania, co ma docelowo zagwarantować komunikację z Sabiną
Być może pomysł nagrania błysków lampy coś wniesie, ale bardziej wiarygodny jest odczyt z oscyloskopu ( w moim przypadku Audacity ); nie warto się sugerować "piłą" na dole impulsu, gdyż nie są to sygnały CLS a jedynie zapis wyładowań w żarniku lampy. Sygnał CLS należy odczytywać jako impuls o długości od/do zbocza sygnału ignorując piłokształtny środek przebiegu.
EDIT
Skąd masz takie dane?
SB 800 1/128 mocy pojedynczy błysk.
Ostatnio edytowane przez Art Erie ; 04-05-2010 o 23:20
to jest najdłuższy czas błysku w normalnej synchronizacji, przy mocy M 1/1 (dokładnie 1/1050). Ostatnia strona instrukcji SB800. Najkrótsze z czasów w TTL będą poniżej 1/40.000 s. Nie mam pojęcia jakie sa czasy przedbłysków komunikacyjnych i przedbłysków pomiarowych, ale będa z tych krótszych, bo sa małej mocy.
W trybie FP czas błysku jest długi i pewnie ma cos koło 1/250 s.
W sprawie rozgryzania CLS konsultowałes się z GrzeiskN ? (czytaj od postu 14 http://forum.nikoniarze.pl/showthrea...=133549&page=2 )
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Trudno dyskutować z ekspertem od światła błyskowego, zwłaszcza gdy moje informacje na temat sekwencji CLS są znikome.
Nie zgłębiałem tematu sekwencji, gdyż nie mam zamiaru programować procesora pod kątem weryfikacji i wprowadzania poprawek w sekwencji CLS. Wychodzę z założenia, że skoro body i lampy komunikują się ze sobą, to posiadają odpowiednie układy do odbioru, weryfikacji i interpretowania sygnału. W tym przypadku nie ma (chyba) potrzeby wyważania otwartych drzwi.
Do tego co chcę zrobić wystarczył mi rzut okiem na wykresy sekwencji CLS i przebiegi czasowe http://dptnt.com/2009/11/nikon-cls-a...ghting-part-i/
Jeśli moje założenia są błędne, okaże się to już wkrótce i wtedy będę szukał przyczyny, w każdym razie nawet czasy rzędu 1/40 000 s nie są barierą dla częstotliwości 433MHz ( można użyć wyższej ).
Z GrzeiskN nie kontaktowałem się jeszcze, choć śledzę wątek ( nie jestem na bieżąco).
Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda tak, że jedzie do mnie dodatkowy kpl. Phottix i jakieś dodatkowe elektroniczne manele.
O ewentualnych sukcesach i porażkach będę informował na bieżąco.
Tutaj włoska produkcja (link znaleziony przez kolegę lazik_s ) http://www.nikonclub.it/forum/index....ic=109131&st=0
Zdjęcie prototypu ( zdjęcie pochodzi z powyższego wątku )
Cały układ prawdopodobnie podobny do tego schematu
W środku to co zakreślone, to procesor zaprogramowany na kontrolę sygnałów, czyli coś czego chcę uniknąć.
W każdym razie 433MHz jest częstotliwością zupełnie wystarczającą do transmisji sekwencji CLS ( moim skromnym zdaniem pakietu kilku 1 i 0 (jedynek i zer ).
Darlington ma sens jeśli 2. z tranzystorów jest wysokoprądowy (chyba że chcesz uzyskać duże wzmocnienie, ale nie wydaje mi się bo w tym przypadku chodzi tylko o włączanie/wyłączanie diody)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_Darlingtona
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1073780.html
Jakby co także służę zakurzoną wiedzą elektronika.
Tak chodzi o zasilanie impulsowe diody (wzmocnione), by miała „kopa”.
Dzięki za deklarowaną pomoc, przydadzą się każde dodatkowe dwie półkule
Jeśli zauważysz błędy w schematach, lub rozumowaniu daj znać
Zmontowałem do testów układ nadawczy IR, może nie wygląda to profesjonalnie ale działa
Wprowadziłem pewne zmiany a mianowicie diodę LD274 zastąpiłem diodą TSIP5200, wywaliłem też rezystor R1 4,7k gdyż dioda nie chciała „świecić” (jeśli będzie się palić, trzeba będzie dać jakiś mały rezystor); dołożyłem też jeden kondensator ( w sumie jest 3000uF zamiast 2000uF).
Teraz już wszystko działa i emituje piękne impulsy IR
Czekamy więc na listonosza, zestaw Phottix jest w jego rękach![]()
tutaj sygnał sterujący jest na tyle duży że darlington nie wniesie nic wielkiego, ale też nie zaszkodzi.tak chodzi o zasilanie impulsowe diody (wzmocnione), by miała „kopa”.
To w międzyczasie można połączyć oba przetworniki zamiast photixem kabelkiem, i już będziemy wiedzieć że sama zmiana sygnałów światło -> "prąd" -> światło, działa poprawnie i wyzwala zdalną sabinkę. Potem jak podepnie się tor radiowy i przestanie działać, będziemy wiedzieć, że to w nim tkwi problem.Czekamy więc na listonosza, zestaw Phottix jest w jego rękach
So far so good !
Pozdrawiam,
Tomek
Ostatnio edytowane przez tymancjo ; 05-05-2010 o 19:59 Powód: 12h w pracy.
TymancjO /Tomasz Tomanek/
głównie |D800|D700|80-200/2.8|85/1.8|17-35/2.8|"...to jest moja wina, i moge ja zwalić na kogo chcę!" Homer Simpson
Skontaktuj się z nami